Recenzje
Trening Jaguara. Obudź w sobie pewność siebie i osiągaj zamierzone cele
WAKACYJNY TRENING JAGUARA!
Jak obudzić w sobie pewność siebie i osiągać zamierzone cele To wie Dagmara Gmitrzak, trenerka rozwoju osobistego. W książce pt. „Trening jaguara" (SENSUS) poleca ćwiczenia, które dadzą moc do działania. Dlaczego jaguar Bo, jak mówi autorka, jaguar inspiruje nas do życia w prawdzie, bez ukrywania tego, kim jesteśmy. Każdy ma swoją ścieżkę do przejścia i potencjał do wykorzystania, a Dagmara Gmitrzak podpowiada tylko, jak to odnaleźć. W jej książce znajdziecie sposoby na koncentrację i nurkowanie w głąb siebie, trening uważności, kompendium dotyczące celów, porady jak przekształcać lęk i strach w moc, ćwiczenia na wzmacnianie siebie! Pożyteczne wskazówki dla globtrotera, który chce wybrać się w głąb siebie, by pracować duchowo nad sobą.
Jak obudzić w sobie pewność siebie i osiągać zamierzone cele To wie Dagmara Gmitrzak, trenerka rozwoju osobistego. W książce pt. „Trening jaguara" (SENSUS) poleca ćwiczenia, które dadzą moc do działania. Dlaczego jaguar Bo, jak mówi autorka, jaguar inspiruje nas do życia w prawdzie, bez ukrywania tego, kim jesteśmy. Każdy ma swoją ścieżkę do przejścia i potencjał do wykorzystania, a Dagmara Gmitrzak podpowiada tylko, jak to odnaleźć. W jej książce znajdziecie sposoby na koncentrację i nurkowanie w głąb siebie, trening uważności, kompendium dotyczące celów, porady jak przekształcać lęk i strach w moc, ćwiczenia na wzmacnianie siebie! Pożyteczne wskazówki dla globtrotera, który chce wybrać się w głąb siebie, by pracować duchowo nad sobą.
Cogito 12 (474)
Siedem dróg do relaksacji. Naucz się, jak pokonać stres
Byłam bardzo ciekawa tej książki ponieważ jak każdy po całym dniu pełnym wrażeń jestem bardzo zestresowana. I książka okazała się strzałem w 10. Napisana prostym i zrozumiałym językiem podzielonym na poszczególne działy.
Stresu niestety nie da się wyeliminować z naszego życia dlatego ta książka tak bardzo pomaga. Mamy tutaj m.in.:
Dlatego tak ważne jest zrobienie pewnych prostych rzeczy dla siebie. Książka Mateusza Karbowskiego to propozycja dla wszystkich zestresowanych ludzi.
Jest tutaj siedem prostych i łatwych dróg do relaksacji.
Znajdziesz tu szczegółowe informacje na temat prawidłowego oddychania, świadomego treningu napinania i rozluźniania mięśni, a także szybkich wycieczek do prywatnego raju. Zrozumiesz, jak wykorzystywać potęgę NLP i medytację w celu osiągnięcia spokoju. Dowiesz się więcej o autohipnozie i jej wpływie na Twój stan psychiczny, a na końcu poznasz założenia treningu autogennego, doskonale sprawdzającego się w leczeniu nerwic czy zaburzeń snu. Kwadrans dziennie - tylko tyle trzeba, abyś osiągnął harmonię w życiu!
Stresu niestety nie da się wyeliminować z naszego życia dlatego ta książka tak bardzo pomaga. Mamy tutaj m.in.:
- Kontrolowanie oddechu, czyli pierwsza dobra reakcja na stres
- Sztuka wizualizacji, czyli wyobraźnia do Twoich usług
- Zalety autohipnozy, czyli droga do stanu głębszej relaksacji
Dlatego tak ważne jest zrobienie pewnych prostych rzeczy dla siebie. Książka Mateusza Karbowskiego to propozycja dla wszystkich zestresowanych ludzi.
Jest tutaj siedem prostych i łatwych dróg do relaksacji.
Znajdziesz tu szczegółowe informacje na temat prawidłowego oddychania, świadomego treningu napinania i rozluźniania mięśni, a także szybkich wycieczek do prywatnego raju. Zrozumiesz, jak wykorzystywać potęgę NLP i medytację w celu osiągnięcia spokoju. Dowiesz się więcej o autohipnozie i jej wpływie na Twój stan psychiczny, a na końcu poznasz założenia treningu autogennego, doskonale sprawdzającego się w leczeniu nerwic czy zaburzeń snu. Kwadrans dziennie - tylko tyle trzeba, abyś osiągnął harmonię w życiu!
probeczkomania.bloog.pl 2015-06-10
Spełnione marzenia. Siła wiary, siła myśli
Marzymy, wierzymy, realizujemy cele, plany i pragnienia, codziennie myślimy o tym, czego chcemy, wciąż jednak tak wiele jest poza naszym zasięgiem. Jest tyle wspaniałych rzeczy, które umieszczamy w szufladce „niemożliwe”. A co, jeśli istnieje sposób na urzeczywistnienie tych marzeń, które do tej pory wydawały się nierealne?
Dr Wayne W. Dyer w ciągu swoich 75 lat życia napisał ponad trzydzieści poradników, spośród których wiele gościło na liście bestsellerów New York Timesa. Najbardziej znane publikacje to „Pokochaj siebie” (sprzedana w 35 milionach egzemplarzy), „Potęga intencji”, „Kieruj swoim życiem” czy „Jak masz problem – rozwiąż go!”. Uzyskał doktorat z doradztwa edukacyjnego na Uniwersytecie Stanowym Wayne, otworzył prywatny gabinet, prowadzi wykłady dotyczące samorozwoju, udziela się w programach radiowych, telewizyjnych i ciągle pisze.
Ma niespożytą energię i wciąż podsycaną potrzebę dzielenia się z nami tym wszystkim, co jemu samemu pomogło przeżyć swoje życie w zgodzie, miłości i poczuciu spełnienia. Nazywany jest „ojcem motywacji” jako osoba, która zainspirowała wielu ludzi do tego, by przeżywali swoje życie pełniej, odkryli samych siebie na poziomie duchowym, uporali się z ograniczeniami, kompleksami, bezradnością i zaczęli radzić sobie z przeciwnościami.
Na polski rynek, dzięki wydawnictwu Helion, trafia właśnie najnowsza z jego książek – „Spełnione marzenia. Siła wiary, siła myśli”. Dzięki niej dowiemy się, co tak naprawdę oznacza „niemożliwe” i jak sprawić, by stało się możliwym.
Autor dzieli książkę na dwie części. Pierwsza dotyczy odkrycia w sobie najwyższego „ja”, o istnieniu 20150607_155547którego niektórzy ludzie nie mają pojęcia. Ponad naszym ego, ponad naszą duszą jest jeszcze coś więcej i tylko działając w zgodzie z boskim pierwiastkiem, mamy szansę zjednoczyć się z energią, która ma moc sprawczą. Aby jednak poznać siebie, musimy pozbyć się błędnych i blokujących przekonań, narzuconych w toku wychowania, internalizacji (stopniowe przyjmowanie cudzych postaw, norm, poglądów za własne) czy stereotypów. Musimy zacząć myśleć pozytywnie i nie skupiać się na tym, co ogranicza.
Druga część przedstawia pięć podstaw spełnionych pragnień. W pierwszym rozdziale dr Dyer uczy jak prawidłowo używać wyobraźni. Następnie wyjaśnia, jak tworząc w umyśle wizję przekształcać rzeczywistość, zacząć zachowywać się i odczuwać zgodnie z tą wizją oraz chronić ją przed negatywnymi wpływami zewnętrznymi. Ważnymi zagadnieniami są w tej części programowanie podświadomości i wykorzystywanie snu jako narzędzia zmiany codzienności.
„Tworząc w swoim umyśle ideał, możesz się z nim zidentyfikować tak dalece, aż staniecie się jednym i tym samym, dzięki czemu przekształcisz siebie w niego.” – Neville
Na koniec autor stawia kilka pytań, na które należy samemu odpowiedzieć, aby uzmysłowić sobie czy jesteśmy gotowi do zmian i czy pielęgnujemy w sobie odczucia i przekonania, które mogłyby udaremnić ich dokonanie. Wielokrotnie podkreśla potrzebę zespolenia się z wyższą siłą, otworzenie się na przepływ energii, wykorzystanie boskiego elementu, który jest w nas zaszczepiony. Wiara jest tym, co pozwala nam dokonać rzeczy, o których do tej pory myśleliśmy, że są niemożliwe.
„Wierząc z pełną pasją w coś, co nie istnieje, tworzymy to.” – Zorba
„Spełnione marzenia. Siła wiary, siła myśli” to poradnik dotyczący sztuki kreowania życia w zgodzie z sobą samym i jedności ze światem. To też instrukcja patrzenia na rzeczywistość w inny sposób, niż opierający się jedynie na pięciu cielesnych zmysłach.
Dr Wayne W. Dyer w ciągu swoich 75 lat życia napisał ponad trzydzieści poradników, spośród których wiele gościło na liście bestsellerów New York Timesa. Najbardziej znane publikacje to „Pokochaj siebie” (sprzedana w 35 milionach egzemplarzy), „Potęga intencji”, „Kieruj swoim życiem” czy „Jak masz problem – rozwiąż go!”. Uzyskał doktorat z doradztwa edukacyjnego na Uniwersytecie Stanowym Wayne, otworzył prywatny gabinet, prowadzi wykłady dotyczące samorozwoju, udziela się w programach radiowych, telewizyjnych i ciągle pisze.
Ma niespożytą energię i wciąż podsycaną potrzebę dzielenia się z nami tym wszystkim, co jemu samemu pomogło przeżyć swoje życie w zgodzie, miłości i poczuciu spełnienia. Nazywany jest „ojcem motywacji” jako osoba, która zainspirowała wielu ludzi do tego, by przeżywali swoje życie pełniej, odkryli samych siebie na poziomie duchowym, uporali się z ograniczeniami, kompleksami, bezradnością i zaczęli radzić sobie z przeciwnościami.
Na polski rynek, dzięki wydawnictwu Helion, trafia właśnie najnowsza z jego książek – „Spełnione marzenia. Siła wiary, siła myśli”. Dzięki niej dowiemy się, co tak naprawdę oznacza „niemożliwe” i jak sprawić, by stało się możliwym.
Autor dzieli książkę na dwie części. Pierwsza dotyczy odkrycia w sobie najwyższego „ja”, o istnieniu 20150607_155547którego niektórzy ludzie nie mają pojęcia. Ponad naszym ego, ponad naszą duszą jest jeszcze coś więcej i tylko działając w zgodzie z boskim pierwiastkiem, mamy szansę zjednoczyć się z energią, która ma moc sprawczą. Aby jednak poznać siebie, musimy pozbyć się błędnych i blokujących przekonań, narzuconych w toku wychowania, internalizacji (stopniowe przyjmowanie cudzych postaw, norm, poglądów za własne) czy stereotypów. Musimy zacząć myśleć pozytywnie i nie skupiać się na tym, co ogranicza.
Druga część przedstawia pięć podstaw spełnionych pragnień. W pierwszym rozdziale dr Dyer uczy jak prawidłowo używać wyobraźni. Następnie wyjaśnia, jak tworząc w umyśle wizję przekształcać rzeczywistość, zacząć zachowywać się i odczuwać zgodnie z tą wizją oraz chronić ją przed negatywnymi wpływami zewnętrznymi. Ważnymi zagadnieniami są w tej części programowanie podświadomości i wykorzystywanie snu jako narzędzia zmiany codzienności.
„Tworząc w swoim umyśle ideał, możesz się z nim zidentyfikować tak dalece, aż staniecie się jednym i tym samym, dzięki czemu przekształcisz siebie w niego.” – Neville
Na koniec autor stawia kilka pytań, na które należy samemu odpowiedzieć, aby uzmysłowić sobie czy jesteśmy gotowi do zmian i czy pielęgnujemy w sobie odczucia i przekonania, które mogłyby udaremnić ich dokonanie. Wielokrotnie podkreśla potrzebę zespolenia się z wyższą siłą, otworzenie się na przepływ energii, wykorzystanie boskiego elementu, który jest w nas zaszczepiony. Wiara jest tym, co pozwala nam dokonać rzeczy, o których do tej pory myśleliśmy, że są niemożliwe.
„Wierząc z pełną pasją w coś, co nie istnieje, tworzymy to.” – Zorba
„Spełnione marzenia. Siła wiary, siła myśli” to poradnik dotyczący sztuki kreowania życia w zgodzie z sobą samym i jedności ze światem. To też instrukcja patrzenia na rzeczywistość w inny sposób, niż opierający się jedynie na pięciu cielesnych zmysłach.
urodaizdrowie.pl Iwona
Naucz ich, jak mają Cię traktować! Praktyczny podręcznik asertywności. Wydanie II rozszerzone
Wyduś to z siebie zamiast dusić w sobie
Wiele z nas niesłusznie hoduje w sobie przekonanie, że okazywanie lub odczuwanie negatywnych emocji, takich jak złość, rozżalenie, rozczarowanie, zakłopotanie jest niestosowne. Blokada może wynikać z tego, że rozmawiamy z klientem lub osobą bliską, której nie chcemy urazić. Wolimy pewne sytuacje przemilczeć, by się nie narazić lub nie psuć atmosfery.
Przekonanie, że negatywne emocje są czymś złym to główny czynnik blokujący Twój rozwój. Wcale nie powinnaś ich ukrywać, przemilczeć i udawać, że nic się nie stało, z prostego powodu – do podobnych sytuacji będzie dochodziło w przyszłości.
Informowanie innych o tym, że ich zachowanie źle na nas wpływa jest podstawą zdrowia i dobrego samopoczucia. Co inni z tym zrobią – ich sprawa, ale jeśli dokładnie opiszesz czego oczekujesz, odzyskasz równowagę i kontrolę nad kierunkiem, w którym zmierza relacja.
„Negatywne emocje przypominają ból zęba. Zapowiada się zawsze niewinnie. Na początki ćmi, potem świdruje, aż ból staje się nie do wytrzymania, sprawiając, że nie możesz już skoncentrować się na niczym innym, głowa ci pęka i nawet najmniejsza rzecz jest w stanie wyprowadzić cię z równowagi. Ból przekazuje ci informację – człowieku, zrób coś z tym. Jak mam radzić sobie z ludźmi, którzy przekraczają granice mojego terytorium? Bardzo podobnie, – tutaj też warto powiedzieć, co Cię boli, kiedy konkretnie się nasila oraz czego chcesz w zamian.”
Jak poradzić sobie z klientem, który na nas wrzeszczy, używa obraźliwych sformułowań?
Postępuj według schematu:
Czuję… się zmieszany
Kiedy Pan/ Pani… obrzuca mnie wyzwiskami
Oczekuję… spokojnej rozmowy
Jeżeli Pan/ Pani tego nie zrobi, będę zmuszony… odłożyć słuchawkę
Działanie – konsekwencja – odłożenie słuchawki
Przykład przekazu: „Jest mi przykro, że uważa mnie Pan/Pani za osobę niekompetentną. Bardzo proszę nie używać takich określeń w rozmowie ze mną. Inaczej będę zmuszony zakończyć rozmowę.”
Otwarte mówienie o tym, co się nam nie spodobało nie należy do najprzyjemniejszych, ale to, co dzieje się po asertywnej rozmowie, można porównać z magią – dajemy innym szansę na zmianę postępowania, pozbawiamy się negatywnych emocji zamiast dusić je w sobie i przenosić na inne sfery życia. Możemy być zaskoczeni tym, że inni naprawdę są skłonni do współpracy, a nawet przeprosin, jeśli skonkretyzujemy nasze oczekiwania.
Wiele z nas niesłusznie hoduje w sobie przekonanie, że okazywanie lub odczuwanie negatywnych emocji, takich jak złość, rozżalenie, rozczarowanie, zakłopotanie jest niestosowne. Blokada może wynikać z tego, że rozmawiamy z klientem lub osobą bliską, której nie chcemy urazić. Wolimy pewne sytuacje przemilczeć, by się nie narazić lub nie psuć atmosfery.
Przekonanie, że negatywne emocje są czymś złym to główny czynnik blokujący Twój rozwój. Wcale nie powinnaś ich ukrywać, przemilczeć i udawać, że nic się nie stało, z prostego powodu – do podobnych sytuacji będzie dochodziło w przyszłości.
Informowanie innych o tym, że ich zachowanie źle na nas wpływa jest podstawą zdrowia i dobrego samopoczucia. Co inni z tym zrobią – ich sprawa, ale jeśli dokładnie opiszesz czego oczekujesz, odzyskasz równowagę i kontrolę nad kierunkiem, w którym zmierza relacja.
„Negatywne emocje przypominają ból zęba. Zapowiada się zawsze niewinnie. Na początki ćmi, potem świdruje, aż ból staje się nie do wytrzymania, sprawiając, że nie możesz już skoncentrować się na niczym innym, głowa ci pęka i nawet najmniejsza rzecz jest w stanie wyprowadzić cię z równowagi. Ból przekazuje ci informację – człowieku, zrób coś z tym. Jak mam radzić sobie z ludźmi, którzy przekraczają granice mojego terytorium? Bardzo podobnie, – tutaj też warto powiedzieć, co Cię boli, kiedy konkretnie się nasila oraz czego chcesz w zamian.”
Jak poradzić sobie z klientem, który na nas wrzeszczy, używa obraźliwych sformułowań?
Postępuj według schematu:
Czuję… się zmieszany
Kiedy Pan/ Pani… obrzuca mnie wyzwiskami
Oczekuję… spokojnej rozmowy
Jeżeli Pan/ Pani tego nie zrobi, będę zmuszony… odłożyć słuchawkę
Działanie – konsekwencja – odłożenie słuchawki
Przykład przekazu: „Jest mi przykro, że uważa mnie Pan/Pani za osobę niekompetentną. Bardzo proszę nie używać takich określeń w rozmowie ze mną. Inaczej będę zmuszony zakończyć rozmowę.”
Otwarte mówienie o tym, co się nam nie spodobało nie należy do najprzyjemniejszych, ale to, co dzieje się po asertywnej rozmowie, można porównać z magią – dajemy innym szansę na zmianę postępowania, pozbawiamy się negatywnych emocji zamiast dusić je w sobie i przenosić na inne sfery życia. Możemy być zaskoczeni tym, że inni naprawdę są skłonni do współpracy, a nawet przeprosin, jeśli skonkretyzujemy nasze oczekiwania.
http://kobietawe-biznesie.pl/ Marta Szyszko
Pamięć genialna! Poznaj triki i wskazówki mistrza
„Mam słabą pamięć”, „Nie mam pamięci do liczb”, „Moja pamięć jest dobra, ale krótka” – te i im podobne opinie na temat możliwości naszej pamięci obala autor książki „Pamięć genialna!”, czyli Dominic O’Brien. To człowiek, który w dzieciństwie miał ogromne problemy z koncentracją. Przez cały okres szkolny uważał się za osobę o słabych możliwościach intelektualnych – co było mocno podsycane przez jego otoczenie, w tym głównie nauczycieli. I oto, ten sam człowiek, jako dorosły mężczyzna, ośmiokrotnie zdobywa tytuł Międzynarodowego Mistrza Pamięci. Jak to możliwe, skoro kiedyś nie potrafił zapamiętać kilku nowych słów w obcym języku, nauczyć się krótkiego wiersza czy nawet skoncentrować się na tyle, by policzyć do końca zadanie matematyczne? Okazuje się, że pamięć możemy rozwijać niemal w nieskończoność. Wystarczy tylko poznać kilka trików i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.
Przygoda Dominica O’Briana z treningiem pamięci rozpoczęła się w 1987 roku. Początkowo jego celem było zapamiętanie jednej losowo ułożonej talii 52 kart. W 2002 roku trafił do Księgi rekordów Guinessa, gdyż zapamiętał potasowane karty aż z 54 talii (54 talie x 52 karty = 2808 kart!). Z tego co pisze w swojej książce, zamierza pobić ten rekord, zapamiętując losową sekwencję kart ze 100 talii (czyli łącznie 5200 kart). Gdzie leży tajemnica? W wyobraźni, strukturze, indywidualnie przypisanych kodach, schematach oraz w regularnej praktyce.
Z wyobraźni potrafi korzystać każdy z nas. Wystarczy zamknąć oczy i np. wyobrazić sobie rozległą plażę, usłyszeć szum morza, poczuć słońce na twarzy i krople słonej wody na skórze, usłyszeć odgłosy przelatujących ptaków… Jakbym tam była! I to właśnie jest siła wyobraźni, która potrafi nas przenieść w dowolnie wybrane przez nas miejsce. Jeśli to, co chcemy zapamiętać, skojarzymy z jakimś przedmiotem lub osobą, które następnie umieścimy w konkretnej, wyobrażonej przestrzeni – angażując do tego maksymalnie swoje zmysły, to sukces mamy zapewniony. Zwykle jednak do zapamiętania mamy więcej niż jedno słowo, więc warto do tego dodać metodę powiązań. Mówi ona o tym, że każde słowo da się, w miarę logicznie, połączyć z dowolnym innym słowem, a to z kolejnym i kolejnym. Przykład, który podaje autor, to układ pięciu przypadkowych wyrazów: skrzypce, rycerz, walizka, naszyjnik, śnieżka oraz jego pomysł na utworzenie między nimi powiązania:
Wyobraź sobie, że słyszysz słodki dźwięk skrzypiec. Gra na nich rycerz! Stwórz w swojej głowie ten obraz. Wyobraź sobie, jak trudno rycerzowi w pełnej zbroi przyłożyć skrzypce do podbródka. U stóp rycerza stoi walizka – może mieć żywe kolory albo być stara i zniszczona. Otwierasz ją i znajdujesz w środku naszyjnik z diamentami – światło słoneczne odbija się od klejnotów i sprawia, że diamenty wydają się iskrzyć. Odbite światło razi Cię w oczy tak, że musisz je zmrużyć. Kiedy odwracasz wzrok, w policzek uderza Cię śnieżka. Czujesz na skórze przenikające zimno.
Oczywiście najlepiej, by skojarzenia i historyjki były wymyślone przez nas samych i odzwierciedlały pierwsze skojarzenia, jakie przyjdą nam do głowy. Ważne także, żeby od razu powtórzyć sobie cała scenkę w głowie, a następnie wracać do niej co jakiś czas, by zapadła nam w pamięci na stałe. Metoda zabawna i bardzo skuteczna, więc warto z niej korzystać na co dzień.
W książce „Pamięć genialna!” znajdziecie jeszcze wiele innych technik pomagających zapamiętać znacznie dłuższe sekwencje słów, a nawet liczb, losowy układ kart, listę zakupów, plan prezentacji czy materiał na egzamin. Każda technika jest opatrzona ćwiczeniem do samodzielnego przetestowania, więc czytelnik od razu ma okazję sprawdzić jej skuteczność na sobie.
Przygoda Dominica O’Briana z treningiem pamięci rozpoczęła się w 1987 roku. Początkowo jego celem było zapamiętanie jednej losowo ułożonej talii 52 kart. W 2002 roku trafił do Księgi rekordów Guinessa, gdyż zapamiętał potasowane karty aż z 54 talii (54 talie x 52 karty = 2808 kart!). Z tego co pisze w swojej książce, zamierza pobić ten rekord, zapamiętując losową sekwencję kart ze 100 talii (czyli łącznie 5200 kart). Gdzie leży tajemnica? W wyobraźni, strukturze, indywidualnie przypisanych kodach, schematach oraz w regularnej praktyce.
Z wyobraźni potrafi korzystać każdy z nas. Wystarczy zamknąć oczy i np. wyobrazić sobie rozległą plażę, usłyszeć szum morza, poczuć słońce na twarzy i krople słonej wody na skórze, usłyszeć odgłosy przelatujących ptaków… Jakbym tam była! I to właśnie jest siła wyobraźni, która potrafi nas przenieść w dowolnie wybrane przez nas miejsce. Jeśli to, co chcemy zapamiętać, skojarzymy z jakimś przedmiotem lub osobą, które następnie umieścimy w konkretnej, wyobrażonej przestrzeni – angażując do tego maksymalnie swoje zmysły, to sukces mamy zapewniony. Zwykle jednak do zapamiętania mamy więcej niż jedno słowo, więc warto do tego dodać metodę powiązań. Mówi ona o tym, że każde słowo da się, w miarę logicznie, połączyć z dowolnym innym słowem, a to z kolejnym i kolejnym. Przykład, który podaje autor, to układ pięciu przypadkowych wyrazów: skrzypce, rycerz, walizka, naszyjnik, śnieżka oraz jego pomysł na utworzenie między nimi powiązania:
Wyobraź sobie, że słyszysz słodki dźwięk skrzypiec. Gra na nich rycerz! Stwórz w swojej głowie ten obraz. Wyobraź sobie, jak trudno rycerzowi w pełnej zbroi przyłożyć skrzypce do podbródka. U stóp rycerza stoi walizka – może mieć żywe kolory albo być stara i zniszczona. Otwierasz ją i znajdujesz w środku naszyjnik z diamentami – światło słoneczne odbija się od klejnotów i sprawia, że diamenty wydają się iskrzyć. Odbite światło razi Cię w oczy tak, że musisz je zmrużyć. Kiedy odwracasz wzrok, w policzek uderza Cię śnieżka. Czujesz na skórze przenikające zimno.
Oczywiście najlepiej, by skojarzenia i historyjki były wymyślone przez nas samych i odzwierciedlały pierwsze skojarzenia, jakie przyjdą nam do głowy. Ważne także, żeby od razu powtórzyć sobie cała scenkę w głowie, a następnie wracać do niej co jakiś czas, by zapadła nam w pamięci na stałe. Metoda zabawna i bardzo skuteczna, więc warto z niej korzystać na co dzień.
W książce „Pamięć genialna!” znajdziecie jeszcze wiele innych technik pomagających zapamiętać znacznie dłuższe sekwencje słów, a nawet liczb, losowy układ kart, listę zakupów, plan prezentacji czy materiał na egzamin. Każda technika jest opatrzona ćwiczeniem do samodzielnego przetestowania, więc czytelnik od razu ma okazję sprawdzić jej skuteczność na sobie.
Opsychologii.pl - Porta i centrum praktyków psychologii Agnieszka Pawłowska