ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Żydowska mądrość w biznesie. Jak odnieść prawdziwy sukces dzięki lekcjom z Tory i innych starożytnych tekstów

„Pieniądz lubi mądrość” – przekonują autorzy książki, a są nimi rabin Levi Brackman (prowadzi warsztaty dla przedsiębiorców) oraz Sam Jaffe (dziennikarz ekonomiczny i właściciel firmy konsultingowej). Obydwaj panowie twierdzą, że przysłowiowy „łeb do interesów” przypisywany Żydom to nie mit. Na listach najbogatszych ludzi na świecie 10% stanowią osoby pochodzenia żydowskiego, a wśród laureatów nagrody Nobla Żydzi stanowią aż 30%. Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem autorów odpowiedź tkwi w wiedzy płynącej z Tory i Kabały. „Przez tysiące lat Tora i zawarte w niej opowieści, tradycyjne interpretacje i wartości były wpajane każdemu Żydowi od dzieciństwa do późnej starości. Mimo że niektórzy Żydzi odsunęli się od aktywnego studiowania Tory w ciągu ostatnich dwóch stuleci, i tak dorastali w społeczeństwie przesiąkniętym jej naukami i wyjątkowym spojrzeniem na świat”. Ze starożytnej wiedzy można czerpać także dziś, wykorzystując ją w różnych dziedzinach życia, w tym także w biznesie. Zdaniem autorów współczesne zasady zarządzania, zgodnie z którymi należy przywiązywać szczególną wagę m.in. do starannej obsługi klienta oraz do szczegółowego poznawania konkurencji, choć inaczej nazywane, świetnie sprawdzały się także w czasach przed Chrystusem.
Lokalna mp, 2011-11-17

Żydowska mądrość w biznesie. Jak odnieść prawdziwy sukces dzięki lekcjom z Tory i innych starożytnych tekstów

„Pieniądz lubi mądrość” – przekonują autorzy książki, a są nimi rabin Levi Brackman (prowadzi warsztaty dla przedsiębiorców) oraz Sam Jaffe (dziennikarz ekonomiczny i właściciel firmy konsultingowej). Obydwaj panowie twierdzą, że przysłowiowy „łeb do interesów” przypisywany Żydom to nie mit. Na listach najbogatszych ludzi na świecie 10% stanowią osoby pochodzenia żydowskiego, a wśród laureatów nagrody Nobla Żydzi stanowią aż 30%. Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem autorów odpowiedź tkwi w wiedzy płynącej z Tory i Kabały. „Przez tysiące lat Tora i zawarte w niej opowieści, tradycyjne interpretacje i wartości były wpajane każdemu Żydowi od dzieciństwa do późnej starości. Mimo że niektórzy Żydzi odsunęli się od aktywnego studiowania Tory w ciągu ostatnich dwóch stuleci, i tak dorastali w społeczeństwie przesiąkniętym jej naukami i wyjątkowym spojrzeniem na świat”. Ze starożytnej wiedzy można czerpać także dziś, wykorzystując ją w różnych dziedzinach życia, w tym także w biznesie. Zdaniem autorów współczesne zasady zarządzania, zgodnie z którymi należy przywiązywać szczególną wagę m.in. do starannej obsługi klienta oraz do szczegółowego poznawania konkurencji, choć inaczej nazywane, świetnie sprawdzały się także w czasach przed Chrystusem.
Lokalna mp, 2011-11-17

Gotowanie dla geeków. Nauka stosowana, niezłe sztuczki i wyżerka

21 lipca 2011 r. do księgarń trafiła „Kuchnia dla geeków" Jeffa Pottera, czyli książka kucharska napisana z myślą o informatykach. Autor - właściciel firmy IT - w typowym dla tej branży języku wyjaśnia, jak szybko zgłębić tajniki gotowania. Geek to człowiek, który dąży do pogłębienia swojej wiedzy i umiejętności w wybranej dziedzinie, jednak jego zainteresowanie wykracza poza zwykłe hobby. Najczęściej są to nowoczesne technologie. Na 406 stronach Potter radzi geekom, jak przygotować kuchnię i składniki do gotowania, jak czytać i interpretować przepisy, jakie znaczenie podczas gotowania i pieczenia mają powietrze i temperatura oraz jakie związki chemiczne są używane w kuchni. Następnie udziela rad, jak przygotować różne warianty śniadań, drinków, ciast, przekąsek, sałat, zup, sosów, marynat, dań głównych i deserów. Książka jest przeplatana wywiadami z ekspertami kulinarnymi i naukowcami, wypowiadającymi się na temat m.in. dopasowywania napojów alkoholowych do potraw, wrażliwości smakowej, pizzy i kuchni modernistycznej (nowatorskiego podejścia do gotowania). Charakterystyczną cechą publikacji jest język. Zamiast „smażenia ryby w panierce" widnieje „Opiekanie na patelni jest jedną z tych bardzo prostych technik obróbki termicznej, które zapewniają fantastyczny aromat i przy okazji gwarantują unieszkodliwienie wszelkich bakterii znajdujących się na powierzchni produktu. Kluczem do uzyskania bogatego smaku tej brązowej skorupki otaczającej rybę jest zastosowanie żeliwnej patelni, która wyróżnia się większą masą termalną". Wszystkie rady i przepisy opisano w sposób naukowy. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Helion. Jej cel to urozmaicenie diety informatyków, składającej się zdaniem Pottera głównie z pizzy, oraz odciągnięcie ich od monitorów, ponieważ „pora spojrzeć na gotowanie jak na nowy, pasjonujący algorytm". Przygotowanie posiłku jest przecież ciągiem jasno zdefiniowanych czynności dających oczekiwany efekt, a gotowanie przypomina zgłębianie linijek kodu.=
Gastronauci.pl OZAL, 2011-11-17

Spokój z każdym oddechem. Codzienne medytacje uzdrawiające życie

Oto kolejna książka z tych, o których w pełni będę mogła wypowiedzieć się dopiero za jakiś czas, gdyż to kolejna pozaycja, którą częściowa należy sprawdzić na własnej skórze. Jednak w odróżnieniu od książek relaksacyjnych, które do tej pory czytałam, ta jest bardziej... uduchowiona niż praktyczna. "7 dróg do relaksacji" oraz "Droga do wewnętrznej równowagi" to książki pisane przez ludzi trochę takich jak ja: szukających sposobu, jak nie dać się codzienności, kombinujących, jak uwolnić się od stresu i zachować spokój. Dwie poprzednie książki były bardziej zbiorem technik i rad. Natomiast Thich Nhat Hanh to Mistrz, co widać na pierwszy rzut oka - prawda, że widać :)? To, co pisze w "Spokoju z każdym oddechem" to rozważania, wskazówki, jak cieszyć się każdym dniem, jak znaleźć przyjemność w pozornie prozaicznych czynnościach, takich jak przygotowywanie śniadania czy mycie zębów. Autor wiele miejsce poświęca na ćwiczenie uważności, które jest niczym innym, jak po prostu byciem tu i teraz, w teraźniejszości. Tylko na nią bowiem mamy wpływ i to w niej zawiera się nasze szczęście. Tymczasem mamy skłonność do nadmiernego analizowania i rozpamiętywania tego, co już było i zamartwiania się tym, co dopiero będzie. A to bez sensu, gdyż nasze szczęście znajduje się w teraźniejszości, w dokładnie tej chwili. Wielokrotnie w tym tekście autor odwołuje się do buddyzmu, to właśnie na naukach Buddy opierają się jego teorie. I znów: to, co mi się podoba to fakt, że teksty zawarte w tej książce są dostosowane do współczesnych realiów. Autor pisze w którymś momencie wprost: jeśli nie chcesz specjalnie poświęcać czasu na praktyki duchowe, nie musisz tego robić. Ćwiczenia uważności i elementy medytacji możesz wykorzystać nawet w drodze do pracy: skup się na drodze, którą pokonujesz, zsynchronizuj oddech z krokami. W ogóle chciałam napisać, że odkąd wprowadzam w praktykę to, czego dowiaduję się z książek, rzadziej się denerwuje, rzadziej nawiedzają mnie czarne myśli, a jeśli już się pojawią, to wiem, co robić: wdech, wydech, spokój. Wdech, wydech, spokój. Niby niewiele, ale dobroczynne skutki świadomego oddychania i relaksacji zaczynam powoli odczuwać. I chociaż "Spokój z każdym oddechem" podoba mi się chyba najmniej z dotychczas prezentowanych pozycji, a to dlatego, iż jest to książka bardziej do przemyślenia i do "wgryzienia" się dokładnie w to, co autor pisze, to z pewnością jest to pozycja zasługująca na uwagę.
slowoczytane.blogspot.com Scarletka, 2011-11-16

Synuś. Instrukcja obsługi dla rodziców

Kiedy Rysio miał kilka dni, tygodni, bardzo często brałam go na ręce, przytulałam, całowałam, zdarzało się, że zasypiał w naszym małżeńskim łóżku. Duże grono starszego ode mnie pokolenia krytykowało mnie, że rozpieszczam dziecko, że Mały nauczy się mną manipulować i za chwilę będzie robił „sceny” wymuszenia mojej uwagi np. na środku chodnika. Słuchałam tej krytyki i zastanawiałam się czy rzeczywiście robię błąd. Czułam jednak, że Rysiu tego właśnie potrzebuje. Do dzisiaj postępuję tak jak wcześniej, lecz mam w nosie uwagi innych. W poradniku „Synuś. Instrukcja obsługi dla rodziców” po raz pierwszy przeczytałam, że chłopcy potrzebują więcej uwagi, czułości i miłości rodziców niż dziewczynki! Mówiła mi o tym kiedyś koleżanka. Jej słowa wtedy bardzo mi pomogły przetrwać krytykę mojego zachowania przez pozostałe osoby. Gdybym wiedziała o tym wcześniej, zaoszczędziłabym sporo nerwów. Dalej, autorka książki tłumaczy, że niemowlęta nie potrafią manipulować swoimi rodzicami! One potrzebują przytulenia i innych form bliskości, gdyż tylko wtedy czują się bezpieczne i kochane. Banalne stwierdzenie, prawda? A jednak jest mnóstwo ludzi, którzy myślą inaczej i podają w wątpliwość sens częstej bliskości mamy i maleństwa. Przeczytacie też, że maluch jest w stanie przespać całą noc dopiero, gdy jego waga osiągnie 5,5 kg.! A co to znaczy- „całą noc”? O tym też poinformuje autorka. Pisze ona o wielu aspektach wychowania i pielęgnacji małego mężczyzny: jakie imię wybrać (opisano nawet tradycje nadawania imion w różnych kręgach kulturowych), jak karmić, usypiać, utrzymywać higienę. Znajdziemy też parę słów o rozwoju w poszczególnych miesiącach aż do osiągnięcia przez niego 1,5 roku oraz wiele przydatnych rad.
odkrywczamama.blogspot.com 2011-11-07

Ale pyszne! Tata gotuje

Gdy miałyśmy z siostrą kilka lat, pewnej soboty nasza mama musiała wyjść na cały dzień. Zostałyśmy w domu z tatą. Wszystko było ok., do momentu pierwszego posiłku. Tata, który nigdy nie wtrącał się w sprawy kulinarne, miał według wskazówek mamy przygotować (po raz pierwszy?) jajecznicę. Niby nic prostszego, niby nie może się nie udać... A jednak... Głodni musieliśmy czekać na powrót mamy (pamiętacie jeszcze, jak nie było pizzy na telefon?!). Od kilku lat gotowanie stało się modne. Gotują gwiazdy na ekranach TV, szefowie kuchni zdradzają swoje kulinarne sekrety, księgarnie i kioski mają w ofercie „kilogramy” książek i czasopism doskonalących umiejętności gotowania. Ale czy dociera to do zapracowanych, zmęczonych (i 100% męskich żeby nie było ;) ) mężów i ojców naszych dzieci? Raczej na zasadzie „O zobacz kochanie, Nigela ugotowała to i tamto. Może zrobimy to w niedzielę na obiad?”. Przychodzi niedziela, cieszysz się, że wspólnie zrobicie coś razem. Wchodzicie do kuchni. Nie wymagasz wiele- niech tylko poda Ci nóż do filetowania. Ale słyszysz „Kochanie, a który to?”. No dobra, to niech sklaruje masło. „YYY co mam zrobić?”- pyta samiec. I już masz dosyć. Niech wyjdzie już z Twojego terytorium i pójdzie oglądać mecz, bo inaczej nie zjecie obiadu do wieczora! I jak tu wyjść w porze obiadowej, zostawiając tatę z dziećmi? Trzymam w ręce jedyny poradnik kulinarny adresowany właśnie do tatusiów! A w nim facet tłumaczy facetom jak robić zakupy produktów żywnościowych, pokazuje i objaśnia funkcjonowanie podstawowego sprzętu kuchennego, wyjaśnia co jak kroić, co to jest deglasacja, klarowanie, blanszowanie i inne. Książka przedstawia zdecydowanie męskie podejście- oto przykład: „Gotowanie jest jak wymiana świec zapłonowych. Początkowo wydaje się, że to zadanie dla ekspertów. Potem, któregoś dnia, ktoś wręcza Ci odpowiednie narzędzia, udziela kilku cennych wskazówek, aż nagle zdajesz sobie sprawę, że wymiana świec to banalna sprawa.”- pisze autor. Poza tym podaje mnóstwo prostych przepisów na pyszne dania dla całej rodziny, na przykład na śniadanie- francuskie tosty czy frittatę. Na drugie śniadanie do szkoły, pracy- kanapkę klubową z indykiem lub sałatkę szefa kuchni. Na obiad- pierś z kurczaka piccata albo brudny ryż. Na deser można przyrządzić ciasto lodowo- lemoniadowe lub muffinki. A na kolację- pumpernikiel z rodzynkami. Brzmi skomplikowanie, ale uwierzcie, że przepisy są niezwykle proste! I oczywiście jest ich więcej niż wspominam powyżej. Ponadto nasi mężczyźni znajdą tu zdjęcia i wskazówki, jak nakryć do stołu, dowiedzą się krok po kroku jak przygotować kolację na 12 osób lub urządzić przyjęcie urodzinowe dziecka! Czyż nie warto mieć takiej książki na półce w kuchni? Odkładam już ten poradnik i przekazuję go Mężowi. Choć gotuje świetnie i profesjonalnie obsługuje kuchenne sprzęty, jakoś rzadko to robi. Trzeba to zmienić! A krokiem pierwszym do tego jest wręczenie mu książki „Ale pyszne! Tata gotuje”. Jest ona dostępna między innymi tutaj. Muszę jeszcze wspomnieć o moim Tacie! Kilka lat temu okazało się, że drzemie w nim talent kulinarny! Gotuje najlepszy bigos, piecze pyszną pieczeń ze schabu na winie i … mniam mniam! A wyobraźcie sobie jaką ma radochę, gdy się go chwali... Kiedyś nie pomyślałabym nawet, że mój tata potrafi wyczarować takie pyszności. A jednak!
odkrywczamama.blogspot.com 2011-11-03