Recenzje
Cząstki przyciągania. Jak budować niestandardowe kampanie reklamowe
Cząstki przyciągania to 200 stron poszukiwania odpowiedzi na pytanie – jak budować niestandardowe kampanie reklamowe. Autorką zbioru przeszło 150 polskich kampanii reklamowych jest Natalia Hatalska – znany ekspert w dziedzinie alternatywnych form komunikacji marketingowej. Kiedy dotarła do mnie paczka z Onepress zawierająca tę książkę, praktycznie rozerwałam opakowanie, żeby móc jej dotknąć. A po kilku minutach, z wypiekami na twarzy, zaczęłam lekturę…
Moja pierwsza reakcja? Album jest boski. Kolorystyka i styl publikacji mnie oszołomił. A ikonki symbolizujące poszczególne cząstki – po prostu mnie urzekły. Majstersztyk wizualny. No i ten kolor… Zakochałam się zanim przebrnęłam przez wstęp.
Zwykle czytam książki w jakimś celu, nawet jeśli nie dotyczą wprost moich zainteresowań. Cząstki opowiadają o kampaniach reklamowych, a w związku z tym, że nie jestem bezpośrednio z tej branży – postanowiłam znaleźć na łamach publikacji coś wyjątkowego dla siebie. Zaczęłam więc szukać odpowiedzi na pytanie – w jaki sposób powinnam projektować i tworzyć komunikaty do swoich odbiorców, aby były magnetyczne, zapadały w pamięć i wywoływały oczekiwane efekty. Moją odpowiedź znalazłam.
Natalia Hatalska pokusiła się o nazwanie elementów, które według niej, stanowią sedno niestandardowych kampanii reklamowych. Nazwała te elementy „cząstkami przyciągania” i poświęciła im cały album. Myślę, że można je spokojnie potraktować jako check-listę do projektowania niestandardowych… komunikatów i przekazów. Bo w świecie tak wielkiego szumu informacyjnego, aby wyróżnić się czymś z masy przeciętnych komunikatów – trzeba tworzyć oryginalne i nieszablonowe rzeczy. Zwłaszcza kiedy zależy nam, aby wybrana treść dotarła do najszerszej publiczności, była udostępniana dalej i dalej i zaczęła dla nas pracować.
Cząstki przyciągania wg Natalii Hatalskiej to:
Pochłaniając album, szkicowałam na tablecie moje skojarzenia z każdą z opisywanych cząstek. Przyjrzyj im się bliżej i zastanów, z czym Tobie się kojarzą.
Autorka pisze, że każda niestandardowa kampania reklamowa, którą prezentuje w albumie spełnia przynajmniej jeden z tych schematów. Większość z nich wywołuje konkretne odczucia, angażuje do podjęcia konkretnych działań, albo wywołuje tak wielkie zdziwienie, że nie sposób przejść obok nich obojętnie. Marzy mi się tworzenie takich tekstów i takich publikacji, które realizowałyby takie oto założenia. Dużo przede mną do zrobienia, ale z taką wiedzą na pewno jestem bliżej celu.
A na zakończenie – co mnie szczególnie urzekło. Autorka zebrała w swoim albumie tylko krajowe kampanie. Dla każdej z nich stworzyła dedykowaną notatkę, w której zwraca uwagę na charakterystyczne jej elementy. Przyznam, że znam wiele z tych kampanii, w kilku z nich uczestniczyłam jako klient. Ale oglądając je w szerszym kontekście – znalazłam kolejne płaszczyzny do ich postrzegania. To było bardzo odświeżające uczucie.
Moja pierwsza reakcja? Album jest boski. Kolorystyka i styl publikacji mnie oszołomił. A ikonki symbolizujące poszczególne cząstki – po prostu mnie urzekły. Majstersztyk wizualny. No i ten kolor… Zakochałam się zanim przebrnęłam przez wstęp.
Zwykle czytam książki w jakimś celu, nawet jeśli nie dotyczą wprost moich zainteresowań. Cząstki opowiadają o kampaniach reklamowych, a w związku z tym, że nie jestem bezpośrednio z tej branży – postanowiłam znaleźć na łamach publikacji coś wyjątkowego dla siebie. Zaczęłam więc szukać odpowiedzi na pytanie – w jaki sposób powinnam projektować i tworzyć komunikaty do swoich odbiorców, aby były magnetyczne, zapadały w pamięć i wywoływały oczekiwane efekty. Moją odpowiedź znalazłam.
Natalia Hatalska pokusiła się o nazwanie elementów, które według niej, stanowią sedno niestandardowych kampanii reklamowych. Nazwała te elementy „cząstkami przyciągania” i poświęciła im cały album. Myślę, że można je spokojnie potraktować jako check-listę do projektowania niestandardowych… komunikatów i przekazów. Bo w świecie tak wielkiego szumu informacyjnego, aby wyróżnić się czymś z masy przeciętnych komunikatów – trzeba tworzyć oryginalne i nieszablonowe rzeczy. Zwłaszcza kiedy zależy nam, aby wybrana treść dotarła do najszerszej publiczności, była udostępniana dalej i dalej i zaczęła dla nas pracować.
Cząstki przyciągania wg Natalii Hatalskiej to:
- Zaangażowanie
- Użyteczność
- Bliskość
- Emocje
- Kontekst
- Czas
- Zaskoczenie.
Pochłaniając album, szkicowałam na tablecie moje skojarzenia z każdą z opisywanych cząstek. Przyjrzyj im się bliżej i zastanów, z czym Tobie się kojarzą.
Autorka pisze, że każda niestandardowa kampania reklamowa, którą prezentuje w albumie spełnia przynajmniej jeden z tych schematów. Większość z nich wywołuje konkretne odczucia, angażuje do podjęcia konkretnych działań, albo wywołuje tak wielkie zdziwienie, że nie sposób przejść obok nich obojętnie. Marzy mi się tworzenie takich tekstów i takich publikacji, które realizowałyby takie oto założenia. Dużo przede mną do zrobienia, ale z taką wiedzą na pewno jestem bliżej celu.
A na zakończenie – co mnie szczególnie urzekło. Autorka zebrała w swoim albumie tylko krajowe kampanie. Dla każdej z nich stworzyła dedykowaną notatkę, w której zwraca uwagę na charakterystyczne jej elementy. Przyznam, że znam wiele z tych kampanii, w kilku z nich uczestniczyłam jako klient. Ale oglądając je w szerszym kontekście – znalazłam kolejne płaszczyzny do ich postrzegania. To było bardzo odświeżające uczucie.
Projectmanagerka.pl Project Managerka
Jednominutowy Negocjator. Proste sposoby na korzystniejsze kontrakty
Jednominutowy Negocjator. Proste sposoby na korzystniejsze kontrakty - tutaj towarzyszymy sprzedawcy, który wyjechał z żoną na upragnione wakacje, choć trafi tam na warsztaty z leczenia negocjofobii.
Web Audit - Robert Drózd Robert Drózd, 2014-03-28
Pokonaj stres z Kaizen
Jak zwalczyć stres? I kto w tym starciu ma więcej szans?
„Pokonaj stres z Kaizen” to poradnik nieco nietypowy. Jarosław Gibas nie staje na pozycji wszechwiedzącego guru, który ma jedyną i niepowtarzalną receptę na wyeliminowanie nerwowych momentów z życia każdego. I już w tym miejscu należy przyklasnąć w geście uznania, bo autor nie mami czytelnikami pustymi obietnicami. Co więcej, co rusz podkreśla, że stresu nie da się zlikwidować całkowicie. Można go za to poznać i okiełznać. Jak zatem funkcjonować w stresogennym otoczeniu?
Nie ma co ukrywać, stres jest ponadczasowy. Towarzyszy ludziom od zawsze. Zmieniają się jedynie jego źródła. Jarosław Gibas bardzo wiarygodnie podpowiada, jak krok po kroku go oswoić, by przestał nas paraliżować i utrudniać codzienne funkcjonowanie.
„Pokonanie stresu to niego jego całkowita likwidacja”
Terapeuta proponuje filozofię małych kroków, zwaną Kaizen. Jej wcielenie w życie może szybko zaowocować pozytywnymi zmianami. Autor serwuje w książce szereg przykładowych sytuacji generujących mniejsze lub większe odczuwanie stresu. Co ciekawe, jest ono determinowane nie tylko przez otoczenie, ale też przez naszą osobowość i jakość naszego życia.
„Pokonaj stres z Kaizen” pozwala poznać nieco stres od podszewki i zrozumieć, w jakim stopniu negatywne myśli nakręcają spiralę strachu w czasem bardzo prozaicznych sytuacjach. Krok po kroku można jednak z tym walczyć, dzięki kilku technikom. Kluczowe jest m.in. zmiana perspektywy i dystansu. Dopiero, kiedy rozłożymy własny stres na czynniki pierwsze, dostrzeżemy światełko w tunelu, które popchnie nas do działania.
Ogromnym plusem tej publikacji jest podejście do czytelnika. Jarosław Gibas traktuje go jak partnera do dyskusji, któremu wnikliwie i powoli tłumaczy, że momenty pełne nerwów wcale nie muszą takie być, jeśli tylko zaczniemy nad nimi pracować. Warto spróbować.
„Pokonaj stres z Kaizen” to poradnik nieco nietypowy. Jarosław Gibas nie staje na pozycji wszechwiedzącego guru, który ma jedyną i niepowtarzalną receptę na wyeliminowanie nerwowych momentów z życia każdego. I już w tym miejscu należy przyklasnąć w geście uznania, bo autor nie mami czytelnikami pustymi obietnicami. Co więcej, co rusz podkreśla, że stresu nie da się zlikwidować całkowicie. Można go za to poznać i okiełznać. Jak zatem funkcjonować w stresogennym otoczeniu?
Nie ma co ukrywać, stres jest ponadczasowy. Towarzyszy ludziom od zawsze. Zmieniają się jedynie jego źródła. Jarosław Gibas bardzo wiarygodnie podpowiada, jak krok po kroku go oswoić, by przestał nas paraliżować i utrudniać codzienne funkcjonowanie.
„Pokonanie stresu to niego jego całkowita likwidacja”
Terapeuta proponuje filozofię małych kroków, zwaną Kaizen. Jej wcielenie w życie może szybko zaowocować pozytywnymi zmianami. Autor serwuje w książce szereg przykładowych sytuacji generujących mniejsze lub większe odczuwanie stresu. Co ciekawe, jest ono determinowane nie tylko przez otoczenie, ale też przez naszą osobowość i jakość naszego życia.
„Pokonaj stres z Kaizen” pozwala poznać nieco stres od podszewki i zrozumieć, w jakim stopniu negatywne myśli nakręcają spiralę strachu w czasem bardzo prozaicznych sytuacjach. Krok po kroku można jednak z tym walczyć, dzięki kilku technikom. Kluczowe jest m.in. zmiana perspektywy i dystansu. Dopiero, kiedy rozłożymy własny stres na czynniki pierwsze, dostrzeżemy światełko w tunelu, które popchnie nas do działania.
Ogromnym plusem tej publikacji jest podejście do czytelnika. Jarosław Gibas traktuje go jak partnera do dyskusji, któremu wnikliwie i powoli tłumaczy, że momenty pełne nerwów wcale nie muszą takie być, jeśli tylko zaczniemy nad nimi pracować. Warto spróbować.
katarzynastec.wordpress.com katarzynastec, 2014-03-27
Nawyk samodyscypliny. Zaprogramuj wewnętrznego stróża
Nawyk samodyscypliny. Zaprogramuj wewnętrznego stróża - system Neila Fiore nie jest może tak rozbudowany jak Davida Allena, ale w pewien sposób go uzupełnia.
Zaczynamy od wyjaśnień dlaczego właściwie mamy problemy z zarządzaniem czasem i zwlekaniem – Fiore szuka przede wszystkim przyczyn psychologicznych – i tego, że istniejące sposoby na organizację czasu idą pod prąd naszych naturalnych skłonności. Zamiast nas ciągnąć, to popychają.
Najważniejszą koncepcją w tej książce był dla mnie odwrotny harmonogram (w oryginale Un-Schedule) czyli sposób wykorzystania kalendarza, gdzie planujemy nie pracę, ale… przerwy w pracy i rozrywkę – a resztę wypełniamy zgodnie z tym co nam podpowiada nasz podstawowy system, np. GTD.
Tu oryginał ma ocenę 4,2/5. Aha, okładka i polski podtytuł moim zdaniem nietrafione, bo nie chodzi o to, żeby siebie tłuc. ;-)
Zaczynamy od wyjaśnień dlaczego właściwie mamy problemy z zarządzaniem czasem i zwlekaniem – Fiore szuka przede wszystkim przyczyn psychologicznych – i tego, że istniejące sposoby na organizację czasu idą pod prąd naszych naturalnych skłonności. Zamiast nas ciągnąć, to popychają.
Najważniejszą koncepcją w tej książce był dla mnie odwrotny harmonogram (w oryginale Un-Schedule) czyli sposób wykorzystania kalendarza, gdzie planujemy nie pracę, ale… przerwy w pracy i rozrywkę – a resztę wypełniamy zgodnie z tym co nam podpowiada nasz podstawowy system, np. GTD.
Tu oryginał ma ocenę 4,2/5. Aha, okładka i polski podtytuł moim zdaniem nietrafione, bo nie chodzi o to, żeby siebie tłuc. ;-)
Web Audit - Robert Drózd Robert Drózd, 2014-03-28
Nawyk samodyscypliny. Zaprogramuj wewnętrznego stróża
Nawyk samodyscypliny. Zaprogramuj wewnętrznego stróża - system Neila Fiore nie jest może tak rozbudowany jak Davida Allena, ale w pewien sposób go uzupełnia.
Zaczynamy od wyjaśnień dlaczego właściwie mamy problemy z zarządzaniem czasem i zwlekaniem – Fiore szuka przede wszystkim przyczyn psychologicznych – i tego, że istniejące sposoby na organizację czasu idą pod prąd naszych naturalnych skłonności. Zamiast nas ciągnąć, to popychają.
Najważniejszą koncepcją w tej książce był dla mnie odwrotny harmonogram (w oryginale Un-Schedule) czyli sposób wykorzystania kalendarza, gdzie planujemy nie pracę, ale… przerwy w pracy i rozrywkę – a resztę wypełniamy zgodnie z tym co nam podpowiada nasz podstawowy system, np. GTD.
Tu oryginał ma ocenę 4,2/5. Aha, okładka i polski podtytuł moim zdaniem nietrafione, bo nie chodzi o to, żeby siebie tłuc. ;-)
Zaczynamy od wyjaśnień dlaczego właściwie mamy problemy z zarządzaniem czasem i zwlekaniem – Fiore szuka przede wszystkim przyczyn psychologicznych – i tego, że istniejące sposoby na organizację czasu idą pod prąd naszych naturalnych skłonności. Zamiast nas ciągnąć, to popychają.
Najważniejszą koncepcją w tej książce był dla mnie odwrotny harmonogram (w oryginale Un-Schedule) czyli sposób wykorzystania kalendarza, gdzie planujemy nie pracę, ale… przerwy w pracy i rozrywkę – a resztę wypełniamy zgodnie z tym co nam podpowiada nasz podstawowy system, np. GTD.
Tu oryginał ma ocenę 4,2/5. Aha, okładka i polski podtytuł moim zdaniem nietrafione, bo nie chodzi o to, żeby siebie tłuc. ;-)
Web Audit - Robert Drózd Robert Drózd, 2014-03-28
Jednominutowy Menedżer oraz zarządzanie samym sobą
Jednominutowy Menedżer oraz zarządzanie samym sobą - tu mamy historię pracownika agencji reklamowej, który właśnie zawalił prezentację przed najważniejszym klientem. Pełny żalu do swojego szefa i firmy siedzi w kawiarni, planując napisać wypowiedzenie i… poznaje tam szczęśliwą ze swojej pracy animatorkę zabaw dla dzieci, która zechce się z nim podzielić odrobiną.
Web Audit - Robert Drózd Robert Drózd, 2014-03-28
Jednominutowy Menedżer oraz zarządzanie samym sobą
Jednominutowy Menedżer oraz zarządzanie samym sobą - tu mamy historię pracownika agencji reklamowej, który właśnie zawalił prezentację przed najważniejszym klientem. Pełny żalu do swojego szefa i firmy siedzi w kawiarni, planując napisać wypowiedzenie i… poznaje tam szczęśliwą ze swojej pracy animatorkę zabaw dla dzieci, która zechce się z nim podzielić odrobiną.
Web Audit - Robert Drózd Robert Drózd, 2014-03-28