ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Radzka radzi: Tobie dobrze w tym!

W tym sezonie książki blogerów pojawiają się na księgarnianych półkach jak grzyby po deszczu w lasach! Swoimi pierwszymi publikacjami chwalą się: Charlize Mystery, Radzka, Zosia Cudny z Make Cooking Easier oraz Anwen z Włosomaniaczek. Którą książkę warto kupić z okazji mikołajek?(...)

(...)



Radzka - Radzka radzi: Tobie dobrze w tym!

To poradnik vlogerki Radzkiej, która faktycznie zna się na modzie. Dziewczyna zwraca uwagę na dobór ubrań do typu sylwetki, na materiały i fasony. To może być ciekawa i warta uwagi pozycja, bogata w liczne ciekawostki i istotne informacje. Zdecydowanie lepiej postawić na Radzką niż na Charlize Mystery.(...)
se.pl kim

Trening Jaguara. Obudź w sobie pewność siebie i osiągaj zamierzone cele

„Trening Jaguara” to książka przypominająca swym rozmiarem zeszyt A5 i ma około 130 stron. W środku zaś popatrzeć można na ilustracje autorstwa Dominiki Gmitrzak – rysunki jaguarów.

Książka Dagmary Gmitrzak może spodobać się ludziom chcącym popracować nad swoją pewnością siebie jak również tym, którzy chcą się czegoś dowiedzieć o jaguarach, pisanych tu z wielkiej litery. Na przykład jakie cechy się mu przypisuje.

Znaleźć tu można małe błędy w druku, ale jest ich niewiele i nie są jakimś większym problemem. Przykładem może być chociażby brak spacji pomiędzy wyrazami.

Są tu różne ćwiczenia, jak również części zwane „Praktyka”. Odnaleźć tu można również różne inspirujące cytaty. Mnie osobiście spodobał się na przykład taki oto tekst: „Musisz uwierzyć, że jesteś tu z jakiegoś powodu. Musisz uwierzyć, że to Ty możesz coś zmienić i musisz uwierzyć, że znajdziesz swoją drogę!” (James Weeks, „Across the King’s River”).

W środku publikacji przeczytać można również kilka słów na temat samej autorki, trenerki rozwoju osobistego, terapeutki holistycznej, spod jej „pióra” wyszła także książka „Obudź swoją kreatywność”.

Jest to ciekawa publikacja, z różnymi interesującymi ćwiczeniami do wykonania, niektóre odwołują się do wizualizacji. Ładnie również wyglądają wspomniane przeze mnie wcześniej ilustracje/rysunki jaguarów. Komponuje się to z całą pozycją, tematem przewodnim. Jak również z okładką, na której dostrzec możemy przedstawiciela tegoż gatunku.

Reasumując pomimo małych błędów w druku (o których praktycznie możemy zapomnieć i o nich nie wspominać) jest to schludna, ładna i przejrzysta książka. Z ciekawym przesłaniem, różnymi ćwiczeniami i z dodatkiem cytatów, które mogą się spodobać, mobilizować czy pozytywnie nastawiać.

Udanych podróży w głąb siebie :)
swiatairi.blogspot.com Airi

Radzka radzi: Tobie dobrze w tym!

Moda jest jedną z najbardziej ulotnych dziedzin kultury, lecz jednocześnie ma duży wpływ na to, jak się czujemy we własnej skórze, co osiągamy dzięki swojemu wizerunkowi” - czytamy na okładce książki Magdaleny Kanoniak, pt. Radzka radzi: Tobie dobrze w tym!

Radzka to wrocławska vlogerka (czyli video blogerka) zajmująca się modą, a przede wszystkim motywowaniem do rozpoznania swojego typu figury, stylu i odnalezienia swojej urody przez umiejętne podkreślenie jej.

Na vlogowym kanale https://www.youtube.com/user/raaadzka, który śledzę od ponad roku, znajdziemy bardzo żywiołową prowadzącą, która optymistycznie i z zaraźliwym entuzjazmem opowiada o tym, co się nosi i jak, wspomina o historii mody i marek odzieżowych, podpowiada, na jakie inspiracje książkowe, filmowe czy kulturowe warto zwrócić uwagę, a przede wszystkim działa terapeutycznie. Vlog Radzki to nie tylko kopalnia pomysłów modowych, ale też swego rodzaju kolorowa odtrutka na szarą rzeczywistość. (Mnie odpręża :).)

Radzka poszła za ciosem. Wydała książkę...i cieszę się, że mogłam ostatnio w Krakowie uczestniczyć w jej spotkaniu autorskim, choć udało mi się zaledwie raz dostrzec ją zza tłumu przybyłych gości, to i tak miło słuchało się, jak radzić sobie ze swoją figurą, jak ją polubić, jak być wytrwałym w realizowaniu pomysłów i dlaczego warto inwestować w nasze pasje.

A książka oczywiście wróciła ze mną do domu. Dla stałych widzów vloga nie będą zaskoczeniem poruszone tematy, mamy tu sporą część poświęconą podziałowi na typy sylwetek: gruszka, klepsydra, modelkowa, jabłko, ultrakobieca i towarzyszący im przegląd odpowiednich fasonów i ubrań, wszystko pięknie sfotografowane i zilustrowane. Jest rozdział poświęcony obaleniu modowych mitów (!), dress code’owi, zakupom on-line czy mini-pigułka historii mody. To jakby czytać gruby magazyn kobiecy, ale pełen cennych wskazówek i ciekawostek (jak np.: “rękaw podwinięty do wysokości łokcia zwraca uwagę na linię talii, optycznie wyszczuplając tę część ciała”, czy że paski noszone w linii talii nie zawsze schlebiają figurze…).

Książka przydaje się, gdy chcemy przemyśleć zawartość naszej garderoby, wybieramy się na zakupy, myślimy o prezencie dla przyjaciółki (jaką torebkę jej kupić? jaki t-shirt?), czy chcemy się zrelaksować wieczorem przy kubku herbaty.

Zerknijcie jeszcze na film promujący książkę ...i miłej lektury :)!
Trzydziestoletnia.weebly.com Michalina

Niebo w kolorze indygo. Chiny z dala od wielkiego miasta

Chiński syndrom



Państwo Środka. Żaden chyba kraj na świecie nie budzi takiej fascynacji i zarazem lęku. Nigdzie indziej pragnienie zrozumienia odmiennej kultury nie łączy się z próbami dostosowania jej do zachodnich standardów. Warto poczytać, jak w chińskiej rzeczywistości radzą sobie podróżnicy, biznesmeni, awanturnicy.(...)



(...) Codzienne życie odległych prowincji i zapadłych wiosek to wersja Chin najbliższa sercu Anny Jaklewicz. Autorka książki „Niebo w kolorze indygo” (Bezdroża) wybrała ją celowo i świadomie, wiedziona przeświadczeniem, że właśnie świat etnicznych mniejszości – z całym bogactwem obyczajów i strojów – jest prawdziwie wart dalekiej podróży. I może wbrew pozorom taka rzeczywistość – wiejska, leżąca na marginesie wyścigu do cywilizacyjnej przemiany i zanurzona w przeszłości – jest w Chinach bardziej niezwykła niż świat powstającego imperium.
Voyage 2014-11-18

Zen To Done. Proste sposoby na zwiększenie efektywności

Po Getting Things Done Davida Allena przyszedł czas i na spin-off tej książki, która zawładnęła światem coachów, biznesmenów i wszystkich osób, które chciały nauczyć się efektywnych metod zarządzania swoim czasem. Szczerze powiedziawszy – oczekiwałam od GTD cudu. Z zasady jestem osobą zorganizowaną, choć marnuję dość sporo czasu na nieistotne rzeczy. Gdybym zebrała cały swój potencjał i zmaksymalizowała chęć działania, to rezultaty mogłyby wreszcie sprostać moim oczekiwaniom. Jednak tak się nie stał0. Prawdopodobnie głównym powodem była zawiłość systemu proponowanego przez Allena, a także niepotrzebne komplikacje; odrzucenie tradycyjnych kalendarzy, wprowadzanie pudełek… Słowem, by nauczyć się metody GTD, trzeba by było poświęcić temu tyle samo czasu, co marnuje się na lenistwo. Wdrażanie „nie było warte świeczki”.



Dlatego gdy tylko przeczytałam opis Zen To Done Leo Babauty, wiedziałam, że muszę ją mieć. Cieniutka, obiecywała prostotę i minimalizm czyli to, czego szukałam. Muszę przyznać, że nareszcie się nie przeliczyłam. Uporałam się z ZTD w dwa wieczory; każdego poświęciłam pół godziny, co było i tak znacznym nadmiarem czasu.



Babauta upraszcza wszystko to, co przekazuje w GTD Allen. Widocznie doszedł on do takiego samego wniosku jak ja – i setki innych osób. Jego książka odniosła sukces wśród ludzi szukających efektywności w swoich codziennych rutynach, a nie – wśród prezesów czy CEO firm. Dlatego polecam ją dosłownie każdemu.



Autor wyjaśnia, jak uelastycznić wskazówki Allena i dostosować je do siebie. Okazuje się, że mogą być wręcz szyte na miarę naszych ambicji i potrzeb. I, co najważniejsze – nie zabrania używania terminarzy czy notatników. Są dwie rzeczy, które radzi Zen To Done, a których brakuje w moich przyzwyczajeniach. Pierwszą z nich jest spisywanie wszelkich pomysłów i planów, na które nie ma teraz czasu czy środków w osobnym notatniku, aby można było do nich sięgnąć w przyszłości. Brakuje mi też samodyscypliny i umiejętności oderwania się od „rozpraszaczy”: mediów społecznościowych, osób które mnie o coś proszą, a ja pomagam, mimo iż nie powinnam…



Jednak prawda jest taka, że jeśli sami nie znajdziemy w sobie motywacji, to próżno jej szukać w jakiejkolwiek książce.
baristaliteratury.blogspot.com K.