Recenzje
Bieganie i odchudzanie dla kobiet. Zdrowa i piękna każdego dnia
Lato zbliża się nieubłaganie, a wraz z nim odwieczny problem kobiet – jak się nie przemęczyć, a wyglądać atrakcyjnie w bikini…
Oblężenie przeżywają więc teraz siłownie, z półek w aptekach znikają przeróżne suplementy diety, do łask wróciły te najbardziej drakońskie diety, a na półkach w księgarniach natknąć się można na cały wachlarz przeróżnych poradników o tym, jak szybko i bezboleśnie zrzucić zbędne kilogramy.
I gdzieś wśród tych cudownych przepisów na zgrabną sylwetkę znaleźć można książkę Jeffa i Barbary Galloway pod tytułem „Bieganie i odchudzanie dla kobiet. Zdrowa i piękna każdego dnia”. Z pewnością warto nad tą książką zatrzymać się chwilę dłużej.
Główną zaletą „Biegania i odchudzania dla kobiet” jest zdrowe podejście autorów do zagadnienia. Piszą wprost, że nie ma sensu katować się wyczerpującymi ćwiczeniami, bowiem ciężkie ćwiczenia obniżają naszą motywację i czerpanie przyjemności z wysiłku fizycznego, a przecież o to w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Dodatkowo kwestie biegania i odchudzania Jeff i Barbara Galloway potraktowali kompleksowo – znajdziemy więc w książce całe mnóstwo praktycznych porad dotyczących tego co przed, w trakcie i po zakończeniu ćwiczeń – od odpowiedniego doboru stanika czy obuwia do biegania, przez propozycje pełnowartościowych posiłków, a na zapobieganiu kontuzjom kończąc. A wszystko to zostało przedstawione w przejrzystej formie (porady są wypunktowane, a najważniejsze uwagi wyróżnione w tekście), dzięki której łatwo można odnaleźć interesujący nas opis.
Książka została napisana z myślą o kobietach, dla których bieganie stanie się nie tylko sposobem na zdrowy tryb życia, ale też będzie treningiem i zaowocuje w przyszłości uczestnictwem w maratonie. Nie należy się tym jednak zrażać. Wszystkie te porady można z powodzeniem zastosować do biegów czysto amatorskich.
Najważniejsza informacja: to nie jest książka, która przekona do wysiłku fizycznego kobiety, którym z założenia się nie chce i oczekują widocznych rezultatów, niewielkim nakładem pracy. Z pewnością porady Barbary Galloway nie trafią do tej grupy. Natomiast, jeśli ktoś chce, ale do rozpoczęcia pracy nad swoją kondycją, wyglądem i zdrowiem brakuje mu ostatniego bodźca, to jest to książka dla niego wprost wymarzona. Napisana została bowiem bardzo przyjemnym motywującym językiem, nie razi jednak w oczy nachalnym „możesz!”, „zrób to!”, „wszystko w Twoich rękach!”. Zmusza wręcz do zadania sobie pytania: „dlaczego nie spróbować?”, a stąd już tylko krok do zrealizowania pomysłu.
„Bieganie i odchudzanie dla kobiet. Zdrowa i piękna każdego dnia” to książka, która stanie się z pewnością bliska tym kobietom, które zapragną czegoś więcej niż krótkotrwałego stracenia na wadze. I niewiele ma to wspólnego z krwią, potem i łzami. W końcu, jak przekonują autorzy, ćwiczenia to w gruncie rzeczy przede wszystkim świetna zabawa.
Oblężenie przeżywają więc teraz siłownie, z półek w aptekach znikają przeróżne suplementy diety, do łask wróciły te najbardziej drakońskie diety, a na półkach w księgarniach natknąć się można na cały wachlarz przeróżnych poradników o tym, jak szybko i bezboleśnie zrzucić zbędne kilogramy.
I gdzieś wśród tych cudownych przepisów na zgrabną sylwetkę znaleźć można książkę Jeffa i Barbary Galloway pod tytułem „Bieganie i odchudzanie dla kobiet. Zdrowa i piękna każdego dnia”. Z pewnością warto nad tą książką zatrzymać się chwilę dłużej.
Główną zaletą „Biegania i odchudzania dla kobiet” jest zdrowe podejście autorów do zagadnienia. Piszą wprost, że nie ma sensu katować się wyczerpującymi ćwiczeniami, bowiem ciężkie ćwiczenia obniżają naszą motywację i czerpanie przyjemności z wysiłku fizycznego, a przecież o to w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Dodatkowo kwestie biegania i odchudzania Jeff i Barbara Galloway potraktowali kompleksowo – znajdziemy więc w książce całe mnóstwo praktycznych porad dotyczących tego co przed, w trakcie i po zakończeniu ćwiczeń – od odpowiedniego doboru stanika czy obuwia do biegania, przez propozycje pełnowartościowych posiłków, a na zapobieganiu kontuzjom kończąc. A wszystko to zostało przedstawione w przejrzystej formie (porady są wypunktowane, a najważniejsze uwagi wyróżnione w tekście), dzięki której łatwo można odnaleźć interesujący nas opis.
Książka została napisana z myślą o kobietach, dla których bieganie stanie się nie tylko sposobem na zdrowy tryb życia, ale też będzie treningiem i zaowocuje w przyszłości uczestnictwem w maratonie. Nie należy się tym jednak zrażać. Wszystkie te porady można z powodzeniem zastosować do biegów czysto amatorskich.
Najważniejsza informacja: to nie jest książka, która przekona do wysiłku fizycznego kobiety, którym z założenia się nie chce i oczekują widocznych rezultatów, niewielkim nakładem pracy. Z pewnością porady Barbary Galloway nie trafią do tej grupy. Natomiast, jeśli ktoś chce, ale do rozpoczęcia pracy nad swoją kondycją, wyglądem i zdrowiem brakuje mu ostatniego bodźca, to jest to książka dla niego wprost wymarzona. Napisana została bowiem bardzo przyjemnym motywującym językiem, nie razi jednak w oczy nachalnym „możesz!”, „zrób to!”, „wszystko w Twoich rękach!”. Zmusza wręcz do zadania sobie pytania: „dlaczego nie spróbować?”, a stąd już tylko krok do zrealizowania pomysłu.
„Bieganie i odchudzanie dla kobiet. Zdrowa i piękna każdego dnia” to książka, która stanie się z pewnością bliska tym kobietom, które zapragną czegoś więcej niż krótkotrwałego stracenia na wadze. I niewiele ma to wspólnego z krwią, potem i łzami. W końcu, jak przekonują autorzy, ćwiczenia to w gruncie rzeczy przede wszystkim świetna zabawa.
dlaLejdis.pl Agata Podgajska, 2012-05-10
Bieganie i odchudzanie dla kobiet. Zdrowa i piękna każdego dnia
Jeff i Barbara Galloway to bardzo dobrze biegaczom znany duet propagujący marszobiegi. Mają w swym dorobku wiele książek - adresowanych zarówno do osób pragnących rozpocząć przygodę z bieganiem, jak i dla tych, którzy marzą o biegowym spełnieniu, czyli maratonie. Jedna z ich najnowszych publikacji jest „Bieganie i odchudzanie dla kobiet". Tytuł ten na polskim rynku wydawniczym prezentuje księgarnia Septem.
Na początku słówko o tytule. Otóż lektury zawierające słowo „odchudzanie" w tytule omijam w księgarniach szerokim łukiem. Wynika to po pierwsze z mojego życiowego doświadczenia, które potwierdza, że nie ma takiej diety, po której w nieodległym czasie nie stawałabym się grubsza niż przed nią. Cyniczna i żenująca wydaje mi się gra, jaką toczą koncerny farmaceutyczne i wydawnictwa ze współczesnymi kobietami, pragnącymi za wszelką cenę, byle szybko i bezboleśnie, zachować urodę i figurę. Wciskają przeróżne proszki, tabletki, plastry, diety eliminujące węglowodany, warzywne, wyszczuplające gatki... Książka Gallowayów chlubnie wyróżnia się na tym tle. Też oczywiście coś wciska - zachęca do zmiany trybu życia na bardziej aktywny, zadbania o zdrowie i sylwetkę, namawia do biegania i maszerowania, ale czyni to ze sporą dozą zdrowego rozsądku, czego w większości publikacji niestety brakuje.
„Bieganie i odchudzanie dla kobiet" to pozycja, której głównym celem jest pokazać, jak za pomocą niewielkich, niezbyt bolesnych korekt sposobu odżywiania i stopniowej zmiany trybu życia powrócić do formy, a w dodatku zyskać piękną sylwetkę. Autorzy książki wiele uwagi poświęcają analizie mechanizmów odżywiania, gromadzenia i spalania tłuszczu. Wyraźnie wskazują na zależność między poziomem cukru we krwi a motywacją do ćwiczeń fizycznych. Co niesłychanie ważne, nie namawiają do głodzenia się. Analizując przykładowe jadłospisy doszłam do wniosku, że jedząc tyle, nie poczułabym się osłabiona ani głodna. Uważam to za jeden z największych atutów tej książki; w kontrze do wspomnianych wcześniej pozycji czy reklam środków odchudzających mówiących, że od jedzenia się tyje, Galloway'owie mówią, że jedzenie to paliwo! Czas odczarować nasz niezdrowy, podszyty poczuciem winy stosunek do jedzenia!
Z iście amerykańskim pragmatyzmem autorzy rozstrzygają kobiece dylematy związane z uprawianiem sportu. Znajdziemy tu sporo refleksji na temat kobiecej fizjologii, łączenia sportu z życiem rodzinnym, a nawet wskazówki dotyczące zakupu stanika czy tego, jak ratować się przed natrętnym psem! Polak by tak nie napisał, bo pomyślałby, że to zbyt banalne. Krok po kroku, argument po argumencie zbijają wątpliwości tych pań, które chciałaby, ale boją się zacząć biegać. Kuracja, którą aplikują, stanowi połączenie dwóch elementów - wspomnianej wyżej zmiany stosunku do jedzenia i marszobiegów.
Marszobiegi to metoda treningowa, którą Jeff Galloway i jego żona Barbara propagują na całym świecie od lat. W jednej z najnowszych publikacji zachęcają do pokonania w ten sposób maratonu. W „Bieganiu i odchudzaniu dla kobiet" udowadniają, że marszobiegi są stosunkowo łagodną formą ruchu, dość skutecznie odchudzającą, a przy okazji uzależniającą od aktywności fizycznej. Osoby, które obawiają się biegania z powodu nadwagi bądź długo nic ze sobą nie robiły, znajdą w książce plany treningowe rozpisane na sekwencje trwające na początku zaledwie 10 minut!
Wszystko, co do tej pory napisałam, dość wyraźnie pokazuje, że książka adresowana jest przede wszystkim do tych kobiet, które dotychczas nie uprawiały żadnego sportu. Nie oznacza to jednak, że doświadczona biegaczka, która nie musi zrzucać kilogramowego balastu, z lektury „Biegania..." nie skorzysta. Z pewnością warto będzie do niej zajrzeć dla porad dotyczących odżywiania i metabolizmu. Cenne są uwagi na temat motywacji, a zwłaszcza radzenia sobie z jej brakiem. Tekst ma przejrzysty układ i mimo sporego naukowego balastu czyta się dobrze.
Reasumując - jeśli szukasz książki, która pokaże jak schudnąć, ale nie zmasakruje twojej psychiki dawką tysiąca żywieniowych zakazów, jeśli chcesz zmienić tryb życia na bardziej sportowy, ale przerażają cię "wylaszczone" panny na aerobiku, przeczytaj „Bieganie i odchudzanie dla kobiet". A słowa, które za moment zacytuję, potraktuj jako motto: „Ciało leżące na kanapie dąży do tego, by tam pozostać. Ale kiedy to ciało zostanie wprawione w ruch, pragnie pozostać w ruchu".
P.S. Do tej pory przerażała mnie myśl o maratonie. Ale może by tak spróbować Galloway'em?
4run.pl Iwona Krasowska, 2012-05-09
Siła medytacji. 28 dni do szczęścia
Sharon Salzberg to założycielka Insight Meditation Society oraz autorka wielu książek na temat medytacji w życiu każdego człowieka. W swojej najnowszej książce „Siła medytacji – 28 dni do szczęścia” wykorzystuje 30 lat doświadczenia w roli nauczycielki, by pokazać, w jaki sposób rozpocząć i kontynuować skuteczną praktykę medytacji.
Używki tylko na chwilę zagłuszają ludzkie niepokoje, telewizja nie pomaga spojrzeć głębiej w siebie, portale społecznościowe tworzą iluzję więzi międzyludzkich. Zamiast zagłuszać swoje troski, lepiej zrobić coś ważnego i rozwojowego, otworzyć się na nowe doświadczenia, odkryć swoją naturę i uwierzyć w pisane każdemu szczęście. Sharon Salzberg uważa, że nikt nie potrzebuje guru ani żadnych dodatkowych akcesoriów, czy wcześniejszego przygotowania. Należy jedynie wsłuchać się w siebie, by poprawić swoją koncentrację, obniżyć ciśnienie krwi, czy złagodzić przewlekły ból. Medytacja pomaga bowiem chronić mózg przed skutkami starzenia się i sprawia, że nauka nowych rzeczy przychodzi każdemu z większą łatwością – wystarczy jedynie usiąść i zrobić głęboki wdech, a 20 minut dziennie może odmienić całe życie.
Z doświadczenia autorki poradnika wynika, iż ludzie zaczynają medytować, ponieważ chcą podejmować dobre decyzje, zerwać ze złymi nawykami i lepiej radzić sobie z rozczarowaniami. Chcą czuć głębszą więź z rodziną i przyjaciółmi, dobrze czuć się we własnym ciele, chcą wpisać się w coś większego niż oni sami. Życie pełne jest realnych, hipotetycznych i wyimaginowanych zagrożeń, a ludzie chcą się czuć bezpieczniej, pewniej, spokojniej i mądrzej. Wszystkim tym dążeniom przyświeca podstawowa prawda, że wszyscy jesteśmy jednakowi w swoim dążeniu do szczęścia i ten właśnie cel autorka chce pomóc osiągnąć czytelnikowi.
Sharon Salzberg przedstawia podstawy medytacji w prosty, ciekawy i przystępny sposób. „Siła medytacji – 28 dni do szczęścia” to idealny wstęp dla osób chcących dowiedzieć się czegoś więcej na temat medytacji. Zachęca młodych adeptów medytacji i może stać się źródłem inspiracji dla wiernych praktykantów. Oparty na starożytnej i ponadczasowej tradycji kontemplacyjnej oraz współczesnych badaniach i eksperymentach czterotygodniowy program poświęcony medytacji, uważności oraz miłującej dobroci (specjalności autorki) budzi czytelnika i daje jasne instrukcje, w jaki sposób odkrywać krok po kroku, kim jesteśmy naprawdę.
Treść przewodnika napisana jest w sposób dowcipny, mądry, bezpośredni, nowoczesny i przyjazny. Informacje zawarte w książce podzielone są na cztery główne rozdziały, z których każdy opisuje kolejny tydzień ćwiczeń dla czytelnika, zaczynającego swoją przygodę z medytacją. Każda z zasad medytacji opisana została zarówno od strony technicznej jak i filozoficznej. Na końcu każdego z działów czytelnik znajdzie podrozdział z najczęściej zadawanymi przez uczniów autorki pytaniami. Odpowiedzi na dociekliwe pytania początkujących praktykantów medytacji udzielone są w sposób wyczerpujący, ale też z dużą dozą wyrozumiałości oraz oparte są na podaniu wielu przykładów. Przejrzysty i ciepły – taki właśnie jest podręcznik Sharon Salzberg. To książka idealna dla osób pragnących samorealizacji, spokoju ducha, oświecenia umysłu i szczęścia.
Używki tylko na chwilę zagłuszają ludzkie niepokoje, telewizja nie pomaga spojrzeć głębiej w siebie, portale społecznościowe tworzą iluzję więzi międzyludzkich. Zamiast zagłuszać swoje troski, lepiej zrobić coś ważnego i rozwojowego, otworzyć się na nowe doświadczenia, odkryć swoją naturę i uwierzyć w pisane każdemu szczęście. Sharon Salzberg uważa, że nikt nie potrzebuje guru ani żadnych dodatkowych akcesoriów, czy wcześniejszego przygotowania. Należy jedynie wsłuchać się w siebie, by poprawić swoją koncentrację, obniżyć ciśnienie krwi, czy złagodzić przewlekły ból. Medytacja pomaga bowiem chronić mózg przed skutkami starzenia się i sprawia, że nauka nowych rzeczy przychodzi każdemu z większą łatwością – wystarczy jedynie usiąść i zrobić głęboki wdech, a 20 minut dziennie może odmienić całe życie.
Z doświadczenia autorki poradnika wynika, iż ludzie zaczynają medytować, ponieważ chcą podejmować dobre decyzje, zerwać ze złymi nawykami i lepiej radzić sobie z rozczarowaniami. Chcą czuć głębszą więź z rodziną i przyjaciółmi, dobrze czuć się we własnym ciele, chcą wpisać się w coś większego niż oni sami. Życie pełne jest realnych, hipotetycznych i wyimaginowanych zagrożeń, a ludzie chcą się czuć bezpieczniej, pewniej, spokojniej i mądrzej. Wszystkim tym dążeniom przyświeca podstawowa prawda, że wszyscy jesteśmy jednakowi w swoim dążeniu do szczęścia i ten właśnie cel autorka chce pomóc osiągnąć czytelnikowi.
Sharon Salzberg przedstawia podstawy medytacji w prosty, ciekawy i przystępny sposób. „Siła medytacji – 28 dni do szczęścia” to idealny wstęp dla osób chcących dowiedzieć się czegoś więcej na temat medytacji. Zachęca młodych adeptów medytacji i może stać się źródłem inspiracji dla wiernych praktykantów. Oparty na starożytnej i ponadczasowej tradycji kontemplacyjnej oraz współczesnych badaniach i eksperymentach czterotygodniowy program poświęcony medytacji, uważności oraz miłującej dobroci (specjalności autorki) budzi czytelnika i daje jasne instrukcje, w jaki sposób odkrywać krok po kroku, kim jesteśmy naprawdę.
Treść przewodnika napisana jest w sposób dowcipny, mądry, bezpośredni, nowoczesny i przyjazny. Informacje zawarte w książce podzielone są na cztery główne rozdziały, z których każdy opisuje kolejny tydzień ćwiczeń dla czytelnika, zaczynającego swoją przygodę z medytacją. Każda z zasad medytacji opisana została zarówno od strony technicznej jak i filozoficznej. Na końcu każdego z działów czytelnik znajdzie podrozdział z najczęściej zadawanymi przez uczniów autorki pytaniami. Odpowiedzi na dociekliwe pytania początkujących praktykantów medytacji udzielone są w sposób wyczerpujący, ale też z dużą dozą wyrozumiałości oraz oparte są na podaniu wielu przykładów. Przejrzysty i ciepły – taki właśnie jest podręcznik Sharon Salzberg. To książka idealna dla osób pragnących samorealizacji, spokoju ducha, oświecenia umysłu i szczęścia.
dlaLejdis.pl Joanna Swojak, 2012-05-10
Zdrowa ciąża. Poradnik kochającej mamy
Czy wiesz, że na twoje nienarodzone jeszcze dziecko wpływa dosłownie wszystko, co robisz?
Począwszy od tego, co oczywiste, czyli na przykład od tego, co jesz, aż po zwykłe zabiegi dentystyczne np. plombowanie zębów. Czy wiesz, co robić, aby twoje dziecko urodziło się z prawidłową wagą? A jak sprawić, by miało wyższe IQ? Być może wiesz, że niektóre kobiety w ciąży mają niesamowicie dziwne zachcianki... Czy jednak spodziewałaś się, że może dopaść cię chęć na deser w postaci gliny lub odprysków farby? Chyba nie…
Rozwiązanie tych i innych ciążowych zagadek znajdziesz w nieco odmiennym niż wszystkie, poradniku kochającej mamy pt. „Zdrowa ciąża”. Autorzy, zamiast zanudzać o tym, jak ważne jest unikanie palenia papierosów w ciąży, zdradzają, dlaczego jest to ważne. Zamiast mówić o tym, by „ciężarówka” nie jadła wszystkiego, co znajdzie w lodówce (wiedziałyście, że nawet parówki i wędliny mogą szkodzić!?), wyjaśniają, dlaczego jest to niezdrowe i jak może wpłynąć na dziecko. Co więcej, zwracają uwagę i dają rady, jakich rzeczy w szczególności się wystrzegać, np. dlaczego nie podgrzewać w kuchence mikrofalowej posiłków w plastikowych opakowaniach oraz jak wpływają one na nasz organizm po spożyciu. Innymi słowy, doświadczeni lekarze, zamiast mówić, co przyszłe mamy powinny robić, objaśniają również w jakim celu mają to robić. To z pewnością daje motywację, aby naprawdę stosować się do mądrych rad, a nie tylko o nich czytać. To bardzo ważne, przecież od nas mam, zależy jakie stworzymy warunki pierwszych miesięcy życia naszemu dziecku.
Samo słowo „poradnik” kojarzone jest często z długą listą „za” i „przeciw” robieniu czegoś. Niekoniecznie jest też kojarzone z czymś fascynującym i wciągającym. Jeśli jednak dodamy do tego kilka zabawnych ilustracji, niekoniecznie całkowicie naukowe słownictwo i kilka dowcipów, powstanie całkiem przyjemna lektura. W końcu w mało którym źródle wiedzy znajdziemy rysunek obrazujący walkę na ringu (dosłownie!) dwóch hormonów odpowiadających za łaknienie. Dodatkowo powstaje wtedy lektura zapadająca na długo w pamięć, co potęguje odwoływanie się do niej. A naprawdę jest do czego. I o to chodzi!
Nie każda kobieta ma okazję być starszą siostrą, czy też opiekunką dzieci. Nie każda ma pod nosem babcię, która zdradzi w każdej chwili magiczne tajniki zawijania becika, przewijania bobasa czy też najwygodniejszego ułożenia maleństwa do karmienia piersią. Wszystkiego dowiemy się ze skarbnicy ciążowej wiedzy jaką jest poradnik „Zdrowa ciąża”. W obrazkowej formie zademonstrowane są ćwiczenia dla ciężarnych przygotowujące do porodu, ćwiczenia mięśni Kegla, ogólne ćwiczenia sprawnościowe, lista sprzętu potrzebnego na przywitanie noworodka w domu. W związku z tym, że przyszłe mamy powinny jeść nie za dwoje, a dla dwojga, znajdziemy również przepisy na pyszne i zdrowe posiłki.
Chyba jeszcze żaden inny poradnik nie potrafił niemal całkowicie zastąpić szkoły rodzenia, dietetyka ciążowego, babci, przyjaciółki i specjalisty od genetyki. Jeśli nie wybrałaś jeszcze dla siebie lektury na ciążowe, leniwe popołudnia, zwróć uwagę właśnie na ten. Jeśli już wybrałaś - wysil się i sięgnij również po „Zdrową ciążę”. Chyba jeszcze żadna książka nie dostarczyła mi jednocześnie tyle ważnych, naukowych informacji i śmiechu na raz.
Począwszy od tego, co oczywiste, czyli na przykład od tego, co jesz, aż po zwykłe zabiegi dentystyczne np. plombowanie zębów. Czy wiesz, co robić, aby twoje dziecko urodziło się z prawidłową wagą? A jak sprawić, by miało wyższe IQ? Być może wiesz, że niektóre kobiety w ciąży mają niesamowicie dziwne zachcianki... Czy jednak spodziewałaś się, że może dopaść cię chęć na deser w postaci gliny lub odprysków farby? Chyba nie…
Rozwiązanie tych i innych ciążowych zagadek znajdziesz w nieco odmiennym niż wszystkie, poradniku kochającej mamy pt. „Zdrowa ciąża”. Autorzy, zamiast zanudzać o tym, jak ważne jest unikanie palenia papierosów w ciąży, zdradzają, dlaczego jest to ważne. Zamiast mówić o tym, by „ciężarówka” nie jadła wszystkiego, co znajdzie w lodówce (wiedziałyście, że nawet parówki i wędliny mogą szkodzić!?), wyjaśniają, dlaczego jest to niezdrowe i jak może wpłynąć na dziecko. Co więcej, zwracają uwagę i dają rady, jakich rzeczy w szczególności się wystrzegać, np. dlaczego nie podgrzewać w kuchence mikrofalowej posiłków w plastikowych opakowaniach oraz jak wpływają one na nasz organizm po spożyciu. Innymi słowy, doświadczeni lekarze, zamiast mówić, co przyszłe mamy powinny robić, objaśniają również w jakim celu mają to robić. To z pewnością daje motywację, aby naprawdę stosować się do mądrych rad, a nie tylko o nich czytać. To bardzo ważne, przecież od nas mam, zależy jakie stworzymy warunki pierwszych miesięcy życia naszemu dziecku.
Samo słowo „poradnik” kojarzone jest często z długą listą „za” i „przeciw” robieniu czegoś. Niekoniecznie jest też kojarzone z czymś fascynującym i wciągającym. Jeśli jednak dodamy do tego kilka zabawnych ilustracji, niekoniecznie całkowicie naukowe słownictwo i kilka dowcipów, powstanie całkiem przyjemna lektura. W końcu w mało którym źródle wiedzy znajdziemy rysunek obrazujący walkę na ringu (dosłownie!) dwóch hormonów odpowiadających za łaknienie. Dodatkowo powstaje wtedy lektura zapadająca na długo w pamięć, co potęguje odwoływanie się do niej. A naprawdę jest do czego. I o to chodzi!
Nie każda kobieta ma okazję być starszą siostrą, czy też opiekunką dzieci. Nie każda ma pod nosem babcię, która zdradzi w każdej chwili magiczne tajniki zawijania becika, przewijania bobasa czy też najwygodniejszego ułożenia maleństwa do karmienia piersią. Wszystkiego dowiemy się ze skarbnicy ciążowej wiedzy jaką jest poradnik „Zdrowa ciąża”. W obrazkowej formie zademonstrowane są ćwiczenia dla ciężarnych przygotowujące do porodu, ćwiczenia mięśni Kegla, ogólne ćwiczenia sprawnościowe, lista sprzętu potrzebnego na przywitanie noworodka w domu. W związku z tym, że przyszłe mamy powinny jeść nie za dwoje, a dla dwojga, znajdziemy również przepisy na pyszne i zdrowe posiłki.
Chyba jeszcze żaden inny poradnik nie potrafił niemal całkowicie zastąpić szkoły rodzenia, dietetyka ciążowego, babci, przyjaciółki i specjalisty od genetyki. Jeśli nie wybrałaś jeszcze dla siebie lektury na ciążowe, leniwe popołudnia, zwróć uwagę właśnie na ten. Jeśli już wybrałaś - wysil się i sięgnij również po „Zdrową ciążę”. Chyba jeszcze żadna książka nie dostarczyła mi jednocześnie tyle ważnych, naukowych informacji i śmiechu na raz.
dlaLejdis.pl Katarzyna Picz, 2012-05-09
Pułapki small biznesu. 133 mity, które niszczą Twoją firmę
Ciekawa pozycja zarówno dla pracowników jak i pracodawców. Napisana przystępnym językiem przez praktyka. Argumenty obalające mity często poparte są wynikami badań. Ocenę trafności wyciągniętych wniosków pozostawiam czytelnikom.
Na zachętę zacytuję jeden z mitów:
„Mit 48.: Dla pracowników liczą się wyłącznie pieniądze.
Rzeczywistość: Ponad 60% badanych twierdzi, że wybierając pracodawcę, bierze pod uwagę warunki inne niż pensja.”
Na zachętę zacytuję jeden z mitów:
„Mit 48.: Dla pracowników liczą się wyłącznie pieniądze.
Rzeczywistość: Ponad 60% badanych twierdzi, że wybierając pracodawcę, bierze pod uwagę warunki inne niż pensja.”
startupschool.pl Jerzy Seweryn, 2012-03-21