ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Fotografia kulinarna. Od zdjęcia do arcydzieła

Wielu potrafi fotografować i tworzyć obrazy zapierające dech w piersiach. Wielkie dla nich ukłony. Pozwalają nam podziwiać piękno tego świata. Tym, którzy lubią nie tylko fotografować, ale także gotować i jeść, polecam nowe pozycje książkowe wydawnictwa Helion, tradycyjnie zaopatrującego rynek książkowy w fachowe poradniki dla amatorów pisane przystępnym językiem.

Fotografia kulinarna Nicole S. Young oraz Ujęcia ze smakiem Hélène Dujardin to pozycje, które pomogą odkryć kulisy tytułowej dziedziny sztuki fotograficznej. Autorki zwracają uwagę, jak wiele elementów składa się na powstanie smakowitego arcydzieła. Zapoznają nas ze sposobami stylizacji, które pomogą nam uchwycić smak, aromat i fakturę potrawy. Odkryją przed czytelnikiem sekrety dekorowania, dzięki którym efekt pracy będzie zdecydowanie bardziej wyrazisty. Obydwie autorki oprócz techniki i potrzebnego sprzętu podkreślają, jak ważna jest kolorystyka i dodatki wzbogacające zdjęcie. Zwracają także uwagę na takie – wydawało by się mało istotne – elementy jak ostrość noży, jakość garnków, brytfann i innych przyrządów. Podkreślają wielką wagę gry światła przy uwiecznianiu kulinarnych arcydzieł oraz aranżacji i perspektywy całej fotografii. Autorki podają również wiele wskazówek dotyczących obróbki wykonanych fotografii.

Warto poznać obydwa spojrzenia na temat fotografowania potraw, tym bardziej że nie we wszystkim się zgadzają. Wielość dokładnie opisanych przykładów opatrzonych komentarzami z pewnością pomoże dogłębnie poznać temat i zasady, jakimi rządzi się fotografia kulinarna.
To doskonałe pozycje na prezent dla każdego, kogo fascynuje
apetyczna fotografia.
czaswina.pl 2012-11-13

Fotografia kulinarna. Od zdjęcia do arcydzieła

Lubię oglądać zdjęcia potraw. Niestety nie umiem ich robić. Fotografia kulinarna przyszła mi z pomocą. To już druga książka od Wydawnictwa Helion poświęcona robieniu zdjęć jedzeniu. Wydawać by się mogło, że nie ma w tym temacie nic trudnego - wręcz przeciwnie, ta materia pełna jest skomplikowanych zawiłości.

W książce Fotografie kulinarna zawarto wszystkie porady dotyczące robienia zdjęć jedzeniu, które są niezbędne do wykonania perfekcyjnej fotografii. Mamy w niej rozdział poświęcony podstawom fotografii jako takiej, rozdział o sprzęcie fotograficzny, o oświetleniu, o prezentacji potraw czyli rekwizytach i właściwej stylizacji, kadrowaniu, obróbce w Photoshopie i rozdział podsumowujący całą wiedzę z dodatkowymi sztuczkami.

Chyba najciekawszy jest dla mnie dział poświęcony stylizacji potraw, w tym opisom jak dodać parę czy wzór przypiekania oraz ten poświęcony postprodukcji. Wszystkie kroki z obróbki pokazane są na kolejnych zdjęciach, wobec tego samodzielna praca z fotografią stanie się łatwiejsza.

To książka dla wszystkich tych, którzy chcą robić lepsze zdjęcia potraw. Nigdy nie jest za późno by nauczyć się czegoś nowego!
bookoftaste.blogspot.com Laura, 2012-10-25

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Długo przymierzałam się do lektury pierwszej książki Pawła Tkaczyka “Zakamarki marki”. Jako czytelniczka jego bloga wiedziałam mniej więcej, czego mogę się spodziewać, więc nie kierował mną pośpiech. W końcu jednak udało się. Zabrałam Tkaczyka, by umilał mi podróż pociągiem i było to wyborowe towarzystwo.

“Nazywam się Paweł Tkaczyk i zarabiam na życie opowiadaniem historii” – slogan Pawła, bo tak sobie pozwolę to nazwać, doskonale wpasowuje się w strategię marki osobowościowej autora. Człowiek, który jeździ po całej Polsce, by opowiadać historie o markach i budowaniu marki, jest niesamowicie wiarygodny w książce pod tytułem “Zakamarki marki“. Ot, taka naturalna kontynuacja bloga. Tak sobie myślałam jeszcze przed lekturą książki. Dostałam znacznie więcej.

Marka sama w sobie

Sam Paweł jest chodzącym przykładem solidnie zbudowanej marki. Spójny wizerunkowo, wie jak budować ekspercki wizerunek. Dba o swój social graph, zawsze jest świetnie przygotowany, a prywatnie pomocny i życzliwy. To Tkaczyk pokazał mi pierwsze zabijacze czasu na iphone’a (choć nie wiem czy to życzliwość z jego strony :D ) i namówił mnie na macbooka mówiąc, że to droga w jedną stronę. Oczywiście miał rację!

Kiedy czytam książkę “Zakamarki marki” właśnie tak się czuję, jakbym nadal siedziała i gawędziła z autorem. Za sprawą wzorowego zastosowania webwritingu (nieocenione w wydaniu elektronicznym książki), czyta się ją bardzo szybko i lekko. Świetna struktura, krótkie i konkretne akapity podzielone śródtytułami, a przy tym konwersacyjność, która sprawia wrażenie niezobowiązującej rozmowy o ważnych dla każdej firmy tematach.
Marketing to udana inwestycja

Książka jest nieocenionym kompendium wiedzy marketingowej dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z budowaniem marki, jednak bez “marketingowego bla bla…”.

Równie użyteczna jeśli chodzi o budowanie marki w internecie. Z tego też względu bardzo podobała się Content Kingowi, który wciela te rozwiązania w życie. Świetnie pokazane na polskich, jak i światowych markach, jak zbudować top of mind awarness swojej marki, jak wyróżnić się na sklepowej półce, czy też jak myśleć o identyfikacji wizualnej.

W odróżnieniu od bloga, który prowadzony jest “na żywo”, książka ma przemyślaną strukturę i jest dużym kawałkiem uporządkowanej wiedzy. Od wstępu, w którym autor daje nam przyzwolenie na czytanie książki w sposób blogowy, przez pierwsze akapity, gdzie dostajemy podstawy wiedzy o budowaniu marki, aż po case study.
Opowiadanie historii

Mam jednak mały niedosyt. Paweł cytuje wiele ciekawych badań (np. większe zaufanie do białych fartuchów lekarskich niż do niebieskich – tutaj King zaniepokoił się jak to jest z kobaltowym lwem…), ale niestety nie podaje źródeł, a czasami kończy myśl “oczywiście są na to badania”. Szukam zatem bibliografii, a tej też nie ma, za wyjątkiem kilku przypisów. Rozumiem jednak, że nie jest to pozycja naukowa – “zero teorii, sama praktyka” – więc rządzi się swoimi prawami.

PS. No i jaki jest w końcu cel ściągania Crazy Frog na komórkę? :)
contentking.pl Barbara Stawarz, 2012-11-06

Zakamarki marki. Rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, zapomnieć lub pominąć podczas budowania swojej marki

Długo przymierzałam się do lektury pierwszej książki Pawła Tkaczyka “Zakamarki marki”. Jako czytelniczka jego bloga wiedziałam mniej więcej, czego mogę się spodziewać, więc nie kierował mną pośpiech. W końcu jednak udało się. Zabrałam Tkaczyka, by umilał mi podróż pociągiem i było to wyborowe towarzystwo.

“Nazywam się Paweł Tkaczyk i zarabiam na życie opowiadaniem historii” – slogan Pawła, bo tak sobie pozwolę to nazwać, doskonale wpasowuje się w strategię marki osobowościowej autora. Człowiek, który jeździ po całej Polsce, by opowiadać historie o markach i budowaniu marki, jest niesamowicie wiarygodny w książce pod tytułem “Zakamarki marki“. Ot, taka naturalna kontynuacja bloga. Tak sobie myślałam jeszcze przed lekturą książki. Dostałam znacznie więcej.

Marka sama w sobie

Sam Paweł jest chodzącym przykładem solidnie zbudowanej marki. Spójny wizerunkowo, wie jak budować ekspercki wizerunek. Dba o swój social graph, zawsze jest świetnie przygotowany, a prywatnie pomocny i życzliwy. To Tkaczyk pokazał mi pierwsze zabijacze czasu na iphone’a (choć nie wiem czy to życzliwość z jego strony :D ) i namówił mnie na macbooka mówiąc, że to droga w jedną stronę. Oczywiście miał rację!

Kiedy czytam książkę “Zakamarki marki” właśnie tak się czuję, jakbym nadal siedziała i gawędziła z autorem. Za sprawą wzorowego zastosowania webwritingu (nieocenione w wydaniu elektronicznym książki), czyta się ją bardzo szybko i lekko. Świetna struktura, krótkie i konkretne akapity podzielone śródtytułami, a przy tym konwersacyjność, która sprawia wrażenie niezobowiązującej rozmowy o ważnych dla każdej firmy tematach.
Marketing to udana inwestycja

Książka jest nieocenionym kompendium wiedzy marketingowej dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z budowaniem marki, jednak bez “marketingowego bla bla…”.

Równie użyteczna jeśli chodzi o budowanie marki w internecie. Z tego też względu bardzo podobała się Content Kingowi, który wciela te rozwiązania w życie. Świetnie pokazane na polskich, jak i światowych markach, jak zbudować top of mind awarness swojej marki, jak wyróżnić się na sklepowej półce, czy też jak myśleć o identyfikacji wizualnej.

W odróżnieniu od bloga, który prowadzony jest “na żywo”, książka ma przemyślaną strukturę i jest dużym kawałkiem uporządkowanej wiedzy. Od wstępu, w którym autor daje nam przyzwolenie na czytanie książki w sposób blogowy, przez pierwsze akapity, gdzie dostajemy podstawy wiedzy o budowaniu marki, aż po case study.
Opowiadanie historii

Mam jednak mały niedosyt. Paweł cytuje wiele ciekawych badań (np. większe zaufanie do białych fartuchów lekarskich niż do niebieskich – tutaj King zaniepokoił się jak to jest z kobaltowym lwem…), ale niestety nie podaje źródeł, a czasami kończy myśl “oczywiście są na to badania”. Szukam zatem bibliografii, a tej też nie ma, za wyjątkiem kilku przypisów. Rozumiem jednak, że nie jest to pozycja naukowa – “zero teorii, sama praktyka” – więc rządzi się swoimi prawami.

PS. No i jaki jest w końcu cel ściągania Crazy Frog na komórkę? :)
contentking.pl Barbara Stawarz, 2012-11-06

Wałkowanie Ameryki (twarda oprawa)

Podobnie jak Pawlak, który w filmie Sami Swoi powiedział -" Taki był ładny, amerykański'' wszyscy nadal patrzymy na Stany Zjednoczone przez pryzmat stereotypów i dziwnych plotek. Dla jednych z nas Ameryka jest archetypem miejsca, w którym z pewnością osiągniemy sukces, jak również stanowi nasz wymarzony cel idealnej podróży. Dla innych zaś jest to obiekt nazbyt wylewnie okazywanych negatywnych uczuć, wyrażano często z niewytłumaczalnych powodów (np. jakim cudem oni są lepsi od nas, Polaków w tak wielu dziedzinach).

Marek Wałkuski postanowił raz na zawsze obalić funkcjonujące wśród nas stereotypy i pokazać Amerykę taką, jaką jest ona naprawdę, jednocześnie nie narzucając nikomu subiektywnych opinii. W tym celu korespondent Polskiego Radia napisał niebywale ciekawą i wydaje mi się ważną dla polskiej społeczności książkę, która pozwoli każdemu spojrzeć na Stany Zjednoczone w nieco inny sposób.

Ciężko jest przypisać "Wałkowanie Ameryki" do jednego gatunku literatury,gdyż znajdziemy tu wiele elementów związanych z ekonomią, socjologią,gospodarką, kulturą, życiem codziennym i wieloma innymi dziedzinami. Nie oznacza to jednak, że książkę tę czyta się długo i ciężko, niczym podręcznik szkolny. Marek Wałkuski w świetny sposób potrafi wplatać w tekst przeróżne dane i sprawiać, że nawet te najnudniejsze, np liczbowe nie utrudniają nam lektury, a jedynie poszerzają naszą wiedzę.

Prawdą jest, że "Wałkowanie Ameryki" jest książką, która bardzo szybko się zestarzeje. Za pięć, czy dziesięć lat gęsto nagromadzone dane i statystyki będą nieaktualne. Mimo to, jeśli wybieracie się w najbliższym czasie do Stanów Zjednoczonych, lub też jesteście po prostu ciekawi świata koniecznie zaopatrzcie się w tę pozycję. Marek Wałkuski nafaszeruje wasze głowy ogromem przydatnych informacji i da wam nowe, świeże spojrzenie na ten jakże intrygujący kraj. Polecam!
podwojne-zycie-z-ksiazka.blogspot.com Dominika Kacik, 2012-11-11

Kalejdoskop fotografii. Między techniką a sztuką

(...) Druga propozycja Heliona, pozwalająca na wzbogacenie umiejętności fotograficznych to „Kalejdoskop fotografii. Między techniką a sztuką" Leszka Pękalskiego. Tu skupiamy się przede wszystkim na technicznych niuansach fotografowania, elementach, które mają - często niedoceniany - wpływ na jakość zdjęć.

W czasie lektury - ze strony na strony, z ilustracji na ilustrację - pozbywamy się iluzji co do tego, że zaawansowany sprzęt fotograficzny i coraz większa łatwość wykonywania technicznie poprawnych zdjęć z każdego uczynią mistrza fotografii. Dowiemy się, co robić, by nasze zdjęcia były nie tylko dobre, lecz wyróżniały się na tle innych a nawet zasługiwały na miano artystycznych.
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI .N, 2012-11-10

Wałkowanie Ameryki

Podobnie jak Pawlak, który w filmie Sami Swoi powiedział -" Taki był ładny, amerykański'' wszyscy nadal patrzymy na Stany Zjednoczone przez pryzmat stereotypów i dziwnych plotek. Dla jednych z nas Ameryka jest archetypem miejsca, w którym z pewnością osiągniemy sukces, jak również stanowi nasz wymarzony cel idealnej podróży. Dla innych zaś jest to obiekt nazbyt wylewnie okazywanych negatywnych uczuć, wyrażano często z niewytłumaczalnych powodów (np. jakim cudem oni są lepsi od nas, Polaków w tak wielu dziedzinach).

Marek Wałkuski postanowił raz na zawsze obalić funkcjonujące wśród nas stereotypy i pokazać Amerykę taką, jaką jest ona naprawdę, jednocześnie nie narzucając nikomu subiektywnych opinii. W tym celu korespondent Polskiego Radia napisał niebywale ciekawą i wydaje mi się ważną dla polskiej społeczności książkę, która pozwoli każdemu spojrzeć na Stany Zjednoczone w nieco inny sposób.

Ciężko jest przypisać "Wałkowanie Ameryki" do jednego gatunku literatury,gdyż znajdziemy tu wiele elementów związanych z ekonomią, socjologią,gospodarką, kulturą, życiem codziennym i wieloma innymi dziedzinami. Nie oznacza to jednak, że książkę tę czyta się długo i ciężko, niczym podręcznik szkolny. Marek Wałkuski w świetny sposób potrafi wplatać w tekst przeróżne dane i sprawiać, że nawet te najnudniejsze, np liczbowe nie utrudniają nam lektury, a jedynie poszerzają naszą wiedzę.

Prawdą jest, że "Wałkowanie Ameryki" jest książką, która bardzo szybko się zestarzeje. Za pięć, czy dziesięć lat gęsto nagromadzone dane i statystyki będą nieaktualne. Mimo to, jeśli wybieracie się w najbliższym czasie do Stanów Zjednoczonych, lub też jesteście po prostu ciekawi świata koniecznie zaopatrzcie się w tę pozycję. Marek Wałkuski nafaszeruje wasze głowy ogromem przydatnych informacji i da wam nowe, świeże spojrzenie na ten jakże intrygujący kraj. Polecam!
podwojne-zycie-z-ksiazka.blogspot.com Dominika Kacik, 2012-11-11