Recenzje
Rewolucja social media
Do księgarń właśnie trafia “Rewolucja Social Media” – pozycja, którą każdy użytkownik mediów społecznościowych musi mieć. To książka o Tobie - wszechwładnym konsumencie, którego jeden wpis może mieć wpływ na los praktycznie każdej marki i produktu.
Rewolucja Social Media opisuje krajobraz po zmianach, jakie przyniosły nam wszystkim media społecznościowe. To co widzimy w oknach mieszkań i wyszukiwarek prezentuje się obiecująco i często niepokojąco zarazem. Social media to dzisiaj ponad miliard ludzi na całym świecie. Co trzeci z nich pisze o markach. W ciągu ostatnich kilku lat (nie kilkunastu) zmieniły się narzędzia i kanały dotarcia do klienta, modyfikacji uległ wzór utrzymywania relacji. Przewartościowały się pozycje uważane przez lata za najskuteczniejsze. Pojawiły się nowe sposoby mierzenia efektywności przekazu reklamowego. Dialog z klientem online stał się ważniejszy i bardziej spersonalizowany niż kiedykolwiek.
Pozycja porusza między innymi tematykę monitoringu marki, social media ROI, obsługę klienta online, nowoczesne wsparcie sprzedaży, social business, ochronę reputacji.
Autorem Rewolucji Social Media jest Michał Sadowski, założyciel i Prezes Brand24 S.A. Ostatnio rekordy klikalności bił filmik z udziałem jego i drugiego wspólnika Brand24 – Karola Wnukiewicza – Internety robię. Klip zabawnie i w zdystansowany sposób pokazuje szeroko rozumianą filozofię branży internetowej. W ciągu kilkunastu tygodni obejrzało go ponad 330 tysięcy ludzi. To też kawałek filozofii życiowej Sadowskiego, który uważa, że w każdym normalnym człowieku tkwi szaleniec i czasami wydostaje się na zewnątrz.
Na co dzień Brand24 to jednak kawał ciężkiej roboty. Firma zajmuje się monitoringiem Internetu. Świadczy usługi dla poważnych graczy na tym rynku. Pozycję lidera dostaców rzeczowych raportów o tym co w sieci, ugruntowały w tym roku dwie nagrody - Aulery 2012 oraz Ekomersy 2012.
Największą wartością Rewolucji Social Media jest optyka autora. Sadowski to codzienny praktyk, programista, grafik i czynny bloger komentujący zjawiska związane z Internetem, do tego absolwent Wydziału Informatyki i Zarządzania Politechniki Wrocławskiej, częsty prelegent i panelista największych konferencji branżowych. Intuicjonista, który wie co w internecine piszczy. Potwierdza to choćby opublikowany tydzień temu i podjęty przez poważne media ekonomiczne szeroko komentowany raport Brand24 o bankowości w sieci.
Albert Einstein powiedział, że wolność nauczania i wyrażania opinii w książkach i prasie stanowi podstawę zdrowego i naturalnego rozwoju każdego społeczeństwa. Sadowski idzie krok dalej. Jeden z rozdziałów Rewolucji Social Media napisał specjalnie dla hejterów tej pozycji. Autor sam wskazał obszary książki do krytykowania. Każdy zazdrosny, który nie będzie potrafił lub chciał podzielić sukcesu Sadowskiego będzie mógł wytknąć mu wszystkie możliwe wady nie nadwyrężając swoich zwojów mózgowych, lecz jedynie pukając palcem w kartkę książki. Jeżeli jesteś hejterem – kup tę pozycję: bez specjalnego wysiłku intelektualnego, będziesz mógł przekartkować całość i poczuć się po hejtersku usatysfakcjonowanym. Jeżeli jednak cenisz merytorykę i rzeczową analizę – to książka z kategorii “must have” - przeczytasz ją tak jak ja z wypiekami na twarzy.
Rewolucja Social Media opisuje krajobraz po zmianach, jakie przyniosły nam wszystkim media społecznościowe. To co widzimy w oknach mieszkań i wyszukiwarek prezentuje się obiecująco i często niepokojąco zarazem. Social media to dzisiaj ponad miliard ludzi na całym świecie. Co trzeci z nich pisze o markach. W ciągu ostatnich kilku lat (nie kilkunastu) zmieniły się narzędzia i kanały dotarcia do klienta, modyfikacji uległ wzór utrzymywania relacji. Przewartościowały się pozycje uważane przez lata za najskuteczniejsze. Pojawiły się nowe sposoby mierzenia efektywności przekazu reklamowego. Dialog z klientem online stał się ważniejszy i bardziej spersonalizowany niż kiedykolwiek.
Pozycja porusza między innymi tematykę monitoringu marki, social media ROI, obsługę klienta online, nowoczesne wsparcie sprzedaży, social business, ochronę reputacji.
Autorem Rewolucji Social Media jest Michał Sadowski, założyciel i Prezes Brand24 S.A. Ostatnio rekordy klikalności bił filmik z udziałem jego i drugiego wspólnika Brand24 – Karola Wnukiewicza – Internety robię. Klip zabawnie i w zdystansowany sposób pokazuje szeroko rozumianą filozofię branży internetowej. W ciągu kilkunastu tygodni obejrzało go ponad 330 tysięcy ludzi. To też kawałek filozofii życiowej Sadowskiego, który uważa, że w każdym normalnym człowieku tkwi szaleniec i czasami wydostaje się na zewnątrz.
Na co dzień Brand24 to jednak kawał ciężkiej roboty. Firma zajmuje się monitoringiem Internetu. Świadczy usługi dla poważnych graczy na tym rynku. Pozycję lidera dostaców rzeczowych raportów o tym co w sieci, ugruntowały w tym roku dwie nagrody - Aulery 2012 oraz Ekomersy 2012.
Największą wartością Rewolucji Social Media jest optyka autora. Sadowski to codzienny praktyk, programista, grafik i czynny bloger komentujący zjawiska związane z Internetem, do tego absolwent Wydziału Informatyki i Zarządzania Politechniki Wrocławskiej, częsty prelegent i panelista największych konferencji branżowych. Intuicjonista, który wie co w internecine piszczy. Potwierdza to choćby opublikowany tydzień temu i podjęty przez poważne media ekonomiczne szeroko komentowany raport Brand24 o bankowości w sieci.
Albert Einstein powiedział, że wolność nauczania i wyrażania opinii w książkach i prasie stanowi podstawę zdrowego i naturalnego rozwoju każdego społeczeństwa. Sadowski idzie krok dalej. Jeden z rozdziałów Rewolucji Social Media napisał specjalnie dla hejterów tej pozycji. Autor sam wskazał obszary książki do krytykowania. Każdy zazdrosny, który nie będzie potrafił lub chciał podzielić sukcesu Sadowskiego będzie mógł wytknąć mu wszystkie możliwe wady nie nadwyrężając swoich zwojów mózgowych, lecz jedynie pukając palcem w kartkę książki. Jeżeli jesteś hejterem – kup tę pozycję: bez specjalnego wysiłku intelektualnego, będziesz mógł przekartkować całość i poczuć się po hejtersku usatysfakcjonowanym. Jeżeli jednak cenisz merytorykę i rzeczową analizę – to książka z kategorii “must have” - przeczytasz ją tak jak ja z wypiekami na twarzy.
artursikorski.natemat.pl 2012-12-09
Rewolucja social media
Dzisiaj premierę ma “Rewolucja Social Media” autorstwa Michała Sadowskiego. Wielu naszym czytelnikom nie trzeba go przedstawiać. Współtwórca Brand24.pl, brzydsza połowa Bitsy Boys (bo internet wie, że wszystkie lecą na Wnukiewicza), bloger oraz ojciec najbardziej fotogenicznego dziecka w polskich social media. A teraz także autor.
“Rewolucję” kupiłem w piątek w przedsprzedaży. Wydawnictwo Helion znów stanęło na wysokości zadania, gdyż kupując wersję papierową, za dopłatą 3zł dostajecie również eBooka w jednym z trzech formatów (.pdf, .mobi, lub .epub). Bez DRM, za to ze znakiem wodnym. Wczesną nocą rozpocząłem podróż przez świat monitoringu sieci, budowy marki w social media i relacji z klientami. Nie jest to temat, którym zajmuję się zawodowo, natomiast jest to coś, czym interesuję się od jakiegoś czasu. I mimo że część kwestii była dla mnie oczywista, to forma w jakiej zostały zaprezentowane, bardzo przypadła mi do gustu. “Rewolucja” to książka bardzo interaktywna, uzupełniona o filmy, prezentacje i artykuły. Z jednej strony jest to bardzo dobre zagranie, pozwalające zgłębić temat, oraz zapoznać się samodzielnie z opisywanymi przypadkami; z drugiej – lektura taka bywa chwilami męcząca. W pewnej chwili zacząłem czytać po prostu całe rozdziały, a potem powracać do opisywanych wcześniej dodatków. Michał zadbał przy tym o komfort czytelnika. W wersji elektronicznej są krótkie linki, natomiast wersja papierowa została wyposażona również w kody QR.
Książkę czyta się bardzo szybko. Ponad 200 stron wiedzy bez zbędnego “bullshitu” wraz z większością towarzyszących materiałów przyswoiłem w czasie kilku godzin. Na Blog Forum Gdańsk byłem na prezentacji u Michała – szybkiej, merytorycznej i bardzo interesującej. I ta książka jest właśnie jak dobra prezentacja.
Bezbłędny był też sposób, w który Michał wypromował swoją książkę. Na stronie Haters umieścił zebrane wcześniej gotowe komentarze dla hejterów. W piątkowy wieczór rozpoczęło się zaś szaleństwo umieszczania na tablicach co lepszych komentarzy wraz z linkiem do stony. Hype nakręcił się sam. Genialne posunięcie!
Szczerze polecam każdemu!
PS
Drogi polski oddziale Seagate. Droga firmo kurierska DPD. To jest właśnie książka dla Was, która uzmysłowi Wam, dlaczego popełniacie błąd nie istniejąc w zasadzie w świecie social media.
“Rewolucję” kupiłem w piątek w przedsprzedaży. Wydawnictwo Helion znów stanęło na wysokości zadania, gdyż kupując wersję papierową, za dopłatą 3zł dostajecie również eBooka w jednym z trzech formatów (.pdf, .mobi, lub .epub). Bez DRM, za to ze znakiem wodnym. Wczesną nocą rozpocząłem podróż przez świat monitoringu sieci, budowy marki w social media i relacji z klientami. Nie jest to temat, którym zajmuję się zawodowo, natomiast jest to coś, czym interesuję się od jakiegoś czasu. I mimo że część kwestii była dla mnie oczywista, to forma w jakiej zostały zaprezentowane, bardzo przypadła mi do gustu. “Rewolucja” to książka bardzo interaktywna, uzupełniona o filmy, prezentacje i artykuły. Z jednej strony jest to bardzo dobre zagranie, pozwalające zgłębić temat, oraz zapoznać się samodzielnie z opisywanymi przypadkami; z drugiej – lektura taka bywa chwilami męcząca. W pewnej chwili zacząłem czytać po prostu całe rozdziały, a potem powracać do opisywanych wcześniej dodatków. Michał zadbał przy tym o komfort czytelnika. W wersji elektronicznej są krótkie linki, natomiast wersja papierowa została wyposażona również w kody QR.
Książkę czyta się bardzo szybko. Ponad 200 stron wiedzy bez zbędnego “bullshitu” wraz z większością towarzyszących materiałów przyswoiłem w czasie kilku godzin. Na Blog Forum Gdańsk byłem na prezentacji u Michała – szybkiej, merytorycznej i bardzo interesującej. I ta książka jest właśnie jak dobra prezentacja.
Bezbłędny był też sposób, w który Michał wypromował swoją książkę. Na stronie Haters umieścił zebrane wcześniej gotowe komentarze dla hejterów. W piątkowy wieczór rozpoczęło się zaś szaleństwo umieszczania na tablicach co lepszych komentarzy wraz z linkiem do stony. Hype nakręcił się sam. Genialne posunięcie!
Szczerze polecam każdemu!
PS
Drogi polski oddziale Seagate. Droga firmo kurierska DPD. To jest właśnie książka dla Was, która uzmysłowi Wam, dlaczego popełniacie błąd nie istniejąc w zasadzie w świecie social media.
Ittechblog.pl Krzysztof Kotkowicz, 2012-12-09
Rewolucja social media
Dzisiaj oficjalną premierę ma książka Michała Sadowskiego z Brand24. Podtytuł książki mówi dużo na temat tego, o czym ona będzie: "Budowa biznesu, marki i relacji z klientami w dobie mediów społecznościowych."
Zachęcam do zapoznania się ze stroną książki w której mamy możliwość pobrania części rozdziału, zapoznania się z autorem, skontaktowania się z nim, zamówienia książki. Bardzo fajną częścią strony jest zakładka "dla hejterów", która daje przygotowane specjalnie dla hejterów teksty, które mogą wpisać w swój status np na Facebooku;)
Zachęcam do zapoznania się ze stroną książki w której mamy możliwość pobrania części rozdziału, zapoznania się z autorem, skontaktowania się z nim, zamówienia książki. Bardzo fajną częścią strony jest zakładka "dla hejterów", która daje przygotowane specjalnie dla hejterów teksty, które mogą wpisać w swój status np na Facebooku;)
infosocialmedia.blogspot.com Łukasz Dębski, 2012-12-09
Rewolucja social media
Michał Sadowski jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci branży internetowej w Polsce. Ba, dzięki hitowi "Internety robię" w mojej ocenie stał się wręcz twarzą polskiego biznesu www i okolic. Gdy ktoś tak mocno zakorzeniony w sieci pisze książkę o fenomenie mediów społecznościowych, warto ten głos potraktować poważnie.
Wydana w tych dniach książka Michała Sadowskiego nosi tytuł "Rewolucja social media". I samo to wskazuje, czego możemy się spodziewać w tej pracy. Autor od kilku lat prowadzi dobrze prosperującą firmę Brand24, zajmującą się wszechstronnym monitoringiem sieci m.in. na potrzeby firm i marek. I codziennie widzi, jak media społecznościowe (a także, co dla mnie wydaje się tu kluczowe, ich swoista migracja do kieszeni każdego z nas, czyli do smartfonów i tabletów) modelują od nowa relacje na linii klient - firma/instytucja.
Nasze czasy to już nie epoka, gdy złożenie reklamacji czy zdobycie szczegółowej informacji o jakości danego produktu było jak droga po pustyni. Dziś każdą markę klienci mogą "sprasować" tak, jak na początku lat 90. poprzedniego stulecia George Soros "sprasował" funta brytyjskiego. Za sprawą mediów społecznościowym, powiedzenie "Klient nasz Pan" nabrało zupełnie nowego wymiaru. Pan doli i niedoli firmy lub marki, kapryśny Pan, chciałoby się dodać. Kto tego nie zrozumie, będzie miał problem, by poradzić sobie we współczesnym biznesie czy handlu.
Ta wiedza to już truizm, tyle, że nie każdy wie, gdzie szukać przydatnych porad. I tutaj pomoże m.in. właśnie książka Michała Sadowskiego. Jak monitorować (bo wiemy, że pytania "Po co" zadawać dziś nie ma sensu) wizerunek marki w internecie? Co robić, by social media nie było tylko wizerunkową podpórką firmy, ale pomagały generować przychody? Jak obsługiwać klienta online, nie narażając się na lincz, który - moim zdaniem - w social media wisi nieustannie nad każdym content czy community managerem jak niewidzialny topór? Jak planować aktywność w sieci oraz w social media, by w ten sposób generować sprzedaż, a nie sprowadzić ją do - odwołajmy się do klasyka branży - "pieprznięcia sobie fejsa"?
O tym wszystkim mówi "Rewolucja social media". Jako uważny obserwator nowinek technologicznych, nałogowy użytkownik mediów społecznościowych, ale też codzienny praktyk zachęcam, by sięgnąć po tę lekturę. Żeby być na czasie, zrozumieć procesy zachodzące za sprawą social media, a przede wszystkim po to, by dostrzec, że komunikacja w internecie musi być komunikacją wysokiej jakości, a nie bełkotem opartym na pomyśle: "Są tam wszyscy, bądźmy i my, chociaż nie bardzo wiemy, po co i jak".
Wydana w tych dniach książka Michała Sadowskiego nosi tytuł "Rewolucja social media". I samo to wskazuje, czego możemy się spodziewać w tej pracy. Autor od kilku lat prowadzi dobrze prosperującą firmę Brand24, zajmującą się wszechstronnym monitoringiem sieci m.in. na potrzeby firm i marek. I codziennie widzi, jak media społecznościowe (a także, co dla mnie wydaje się tu kluczowe, ich swoista migracja do kieszeni każdego z nas, czyli do smartfonów i tabletów) modelują od nowa relacje na linii klient - firma/instytucja.
Nasze czasy to już nie epoka, gdy złożenie reklamacji czy zdobycie szczegółowej informacji o jakości danego produktu było jak droga po pustyni. Dziś każdą markę klienci mogą "sprasować" tak, jak na początku lat 90. poprzedniego stulecia George Soros "sprasował" funta brytyjskiego. Za sprawą mediów społecznościowym, powiedzenie "Klient nasz Pan" nabrało zupełnie nowego wymiaru. Pan doli i niedoli firmy lub marki, kapryśny Pan, chciałoby się dodać. Kto tego nie zrozumie, będzie miał problem, by poradzić sobie we współczesnym biznesie czy handlu.
Ta wiedza to już truizm, tyle, że nie każdy wie, gdzie szukać przydatnych porad. I tutaj pomoże m.in. właśnie książka Michała Sadowskiego. Jak monitorować (bo wiemy, że pytania "Po co" zadawać dziś nie ma sensu) wizerunek marki w internecie? Co robić, by social media nie było tylko wizerunkową podpórką firmy, ale pomagały generować przychody? Jak obsługiwać klienta online, nie narażając się na lincz, który - moim zdaniem - w social media wisi nieustannie nad każdym content czy community managerem jak niewidzialny topór? Jak planować aktywność w sieci oraz w social media, by w ten sposób generować sprzedaż, a nie sprowadzić ją do - odwołajmy się do klasyka branży - "pieprznięcia sobie fejsa"?
O tym wszystkim mówi "Rewolucja social media". Jako uważny obserwator nowinek technologicznych, nałogowy użytkownik mediów społecznościowych, ale też codzienny praktyk zachęcam, by sięgnąć po tę lekturę. Żeby być na czasie, zrozumieć procesy zachodzące za sprawą social media, a przede wszystkim po to, by dostrzec, że komunikacja w internecie musi być komunikacją wysokiej jakości, a nie bełkotem opartym na pomyśle: "Są tam wszyscy, bądźmy i my, chociaż nie bardzo wiemy, po co i jak".
ksiazkowisko.blogspot.com Łukasz Maślanka, 2012-12-09
Podręcznik Przygody Rowerowej
Z pewną obawą sięgnęłam po książkę "Podręcznik przygody rowerowej". Niestety pierwsze słowo tytułu działa odstraszająco na licealistę przytłoczonego nauką. Na szczęście moje wątpliwości szybko się rozwiały i książkę przeczytałam szybko i z przyjemnością.
Autorzy "Podręcznika..." Anna i Robert "Robb" Maciąg to doświadczeni rowerzyści m. in. podróżowali po Indiach, a także po legendarnym Jedwabnym Szlaku, więcej na ich temat można poczytać na stronie http://www.ku-sloncu.org/.
W "Podręczniku przygody rowerowej" wraz z przyjaciółmi dzielą się z nami opowieściami o swoich licznych podróżach rowerowych m. in. po Chinach, Sudanie, Gruzji, Islandii czy Kanadzie.
Książka zawiera też wiele cennych wskazówek dla początkujących rowerzystów i nie tylko: jaki wybrać sprzęt, gdzie jechać i jak, co ze sobą zabrać, jak ustrzec się kradzieży, gdzie spać, jakie są koszty takiego podróżowania i wiele innych praktycznych porad.
Moim zdaniem książka ta skutecznie zachęca do stania się rowerzystą długodystansowym, ba do wyruszenia w egzotyczne kraje, zarówno miłośników dwóch kółek, jak i debiutantów na tym polu.
Autorzy "Podręcznika..." Anna i Robert "Robb" Maciąg to doświadczeni rowerzyści m. in. podróżowali po Indiach, a także po legendarnym Jedwabnym Szlaku, więcej na ich temat można poczytać na stronie http://www.ku-sloncu.org/.
W "Podręczniku przygody rowerowej" wraz z przyjaciółmi dzielą się z nami opowieściami o swoich licznych podróżach rowerowych m. in. po Chinach, Sudanie, Gruzji, Islandii czy Kanadzie.
Książka zawiera też wiele cennych wskazówek dla początkujących rowerzystów i nie tylko: jaki wybrać sprzęt, gdzie jechać i jak, co ze sobą zabrać, jak ustrzec się kradzieży, gdzie spać, jakie są koszty takiego podróżowania i wiele innych praktycznych porad.
Moim zdaniem książka ta skutecznie zachęca do stania się rowerzystą długodystansowym, ba do wyruszenia w egzotyczne kraje, zarówno miłośników dwóch kółek, jak i debiutantów na tym polu.
osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com Kora, 2012-12-03