Recenzje
Wałkowanie Ameryki
"Wałkowanie Ameryki" to spojrzenie na Stany Zjednoczone oczami nie tylko reportera, ale także , a może przede wszystkim polskiego emigranta. Autor opisuje nie tylko miejsca , zachowania Amerykanów, ale także obala niektóre mity dotyczące ich zwyczajów i zachowanie. "Wałkowanie Ameryki" to nie tylko suche fakty wzbogacone danymi statystycznymi, to także osobisty wspomnienia z wydarzeń mających miejsce podczas pobytu Wałkuskiego w Stanach Zjednoczonych.
Książka podzielona jest na trzynaście tematycznych rozdziałów. W każdym z nich autor porusza ważne lub mniej ważne jakby się mogło zdawać na początku, kwestie dotyczące życia Amerykanów. Spotykamy się w nich nie tylko z rzeczowym przedstawieniem faktów, lecz znajdziemy w nich także opisy śmiesznych sytuacji ,które zdarzyły się autorowi , czy też ciekawostek na temat mentalności amerykańskiego społeczeństwo. "Wałkowanie Ameryki" to idealne kompendium wiedzy dla każdego , kto interesuje się Ameryką i chce dowiedzieć się czegoś więcej na jej temat.
Wałkuski posługuję się prostym i lekkim językiem, co sprawia,że książkę czyta się nadzwyczaj szybko. Sama byłam zdziwiona jak szybko skończyłam ją czytać. Ciekawym wzbogacenie całości było wprowadzenie szczegółowych danych dotyczących treści poruszanych kwestii jak na przykład wysokość zarobków przeciętnego Amerykanina. Znajdziemy tu także ciekawe zwroty pochodzące ze slangu, czy też dowiemy się jakie są różnice pomiędzy językiem używanym przez Afroamerykanów , a reszty społeczeństwa
Ciężko jest zaszufladkować tę książkę do jakiejkolwiek kategorii, gdyż tak naprawdę jest w niej wszystko. Począwszy od elementów dotyczących historii, obyczajów, życia codziennego, ekonomi , gospodarki, kultury, wyników badań, skończywszy na osobistych przemyśleniach autora. "Wałkowanie Ameryki" to obraz tego mocarstwa od podszewki. Widziany oczyma człowieka pochodzącego z zupełnie innego kraju, mającego daleko odmienne spojrzenie na świat niż przeciętny Joe. Co więcej autor pokazuje jak wiele stereotypów dotyczących Amerykanów zostało niesłusznie wykreowanych i jest to tylko pusty obraz nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.
"Wałkowanie Ameryki" polecam wszystkim nie tylko miłośnikom Stanów Zjednoczonych, ale także tych którzy chcą wzbogacić swoją wiedzę na temat tego mocarstwa. Gwarantuje wam ,że czas spędzony z tą książką nie będzie to dla was czasem straconym. Co więcej dowiedziecie się z niej wiele interesujących faktów, o których nawet nie mieliście pojęcia.
Książka podzielona jest na trzynaście tematycznych rozdziałów. W każdym z nich autor porusza ważne lub mniej ważne jakby się mogło zdawać na początku, kwestie dotyczące życia Amerykanów. Spotykamy się w nich nie tylko z rzeczowym przedstawieniem faktów, lecz znajdziemy w nich także opisy śmiesznych sytuacji ,które zdarzyły się autorowi , czy też ciekawostek na temat mentalności amerykańskiego społeczeństwo. "Wałkowanie Ameryki" to idealne kompendium wiedzy dla każdego , kto interesuje się Ameryką i chce dowiedzieć się czegoś więcej na jej temat.
Wałkuski posługuję się prostym i lekkim językiem, co sprawia,że książkę czyta się nadzwyczaj szybko. Sama byłam zdziwiona jak szybko skończyłam ją czytać. Ciekawym wzbogacenie całości było wprowadzenie szczegółowych danych dotyczących treści poruszanych kwestii jak na przykład wysokość zarobków przeciętnego Amerykanina. Znajdziemy tu także ciekawe zwroty pochodzące ze slangu, czy też dowiemy się jakie są różnice pomiędzy językiem używanym przez Afroamerykanów , a reszty społeczeństwa
Ciężko jest zaszufladkować tę książkę do jakiejkolwiek kategorii, gdyż tak naprawdę jest w niej wszystko. Począwszy od elementów dotyczących historii, obyczajów, życia codziennego, ekonomi , gospodarki, kultury, wyników badań, skończywszy na osobistych przemyśleniach autora. "Wałkowanie Ameryki" to obraz tego mocarstwa od podszewki. Widziany oczyma człowieka pochodzącego z zupełnie innego kraju, mającego daleko odmienne spojrzenie na świat niż przeciętny Joe. Co więcej autor pokazuje jak wiele stereotypów dotyczących Amerykanów zostało niesłusznie wykreowanych i jest to tylko pusty obraz nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.
"Wałkowanie Ameryki" polecam wszystkim nie tylko miłośnikom Stanów Zjednoczonych, ale także tych którzy chcą wzbogacić swoją wiedzę na temat tego mocarstwa. Gwarantuje wam ,że czas spędzony z tą książką nie będzie to dla was czasem straconym. Co więcej dowiedziecie się z niej wiele interesujących faktów, o których nawet nie mieliście pojęcia.
recenzje-paulamore.blogspot.com 2012-12-12
Wałkowanie Ameryki (twarda oprawa)
"Wałkowanie Ameryki" to spojrzenie na Stany Zjednoczone oczami nie tylko reportera, ale także , a może przede wszystkim polskiego emigranta. Autor opisuje nie tylko miejsca , zachowania Amerykanów, ale także obala niektóre mity dotyczące ich zwyczajów i zachowanie. "Wałkowanie Ameryki" to nie tylko suche fakty wzbogacone danymi statystycznymi, to także osobisty wspomnienia z wydarzeń mających miejsce podczas pobytu Wałkuskiego w Stanach Zjednoczonych.
Książka podzielona jest na trzynaście tematycznych rozdziałów. W każdym z nich autor porusza ważne lub mniej ważne jakby się mogło zdawać na początku, kwestie dotyczące życia Amerykanów. Spotykamy się w nich nie tylko z rzeczowym przedstawieniem faktów, lecz znajdziemy w nich także opisy śmiesznych sytuacji ,które zdarzyły się autorowi , czy też ciekawostek na temat mentalności amerykańskiego społeczeństwo. "Wałkowanie Ameryki" to idealne kompendium wiedzy dla każdego , kto interesuje się Ameryką i chce dowiedzieć się czegoś więcej na jej temat.
Wałkuski posługuję się prostym i lekkim językiem, co sprawia,że książkę czyta się nadzwyczaj szybko. Sama byłam zdziwiona jak szybko skończyłam ją czytać. Ciekawym wzbogacenie całości było wprowadzenie szczegółowych danych dotyczących treści poruszanych kwestii jak na przykład wysokość zarobków przeciętnego Amerykanina. Znajdziemy tu także ciekawe zwroty pochodzące ze slangu, czy też dowiemy się jakie są różnice pomiędzy językiem używanym przez Afroamerykanów , a reszty społeczeństwa
Ciężko jest zaszufladkować tę książkę do jakiejkolwiek kategorii, gdyż tak naprawdę jest w niej wszystko. Począwszy od elementów dotyczących historii, obyczajów, życia codziennego, ekonomi , gospodarki, kultury, wyników badań, skończywszy na osobistych przemyśleniach autora. "Wałkowanie Ameryki" to obraz tego mocarstwa od podszewki. Widziany oczyma człowieka pochodzącego z zupełnie innego kraju, mającego daleko odmienne spojrzenie na świat niż przeciętny Joe. Co więcej autor pokazuje jak wiele stereotypów dotyczących Amerykanów zostało niesłusznie wykreowanych i jest to tylko pusty obraz nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.
"Wałkowanie Ameryki" polecam wszystkim nie tylko miłośnikom Stanów Zjednoczonych, ale także tych którzy chcą wzbogacić swoją wiedzę na temat tego mocarstwa. Gwarantuje wam ,że czas spędzony z tą książką nie będzie to dla was czasem straconym. Co więcej dowiedziecie się z niej wiele interesujących faktów, o których nawet nie mieliście pojęcia.
Książka podzielona jest na trzynaście tematycznych rozdziałów. W każdym z nich autor porusza ważne lub mniej ważne jakby się mogło zdawać na początku, kwestie dotyczące życia Amerykanów. Spotykamy się w nich nie tylko z rzeczowym przedstawieniem faktów, lecz znajdziemy w nich także opisy śmiesznych sytuacji ,które zdarzyły się autorowi , czy też ciekawostek na temat mentalności amerykańskiego społeczeństwo. "Wałkowanie Ameryki" to idealne kompendium wiedzy dla każdego , kto interesuje się Ameryką i chce dowiedzieć się czegoś więcej na jej temat.
Wałkuski posługuję się prostym i lekkim językiem, co sprawia,że książkę czyta się nadzwyczaj szybko. Sama byłam zdziwiona jak szybko skończyłam ją czytać. Ciekawym wzbogacenie całości było wprowadzenie szczegółowych danych dotyczących treści poruszanych kwestii jak na przykład wysokość zarobków przeciętnego Amerykanina. Znajdziemy tu także ciekawe zwroty pochodzące ze slangu, czy też dowiemy się jakie są różnice pomiędzy językiem używanym przez Afroamerykanów , a reszty społeczeństwa
Ciężko jest zaszufladkować tę książkę do jakiejkolwiek kategorii, gdyż tak naprawdę jest w niej wszystko. Począwszy od elementów dotyczących historii, obyczajów, życia codziennego, ekonomi , gospodarki, kultury, wyników badań, skończywszy na osobistych przemyśleniach autora. "Wałkowanie Ameryki" to obraz tego mocarstwa od podszewki. Widziany oczyma człowieka pochodzącego z zupełnie innego kraju, mającego daleko odmienne spojrzenie na świat niż przeciętny Joe. Co więcej autor pokazuje jak wiele stereotypów dotyczących Amerykanów zostało niesłusznie wykreowanych i jest to tylko pusty obraz nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.
"Wałkowanie Ameryki" polecam wszystkim nie tylko miłośnikom Stanów Zjednoczonych, ale także tych którzy chcą wzbogacić swoją wiedzę na temat tego mocarstwa. Gwarantuje wam ,że czas spędzony z tą książką nie będzie to dla was czasem straconym. Co więcej dowiedziecie się z niej wiele interesujących faktów, o których nawet nie mieliście pojęcia.
recenzje-paulamore.blogspot.com 2012-12-12
Joga. Równowaga ciała, umysłu i duszy
Namaste,
„Joga Równowaga ciała, umysłu i duszy. Połącz się ze swoim „ja”” to pozycja niezmiernie ciekawa. Nie należy do najcięższych ze swymi około 350 stronami, jednak znaleźć w niej możemy nie tylko pisany tekst, swoją drogą – dość duża czcionka, ale także rysunki, na których możemy zobaczyć prezentacje różnych pozycji.
Dodatkowo oprócz – nazwijmy to „zwykłej treści” – znajdują się w tej pozycji: wskazówki, ciekawostki, uwagi i pytania, które są wyodrębnione od tekstu podstawowego.
Ten „poradnik bez kantów” (jak to zostało określone na okładce) jest napisany dość przystępnym językiem, jednak pewne trudności mogą sprawiać używane tu nazwy, np. „ hatha – joga”, „yamas”, „dhayana”. Posługiwanie się nimi jest jednak zrozumiałe ze względu na tematykę książki i choć może dziwnie się czyta m.in. nazwy pozycji, np. „adho mukha svanasana”’ miło zarazem wiedzieć, jak się one fachowo nazywają.
Dzięki tej pozycji można choć trochę dowiedzieć się, czym joga w ogóle jest, a także pokrótce poznać jej historię. Jednak im bliżej czasów współczesnych, tym bardziej uwaga skupia się na jodze
w USA, np. autor wskazuje jakie przykładowe style jogi można spotkać w USA. Plusem oczywiście jest w ogóle opisanie, nawet krótkie, różnych stylów jogi. W sposób interesujący zaprezentowano także plusy „uprawiania jogi”, chociaż niektóre z nich wydaje się „na pierwszy rzut oka” wręcz dziwne np. ma ona powodować zwiększoną gęstość kości. Znajdują się tu też informacje dotyczące oddechu czy dotyczące mięśni i pośrednio kręgosłupa – taka mała powtórka z biologii.
W treści tejże pozycji możemy również odnaleźć podstawowe informacje dotyczące czakr, co mnie pozytywnie zaskoczyło.
Ogólnie ukazanych jest wiele plusów, zalet jogi. Wskazane są jednak pozycje, jakich lepiej nie wykonywać, jeśli ktoś jest w ciąży, ma pewne problemy zdrowotne, bądź przykładowo w czasie menstruacji. Dodatkowo wydaje się, że Cynthia Worby podziela tezę, że chociaż częściowo powinno się ćwiczyć jogę pod okiem nauczyciela, a najwyżej dodatkowo jeszcze można samodzielnie, ją ćwiczyć.
W pozycji tej można również znaleźć pewne błędy w druku, a przynajmniej egzemplarz, który trafił do moich rąk, takie posiadał: chociażby, „Amerycei na świecie” (u mnie str. 43). Jednak są one sporadyczne, właściwie zdaje się że zdarzyły się tylko dwa razy, choć wybijają trochę z rytmu czytelnika, nie robią jednak wielkiej szkody pozycji.
Książka dodatkowo posiada: bibliografię modelek, które prezentowały różne pozycje jogi na „Rysunkach”; bibliografię – listę lektur dodatkowych; słowniczek terminów używanych w nazwach pozycji jogi (bardzo ciekawy pomysł); podstawowe pozycje jogi – ich lista wraz z tłumaczeniem. Na samym początku pozycji mamy zaś i dedykacje i podziękowania, dzięki którym w pewien sposób możemy poznać autorkę tejże pozycji.
Sama okładka może trochę zmylić, obrazuje ona bowiem osobę medytującą, jednak nie wprowadza w błąd, gdyż „medytacja stanowi istotną część praktyki jogi”, jak możemy przeczytać w tej pozycji. Dodatkowo może zachęcać nas do zastanowienia, zatrzymania się na chwilę, żeby właśnie zacząć szukać w swym życiu równowagi …
„Joga. Równowaga ciała, umysłu i duszy” to pozycja godna polecenia dla ludzi, którzy chcieliby zacząć nad sobą pracować poprzez jogę, zacząć ją ćwiczyć, choć może na razie jeszcze nie pod okiem „czujnego” nauczyciela. Wprowadza ona w świat jogi i pozwala go trochę poznać, dotknąć.
Pozdrawiam serdecznie:)
„Joga Równowaga ciała, umysłu i duszy. Połącz się ze swoim „ja”” to pozycja niezmiernie ciekawa. Nie należy do najcięższych ze swymi około 350 stronami, jednak znaleźć w niej możemy nie tylko pisany tekst, swoją drogą – dość duża czcionka, ale także rysunki, na których możemy zobaczyć prezentacje różnych pozycji.
Dodatkowo oprócz – nazwijmy to „zwykłej treści” – znajdują się w tej pozycji: wskazówki, ciekawostki, uwagi i pytania, które są wyodrębnione od tekstu podstawowego.
Ten „poradnik bez kantów” (jak to zostało określone na okładce) jest napisany dość przystępnym językiem, jednak pewne trudności mogą sprawiać używane tu nazwy, np. „ hatha – joga”, „yamas”, „dhayana”. Posługiwanie się nimi jest jednak zrozumiałe ze względu na tematykę książki i choć może dziwnie się czyta m.in. nazwy pozycji, np. „adho mukha svanasana”’ miło zarazem wiedzieć, jak się one fachowo nazywają.
Dzięki tej pozycji można choć trochę dowiedzieć się, czym joga w ogóle jest, a także pokrótce poznać jej historię. Jednak im bliżej czasów współczesnych, tym bardziej uwaga skupia się na jodze
w USA, np. autor wskazuje jakie przykładowe style jogi można spotkać w USA. Plusem oczywiście jest w ogóle opisanie, nawet krótkie, różnych stylów jogi. W sposób interesujący zaprezentowano także plusy „uprawiania jogi”, chociaż niektóre z nich wydaje się „na pierwszy rzut oka” wręcz dziwne np. ma ona powodować zwiększoną gęstość kości. Znajdują się tu też informacje dotyczące oddechu czy dotyczące mięśni i pośrednio kręgosłupa – taka mała powtórka z biologii.
W treści tejże pozycji możemy również odnaleźć podstawowe informacje dotyczące czakr, co mnie pozytywnie zaskoczyło.
Ogólnie ukazanych jest wiele plusów, zalet jogi. Wskazane są jednak pozycje, jakich lepiej nie wykonywać, jeśli ktoś jest w ciąży, ma pewne problemy zdrowotne, bądź przykładowo w czasie menstruacji. Dodatkowo wydaje się, że Cynthia Worby podziela tezę, że chociaż częściowo powinno się ćwiczyć jogę pod okiem nauczyciela, a najwyżej dodatkowo jeszcze można samodzielnie, ją ćwiczyć.
W pozycji tej można również znaleźć pewne błędy w druku, a przynajmniej egzemplarz, który trafił do moich rąk, takie posiadał: chociażby, „Amerycei na świecie” (u mnie str. 43). Jednak są one sporadyczne, właściwie zdaje się że zdarzyły się tylko dwa razy, choć wybijają trochę z rytmu czytelnika, nie robią jednak wielkiej szkody pozycji.
Książka dodatkowo posiada: bibliografię modelek, które prezentowały różne pozycje jogi na „Rysunkach”; bibliografię – listę lektur dodatkowych; słowniczek terminów używanych w nazwach pozycji jogi (bardzo ciekawy pomysł); podstawowe pozycje jogi – ich lista wraz z tłumaczeniem. Na samym początku pozycji mamy zaś i dedykacje i podziękowania, dzięki którym w pewien sposób możemy poznać autorkę tejże pozycji.
Sama okładka może trochę zmylić, obrazuje ona bowiem osobę medytującą, jednak nie wprowadza w błąd, gdyż „medytacja stanowi istotną część praktyki jogi”, jak możemy przeczytać w tej pozycji. Dodatkowo może zachęcać nas do zastanowienia, zatrzymania się na chwilę, żeby właśnie zacząć szukać w swym życiu równowagi …
„Joga. Równowaga ciała, umysłu i duszy” to pozycja godna polecenia dla ludzi, którzy chcieliby zacząć nad sobą pracować poprzez jogę, zacząć ją ćwiczyć, choć może na razie jeszcze nie pod okiem „czujnego” nauczyciela. Wprowadza ona w świat jogi i pozwala go trochę poznać, dotknąć.
Pozdrawiam serdecznie:)
swiatairi.blogspot.com Airi, 2012-12-28
Metoda Joyness. Jak zapomnieć o smutku i cieszyć się życiem
Poradnik został napisany przez pięć kobiet - każda z nich ma różne zainteresowania i zdolności. Agnieszka Ornatowska jest psychologiem, który lubi uczyć ludzi, sprawiając przy tym, że ich życie staje się lepsze. Alicja Szczyglewska mimo, że od zawsze interesowała się psychologią została absolwentką Handlu Zagranicznego, potem zaś zajęła się zarządzaniem. Elżbieta Fiedorowicz od lat zajmuje doradztwem życiowym. Elżbieta Szczęsna Dmochowska studiowała teatrologię, a Katarzyna Kaczmarek jest specjalistką od Arteterapii.
Jak zapomnieć o smutku i cieszyć się życiem? Czy jest to w ogóle możliwe, biorąc pod uwagę gderliwą naturę człowieka? Odpowiedzi na te pytania od dawna stanowią naczelny problem ludzkości - każdy chce wiedzieć jak zmusić swój organizm do produkowania większej ilości endorfin. Autorki twierdzą, że odczuwanie radości każdego dnia jest możliwe. Należy poznać metodę Joyness, której istotą jest "cieszenie się wszystkimi wymiarami życia, dostrzegając jasne strony we wszystkim i w każdym (...). Ta istota kreuje świat, w którym dobrze jest być". Ma za zadanie pomóc nam pokonać własne ograniczenia i odróżnić istotne rzeczy od tych nieistotnych, byśmy w końcu mogli skupić się na tym, co stanowi priorytet w naszym życiu.
W ładnie opakowanym, kolorowym poradniku znajdziemy dwanaście rozdziałów, z których każdy jest napisany językiem pozbawionym naukowego bełkotu, prostym i pozwalającym na zrozumienie metody Joyness już za pierwszym razem. Jak można się uśmiechać każdego dnia, jak osiągnąć harmonię ciała, umysłu i duszy, jak osiągnąć radość w pracy i związku? - odpowiedź na wszystkie te pytania znajduje się w książce.
Metoda jest warta poznania, co jednak nie zmienia faktu, że szczęście jest kwestią indywidualną. Jeśli nie znajdziemy w sobie tyle determinacji, aby zmienić coś w swoim życiu, to żaden poradnik (nawet bardzo dobry) nam w tym nie pomoże. Jeśli więc czytacie "Metodę Joyness", to proponuję nastawić się na zmiany.
Jak zapomnieć o smutku i cieszyć się życiem? Czy jest to w ogóle możliwe, biorąc pod uwagę gderliwą naturę człowieka? Odpowiedzi na te pytania od dawna stanowią naczelny problem ludzkości - każdy chce wiedzieć jak zmusić swój organizm do produkowania większej ilości endorfin. Autorki twierdzą, że odczuwanie radości każdego dnia jest możliwe. Należy poznać metodę Joyness, której istotą jest "cieszenie się wszystkimi wymiarami życia, dostrzegając jasne strony we wszystkim i w każdym (...). Ta istota kreuje świat, w którym dobrze jest być". Ma za zadanie pomóc nam pokonać własne ograniczenia i odróżnić istotne rzeczy od tych nieistotnych, byśmy w końcu mogli skupić się na tym, co stanowi priorytet w naszym życiu.
W ładnie opakowanym, kolorowym poradniku znajdziemy dwanaście rozdziałów, z których każdy jest napisany językiem pozbawionym naukowego bełkotu, prostym i pozwalającym na zrozumienie metody Joyness już za pierwszym razem. Jak można się uśmiechać każdego dnia, jak osiągnąć harmonię ciała, umysłu i duszy, jak osiągnąć radość w pracy i związku? - odpowiedź na wszystkie te pytania znajduje się w książce.
Metoda jest warta poznania, co jednak nie zmienia faktu, że szczęście jest kwestią indywidualną. Jeśli nie znajdziemy w sobie tyle determinacji, aby zmienić coś w swoim życiu, to żaden poradnik (nawet bardzo dobry) nam w tym nie pomoże. Jeśli więc czytacie "Metodę Joyness", to proponuję nastawić się na zmiany.
zakochaj-sie-w-czytaniu.blogspot.com Goszka, 2012-12-23
Maraton dla bystrzaków
“Maraton dla bystrzaków” to chyba jedyna książka na świecie, która o bieganiu mówi w sposób przystępny, mądry i … z jajem.
Bieganie to proces, który wielu osobom się podoba, inne z nim sympatyzują, a są i tacy, których nazwać można wrogami biegania w obcisłych spodenkach i butach niepasujących do żadnej innej odzieży. “Maraton dla bystrzaków” ma potencjał, by stan ten zmienić całkowicie.
Okazuje się bowiem, że bieganie może stać się naszym drugim życiem. W dzień dobry ojciec i mąż na wieczór zamienia się w potwora, który powiększa kilometraż i tętno maksymalne. Matka piątki dzieci z samego rana pokonuje dystans, którego pozazdrościć może jej nawet Justyna Kowalczyk.
Udowadnia to książka, której rozdziały tłumaczą wszystkim o co w bieganiu chodzi. Mamy więc dobór sprzętu, odżywianie, technikę, kontuzje i wiele winnych przydatnych informacji. Okazuje się, że niby proste pojęcie – bieg – może mieć wiele twarzy. I każda może oznaczać co innego.
Świetny jest suplement przeznaczony na polski rynek, który opisuje najciekawsze wyścigi w naszym kraju. Wybór subiektywny, bo z wieloma imprezami, które się tam znalazły można się bez żalu rozstać. Inne zaś warte są chociażby zobaczenia, o udziale w nich nie wspominam.
Do książki tej czytelnik wracać będzie nie raz. Uniwersalna wiedza połączona z ciekawą formą sprawia, że każdy bieg – nie tylko maraton jest w Twoim zasięgu drogi czytelniku. Szykuj buty i w drogę!
Bieganie to proces, który wielu osobom się podoba, inne z nim sympatyzują, a są i tacy, których nazwać można wrogami biegania w obcisłych spodenkach i butach niepasujących do żadnej innej odzieży. “Maraton dla bystrzaków” ma potencjał, by stan ten zmienić całkowicie.
Okazuje się bowiem, że bieganie może stać się naszym drugim życiem. W dzień dobry ojciec i mąż na wieczór zamienia się w potwora, który powiększa kilometraż i tętno maksymalne. Matka piątki dzieci z samego rana pokonuje dystans, którego pozazdrościć może jej nawet Justyna Kowalczyk.
Udowadnia to książka, której rozdziały tłumaczą wszystkim o co w bieganiu chodzi. Mamy więc dobór sprzętu, odżywianie, technikę, kontuzje i wiele winnych przydatnych informacji. Okazuje się, że niby proste pojęcie – bieg – może mieć wiele twarzy. I każda może oznaczać co innego.
Świetny jest suplement przeznaczony na polski rynek, który opisuje najciekawsze wyścigi w naszym kraju. Wybór subiektywny, bo z wieloma imprezami, które się tam znalazły można się bez żalu rozstać. Inne zaś warte są chociażby zobaczenia, o udziale w nich nie wspominam.
Do książki tej czytelnik wracać będzie nie raz. Uniwersalna wiedza połączona z ciekawą formą sprawia, że każdy bieg – nie tylko maraton jest w Twoim zasięgu drogi czytelniku. Szykuj buty i w drogę!
ksiazka-online.pl 2012-12-29
Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu!
Czekając aż ta pozycja „dojdzie” do mnie myślałam, że będzie to kolejna bardziej lub mniej monotonna pozycja dotycząca diet, odchudzania i tematów pochodnych. Gdy jednak otworzyłam paczkę i zaczęłam wertować strony książki zostałam pozytywnie zaskoczona. Jest kolorowa, z ilustracjami, nie przypomina typowej książki - bardziej kalendarz, notatnik… czy właśnie - jak bardzo słusznie sugeruje tytuł - dziennik.
Pozycja we wstępie zawiera podstawowe informacje, które później mogą przydać się w prowadzeniu dziennika, posiada także pewien instruktaż do niego. Na końcu zaś znaleźć możemy dodatki typu: karta postępu czy wykresy dotyczące np. masy ciała. Pewnymi ciekawostkami pozycji mogą być zawarte w niej przepisy, ciekawe cytaty tygodnia czy ciekawostki mówiące o tym, co czym możemy zastąpić np.; „sałatkę jarzynową z majonezem zamień na sałatkę grecką z sosem winegret”.
Minusem publikacji może być trochę ukradkiem wplątana „reklama” pewnego produktu. Negatywnym aspektem może być także niepewność czy na pewno sposób zaprezentowany w książce pomoże. Wydaje się, że warto go wypróbować, a notowanie, co się zjadło i o której godzinie, może pomóc lepiej przyjrzeć się własnym nawykom żywieniowym.
Pozycja przyciąga kolorami, choć niektórym może to nie przypaść do gustu. Jest poręczna i ma ciekawą kompozycję.
Powodzenia :)
Pozycja we wstępie zawiera podstawowe informacje, które później mogą przydać się w prowadzeniu dziennika, posiada także pewien instruktaż do niego. Na końcu zaś znaleźć możemy dodatki typu: karta postępu czy wykresy dotyczące np. masy ciała. Pewnymi ciekawostkami pozycji mogą być zawarte w niej przepisy, ciekawe cytaty tygodnia czy ciekawostki mówiące o tym, co czym możemy zastąpić np.; „sałatkę jarzynową z majonezem zamień na sałatkę grecką z sosem winegret”.
Minusem publikacji może być trochę ukradkiem wplątana „reklama” pewnego produktu. Negatywnym aspektem może być także niepewność czy na pewno sposób zaprezentowany w książce pomoże. Wydaje się, że warto go wypróbować, a notowanie, co się zjadło i o której godzinie, może pomóc lepiej przyjrzeć się własnym nawykom żywieniowym.
Pozycja przyciąga kolorami, choć niektórym może to nie przypaść do gustu. Jest poręczna i ma ciekawą kompozycję.
Powodzenia :)
swiatairi.blogspot.com Airi, 2012-12-14