ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Rewolucja social media

Bardzo popularne od paru lat powiedzenie, że „jeśli nie ma cię w Internecie, to znaczy że nie istniejesz” staje się aktualne również w świecie biznesowym. Każda osoba prowadząca działalność biznesową wie, że media społecznościowe są obecnie najlepszym miejscem do reklamy i promocji. Jak skutecznie reklamować się w tej przestrzeni podpowiada Michał Sadowski w książce „Rewolucja social media”.

Social media zmieniło oblicze Internetu. Portale społecznościowe to nie tylko moda, trend czy „lajkowanie” zdjęć. To obecnie duży potencjał do budowania brandu firmowego, z czego coraz więcej przedsiębiorców zdaje sobie sprawę.

Michał Sadowski zjawisko popularności promocji marki w mediach społecznościowych przedstawia z perspektywy firm, które na tym polu osiągnęły wielki sukces. Autor podejmuje w swojej publikacji także ważne zagadnienie zmiany narzędzi i kanałów dotarcia do potencjalnego klienta. A co za tym idzie, wskazuje na przeobrażenie sposobu zawiązywania i utrzymywania handlowej relacji, w której dialog za pośrednictwem Internetu odgrywa coraz większą rolę. W promowanej przez nas publikacji czytelnik znajdzie również omówienie kwestii ochrony reputacji, trendów w Social Media, monitoringu Internetu czy działań brandowych.

„Rewolucja social media” to najnowsza pozycja z działu e-marketingu, która doskonale opisuje zagadnienie działań promocyjnych w przestrzeni social media. Ta ciekawa pozycja znajdzie uznanie nie tylko wśród tych „zarabiających” w Sieci, ale także u wszystkich zainteresowanych nowych obliczem brandingu, jaki dokonał się za sprawą mediów społecznościowych.
treco.pl Aleksandra Kiernas, 2013-01-31

Wałkowanie Ameryki

Stany Zjednoczone wśród Polaków nie zawsze cieszą się dobrą opinią. Obraz tego ogromnego kraju jest pokazywany w mediach tak wycinkowo i wybiórczo, że łatwo jest sobie wyrobić nieprawdziwe przekonania. O mieszkańcach USA powtarzane są też liczne stereotypy, ale czy dotykają one w ogóle prawdy?

Dziennikarz i korespondent Polskiego Radia, Marek Wałkuski, który mieszka za oceanem od wielu lat, bierze na warsztat najbardziej charakterystyczne zjawiska amerykańskiego życia. Opisuje więc kim jest amerykański Jan Kowalski, czyli John Smith i czy w ogóle taki przeciętny mieszkaniec istnieje w wielokulturowym i zróżnicowanym tyglu.

Kwestia wieloetniczności też zostaje poruszona, bo choć USA to kraj otwartości i tolerancji, to napięcia na tle rasowym i narodowościowym wciąż są obecne, co nie może dziwić, biorąc pod uwagę liczbę legalnych i nielegalnych imigrantów, co roku przybywających do USA. Przybysze ci często asymilują się i zostają Amerykanami z krwi i kości, co oznacza przywiązanie do wolności, indywidualizmu... również do swojego samochodu oraz specyficzne podejście do posiadania broni.

Obywatele Stanów, czego się nie spodziewałam, to w większości ludzie religijni, określający się jako wierzący, tworzący tysiące różnorodnych zgromadzeń i kościołów. Życie religijne przypomina bowiem hipermarket Wall-Mart, półki którego są pełne różnych towarów. Amerykanie również mogą swobodnie wybierać swoje wyznanie i zmieniać je w ciągu życia, kuszeni przez... reklamy kościołów. Jeżeli ktoś kocha samochody i uwielbia nimi jeździć, to w USA czułby się pewnie jak w raju. Nie chodzi tu tylko o doskonałą infrastrukturę drogową, ale o całą otoczkę kulturową samochodu. Jest on wyrazem wolności, niezależności i wygody.

Mówiąc o USA, nie da się pominąć kwestii polityki i pozycji tego kraju jako supermocarstwa. Wydarzenia ostatnich lat zrodziły pogląd, że obserwujemy schyłek Stanów Zjednoczonych, jednak Marek Wałkuski nie podziela tej opinii. Siła tego kraju, według autora, to nie tylko gospodarka, dyplomacja i wojsko, ale ponadto atrakcyjność kulturalna i światopoglądowa. Stany są ewenementem w historii, żadne bowiem wzorce nie są tak chętnie kopiowane w innych krajach na całej kuli ziemskiej. Choć takie kraje jak Rosja czy Chiny są potęgami gospodarczymi i militarnymi, to mało kto chce wzorować się na ich systemie prawnym, społecznym, a jeśli chodzi o kulturę to wystarczy porównać ile filmów, książek, albumów muzycznych itp. „eksportują” Stany, a ile inne państwa.

USA nie są wolne od problemów i niesprawiedliwości, wielu mieszkańców żyje poniżej progu ubóstwa, tracą oni prace i domy i często zostają „na lodzie”, ponieważ system pomocy społecznej jest inaczej skonstruowany niż w Europie.

Jest to kraj kontrastów, wielu kultur, narodów i religii, pełen różnych dziwactw i zaskakujących ciekawostek. Po lekturze Wałkowania Ameryki czuje się lepiej przygotowana do odwiedzenia tego kraju, wydaje mi się, że lepiej go rozumiem, zamiast powierzchownie go oceniać i ogromnie chciałabym kiedyś zestawić moje wyobrażenia o Stanach z rzeczywistością.
Ktoczytazyjepodwojnie.blogspot.com kolmanka

Wałkowanie Ameryki (twarda oprawa)

Stany Zjednoczone wśród Polaków nie zawsze cieszą się dobrą opinią. Obraz tego ogromnego kraju jest pokazywany w mediach tak wycinkowo i wybiórczo, że łatwo jest sobie wyrobić nieprawdziwe przekonania. O mieszkańcach USA powtarzane są też liczne stereotypy, ale czy dotykają one w ogóle prawdy?

Dziennikarz i korespondent Polskiego Radia, Marek Wałkuski, który mieszka za oceanem od wielu lat, bierze na warsztat najbardziej charakterystyczne zjawiska amerykańskiego życia. Opisuje więc kim jest amerykański Jan Kowalski, czyli John Smith i czy w ogóle taki przeciętny mieszkaniec istnieje w wielokulturowym i zróżnicowanym tyglu.

Kwestia wieloetniczności też zostaje poruszona, bo choć USA to kraj otwartości i tolerancji, to napięcia na tle rasowym i narodowościowym wciąż są obecne, co nie może dziwić, biorąc pod uwagę liczbę legalnych i nielegalnych imigrantów, co roku przybywających do USA. Przybysze ci często asymilują się i zostają Amerykanami z krwi i kości, co oznacza przywiązanie do wolności, indywidualizmu... również do swojego samochodu oraz specyficzne podejście do posiadania broni.

Obywatele Stanów, czego się nie spodziewałam, to w większości ludzie religijni, określający się jako wierzący, tworzący tysiące różnorodnych zgromadzeń i kościołów. Życie religijne przypomina bowiem hipermarket Wall-Mart, półki którego są pełne różnych towarów. Amerykanie również mogą swobodnie wybierać swoje wyznanie i zmieniać je w ciągu życia, kuszeni przez... reklamy kościołów. Jeżeli ktoś kocha samochody i uwielbia nimi jeździć, to w USA czułby się pewnie jak w raju. Nie chodzi tu tylko o doskonałą infrastrukturę drogową, ale o całą otoczkę kulturową samochodu. Jest on wyrazem wolności, niezależności i wygody.

Mówiąc o USA, nie da się pominąć kwestii polityki i pozycji tego kraju jako supermocarstwa. Wydarzenia ostatnich lat zrodziły pogląd, że obserwujemy schyłek Stanów Zjednoczonych, jednak Marek Wałkuski nie podziela tej opinii. Siła tego kraju, według autora, to nie tylko gospodarka, dyplomacja i wojsko, ale ponadto atrakcyjność kulturalna i światopoglądowa. Stany są ewenementem w historii, żadne bowiem wzorce nie są tak chętnie kopiowane w innych krajach na całej kuli ziemskiej. Choć takie kraje jak Rosja czy Chiny są potęgami gospodarczymi i militarnymi, to mało kto chce wzorować się na ich systemie prawnym, społecznym, a jeśli chodzi o kulturę to wystarczy porównać ile filmów, książek, albumów muzycznych itp. „eksportują” Stany, a ile inne państwa.

USA nie są wolne od problemów i niesprawiedliwości, wielu mieszkańców żyje poniżej progu ubóstwa, tracą oni prace i domy i często zostają „na lodzie”, ponieważ system pomocy społecznej jest inaczej skonstruowany niż w Europie.

Jest to kraj kontrastów, wielu kultur, narodów i religii, pełen różnych dziwactw i zaskakujących ciekawostek. Po lekturze Wałkowania Ameryki czuje się lepiej przygotowana do odwiedzenia tego kraju, wydaje mi się, że lepiej go rozumiem, zamiast powierzchownie go oceniać i ogromnie chciałabym kiedyś zestawić moje wyobrażenia o Stanach z rzeczywistością.
Ktoczytazyjepodwojnie.blogspot.com kolmanka

Czytaj dwa razy szybciej!

Szybkie czytanie jest moją zmorą już od dawna, gdyż czytam jednak dość wolno. Dlatego z tym większą ochotą sięgnęłam po tą pozycję, mając nadzieję, że tempo mojego czytania ulegnie poprawie. Tak też się stało!

Na początku autor proponuje nam, aby przeczytać tekst, a potem policzyć, ile słów przeczytaliśmy w minucie. Mój wynik nie należał chyba do najgorszych. Następnie przez cały poradnik znajduje się mnóstwo ćwiczeń, które mają pomóc czytelnikowi w wyrobieniu w sobie nawyku szybkiego czytania.

Najważniejsze jest, aby czytać w rytmie i z długopisem lub przesuwać palcem w miejscu, gdzie czytamy. Dzięki temu mamy zacząć czytać szybciej. Istnieje też wiele ćwiczeń na poszerzenie swojego pola widzenia.
Moim zdaniem pozycja mi pomogła. Po jej przerobieniu moje tempo czytania faktycznie się zwiększyło, więc nie żałuję, że się z nią zapoznałam. Plusem dla autora jest to, że niepotrzebnie nie rozwodzi się nad tym zagadnieniem, a bardziej skupia się na praktycznych rzeczach. Dzięki temu nie musimy za bardzo rozpraszać się i przerywać sobie, aby przeczytać jakieś słowa wstępu.

Poradnik to bardzo dobra alternatywa dla osób, które pragnąć nauczyć się czytać coraz szybciej. Jak wiadomo ta umiejętność bardzo przyda się każdemu z nas w życiu codziennym. Poza tym jeśli będziemy wykonywali tą czynność szybciej zostanie nam więcej czasu na inne przyjemności. Przydatne jest to zwłaszcza osobom, które bardzo lubią oddawać się lekturze ulubionych pozycji.

Pierwszy raz zapoznałam się z książką o tej tematyce. Kiedyś miałam płytę na ten temat, jednak jakoś nie mogłam się zmotywować do tego, aby ją przesłuchać. Książka z radami to jednak coś innego.

Czytałam już kiedyś poradnik pt.,, Licencja na zaliczanie.Dowiedz się, jak zdać każdy egzamin" Marcina Matuszewskiego i Alicji Cholewy, który także bardzo mi się spodobał, więc tym bardziej gorąco polecam !

,,Czytaj dwa razy szybciej” to doskonała pozycja dla wszystkich, którzy jeszcze bardziej chcą zwiększyć tempo swojego czytania. Mi pomogła, mam nadzieję, że Wam także.
book-and-cooking.blogspot.com Kruszynka

Fotograf w podróży

Będzie lakonicznie, bo co można napisać o poradniku oprócz tego, że jest dobry albo kiepski?

Ten akurat jest dobry. Sprawnie napisany. Jako duży plus oprócz zajrzenia do świata fotografii mamy wyprawę przez zdjęcia autora. Dużo informacji przydatnych głównie początkującym i tym, którzy fotografią zajmują się z doskoku i jeszcze trochę po omacku. O tym, jak fotografować w nocy bez statywu i o tym, jak zabezpieczyć sprzęt pod wodą. Jak przechowywać zdjęcia i jak je sprzedawać. Każdy przykład zilustrowany jest fotografią – to one stanowią trzon tej książki. Konkret i rzetelność.

Jeśli ktoś myśli sobie, żeby zajmować się fotografią profesjonalnie powinien przeczytać fragment o przygotowaniach. Mało tu romantyczności, spontanicznego zatrzymywania chwil w kadrze. Dużo godzin pracy za biurkiem, przed komputerem w pozycji przykurczonej. Jeszcze więcej przygotowań, researchu, szperania w internecie. Kto chce być profesjonalistą musi do pracy podchodzić profesjonalnie. Podoba mi się to, że Piotr Trybalski o tym pisze. Nie próbuje budować obrazu fotografa przemierzającego bezkresne pustynie, niezbadane dżungle i niezdobyte szczyty (z czterema aparatami przewieszonymi przez ramię i torbą z akcesoriami). Szczerze mówi, co myśli o kamizelkach z tysiącem kieszonek i jak najłatwiej nabawić się problemów z kręgosłupem.

To książka głównie dla tych, którzy chcą ułatwić sobie fotografowanie na wakacjach i poprawić jakość zdjęć z podróży. Albo nie wiedzą od czego zacząć. Ale również dla tych, którzy już coś wiedzą i nawet używają Lightrooma, ale wiedzę opierają na własnych próbach i błędach i potrzebują systematyzacji.

Ja się sporo dowiedziałam.
smakpodrozy.com .

Twój podręczny uspokajacz. Niezbędnik każdej kobiety

Każdy z nas miewa w życiu sytuacje stresujące, z którymi musi się zmierzyć. Nie zawsze jest to jednak takie proste, jakby się wydawało. Książka Kate Hanley z zastosowaniem pozycji z jogi ma nam w tym pomóc.

Rozmowa kwalifikacyjna dla wielu z nas związana jest z dużym stresem. Każdy stara się zrobić, jak najlepsze wrażenie, aby zostać przyjętym. Najważniejsze jest, aby nie dać poznać po sobie, jak bardzo zależy nam na tej posadzie. Warto też rozglądać się po otoczeniu, aby zauważyć, co sądzą nasi przyszli pracodawcy.

Nie jeden raz zdarzyło nam się zaspać. Jesteśmy wtedy strasznie zdenerwowani, zwłaszcza wtedy, gdy jesteśmy już spóźnieni. Warto pomyśleć wtedy o tym, aby nie być głodnym, niż , żeby ładnie wyglądać. Szybko można umyć owoc i go zjeść, do pracy wziąć ze sobą paczkę wyłupanych orzechów. Dzięki temu będziemy najedzeni, a tym samym gotowi do działania.

Ból menstruacyjny to utrapienie każdej kobiety. W niektórych krajach ten czas jest uważany za niezwykle ważny i wiąże się z odpoczynkiem. Jednocześnie wiążę się też z bólem. Dzięki ćwiczeniom możemy sobie trochę ulżyć.

Autorka od lat interesuje się jogą, choć nie uważa się za jakiegoś specjalistę w tej dziedzinie. Cały czas jednak dalej się kształci i doskonali swoje umiejętności.

W książce opisanych jest wiele sytuacji, w których ćwiczenia z jogi mają nam pomóc w uporaniu się ze stresem i złymi emocjami. Moim zdaniem autorka chciała zawrzeć, aż za dużo zdarzeń w jednej książce, przez co stała się ona chwilami nużąca, a na końcu wręcz nudna. Mimo wszystko Hate Hanley pisze w sposób zrozumiały, czytelny, z dawką zdrowego humoru. Książka bardzo mi się podobała, choć z jogą do tej pory nie miałam wiele wspólnego.

,,Twój podręczny uspokajacz. Niezbędnik każdej kobiety” to wspaniała pozycja dla osób, które zmagają się w życiu z wieloma sytuacjami stresowymi, spodoba się także miłośnikom jogi.
book-and-cooking.blogspot.com Kruszynka