ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Nawyk wytrwałości. Jak go wykształcić metodą małych kroków

Często wielu z nas, chcąc osiągnąć wymarzony cel nie myśli racjonalnie. Najważniejszy jest szybki efekt, choć nie zawsze jest to możliwe. Gdy nie uda nam się wykonać zaplanowanej czynności szybko popadamy w zniechęcenie, mamy negatywne odczucia wynikające z tego, że się nie powiodło.

Sama wielokrotnie tak postępowałam i zaś tylko niepotrzebnie byłam zawiedziona. Byłam świadoma tego, co w swojej książce potwierdza autorka – metoda małych kroczków jest najlepsza. Warto rozplanować sobie czynność w dłuższym czasie, rozsądnie rozdzielić zadania na poszczególne dni i trzymać się harmonogramu. Nie można się poddawać, jeśli coś nam się nie uda. Ważne jest, aby wytrwale dążyć do celu.

Doba jest niestety za krótka, aby zrealizować wszystko w jeden dzień. Dlatego warto podzielić zajęcia na cztery kategorie:
- ważne i pilne
- ważne i niepilne
- nieważne i pilne
- nieważne i niepilne.

Rzeczy, które należy zrobić w danym dniu warto przypisać do każdej z tych kategorii, ułatwi nam to znacznie pracę. Ważne jest też, aby nie znajdować sobie nowych zajęć, gdyż możemy ze wszystkim nie zdążyć.

Wiadomo, inaczej jest w teorii, a zupełnie inaczej w praktyce. Ja wielokrotnie słyszałam o tych metodach, jednak nie zawsze się do nich stosuję. W najbliższym czasie postaram się to zmienić, choć wiem, że będzie ciężko od razu przestawić się na nowe metody.

Metoda małych kroków jest najlepszą z najlepszych, pośpiech zawsze jest złym doradcą.

Książkę przeczytałam z wielką przyjemnością, autorka pisała prosto, czytanie takich pozycji to prawdziwa przyjemność. Poradnik nie był zbyt gruby, jednak zawierał wiele istotnych informacji.

Po raz pierwszy zapoznałam się z twórczością Anny Kuraszyńskiej, jednak z chęcią sięgnęłabym także po inne jej pozycje.

,,Nawyk wytrwałości - jak go wykształcić metodą małych kroków” to tak naprawdę świetna pozycja dla każdego z nas, gdyż powiedzmy sobie szczerze, zaplanowany dzień przyda się każdemu!
recenzje-kiti.blogspot.com 2013-03-09

Superskuteczne strategie opanowania języków obcych. Twój prywatny coach. Wydanie II

Ewa Zaremba to autorka, której książka ma na celu zachęcenie nas do nauki języków obcych.

Na samym początku znajdują się różne testy, ćwiczenia mające nam pomóc określić jakimi ludźmi jesteśmy pod różnymi względami. Te strony wydawały mi się bardzo ciekawe i z wielką ochotą je przeczytałam.

Całość napisana jest w formie opowiadania, dialogu autorki z koleżanką. Przyznam szczerze, że niezbyt podobał mi się ten zabieg, pierwszy raz się z nim spotkałam i nie byłam zachwycona. Osobiście wolałabym proste wskazówki, a nie konwersację.

Ważniejsze informacje były obramowane przez co czytelnik doskonale wiedział, na co najbardziej zwrócić uwagę. Jest mnóstwo ćwiczeń, ciekawych informacji. Uczyć można się tak naprawdę wszędzie, wszystko zależy tylko od naszych chęci i ambicji.

Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości, byłam zaintrygowana, jak to jest z nauką języków obcych. Wiadomo, każdy ma inne predyspozycje. Język rosyjski na przykład wchodzi mi do głowy błyskawicznie i nie mam z nim żadnych problemów, zupełnie inaczej jest z angielskim… Być może zależy to także od mojego nastawienia do języka!

Nauka języków obcych od zawsze wydawała mi się interesująca, z czasem chciałabym poznać też inne języki, więc ta pozycja będzie mi służyła latami.

Po raz pierwszy zapoznałam się z twórczością tej autorki, jednak z chęcią sięgnęłabym także po inne jej pozycje.

Książka nie jest zbyt gruba, cena także nie jest przerażająca. Ewa Zaremba mimo wszystko pisała w sposób prosty, zrozumiały, pozycję czytało się bardzo lekko i szybko. Z pewnością mogę polecić ją każdemu z nas, gdyż języki obce zawsze przydadzą się w życiu!
recenzje-kiti.blogspot.com 2013-03-03

Superskuteczne strategie opanowania języków obcych. Twój prywatny coach. Wydanie II

Ewa Zaremba to autorka, której książka ma na celu zachęcenie nas do nauki języków obcych.

Na samym początku znajdują się różne testy, ćwiczenia mające nam pomóc określić jakimi ludźmi jesteśmy pod różnymi względami. Te strony wydawały mi się bardzo ciekawe i z wielką ochotą je przeczytałam.

Całość napisana jest w formie opowiadania, dialogu autorki z koleżanką. Przyznam szczerze, że niezbyt podobał mi się ten zabieg, pierwszy raz się z nim spotkałam i nie byłam zachwycona. Osobiście wolałabym proste wskazówki, a nie konwersację.

Ważniejsze informacje były obramowane przez co czytelnik doskonale wiedział, na co najbardziej zwrócić uwagę. Jest mnóstwo ćwiczeń, ciekawych informacji. Uczyć można się tak naprawdę wszędzie, wszystko zależy tylko od naszych chęci i ambicji.

Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości, byłam zaintrygowana, jak to jest z nauką języków obcych. Wiadomo, każdy ma inne predyspozycje. Język rosyjski na przykład wchodzi mi do głowy błyskawicznie i nie mam z nim żadnych problemów, zupełnie inaczej jest z angielskim… Być może zależy to także od mojego nastawienia do języka!

Nauka języków obcych od zawsze wydawała mi się interesująca, z czasem chciałabym poznać też inne języki, więc ta pozycja będzie mi służyła latami.

Po raz pierwszy zapoznałam się z twórczością tej autorki, jednak z chęcią sięgnęłabym także po inne jej pozycje.

Książka nie jest zbyt gruba, cena także nie jest przerażająca. Ewa Zaremba mimo wszystko pisała w sposób prosty, zrozumiały, pozycję czytało się bardzo lekko i szybko. Z pewnością mogę polecić ją każdemu z nas, gdyż języki obce zawsze przydadzą się w życiu!
recenzje-kiti.blogspot.com 2013-03-03

Kalejdoskop fotografii. Między techniką a sztuką

Książka Leszka J. Pękalskiego jest uporządkowaną i potężną dawką wiedzy o fotografowaniu i fotografii. Autor wyjaśnia, że u podstaw jej przygotowania leżał pomysł napisania zbiorowej pracy będącej kompletnym podręcznikiem fotografii. Jednak po różnych perypetiach, został doprowadzony do przez Leszka J. Pękalskiego do obecnego kształtu i ograniczone do sfery tych zagadnień, w których Autor „czuje się w miarę kompetentny”.

Czytelnik znajdzie więc tu m.in. informacje o aparatach fotograficznych, obiektywach i innych akcesoriach. Dowie się jak owe urządzenia są zbudowane i jak działają. Zostanie przeprowadzony przez problematykę oświetlenia i ekspozycji oraz kompozycji fotograficznej. Otrzyma także wykład na temat historii technologii fotograficznych. Wszystko jest wzbogacone w słowniczek terminów i oznaczeń fotograficznych oraz obszerny aneks wyjaśniający szereg zjawisk i reguł związanych z fotografowaniem i fotografią. Wszystko jest zilustrowane mnóstwem zdjęć, tabel i wykresów oraz wzorów.

Z pewnością nie poleciłbym jej czytania początkującym fotoamatorom. Powinna się znaleźć dopiero w rękach bardziej zaawansowanych fotografów poszukujących odpowiedzi, dlaczego moje zdjęcia są nie do końca dobre lub nie są takie, jakim bym chciał aby były.Jest we wstępie takie zdanie: „Książka powinna właściwie mieć podtytuł Dla Dociekliwych – sądzę, że owo zdanie znakomicie wyjaśnia sens i intencje działań Autora. 
fotogea.com Fotogea

Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach

Książka została napisana w formie wywiadu- co jest z jednej strony świetnym rozwiązaniem, ale mi jakoś nie przypadło do gustu. Okładka książki jest prosta i "lekka"- ale nie zachwyca.

W dzisiejszych czasach, gdzie ludzie kierują się zasadą: W życiu można liczyć tylko na siebie taka książka to skarb. Nasze relacje z ludźmi stają się coraz bardziej nieufne i chłodne. Oddalamy się od najbliższych nam osób. Ten poradnik pozwala nam przejrzeć się w swoim własnym "lustrze" relacji. Codzienność stawia nam nie lada wyzwania- relacje z ludźmi. Czytając książkę uświadamiamy sobie czym jest dla nas kontakt z innymi ludźmi- obcymi, bliskimi, przyjaciółmi, rodzicami, partnerem... Poradnik uczy nas, że każdą relację można ulepszyć.

Czytając tą książkę, uświadomiłam sobie, że tak naprawdę boimy się bliskości, ponieważ ogarnia nas strach przed odrzuceniem, zdradzeniem, ale z drugiej strony bardzo jej potrzebujemy. Po jej przeczytaniu, stałam się w pewien sposób mądrzejsza, zrozumiałam czemu jestem w taki relacjach, w jakich jestem, że moja podświadomość wybiera ludzi, z którymi chcę nawiązać głębszą i bliższa relację, a z którymi wręcz przeciwnie.

O autorach książki:

Renata Mazurowska- redaktorka zajmująca się m.in. psychologią, zdrowiem; dziennikarka. Jest założycielką i autorką strony kobiet pięknych, mądrych i dojrzałych- www.wpelnidnia.pl.

Paweł Droździak- mediator rodzinny, psycholog i psychoterapeuta. Pomaga osobą uwikłanym w związki, w których występuje element uzależnienia emocjonalnego. Jest ekspertem w programach radiowych i telewizyjnych.

Przytoczę Wam mały fragment książki, który bardzo mi się spodobał:

"W badaniach Harlowa i Lorenza na zwierzętach obserwowano małe małpy. Mając do wyboru drucianą "matką" dającą mleko i "matkę" futrzaną, która mleka nie dawała, małpki wybierały futrzaną. Nie pokarm był najważniejszy, a więź. Małpki wolały być przytulane, a nie karmione. Wolały przebywać w zimnie i hałasie, ale być dotykane, niż w dobrych warunkach, ale same."
insuperable-blog.blogspot.com thebestgirl

Jogasutry Patańdźalego. Techniki medytacji i metafizyczne aspekty jogi

Jak już wspominałam, nigdy jogi nie ćwiczyłam, a po słowach na okładce wnioskuję, że jest to lektura dla osób 'poważnie praktykujących jogę', dlatego też jest mi dość ciężko ją recenzować jako zupełny laik w tej dziedzinie. Mogę na pewno stwierdzić, że książka zawiera techniki (a nawet tajniki :D), które powinien zgłębić każdy pasjonat i amator.
W dwóch słowach: są to tłumaczenia jogasutr, czyli postulatów, które zostały spisane ponad 2000 lat temu. Dodatkowo w tej pozycji są one opatrzone w komentarze i dokładnie opisane. Oprócz komentarzy do jogasutr, jeden rozdział poświęcony jest również samym postulatom przetłumaczonym na język polski - każdy z nas sam może podjąć się rozważań na ich temat, niekoniecznie zgadzając się całkowicie ze zdaniem tłumacza. Szczerze mówiąc, z samych 'przykazań' dużo łatwiej było mi cokolwiek zrozumieć :) Poza ostatnimi rozdziałami, książka napisana jest niemal ciągiem, brak jakichkolwiek dodatków w postaci choćby ilustracji. Jest to jednak zrozumiałe ze względu na 'przewodnictwo duchowe' jakiego podejmuje się lektura. Myślę jednak, że odstęp czy spacja co jakiś czas nic nie popsułyby, a wręcz przeciwnie - ułatwiłyby czytanie, gdy bardzo męczyły mi się oczy. Dla mnie, jako laika, najciekawsze były ostatnie strony z wypisanymi najważniejszymi zagadnieniami, tj. stopnie uświadomienia, sposoby rozwijania spokoju (przyda się! :)) czy przyczyny cierpienia. Wszystko zostało wypunktowane i krótko opisane.
Co dla mnie bardzo ważne i tutaj ukłon w stronę wydawcy, wszystkie trudne i profesjonalne zwroty i wyrazy zostały jasno wytłumaczone na dole poszczególnych stron. Na końcu dzieła zawarty jest również słowniczek wyrazów pochodzących z sanskrytu, co znacznie ułatwia sprawę.
Przyznaję się, że po wgłębieniu się w tajniki zaawansowanej jogi, naszła mnie ponownie ogromna ochota by spróbować swoich sił w tej dziedzinie i już teraz wiem, że to prawdopodobnie nie jest ostatnia książka o tej tematyce w moich rękach, jednak kolejna na pewno będzie dla całkiem zielonych osób :)
miszmoshi.blogspot.com Moshi, 2013-02-28