Recenzje
Obudź swoją kreatywność. Jak aktywować twórczy potencjał umysłu
Jak to jest, że są ludzie twórczy i kreatywni, a są tacy, którzy chcieliby coś stworzyć, ale idzie im to bardzo ciężko? Czy zdarza się czasem, że wena opuszcza Cię na długo i nie możesz poradzić sobie z postawionym sobie zadaniem? Pisanie własnej książki idzie opornie, recenzje jakieś kulawe i nijakie, w pracy brak błyskotliwych pomysłów? Myślę, że książka Dagmary Gmitrzak "Obudź swoją kreatywność" może tu wiele zdziałać!
Pierwsza część książki traktuje o kreatywności i sposobach dążenia do niej. Znajdziemy tu przede wszystkim wiele teorii na temat procesu twórczego, inspiracji. Dowiemy się czym charakteryzuje się osobowość twórcza, na jakie aspekty wokół i w sobie należy zwracać uwagę np. by przywołać tzw. "stan flow".
Druga część to podróż wgłąb siebie. Odkryjemy tu swój typ inteligencji oraz dowiemy się jaki zawód do niej pasuje; za Gustawem Jungiem poznamy swój typ osobowości. Zjawisko wewnętrznego krytyka i wewnętrznego dziecka przestanie być nam obce. Być może znajdziemy też wskazówki na temat tego, jak połączyć różne pasje w jednym zawodzie.
Trzecia i ostatnia część to opis samego procesu twórczego i praktyczne wskazówki w jaki sposób pobudzić się do kreatywnego działania.
Od strony technicznej poradnik jest bardzo dobrze opracowany. Język jest prosty i trafiający do czytelnika. Układ tekstu zróżnicowany - wypunktowania, pół-ramki, wyliczenia. Części, rozdziały i podrozdziały są widocznie rozróżnione. To wszystko sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością, a informacje i porady przyswajane są szybko i efektywnie.
Mocną stroną książki są przywołane teorie naukowe z różnych dziedzin: psychologii, fizyki, filozofii... Pozwala to spojrzeć na zjawisko kreatywności i tworzenia z wielu perspektyw. Poradnik pomaga też poznać samego siebie, oczekiwania wobec świata i korzyści płynących z własnej twórczości. Powplatane w treść książki inspirujące cytatu różnych myślicieli, słynnych kreatywnych postaci - np. Jana Pawła II, Lao-Tzu, Paolo Coelho, Donatelli Versace - zmuszają do refleksji.
Lista złotych praw twórczości (zamieszczona na końcu książki) jest również dostępna w formacie mp3, czytana przez samą autorkę książki (link dołączony do pozycji).
Być może po przeczytaniu tej książki odnajdziesz się w nieoczekiwanej przez siebie sferze kreatywności - poczujesz chęć do stworzenia czegoś nowego. Nie ociągaj się, zacznij tworzyć już dziś!
Pierwsza część książki traktuje o kreatywności i sposobach dążenia do niej. Znajdziemy tu przede wszystkim wiele teorii na temat procesu twórczego, inspiracji. Dowiemy się czym charakteryzuje się osobowość twórcza, na jakie aspekty wokół i w sobie należy zwracać uwagę np. by przywołać tzw. "stan flow".
Druga część to podróż wgłąb siebie. Odkryjemy tu swój typ inteligencji oraz dowiemy się jaki zawód do niej pasuje; za Gustawem Jungiem poznamy swój typ osobowości. Zjawisko wewnętrznego krytyka i wewnętrznego dziecka przestanie być nam obce. Być może znajdziemy też wskazówki na temat tego, jak połączyć różne pasje w jednym zawodzie.
Trzecia i ostatnia część to opis samego procesu twórczego i praktyczne wskazówki w jaki sposób pobudzić się do kreatywnego działania.
Od strony technicznej poradnik jest bardzo dobrze opracowany. Język jest prosty i trafiający do czytelnika. Układ tekstu zróżnicowany - wypunktowania, pół-ramki, wyliczenia. Części, rozdziały i podrozdziały są widocznie rozróżnione. To wszystko sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością, a informacje i porady przyswajane są szybko i efektywnie.
Mocną stroną książki są przywołane teorie naukowe z różnych dziedzin: psychologii, fizyki, filozofii... Pozwala to spojrzeć na zjawisko kreatywności i tworzenia z wielu perspektyw. Poradnik pomaga też poznać samego siebie, oczekiwania wobec świata i korzyści płynących z własnej twórczości. Powplatane w treść książki inspirujące cytatu różnych myślicieli, słynnych kreatywnych postaci - np. Jana Pawła II, Lao-Tzu, Paolo Coelho, Donatelli Versace - zmuszają do refleksji.
Lista złotych praw twórczości (zamieszczona na końcu książki) jest również dostępna w formacie mp3, czytana przez samą autorkę książki (link dołączony do pozycji).
Być może po przeczytaniu tej książki odnajdziesz się w nieoczekiwanej przez siebie sferze kreatywności - poczujesz chęć do stworzenia czegoś nowego. Nie ociągaj się, zacznij tworzyć już dziś!
waniliowe-czytadla.blogspot.com Agata M., 2013-05-12
Matrioszka Rosja i Jastrząb
„Dla wielu przyjaciół w Polsce jestem rusofilem. Jednocześnie część moich przyjaciół w Rosji stanowczo twierdzi, że mam zadatki na rusofoba. Która z tych opinii jest prawdziwa? Czy można Rosję lubić i jednocześnie jej nienawidzić? Odpowiedź na tak postawione pytanie staje się tym trudniejsza, im więcej wiemy o Rosji, jej mieszkańcach i historii" - pisze Maciej Jastrzębski, wieloletni korespondent Polskiego Radia w Moskwie.
Takie pytania zadają sobie chyba wszyscy Polacy, którzy otarli się o Wielki Kraj na Wschodzie. Kraj wzbudzający emocje skrajne i przeciwstawne, przy tym, co najciekawsze, często u tych samych osób...
Maciej Jastrzębski napisał książkę, w której odnajdzie się każdy Polak „zaawansowany w temacie: Rosja". Ale też bardzo przydatną tym, którzy w tych sprawach debiutują i potrzebują czegoś w rodzaju podręcznika „Rosja dla początkujących".
Ja jestem raczej zaawansowany. Ale przecież nie wiedziałem np., że wyznawcy Świętej Matki Fotini, w świeckim życiu znanej jako Swietłana Frołowa (była szefowa magazynów kolejowych w Bolszej Jelni koło Niżnego Nowgorodu), czczą... Władimira Putina. Bo Matka Fotinia, która uznała samą siebie za reinkarnację zarazem Chrystusa i Ewy, ogłosiła obecnego prezydenta świętym. Do Jelni, do ikony (podobno już od pewnego czasu słynącej z cudów) nowego św. Władimira, pielgrzymują wyznawcy z całej Rosji. Ponoć św. Władimir najchętniej spełnia prośby o pomoc w pojednaniu zarówno z bliskimi, jak i z zaciętymi wrogami...
Matka Fotinia Matką Fotinią, ale oficjalnie uznawana przez Cerkiew Św. Matrona Moskiewska (niewidoma, która zmarła w 1952 r., a przedtem wsławiła się przewidywaniem przyszłości i uzdrowieniami) podobno jesienią 1941 r. spotkała się ze Stalinem i przepowiedziała mu, że Niemcy Moskwy nie zdobędą. Cerkiew wprawdzie zaprzecza, by do takiego spotkania doszło, ale namalowane jest ono na jednej ze znanych ikon przedstawiających Matronę...
A jak Rosjanie postrzegają Polaków? Jako „słowiańskich braci"? Jako ludzi „nabzdyczonych, pełnych pretensji"? Czy może jednak jako „naród dzielny i wykształcony"? A co to jest wyspa Bujan? I cudowny kamień Ałatyr?
Odpowiedzi można szukać w „Matrioszce". Właśnie - szukać. Bo w matrioszce, jak wiadomo, jest kolejna matrioszka. A w niej - kolejna. I jeszcze kolejna. I tak aż do... no właśnie, do czego A matrioszka to przecież symbol Rosji.
Jastrzębski wie, że odkrywanie tego kraju przypomina otwieranie kolejnych matrioszek, ale wciąż zabiera się za następne i następne.
Najwyraźniej nie chce przyjąć za swoje kultowego zdania XIX-wiecznego filozofa Tiutczewa: „Rozumem Rosji nie ogarniesz, w Rosję można tylko wierzyć".
Takie pytania zadają sobie chyba wszyscy Polacy, którzy otarli się o Wielki Kraj na Wschodzie. Kraj wzbudzający emocje skrajne i przeciwstawne, przy tym, co najciekawsze, często u tych samych osób...
Maciej Jastrzębski napisał książkę, w której odnajdzie się każdy Polak „zaawansowany w temacie: Rosja". Ale też bardzo przydatną tym, którzy w tych sprawach debiutują i potrzebują czegoś w rodzaju podręcznika „Rosja dla początkujących".
Ja jestem raczej zaawansowany. Ale przecież nie wiedziałem np., że wyznawcy Świętej Matki Fotini, w świeckim życiu znanej jako Swietłana Frołowa (była szefowa magazynów kolejowych w Bolszej Jelni koło Niżnego Nowgorodu), czczą... Władimira Putina. Bo Matka Fotinia, która uznała samą siebie za reinkarnację zarazem Chrystusa i Ewy, ogłosiła obecnego prezydenta świętym. Do Jelni, do ikony (podobno już od pewnego czasu słynącej z cudów) nowego św. Władimira, pielgrzymują wyznawcy z całej Rosji. Ponoć św. Władimir najchętniej spełnia prośby o pomoc w pojednaniu zarówno z bliskimi, jak i z zaciętymi wrogami...
Matka Fotinia Matką Fotinią, ale oficjalnie uznawana przez Cerkiew Św. Matrona Moskiewska (niewidoma, która zmarła w 1952 r., a przedtem wsławiła się przewidywaniem przyszłości i uzdrowieniami) podobno jesienią 1941 r. spotkała się ze Stalinem i przepowiedziała mu, że Niemcy Moskwy nie zdobędą. Cerkiew wprawdzie zaprzecza, by do takiego spotkania doszło, ale namalowane jest ono na jednej ze znanych ikon przedstawiających Matronę...
A jak Rosjanie postrzegają Polaków? Jako „słowiańskich braci"? Jako ludzi „nabzdyczonych, pełnych pretensji"? Czy może jednak jako „naród dzielny i wykształcony"? A co to jest wyspa Bujan? I cudowny kamień Ałatyr?
Odpowiedzi można szukać w „Matrioszce". Właśnie - szukać. Bo w matrioszce, jak wiadomo, jest kolejna matrioszka. A w niej - kolejna. I jeszcze kolejna. I tak aż do... no właśnie, do czego A matrioszka to przecież symbol Rosji.
Jastrzębski wie, że odkrywanie tego kraju przypomina otwieranie kolejnych matrioszek, ale wciąż zabiera się za następne i następne.
Najwyraźniej nie chce przyjąć za swoje kultowego zdania XIX-wiecznego filozofa Tiutczewa: „Rozumem Rosji nie ogarniesz, w Rosję można tylko wierzyć".
SIECI Piotr Skwieciński, 2013-06-03
Matrioszka Rosja i Jastrząb
Rosja i Polska, dwa państwa związane bolesnym węzłem historii, choć bliskie pod względem położenia geograficznego, podzielone relacjami nacechowanymi resentymentami. Maciej Jastrzębski, dziennikarz Polskiego Radia, a także korespondent zagraniczny, podjął się niepewnie rokującego działania – przybliżyć i zainteresować Rosją polskich czytelników. Zadanie to arcytrudne, bo wciąż zbiorowa pamięć Polaków przechowuje sowiecką politykę i pielęgnuje zadawnione animozje. Zgodnie z intencją autor prezentuje ciekawe ujęcie tematu - przedstawia Rosję bez uprzedzeń, bez właściwego mentalności polskiej pejoratywnego postrzegania tego kraju. Za pomocą książki nawołuje: Idzie nowe! Uwolnijmy obraz Rosji od wielowiekowych zaszłości, potraktujmy ją jako tabula rasa, zachwyćmy się jej pięknem, zdefiniujmy jej różnorodność jako zaletę, nie doszukujmy się za wszelką cenę logiki. Po lekturze Matrioszki Rosji i Jastrzębia, szczególnego wydźwięku nabierają słowa „Rozumem Rosji nie ogarniesz, w Rosję można tylko wierzyć”.
Dziennikarz wraca wspomnieniami do chwili, gdy staje się bezpośrednim świadkiem tworzącej się historii. Do Rosji dociera w czasie przemian politycznych, gdy wali się polityczno - geograficzny monolit, ZSRR. Autor nie poprzestaje na uchwyceniu dziejowych wypadków, prowadzących do obalenia komunizmu. Wachlarz poruszanych w książce kwestii jest niezwykle szeroki. Matrioszka Rosja i Jastrząb podzielona została na siedem części, każda z nich stanowi całość tematyczną. Maciej Jastrzębski prezentuje Rosję wzdłuż i wszerz, tworząc kompendium wiedzy na jej temat. Wraz z autorem czytelnik zgłębia topografię Moskwy, zatrzymując się przy obiektach wartych uwagi. Przemierza ulice także w poszukiwaniu kanonu rosyjskiej urody. Cofa się w czasie by poznać sylwetki osób, które zapisały się w annałach historii. Zagląda do narodowej rosyjskiej kuchni, żeby wychylić filiżankę czaju i skosztować kawioru. W skupieniu słucha opowiadań o pogańskich wierzeniach, zastanawia się nad rolą religii prawosławnej w kraju. Odczuwa wzburzenie przy informacjach o więźniach politycznych, czy zabójstwach na zlecenie niewygodnych osób. Poznaje tajniki propagandy państwowej i kultu jednostki, które wciąż odbijają się echem w Rosji. Nie znajduje zrozumienia wobec bratobójczej walki pomiędzy niektórymi państwami byłego bloku wschodniego, wobec eskalacji wrogości wyrażającej się w zamachach terrorystycznych. Dowiaduje się jak traktowani są imigranci i kim jest ruski dla przeciętnego mieszkańca Moskwy. Poznaje strukturę etniczną ludności Rosji, zdumiewa go fakt rozmaitości kulturowej, religijnej, obyczajowej w poszczególnych częściach tego samego państwa. Autor przywołuje także cechy charakterologiczne narodu. Ponadto streszcza historię wieloletniej rywalizacji z USA, demaskuje dążenia Rosjan do dominacji w kosmosie. Ukazuje warunki życia Polonii. Zaznajamia czytelnika z obecnym systemem władzy w kraju, przybliża przemiany polityczne i kulturowe, jakie dokonały się w Rosji na przestrzeni wieków.
Jastrzębski nie pomija żadnej istotniej sfery wpływającej na obecny wizerunek Rosji w świecie. Dotyka kwestii drażliwych, między innymi zadaje kłam stereotypom w postrzeganiu się nawzajem Polaków i Rosjan, definiując tym samym naszą narodową przywarę, którą najtrafniej obrazują słowa - „rosyjski” kompleks polski. Autor przekonuje, że Polacy poświęcają więcej uwagi i energii Rosjanom, aniżeli oni nam. Co więcej, odczuwamy niemal masochistyczną przyjemność poprzez przypominanie krzywd wyrządzanych przez naszych wschodnich sąsiadów.
Mnogość informacji, dat i nazwisk dowodzi doskonałej znajomości opisywanego kraju przez twórcę książki, ale niekiedy wprowadza chaos i rodzi poczucie nadmiaru. Oprawa graficzna tekstu, a także sama czcionka przywołuje na myśl estetykę grażdanki i doskonale współgra z treścią książki.
Autor wykazuje nie tylko zmysł reporterski, ale także talent literacki. W swe relacje wplata opowieść wykreowanej na własne potrzeby postaci – Borysa Anatolijewicza, zwanego zdrobniale wujkiem Borką, którego czyni swoim przewodnikiem po Rosji. Łączy dwa wykluczające się gatunki - miesza elementy reportażu z fikcją literacką, czyniąc tym samym arcyciekawy mariaż. Wspomniany już bohater – wujek Borka, jest jednym z kilku fantasmagorycznych elementów epickiej fabuły, która niejednokrotnie przybiera formę wartkiej akcji. Wprowadzony za jego sprawą zostaje wątek sensacyjny. Biografia wujka Borki osnuta jest na typowym schemacie życia inteligenta – dysydenta w Rosji doby komunizmu. Jest więc uogólnionym zbiorowym obrazem części społeczeństwa.
Maciej Jastrzębski łączy zmysł obserwacji właściwy dokumentaliście z wnikliwą analizą zachowań i procesów. Obraz Rosji i Rosjan, który ukazuje wzbudza skrajne emocje: zachwyca, intryguje, zdumiewa, ale momentami zatrważa. Nie pozostawia nikogo obojętnym, zmusza czytelnika do określenia swego stosunku wobec tego niezwykłego kraju.
Dziennikarz wraca wspomnieniami do chwili, gdy staje się bezpośrednim świadkiem tworzącej się historii. Do Rosji dociera w czasie przemian politycznych, gdy wali się polityczno - geograficzny monolit, ZSRR. Autor nie poprzestaje na uchwyceniu dziejowych wypadków, prowadzących do obalenia komunizmu. Wachlarz poruszanych w książce kwestii jest niezwykle szeroki. Matrioszka Rosja i Jastrząb podzielona została na siedem części, każda z nich stanowi całość tematyczną. Maciej Jastrzębski prezentuje Rosję wzdłuż i wszerz, tworząc kompendium wiedzy na jej temat. Wraz z autorem czytelnik zgłębia topografię Moskwy, zatrzymując się przy obiektach wartych uwagi. Przemierza ulice także w poszukiwaniu kanonu rosyjskiej urody. Cofa się w czasie by poznać sylwetki osób, które zapisały się w annałach historii. Zagląda do narodowej rosyjskiej kuchni, żeby wychylić filiżankę czaju i skosztować kawioru. W skupieniu słucha opowiadań o pogańskich wierzeniach, zastanawia się nad rolą religii prawosławnej w kraju. Odczuwa wzburzenie przy informacjach o więźniach politycznych, czy zabójstwach na zlecenie niewygodnych osób. Poznaje tajniki propagandy państwowej i kultu jednostki, które wciąż odbijają się echem w Rosji. Nie znajduje zrozumienia wobec bratobójczej walki pomiędzy niektórymi państwami byłego bloku wschodniego, wobec eskalacji wrogości wyrażającej się w zamachach terrorystycznych. Dowiaduje się jak traktowani są imigranci i kim jest ruski dla przeciętnego mieszkańca Moskwy. Poznaje strukturę etniczną ludności Rosji, zdumiewa go fakt rozmaitości kulturowej, religijnej, obyczajowej w poszczególnych częściach tego samego państwa. Autor przywołuje także cechy charakterologiczne narodu. Ponadto streszcza historię wieloletniej rywalizacji z USA, demaskuje dążenia Rosjan do dominacji w kosmosie. Ukazuje warunki życia Polonii. Zaznajamia czytelnika z obecnym systemem władzy w kraju, przybliża przemiany polityczne i kulturowe, jakie dokonały się w Rosji na przestrzeni wieków.
Jastrzębski nie pomija żadnej istotniej sfery wpływającej na obecny wizerunek Rosji w świecie. Dotyka kwestii drażliwych, między innymi zadaje kłam stereotypom w postrzeganiu się nawzajem Polaków i Rosjan, definiując tym samym naszą narodową przywarę, którą najtrafniej obrazują słowa - „rosyjski” kompleks polski. Autor przekonuje, że Polacy poświęcają więcej uwagi i energii Rosjanom, aniżeli oni nam. Co więcej, odczuwamy niemal masochistyczną przyjemność poprzez przypominanie krzywd wyrządzanych przez naszych wschodnich sąsiadów.
Mnogość informacji, dat i nazwisk dowodzi doskonałej znajomości opisywanego kraju przez twórcę książki, ale niekiedy wprowadza chaos i rodzi poczucie nadmiaru. Oprawa graficzna tekstu, a także sama czcionka przywołuje na myśl estetykę grażdanki i doskonale współgra z treścią książki.
Autor wykazuje nie tylko zmysł reporterski, ale także talent literacki. W swe relacje wplata opowieść wykreowanej na własne potrzeby postaci – Borysa Anatolijewicza, zwanego zdrobniale wujkiem Borką, którego czyni swoim przewodnikiem po Rosji. Łączy dwa wykluczające się gatunki - miesza elementy reportażu z fikcją literacką, czyniąc tym samym arcyciekawy mariaż. Wspomniany już bohater – wujek Borka, jest jednym z kilku fantasmagorycznych elementów epickiej fabuły, która niejednokrotnie przybiera formę wartkiej akcji. Wprowadzony za jego sprawą zostaje wątek sensacyjny. Biografia wujka Borki osnuta jest na typowym schemacie życia inteligenta – dysydenta w Rosji doby komunizmu. Jest więc uogólnionym zbiorowym obrazem części społeczeństwa.
Maciej Jastrzębski łączy zmysł obserwacji właściwy dokumentaliście z wnikliwą analizą zachowań i procesów. Obraz Rosji i Rosjan, który ukazuje wzbudza skrajne emocje: zachwyca, intryguje, zdumiewa, ale momentami zatrważa. Nie pozostawia nikogo obojętnym, zmusza czytelnika do określenia swego stosunku wobec tego niezwykłego kraju.
BiblioNETka.pl Katarzyna Malec, 2013-06-03
Nawyk wytrwałości. Jak go wykształcić metodą małych kroków
Jeśli brakuje Ci wytrwałości, by osiągnąć to, czego pragniesz, ta książka jest dla Ciebie! Dowiesz się z niej, jak małymi krokami osiągać swoje życiowe cele. Opisana metoda opiera się na założeniu, że Twój cel może być wielki, ale kroki prowadzące do niego powinny być małe i tak rozłożone w czasie, byś niemal nie odczuwał, że cokolwiek nowego dzieje się w Twoim życiu. W tym tkwi cały sekret!
21. wiek 2013-07-01
Rewolucja social media
Media społecznościowe od kilku lat intensywnie wyrabiają sobie dogodną pozycję w skutecznym nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich. Skupiają wokół siebie ponad miliard ludzi na całym świecie. Potencjał Social Media już dawno został zauważony przez przedsiębiorców, którzy z miesiąca na miesiąc inwestują w nie coraz większą część budżetu i prowadzą kampanie reklamowe w oparciu o ich najlepsze cechy. Tej nowości w strategiach marketingowych, a wg autora książki wręcz rewolucji, towarzyszy zmiana najskuteczniejszych narzędzi i kanałów dotarcia do klienta, a także sposobów monitorowania i mierzenia efektywności przekazu reklamowego. Dialog online z klientem wszedł na wyższy level, stając się ważniejszy niż dotychczas. Powiedzenie "klient nasz Pan" nabrało w XXI wieku nowego znaczenia.
Michał Sadowski jest znaną postacią w branży IT. Jako założyciel i prezes firmy Brand24, którą zresztą co rusz promuje na łamach swojej książki ( jest się czym chwalić), posiada niezbędne doświadczenie, aby opisywane pojęcia streścić szczerze i obrazowo. Książka traktuje przede wszystkim o marce w sieci. To bardzo ogólne określenie, bowiem autor skrupulatnie opisuje min. obsługę klienta obline, wsparcie sprzedaży i cały Social Business. Przy tym często wspiera się case studies. Autor zwraca uwagę na istotę uczestnictwa praktycznie każdej firmy, z każdej branży w życiu Social Media, ale uczestnictwa świadomego, najlepiej opartego o wiedzę specjalistów.
Bez wątpienia obecność firmy w sieci nie może skupiać się tylko na stronie WWW, bowiem to właśnie dzięki mediom społecznościowym, przedsiębiorca może bezpośrednio przekonać się czego potrzebują klienci i na co narzekają. To niezbędna wiedza, która pozwala sprostać oczekiwaniom, chronić reputację marki i budować wizerunek online firmy, zgodnie z jej wartościami offline.
Warto również zwrócić uwagę na szatę graficzną książki. Rozdziały i podrozdziały są bardzo przejrzyste ( jest ich dużo, traktuję to jako zaletę), układ stron surowy, a przed to konkretny, a do tego uwagę zwraca zastosowanie podlinkowanych kodów QR, które poszerzają wartość merytoryczną.
Michał Sadowski jest znaną postacią w branży IT. Jako założyciel i prezes firmy Brand24, którą zresztą co rusz promuje na łamach swojej książki ( jest się czym chwalić), posiada niezbędne doświadczenie, aby opisywane pojęcia streścić szczerze i obrazowo. Książka traktuje przede wszystkim o marce w sieci. To bardzo ogólne określenie, bowiem autor skrupulatnie opisuje min. obsługę klienta obline, wsparcie sprzedaży i cały Social Business. Przy tym często wspiera się case studies. Autor zwraca uwagę na istotę uczestnictwa praktycznie każdej firmy, z każdej branży w życiu Social Media, ale uczestnictwa świadomego, najlepiej opartego o wiedzę specjalistów.
Bez wątpienia obecność firmy w sieci nie może skupiać się tylko na stronie WWW, bowiem to właśnie dzięki mediom społecznościowym, przedsiębiorca może bezpośrednio przekonać się czego potrzebują klienci i na co narzekają. To niezbędna wiedza, która pozwala sprostać oczekiwaniom, chronić reputację marki i budować wizerunek online firmy, zgodnie z jej wartościami offline.
Warto również zwrócić uwagę na szatę graficzną książki. Rozdziały i podrozdziały są bardzo przejrzyste ( jest ich dużo, traktuję to jako zaletę), układ stron surowy, a przed to konkretny, a do tego uwagę zwraca zastosowanie podlinkowanych kodów QR, które poszerzają wartość merytoryczną.
openkontakt.com Andrzej Maj, 2013-05-27