Recenzje
Docenić siebie i własną wartość
Chcesz zobaczyć siebie w innym, nowym świetle? Bez kompleksów i zahamowań? Iść przed siebie z pewnością siebie i odwagą? Z nową wizją przyszłości? Z książką Adama Easona jest to możliwe!
Książka zainteresowała mnie już wtedy, kiedy pierwszy raz wzięłam ją do ręki. Nie jest to zwykły poradnik z którym trzeba usiąść i czytać, a ile z niego zapamiętamy, o tyle jesteśmy mądrzejsi. ;) Ta książka napisana jest ciekawym sposobem. Otwierając spis treści zobaczysz, że w każdy rozdział to jeden dzień Twojej pracy nad sobą. Najpierw czytamy krótki wstęp odnośnie wartości i tego, co możemy zmienić w swoim życiu i jakie są sposoby na odniesienie wewnętrznego sukcesu. Później zapoznajesz się z krótką instrukcją na temat tego w jaki sposób przejść przez tę książkę, żeby wynieść z niej jak najwięcej. Co pozostało? Rozpocząć swoją podróż.. Każdego dnia przeczytać jeden rozdział, który będzie ustawiał nas na coraz wyższej pozycji.
Im więcej stron pokonamy, tym bardziej będziemy zagłębiać się we własny umysł, swoje myśli. Podniesiemy poczucie własnej wartości, zaczniemy wierzyć, że marzenia można zamienić w cel. Trzeba uwierzyć w to, że mamy siłę i predyspozycje żeby wiele osiągnąć.
W ciągu 21 dni odbędziemy podróż w głąb siebie, codziennie będziemy wykonywać zadania i odpowiadać sobie na pytania. Niektóre będą łatwe a inne trudniejsze, wymagające skupienia i zastanowienia.. Tylko teraz zastanówmy się: Czy zdecydujemy się na poznanie samego siebie? Czy odważymy się wziąć los w swoje ręce i stawić czoła własnym słabościom?
Wyobraźmy sobie jak zmieniłoby się nasze życie, gdybyśmy się nauczyli pokonywać przeszkody.. Czy warto "chować głowę w piasek"? Rezygnować z czegoś, co jest dla nas ważne tylko dlatego, że nie wierzymy we własne możliwości?
Pomyślmy jak wyglądają nasze stosunki z innymi. Czy potrafimy mówić to co myślimy i jasno wyrażać swoje zdanie? Czy odpowiada nam nasza pozycja zawodowa? A może mamy wizję wymarzonej pracy, jednak za bardzo boimy się zmian, żeby zrobić krok do przodu? Wyobraźmy sobie jak wygląda nasze życie obecnie i jak mogłoby wyglądać gdybyśmy pokonali swój strach i słabości. Zastanówmy się, czy kiedyś, za kilka lat nie obudzimy się z myślą, że nasze życie mogłoby wyglądać całkiem inaczej. Mamy tylko jedną szansę na pokonanie własnej drogi, więc w pełni ją wykorzystajmy.
Książka napisana jest zrozumiale, składa się z 21 krótkich rozdziałów, które wymagają refleksji. Wraz z autorem odbywamy podróż, której celem jest kreślenie tego, czego tak naprawdę chcemy od życia i co jest dla nas ważne. Dzięki tek książce docenisz siebie, własną wartość, nabierzesz pewności siebie w kontaktach z innymi i nauczysz się podejmować wyzwania życia codziennego. Jest to pozycja, którą warto przeczytać, trzeba jednak pamiętać, że przeczytanie ostatniej strony to nie koniec pracy nad sobą! Musimy iść do przodu, budować własny system wartości i pokonywać trudności. Zawsze możemy powrócić do książki i w chwilach trudności podpierać się słowami autora.
Książka zainteresowała mnie już wtedy, kiedy pierwszy raz wzięłam ją do ręki. Nie jest to zwykły poradnik z którym trzeba usiąść i czytać, a ile z niego zapamiętamy, o tyle jesteśmy mądrzejsi. ;) Ta książka napisana jest ciekawym sposobem. Otwierając spis treści zobaczysz, że w każdy rozdział to jeden dzień Twojej pracy nad sobą. Najpierw czytamy krótki wstęp odnośnie wartości i tego, co możemy zmienić w swoim życiu i jakie są sposoby na odniesienie wewnętrznego sukcesu. Później zapoznajesz się z krótką instrukcją na temat tego w jaki sposób przejść przez tę książkę, żeby wynieść z niej jak najwięcej. Co pozostało? Rozpocząć swoją podróż.. Każdego dnia przeczytać jeden rozdział, który będzie ustawiał nas na coraz wyższej pozycji.
Im więcej stron pokonamy, tym bardziej będziemy zagłębiać się we własny umysł, swoje myśli. Podniesiemy poczucie własnej wartości, zaczniemy wierzyć, że marzenia można zamienić w cel. Trzeba uwierzyć w to, że mamy siłę i predyspozycje żeby wiele osiągnąć.
W ciągu 21 dni odbędziemy podróż w głąb siebie, codziennie będziemy wykonywać zadania i odpowiadać sobie na pytania. Niektóre będą łatwe a inne trudniejsze, wymagające skupienia i zastanowienia.. Tylko teraz zastanówmy się: Czy zdecydujemy się na poznanie samego siebie? Czy odważymy się wziąć los w swoje ręce i stawić czoła własnym słabościom?
Wyobraźmy sobie jak zmieniłoby się nasze życie, gdybyśmy się nauczyli pokonywać przeszkody.. Czy warto "chować głowę w piasek"? Rezygnować z czegoś, co jest dla nas ważne tylko dlatego, że nie wierzymy we własne możliwości?
Pomyślmy jak wyglądają nasze stosunki z innymi. Czy potrafimy mówić to co myślimy i jasno wyrażać swoje zdanie? Czy odpowiada nam nasza pozycja zawodowa? A może mamy wizję wymarzonej pracy, jednak za bardzo boimy się zmian, żeby zrobić krok do przodu? Wyobraźmy sobie jak wygląda nasze życie obecnie i jak mogłoby wyglądać gdybyśmy pokonali swój strach i słabości. Zastanówmy się, czy kiedyś, za kilka lat nie obudzimy się z myślą, że nasze życie mogłoby wyglądać całkiem inaczej. Mamy tylko jedną szansę na pokonanie własnej drogi, więc w pełni ją wykorzystajmy.
Książka napisana jest zrozumiale, składa się z 21 krótkich rozdziałów, które wymagają refleksji. Wraz z autorem odbywamy podróż, której celem jest kreślenie tego, czego tak naprawdę chcemy od życia i co jest dla nas ważne. Dzięki tek książce docenisz siebie, własną wartość, nabierzesz pewności siebie w kontaktach z innymi i nauczysz się podejmować wyzwania życia codziennego. Jest to pozycja, którą warto przeczytać, trzeba jednak pamiętać, że przeczytanie ostatniej strony to nie koniec pracy nad sobą! Musimy iść do przodu, budować własny system wartości i pokonywać trudności. Zawsze możemy powrócić do książki i w chwilach trudności podpierać się słowami autora.
czytamysobie.blogspot.com 92ana, 2013-11-23
Związek od-nowa. Pozbądź się bagażu emocjonalnego i przygotuj się na miłość życia
Każdy z nas chociaż raz przeżył w swoim życiu nieszczęśliwą miłość. Przepłakał jakąś noc, wyrzucił kogoś ze znajomych na facebooku. Standard, rzekłbyś. Warto jednak pamiętać, że każda relacja przynosi nowe doświadczenia, które nierzadko są bolesne i trudne do przepracowana. Każdy człowiek to jakaś historia, jakieś emocje i jakiś bagaż doświadczeń. Często właśnie ten emocjonalny bagaż uniemożliwia nam pełne i sukcesywne wejście i budowanie związku. Związku opartego na wzajemnym szacunku, bliskości i szczerości.
Do książki tej przyciągnęli mnie autorzy – Russell Friedman i John W. James prowadzą bardzo znany w Los Angeles Instytut Uzdrawiania po Stracie. Byłam ciekawa jak oni zapatrują się na kwestie związków, rozstań, rozwodów i żałoby po stracie.
Nie zawiodłam się. To ciekawa publikacja. Początkowo myślałam, że przeznaczona jest tylko dla tych, którzy próbują poradzić sobie z emocjami po rozstaniu. Nic bardziej mylnego – ta książka jest idealna dla tych, którzy są przed, po i w trakcie budowania jakiejś relacji. Merytorycznie przygotowana traktuje całościowo kwestie związku. Autorzy dotykają tak psychologicznych mechanizmów, jak i emocjonalnych ran. “Związek od-nowa” bardzo precyzyjnie opisuje sposób w jaki nasze doświadczenia wpływają na nasze zachowania i podejmowane decyzje.
Każdy z nas ma jakiś bagaż doświadczeń. Często to złe przekonania, uprzedzenia i rany. Niezabliźnione uniemożliwiają pełne wejście w kolejną relację. Demony, z którymi nie uporaliśmy się w przeszłości, mogą odwiedzić nas w najmniej oczekiwanym momencie i utrudnić mierzenie się z rzeczywistością. “Związek od-nowa” pokazuje jak sobie z nimi poradzić, jak je pokonać i przewartościować. Jak ze swoich słabości uczynić swoją siłę. To możliwe, trzeba tylko skupić się na własnych uczuciach i nieprzepracowanych emocjach.
Mimo tego, że tytuł nieco mnie przerażał – myślałam sobie “No tak, to na pewno poradnik pod tytułem: odkochaj się w 5 dni i znajdź nową miłość”, nie żałuję, że ta książka zagościła w mojej biblioteczce. Autorzy mnie nie zawiedli i nie przeistoczyli tej książki w tani informator dla nieszczęśliwych. Jest konkretnie rzeczowo.
Do książki tej przyciągnęli mnie autorzy – Russell Friedman i John W. James prowadzą bardzo znany w Los Angeles Instytut Uzdrawiania po Stracie. Byłam ciekawa jak oni zapatrują się na kwestie związków, rozstań, rozwodów i żałoby po stracie.
Nie zawiodłam się. To ciekawa publikacja. Początkowo myślałam, że przeznaczona jest tylko dla tych, którzy próbują poradzić sobie z emocjami po rozstaniu. Nic bardziej mylnego – ta książka jest idealna dla tych, którzy są przed, po i w trakcie budowania jakiejś relacji. Merytorycznie przygotowana traktuje całościowo kwestie związku. Autorzy dotykają tak psychologicznych mechanizmów, jak i emocjonalnych ran. “Związek od-nowa” bardzo precyzyjnie opisuje sposób w jaki nasze doświadczenia wpływają na nasze zachowania i podejmowane decyzje.
Każdy z nas ma jakiś bagaż doświadczeń. Często to złe przekonania, uprzedzenia i rany. Niezabliźnione uniemożliwiają pełne wejście w kolejną relację. Demony, z którymi nie uporaliśmy się w przeszłości, mogą odwiedzić nas w najmniej oczekiwanym momencie i utrudnić mierzenie się z rzeczywistością. “Związek od-nowa” pokazuje jak sobie z nimi poradzić, jak je pokonać i przewartościować. Jak ze swoich słabości uczynić swoją siłę. To możliwe, trzeba tylko skupić się na własnych uczuciach i nieprzepracowanych emocjach.
Mimo tego, że tytuł nieco mnie przerażał – myślałam sobie “No tak, to na pewno poradnik pod tytułem: odkochaj się w 5 dni i znajdź nową miłość”, nie żałuję, że ta książka zagościła w mojej biblioteczce. Autorzy mnie nie zawiedli i nie przeistoczyli tej książki w tani informator dla nieszczęśliwych. Jest konkretnie rzeczowo.
krytykat.wordpress.com 2013-11-19
System Białoruś
Książka Andrzeja Poczobuta to historia najnowsza Białorusi w pigułce. Czytelnik może więc zapoznać się z wydarzeniami, które doprowadziły do objęcia władzy przez Aleksandra Łukaszenkę, a także dzięki zaprezentowanym faktom zastanowić się nad siłą, która uwodzi naród białoruski i sprawia, że dyktator cieszy się ciągle dużym poparciem. Poczobut nie oskarża społeczeństwa, próbuje jednak znaleźć odpowiedź na pytanie: dlaczego niewola wydaje się dla wielu atrakcyjniejsza od wolności? Książka jest podzielona na trzy części. Ta pierwsza, najobszerniejsza, koncentruje się na jednostce. Jej bohaterem jest Aleksandr Łukaszenka. Dowiadujemy się, co umożliwiło wielką przemianę i jaki splot politycznych okoliczności pozwolił całkiem przeciętnemu i nieszczególnie szanowanemu mężczyźnie wybić się na szczyt i wprowadzić dyktaturę. Opowieść tę z powodzeniem można traktować jako przypomnienie, jak niełatwa i zaskakująca bywała droga do niezależności państw będących częścią Związku Radzieckiego. Część druga jest dużo krótsza i stanowi próbę sportretowania systemu stworzonego i utrzymywanego przez Łukaszenkę. W trakcie lektury trudno oprzeć się wrażeniu, iż najbardziej rozczarowująca nie jest postawa prezydenta Białorusi, ale to, w jaki sposób dają się uwodzić obywatele. Poczobut nie ukrywa, że podstawową bronią chętnie i często stosowaną przez Łukaszenkę jest reglamentowanie dóbr materialnych, a więc tego, co zostaje tu określone chlebem, wymyślenie spektakularnego show jako sposobu informowania o sukcesach władzy i wreszcie używanie strachu jako doskonale się sprawdzającej metody dyscyplinowania. Trzecia część ma najbardziej reporterski charakter. Poczobut oddaje głos zwykłym ludziom, reprezentantom różnych grup społecznych i różnych pokoleń oraz osobom o różnych poglądach. Zapoznanie się z portretami jednostek pozwala nieco zbliżyć się do niezrozumiałego fenomenu poddania się przewodnictwu Łukaszenki. W ten sposób autor wychodząc od charakterystyki jednostki mającej wpływ na losy wszystkich, przez pokazanie systemu stworzonego przez owego demiurga, zmierzając do opisania jednostek zmuszonych do poddania się wspomnianej władzy, pokazuje brutalność i zniewolenie wpisane w codzienność, która udaje normalność.
bernadettadarska.blog.onet.pl 2013-11-26
Świat florystyki. Sztuka układania i fotografowania kwiatów
„Świat florystyki. Sztuka układania i fotografowania kwiatów” autorstwa Agnieszki Zakrzewskiej to świetna książka dla wszystkich artystycznych duszyczek, miłośników kwiatów oraz osób pragnących zgłębić tajniki sztuki układania bukietów i stroików. W ciekawy, barwny sposób autorka przybliża nam na czym polega praca florysty oraz jak nie będąc profesjonalistą w tej dziedzinie zaskoczyć bliskich własnymi aranżacjami. W książce znajdziemy wiele przykładów wieńców, wiązanek ślubnych, girland, dekoracji stołu i wnętrz czy też kwiatowej biżuterii. Z publikacji dowiemy się wielu praktycznych informacji, w tym materiałów i narzędzi florystycznych, wykorzystaniu warzyw i owoców w kompozycjach, artystycznego pakowanie podarunków na różne okazje a także zastosowanie fotografii, aby upamiętnić efekt naszych starań. Wszystko podane w prosty sposób, lekkim językiem i bez specjalistycznej terminologii. To co również zachwyca, to dobrej jakości, śliski papier, na którym umieszczono mnóstwo kolorowych zdjęć. Jeżeli szukacie inspiracji na niebanalne prezenty, oryginalne dekorowanie stołów czy wnętrz oraz pragniecie dowiedzieć się więcej o florystyce, to powyższa książka jest dla Was. Ja świetnie się bawiłam podczas jej czytania i z pewnością kilka z przedstawionych tu propozycji wykorzystam w nadchodzących Świętach Bożego Narodzenia. Polecam!
kasandra-85.blogspot.com 2013-11-16
Więcej niż tu i teraz
Tu i teraz. Chwila, moment, emocja. Jorge Blaschke w swojej książce “Więcej niż tu i teraz” wprowadza nas i kieruje po jasnych, ale często dla nas niedostrzegalnych ścieżkach teraźniejszości. Teraźniejszości pełnej i nieskończonej.
Tytuł książki przyciągnął mnie od razu. Jestem miłośniczką “tu i teraz”. Jestem miłośniczką życia. W tej książce, strona po stronie, odkrywałam jak wielką i jak niezmierzoną siłę ma teraźniejszość.
Kto z nas nie snuje planów? Nie zakłada, nie organizuje? Ludzie mają niebywałą zdolność do stawiania sobie granic, pozornych granic osiągnięcia pełni szczęścia. Jak znajdę pracę, jak znajdę żonę, jak zmienię mieszkanie, jak zdam maturę… – któż z nas tego nie zna? A jakby tak być szczęśliwy teraz? Tak po prostu. Cieszyć się każdą chwilą, każdą emocją, każdym człowiekiem. Traktować wszystko jak dar, zachwycać się.
Blaschke w prosty sposób pokazuje nam paradoks dzisiejszego “bycia”, a może raczej nie-bycia. W pogoni za przyszłością, w upartym tkwieniu w przeszłości tracimy to, co najważniejsze. Dzisiaj. Dzisiaj, które niedawno było jutrem, a już za chwilę będzie wczoraj.
“Więcej niż tu i teraz” to mały elementarz, książka, którą każdy powinien mieć przy sobie. Można ją w dowolnym momencie otworzyć, na zupełnie przypadkowej stronie i zachłysnąć się jej energią. Blaschke do niczego nie przymusza, nie jest twardo naukowy, ale nie stworzył też kolejnego poradnika z cyklu “jak zakochać się w dwa tygodnie”. To przyjemna, rzeczowo traktująca temat publikacja, niepozbawiona cennych wskazówek i celnych uwag. Co istotne, książka rozpatruje kwestie teraźniejszości całościowo – nie skupia się wyłącznie na łatwych i społecznie znanych komunikatach. Blaschke pisze także o bólu, cierpieniu, medytacji czy sile umysłu. Odwołuje się do medycyny, psychologii, a także do filozofii i religii – w tym wypadku głównie do Buddyzmu. Nie jest pretensjonalny, nie powiela wyłącznie znanych prawd – w jego książce czuć konkretne podstawy teoretyczne i szalenie otwarty umysł. Korzystając i cytując wielu znanych autorów, tym mocniej działa na wyobraźnię czytelnika, jednocześnie nie używając nauczycielskiego tonu.
W prosty, przyjemny i szalenie wymowny sposób Jorge Blaschke wprowadza nas w świat jasnych prawd, naturalnych emocji i nieskrępowanych myśli. Czerpiąc z przemyśleń Eckharta Tollego przybliża to, co tak łatwe, a tak trudne do osiągnięcia. Przybliża dzisiaj, przybliża teraz. Polecam każdemu.
"Czy z reguły na coś czekasz? Jak wielką część życia spędzasz na czekaniu? Istnieje czekanie krótkofalowe – w kolejce na poczcie, w ulicznym korku, na lotnisku, na umówione spotkanie, na koniec pracy itp. Z czekaniem długofalowym mamy do czynienia, gdy ktoś czeka, aż zacznie się urlop, aż dostanie lepszą posadę, aż dzieci dorosną, aż wejdzie z kimś w naprawdę istotny związek, odniesie sukces, zarobi pieniądze, zostanie ważną osobistością, osiągnie oświecenie. Niektórzy ludzie przez całe życie czekają, kiedy wreszcie zaczną żyć.
Czekanie to stan umysłu, polegający na tym, że pragniesz przyszłości, odtrącając teraźniejszość.
Odtrącasz to, co masz, pragniesz zaś tego, czego nie masz. Jesteś wtedy jak architekt, który nie zwraca uwagi na fundamenty budowli, poświęca natomiast mnóstwo czasu górnym kondygnacjom."
E. Tolle
Tytuł książki przyciągnął mnie od razu. Jestem miłośniczką “tu i teraz”. Jestem miłośniczką życia. W tej książce, strona po stronie, odkrywałam jak wielką i jak niezmierzoną siłę ma teraźniejszość.
Kto z nas nie snuje planów? Nie zakłada, nie organizuje? Ludzie mają niebywałą zdolność do stawiania sobie granic, pozornych granic osiągnięcia pełni szczęścia. Jak znajdę pracę, jak znajdę żonę, jak zmienię mieszkanie, jak zdam maturę… – któż z nas tego nie zna? A jakby tak być szczęśliwy teraz? Tak po prostu. Cieszyć się każdą chwilą, każdą emocją, każdym człowiekiem. Traktować wszystko jak dar, zachwycać się.
Blaschke w prosty sposób pokazuje nam paradoks dzisiejszego “bycia”, a może raczej nie-bycia. W pogoni za przyszłością, w upartym tkwieniu w przeszłości tracimy to, co najważniejsze. Dzisiaj. Dzisiaj, które niedawno było jutrem, a już za chwilę będzie wczoraj.
“Więcej niż tu i teraz” to mały elementarz, książka, którą każdy powinien mieć przy sobie. Można ją w dowolnym momencie otworzyć, na zupełnie przypadkowej stronie i zachłysnąć się jej energią. Blaschke do niczego nie przymusza, nie jest twardo naukowy, ale nie stworzył też kolejnego poradnika z cyklu “jak zakochać się w dwa tygodnie”. To przyjemna, rzeczowo traktująca temat publikacja, niepozbawiona cennych wskazówek i celnych uwag. Co istotne, książka rozpatruje kwestie teraźniejszości całościowo – nie skupia się wyłącznie na łatwych i społecznie znanych komunikatach. Blaschke pisze także o bólu, cierpieniu, medytacji czy sile umysłu. Odwołuje się do medycyny, psychologii, a także do filozofii i religii – w tym wypadku głównie do Buddyzmu. Nie jest pretensjonalny, nie powiela wyłącznie znanych prawd – w jego książce czuć konkretne podstawy teoretyczne i szalenie otwarty umysł. Korzystając i cytując wielu znanych autorów, tym mocniej działa na wyobraźnię czytelnika, jednocześnie nie używając nauczycielskiego tonu.
W prosty, przyjemny i szalenie wymowny sposób Jorge Blaschke wprowadza nas w świat jasnych prawd, naturalnych emocji i nieskrępowanych myśli. Czerpiąc z przemyśleń Eckharta Tollego przybliża to, co tak łatwe, a tak trudne do osiągnięcia. Przybliża dzisiaj, przybliża teraz. Polecam każdemu.
"Czy z reguły na coś czekasz? Jak wielką część życia spędzasz na czekaniu? Istnieje czekanie krótkofalowe – w kolejce na poczcie, w ulicznym korku, na lotnisku, na umówione spotkanie, na koniec pracy itp. Z czekaniem długofalowym mamy do czynienia, gdy ktoś czeka, aż zacznie się urlop, aż dostanie lepszą posadę, aż dzieci dorosną, aż wejdzie z kimś w naprawdę istotny związek, odniesie sukces, zarobi pieniądze, zostanie ważną osobistością, osiągnie oświecenie. Niektórzy ludzie przez całe życie czekają, kiedy wreszcie zaczną żyć.
Czekanie to stan umysłu, polegający na tym, że pragniesz przyszłości, odtrącając teraźniejszość.
Odtrącasz to, co masz, pragniesz zaś tego, czego nie masz. Jesteś wtedy jak architekt, który nie zwraca uwagi na fundamenty budowli, poświęca natomiast mnóstwo czasu górnym kondygnacjom."
E. Tolle
krytykat.wordpress.com 2013-11-05