ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Myśl jak Zuck. Pięć sekretów biznesowych Marka Zuckerberga - genialnego założyciela Facebooka

Choć to poradnik, wydaną przez Onepress książkę „Sprzedaż, zarządzanie i efektywność osobista w 101 praktycznych przykładach" Andrzeja Niemczyka i Bartłomieja Sapały czyta się niczym najlepszą literaturę o sensacyjnym charakterze. Książka została podzielona na część dla handlowca i menedżera oraz część ogólną o efektywności osobistej. Autorzy zaklinają się, że wszystkie przykłady są prawdziwe, co najwyżej część z nich wzbogacili odrobiną humoru. Co więcej, każdy przykład to odrębna całość, więc książkę można czytać na wyrywki albo od okładki do okładki. Tak czy tak - równie dobrze smakuje...
POLSKA - DZIENNIK BAŁTYCKI .N, 2013-12-23

Kontrolowanie wewnętrznego krytyka. Efektywne ćwiczenia praktyczne

NLP czyli Nieoficjalna Lista Przebojów, a w niej Agnieszka Ornatowska o książce „Kontrolowanie wewnętrznego krytyka” Steve Andreas, wyd. Charyzma Sensus, 2013.

Ludzka myśl składa się z obrazu, dźwięku i odczucia. Wewnętrzny głos towarzyszy nam każdego dnia – ułatwia planowanie, ocenę sytuacji, działanie, może wspierać i motywować, jednak najczęściej jest krytykiem tego wszystkiego co się dzieje, co robisz, Twoich osiągnięć i Ciebie samego – co prowadzi do kiepskiego samopoczucia, negatywnych emocji, przygnębienia i braku zadowolenia. Jak sobie z tym radzić?

Jeżeli chcesz się dowiedzieć to koniecznie przeczytaj tą książkę, bo jak sam podtytuł wskazuje – znajdziesz tam efektywne ćwiczenia praktyczne ale też dużo więcej: dowiesz się jak najlepiej jest stosować afirmację, jak przywitać dzień, żeby był dla Ciebie dobry, jak określać swoje cele i także dowiesz się jak działa język i jak wpływa on na Twoje emocje, aby nauczyć się sprawiać, żeby Twój wewnętrzny dialog był użyteczny i wspierający. I, co ważne, wszystko jest opisane w prosty i zrozumiały sposób, nawet dla osób, które jeszcze nie znają NLP.

Znalazłam tam ćwiczenie, którym chciałabym się z Tobą podzielić, ponieważ może sprawić, że łatwiej osiągniesz to, czego chcesz:

„Wybierz jakieś pozytywne rozwiązanie, zmianę, którą chcesz wprowadzić we własnym życiu i zastanów się:
– Co dzisiaj mógłbym/mogłabym zrobić inaczej, gdyby już udało mi się osiągnąć mój cel?
(…)Każdego dnia wybierz najdrobniejszą rzecz z tych, które przyszły ci do głowy i wprowadź ją w życie za każdym razem wybierając inną.”

Instytut Neurolingwistyki .

"Stary", młodzi i morze. Od Antarktydy do Alaski. Wyprawa wokół obu Ameryk

Ileż rozmaitych przedsięwzięć miało swój początek w marzeniach – wydawałoby się – nierealnych, niemożliwych do zrealizowania! Właśnie tak było w przypadku bohaterów książki „ „Stary”, młodzi i morze”, w której znajdziemy te znamienne słowa: „Wszystko zaczęło się od marzeń”. Od marzeń, które narodziły się jeszcze w dzieciństwie, by niedługo potem przeobrazić się w wielką przygodę. Właśnie to wrażenie powstało w mojej głowie już na samym początku lektury: że jest to książka o wielkiej sile marzeń i o wspaniałej przygodzie, która stała się udziałem m.in. jej współautora, Jacka Wacławskiego, a także jego przyjaciół.

Jacek Wacławski urodził się w 1981 roku. Jest lekarzem kardiologiem, kapitanem jachtowym i członkiem The Explorers Club – elitarnej nowojorskiej organizacji, zrzeszającej podróżników i odkrywców. W latach 2002-2003 jako najmłodszy na świecie kapitan poprowadził roczną wyprawę żeglarską wokół przylądka Horn i do brzegów Antarktydy. W 2006 roku natomiast współprowadził wyprawę przez najtrudniejszą trasę żeglarską na świecie – Przejście Północno-Zachodnie, drogę prowadzącą z Grenlandii na Alaskę. Jest laureatem najbardziej prestiżowych nagród żeglarskich i eksploracyjnych w Polsce (dwukrotny tytuł Żeglarza Roku, laureat Kolosa i Travelera).

Drugim autorem książki jest urodzony w 1970 roku Marcin Jamkowski, z zawodu reporter, z zamiłowania płetwonurek i wspinacz, również członek The Explorers Club. Był redaktorem naczelnym polskiej edycji „National Geographic”, obecnie zaś jest niezależnym fotografem, dziennikarzem i filmowcem, specjalizującym się w tematyce wyprawowej i popularnonaukowej. Pracuje m.in. dla „Newsweeka”, „National Geographic”, „Kontynentów”, „Focusa”, „Polityki” i „Travelera”.

Książka stanowi relację ze wspomnianych wypraw jachtem „Stary” wokół obu Ameryk. Pierwsza z nich łączyła się z opłynięciem przylądka Horn, wyczynem na tyle dużym, iż określany jest jako „żeglarski Everest”. Druga wyprawa miała przede wszystkim na celu pokonanie Przejścia Północno-Zachodniego (Northwest Passage), sto lat po pierwszym przepłynięciu tej niebezpiecznej drogi morskiej przez Roalda Amundsena, który dokonał tego w latach 1903-1906. Northwest Passage określa się z kolei jako „żeglarski K2”, co również świadczy o tym, iż pokonanie tej drogi jest niebagatelnym wyczynem.

Obie ekspedycje były niezwykle trudne i wiązały się z ryzykiem, toteż w opowieści zawartej w książce nie zabraknie momentów przywołujących wspomnienia realnego niebezpieczeństwa oraz zagrożenia dla życia żeglarzy. Góry lodowe, gwałtowne zmiany pogody, zmienne wiatry lub ich zupełny brak, przenikliwe zimno, silne sztormy, ogromne fale, a do tego awarie na jachcie – to wszystko sprawia, iż morskie wyprawy dostarczają członkom załogi „Starego” wielu emocji, stanowią też wielkie wyzwanie, szczególnie że są jednocześnie wyścigiem z czasem.

Jako że nie brakuje im również fantazji, przy nadarzających się okazjach latają na paralotniach, wspinają się na górę lodową, nurkują, przepływając pod nią, docierają też do zatopionego wraku statku. Niektóre decyzje podejmują spontanicznie, przez co ich podróż nabiera intensywności, będąc jednym wielkim pasmem przygód.

Odwiedzają po drodze arktyczne osady, poznając życie i zwyczaje ich mieszkańców, dzięki czemu i my, czytelnicy, możemy je nieco bliżej poznać. Podziwiają piękno świata i dzielą się tym pięknem w książce.

Jak wyglądały obchody Wigilii zorganizowanej na jachcie, Sylwester świętowany w Ekwadorze oraz Wielkanoc spędzona przez bohaterów książki na Falklandach? W jakich warunkach odbyły się zaręczyny kapitana jachtu? Kto z załogi w trakcie podróży, na drugim krańcu świata, poznał swoją przyszłą żonę? A kto nawiązany w drodze romans przypłacił srogą zemstą ze strony kobiety? Jak zakończyło się bliskie spotkanie członków wyprawy z niedźwiedziem polarnym? Tego wszystkiego dowiedzieć się można z książki „ „Stary”, młodzi i morze”.

Ta książka wzbudziła moją ciekawość już wówczas, gdy po raz pierwszy o niej usłyszałam. Dlatego gdy wreszcie trafiła do moich rąk, z przyjemnością zagłębiłam się w lekturze. I powiem szczerze, że nie żałuję ani chwili spędzonej na poznawaniu tej opowieści.

Gdy czytam książki będące relacjami z podróży, zawsze w wyobraźni przenoszę się do opisywanych w nich ciekawych miejsc i zakątków świata. Tak też było i tym razem. Podczas lektury cała rzeczywistość wokół mnie jakby przestała istnieć. Nie opuszczając swojego domu, znalazłam się jednocześnie na jachcie „Stary”, przemierzającym morza i oceany, zmagającym się z trudnymi warunkami atmosferycznymi. Razem z uczestnikami obu wypraw przeżywałam ekscytujące przygody, doznawałam chwil strachu, radości i wzruszeń. Było to możliwe nie tylko dzięki mojej wyobraźni. Sprzyjał jej bowiem barwny, żywy sposób opowiadania, z jakim spotkałam się w książce. A jeśli ktoś obawiałby się, że napisana ona jest trudnym do zrozumienia dla laików żargonem żeglarskim, od razu dodam, że obawy te są zupełnie bezpodstawne. Prosty, przystępny język oraz naturalny, swobodny styl sprawiają, że książkę czyta się znakomicie.

Ogromnym atutem tej publikacji są niesamowite zdjęcia, które licznie ją ozdabiają i zachwycają ukazanym na nich pięknem dzikiej, surowej polarnej przyrody. Także i dla tych fotografii warto sięgnąć po tę książkę.

Kolejnym jej walorem jest dołączona do niej płyta DVD z filmem pt. „W poszukiwaniu legendy”, którego autorem jest Konstanty Kulik – reżyser, żeglarz, podróżnik, szybownik, operator filmowy, twórca audycji dla TVP, filmów dokumentalnych dla kanału Planete oraz teledysków. Film ten opowiada o wyprawie „Starego” przez Przejście Północno-Zachodnie. Warto wiedzieć, że był on prezentowany m.in. na festiwalach w Chinach, Grecji, Katarze, USA, Czechach, na Islandii i we Włoszech. Na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Sportowych w Palermo zdobył dwie główne nagrody – za najlepszą reżyserię i najlepszy film.

Uważam, że stanowi on świetne dopełnienie książki. Dzięki niemu mogłam niemal na żywo zobaczyć znanych mi już z przeczytanej opowieści uczestników wyprawy, wczuć się w jej atmosferę, podziwiać niezwykłe widoki i jeszcze mocniej poczuć zew przygody.

„ „Stary”, młodzi i morze” to wspaniała opowieść o wielkiej przygodzie, przyjaźni, żeglarskiej solidarności, walce z przeciwnościami losu i z własnymi słabościami, o spełnionych marzeniach oraz sile wiary i ducha, pozwalającej te marzenia urzeczywistnić. Jestem pod dużym wrażeniem, jakie wywarły na mnie opisane w tej książce historie. Porównałabym ją do skrzyni pełnej rozmaitości, z której co chwilę wyciągamy coś ciekawego, niezwykłego.

Książka pobudza wyobraźnię i wprowadza czytelnika do innego świata. Z jej kart emanują ogromne emocje: młodzieńczy entuzjazm, ogromna pasja, niepohamowany apetyt na życie, pragnienie przygód, chęć dokonywania wielkich czynów i poznawania świata oraz tego wszystkiego, co może on człowiekowi zaoferować, wiara we własne możliwości. To wszystko udziela się czytelnikowi podczas lektury i sprawia, że książkę czyta się z zapartym tchem.

Opowieść ta dowodzi, że warto mieć marzenia i warto, a nawet trzeba, o ich spełnienie walczyć, a na pewno nie wolno pozwolić, by niepowodzenia odebrały nam nadzieję i wiarę w moc marzeń.

Jeżeli więc lubicie czytać o pełnych emocjonujących przygód podróżach, ta książka jest właśnie dla Was. Jeśli chcecie w wyobraźni udać się na morskie wyprawy śladami wielkich żeglarzy, poczuć wiatr smagający Was po twarzach oraz fale kołyszące jachtem, z pewnością pomoże Wam w tym ta opowieść. A może gdzieś głęboko w Waszych sercach ukryte są marzenia, według Was zupełnie nierealne? Koniecznie sięgnijcie po książkę „ „Stary”, młodzi i morze” – być może właśnie ona doda Wam większej wiary w siebie i we własne możliwości.

Ta książka to gwarancja niesamowitych doznań czytelniczych. Szczerze polecam i zapewniam, że nie zawiodą się na niej ci, którzy zdecydują się na lekturę.
info.arttravel.pl Dorota

Everest. Góra Gór

Podobno droga na szczyt jest prosta. Podobno każdy może na nią wejść. Monika Witkowska chciała sprawdzić, jak jest naprawdę. I udało jej się! Tak zdobyć Everest, jak i napisać świetną książkę o osiąganiu wyznaczonego sobie celu.
national-geographic.pl Anita Szarlik

Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca

„Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca" (wyd. Helion) Katarzyny Drogiej. Polecam tym, którzy nie boją się prawdziwych wzruszeń (doświadczą ich tu wiele) i tym, którzy wahają się, czy mówić, czy milczeć. Prawda daje siłę, gdy jest przekazywana z pokolenia na pokolenie, jak przepis na sernik czy pierogi.
Zwierciadło Beata Pawłowicz