ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Cząstki przyciągania. Jak budować niestandardowe kampanie reklamowe

Natalia Hatalska w swojej książce w sposób przekonujący informuje czytelnika, że reklama nie zawsze musi denerwować – a czasem może zapaść w pamięć i dobrze się kojarzyć.

Album, który macie Państwo przed sobą i w którym znalazło się 158 najciekawszych polskich niestandardowych kampanii reklamowych, ma nie tylko pokazywać dobre praktyki, promować je i tym samym zachęcać marketerów do podejmowania niestandardowych działań reklamowych – pisze Natalia Hatalska.

Oglądamy więc w “Cząstkach przyciągania” udaną kampanię Heyah, ciekawe formy promowania ochrony środowiska czy wspierania fundacji i stowarzyszeń. Zastanawiamy się, czy reklama samochodu w windzie odnosi skutek lepszy niż jego prezentacja w telewizorze. Czy kampanie społeczne są jeszcze potrzebne i czy odnoszą skutek? Przykład Bartłomieja Topy, który wespół z Fundacją Synapsis uświadomił 1,6 miliona Polaków co do autyzmu świadczy o tym wyraźnie.

Reklama,którą prezentuje nam autorka nie denerwuje, nie wkurza a zmusza do zastanowienia się i … refleksji. Okazuje się, że nawet zwykły proszek do prania przedstawiony na witrażach (sic!) pozwala na chwilowe przeniesienie się w świat sztuki z najwyższej półki.

Tablica.pl posprzątała niektóre miasta z denerwujących ogłoszeń oblepiających ściany przystanków autobusowych. Energa z kolei w ciekawy sposób zachęcała do odwiedzenia swojego stoiska na targach energetycznych (świeca).

Polska – kraj niby szary i bez perspektyw, a jednak Natalia Hatalska pokazuje, że mamy się czym pochwalić. Nawet w branży, która kojarzy się głównie z przerwanym filmem. Zupełnie niesłusznie.
ksiazka-online.pl 2014-05-17

Coaching na Wyspach Szczęśliwych

Kiedy zapytacie człowieka o to jaki chce w życiu być, z pewnością prędzej czy później powie "szczęśliwy". Wiele osób biernie czeka na osiągnięcie tego stanu, nie zdając sobie sprawy, że nic nie przychodzi samo, ale trzeba na to zapracować. Tutaj jednak zaczynają się problemy. Ale co ja mam robić, żeby być szczęśliwym człowiekiem? Z odpowiedzią przychodzi Maciej Bennewicz w jego książce "Coaching na Wyspach Szczęśliwych", kolejnej publikacji na temat tak często w dzisiejszych czasach poruszany.

Maciej Bennewicz to menedżer, trener, a przede wszystkim coach. Oprócz tego dyrektor programowy Norman Benett Academy, organizacji kształcącej zawodowych trenerów i coachów. Prowadzi też aktywny kanał na youtubie z wieloma filmikami z podróży oraz bloga, gdzie można dowiedzieć się więcej o jego życiu, a także znaleźć listę wszystkich książek, jakie napisał.

"Oświecenie zaś to zrozumienie, że źródłem ludzkiego cierpienia są iluzje, czyli nasze myśli i przekonania."

Coaching to według Wikipedii interaktywny proces szkolenia, poprzez metody związane z psychologią, realizowaniem procesu decyzyjnego do zaspokajania potrzeb, który pomaga pojedynczym osobom lub organizacjom w przyspieszeniu tempa rozwoju i polepszeniu efektów działania, osiągnięcia celu. Coachowie pracują z klientami w zakresach związanych z biznesem, rozwojem kariery, finansami, zdrowiem i relacjami interpersonalnymi. Dzięki coachingowi klienci ustalają konkretniejsze cele, optymalizują swoje działania, podejmują trafniejsze decyzje i pełniej korzystają ze swoich naturalnych umiejętności. Coaching jest procesem, którego głównym celem jest wzmocnienie klienta oraz wspieranie go w samodzielnym dokonywaniu zamierzonej zmiany w oparciu o własne odkrycia, wnioski i zasoby.

Książka ma na celu przedstawić podstawowe zasady coachingu w prostej i zrozumiałej nawet dla laików formie. Skupia się na wyciąganiu wniosków z historii opowiadanych przez różne osoby. Podzielona jest na dwie części: pierwsza mówi nam o rzeczach powstrzymujących nas od osiągnięcia stanu szczęścia, a druga doradza co powinniśmy robić, by się to udało. Każdy rozdział okraszony jest historią z podróży, odrobiną teorii i wiewiórkołanem - krótką historyjką, z której samodzielnie należy wyciągnąć wnioski. Pod koniec poszczególnych fragmentów znajdziemy też podsumowanie, porządkujące informacje szczegółowo opisane wcześniej. Znajdziemy tu mnóstwo sugestii do self-coachingu oraz pomocnych ćwiczeń. W każdym rozdziale poznajemy też kolejne części historii Wiktora - jednego z klientów, któremu stara się pomóc coach.

"Szczęściarz zawsze spada na cztery łapy - we śnie. Za dnia chodzi po ziemi z głową w chmurach."

Forma książki bardzo przypadła mi do gustu, bo czułam się jak uczestniczka rozmowy grupy sześciu cochów, słuchająca i na bieżąco wciągająca wnioski. Czytanie o tym jak dzielą się kolejnymi historiami i wymieniają pomysły, sugestie było bardzo naturalne, co często ciężko jest osiągnąć autorom poradników. Niekiedy zapominałam, że nie jest to zwykła powieść, którą czytamy tylko dla rozrywki. Osoby pojawiające się w tej pozycji bardzo się różnią, ale dzięki temu od każdej z nich możemy nauczyć się czegoś innego, pokazują tę samą rzecz z innych perspektyw. Udowadniają też, że na szczęście nie ma jednego słusznego przepisu, ale jest to długa i ciężka droga, którą każdy pokonuje inaczej. Niektórzy fizycznie, przemierzając kolejne kilometry i poznając inne kultury, inspirujących ludzi. Książka ta pokazuje, że z każdej, nawet pozornie typowej sytuacji można wyciągnąć ciekawe wnioski, jeśli tylko jesteśmy dobrymi obserwatorami.

Podsumowując, książkę polecam przede wszystkim osobom zainteresowanym tematem coachingu, które szukają podręcznika wprowadzającego w temat. Ci z obszerniejszą wiedzą mogą być lekko zawiedzeni, ale z pewnością wyniosą z lektury coś pożytecznego, wartego wcielenia w życie. Trzeba bowiem pamiętać, że samo przeczytanie książki nie zmieni nas. Musimy samodzielnie starać się postępować według przedstawionych w niej zasad, co bez silnej woli i samodyscypliny może być trudne. Myślę jednak, że z pomocą tej pozycji, łatwiej będzie zacząć drogę do odnalezienia własnego szczęścia. Odpowiadając na pytania zadane w książce, dowiedziałam się dużo o sobie i o tym co pomoże mi w byciu lepszą osobą. Niesamowity klimat i dużo cennych rad z pewnością usatysfakcjonują czytelnika i co najważniejsze, są swego rodzaju przewodnikami, bez których samodzielny rozwój jest znacznie trudniejszy.
Sztukater.pl Medziks1

Na zdrowie! Jak osiągnąć harmonię ciała, ducha i umysłu

NA ZDROWIE! - CZYM WYRÓŻNIA SIĘ TA KSIĄŻKA?

W ostatnich dniach ukazała się książka „Na zdrowie! Jak osiągnąć harmonię ciała, ducha i umysłu” Autorzy – Jan Pokrywka i Filip Żurakowski - hołdują zasadzie „Wyróżniaj się lub giń”. Czym więc wyróżnia się ich książka? Odkrywczością poglądów na zdrowie i całkowitą wolnością od mitów oficjalnej medycyny i wielkiej farmacji. Tym, że mówiąc o zdrowiu w tak znaczącym stopniu uwzględnia rolę czynnika duchowego i wpływ ducha na zdrowie ciała. Zręcznymi sposobami i sprytnymi przepisami Doktora Pokrywki – lekarza medycyny prowadzącego od ponad 30 lat prywatną praktykę w Kłodzku na Dolnym Śląsku i osiągającego ponad 90 procent wyleczeń nawet w najtrudniejszych przypadkach.

Autorzy są gorącymi zwolennikami tworzenia sojuszy umysłów wokół spraw tego wartych. Poświęć się wielkiej sprawie, bądź częścią wielkiej sprawy – mówią … i sami to zrobili. Stworzyli duet autorski i stali się częścią wielkiej sprawy – sprawy zdrowia ducha i ciała oraz zdrowej długowieczności. Nie starości obarczonej smutkiem gaśnięcia i udręką chorób – lecz długowieczności zdrowej i radosnej. A na taką długowieczność trzeba sobie zapracować i trzeba zacząć już dziś – niezależnie od tego, czy masz lat 20 czy 50.

Ciesz się również dobrostanem emocjonalnym i zdrowiem ciała już dziś! Poznaj zręczne sposoby Doktora Pokrywki i stosuj je. Rozkoszuj się pełnymi poetyckiej zadumy Filipa Żurakowskiego fragmentami „Czas na refleksję”. Harmonia ciała, ducha i umysłu jest w twoim zasięgu, jest dla Ciebie możliwa. Skończ z odwlekaniem, zacznij działać od razu. Od dziś zmień swoje życie.
kobietyzmieniajaswiat.pl 2014-05-20

System Białoruś

Wśród naszych polskich sąsiadów Białoruś jest najbardziej tajemniczym i chyba najrzadziej odwiedzanym przez turystów krajem. Choć atrakcyjny (Grodno, Brześć, Mickiewiczowy Nowogródek czy urokliwe Polesie i Puszcza Białowieska to tylko kilka z wielu miejsc wartych zobaczenia), uchodzi za kraj dość zacofany i budzi pewne obawy w związku z dyktaturą Alaksandra Łukaszenki.

To właśnie totalitaryzm jest fundamentem tytułowego Systemu Białoruś, będącego dziełem nauczyciela historii i instruktora pracy politycznej, a później przewodniczącego kołchozu i wreszcie prezydenta. Można powiedzieć, że nieślubny syn Kaciaryny Łukaszenki, w dzieciństwie wyśmiewany przez swoich rówieśników, przeszedł drogę od pucybuta do milionera. Ten wyszydzany niegdyś chłopiec stał się silnym i bezwzględnym politykiem, który nie znosi sprzeciwu, a przeciwników skutecznie wyklucza z gry. Aby wyeliminować zagrożenia dla swojej pozycji przejmuje kontrolę nad mediami oraz administracją państwową. Gdy stery państwa trafiają w jego ręce, te mocno zaciskają się na atrybucie władzy. Od tej pory wybór jest tylko jeden - Łukaszenka... I nie chodzi tylko o fałszowanie wyborów, ale o strach wyborców przed represjami w postaci utraty pracy czy aresztowania. Ci z kolei, którzy nie boją się Łukaszenki, nie wierzą w sens walki z systemem. Nie wiadomo więc kiedy sytuacja na Białorusi ulegnie zmianie, prawdopodobne jest jednak, że kryzys ekonomiczny może stać się kołem zamachowym przemian.

System Białoruś przybliża historię najnowszą naszego wschodniego sąsiada, chwilami naprawdę wstrząsającą. Aż trudno uwierzyć, że tuż za granicą Unii Europejskiej kwitnie dyktatura pielęgnowana przez miliony obywateli. Pozostaje mieć nadzieję, że kryzys ekonomiczny będzie klęską urodzaju, która pochłonie plony wybujałej ambicji Alaksandra Ryhorawicza Łukaszenki.
poczytajka.blogspot.com 2014-05-14

Medytacja w życiu codziennym

„Jeszcze jedna książka na temat medytacji?!” – możesz spytać. Tymczasem kolejna pozycja wydawnictwa Helion jest naprawdę unikatowa. Wbrew temu, co mógłby sugerować tytuł, „Medytacja w życiu codziennym” Macieja Wielobóba NIE jest przeznaczona dla przeciętnego śmiertelnika (tzn. czytelnika). Tym wyróżnia się na tle dziesiątek innych pozycji poświęconych temu zagadnieniu. I, niestety, do tytułu właśnie mam najwięcej zastrzeżeń. Moim zdaniem, zupełnie nie oddaje on sedna książki. Jeśli nie zauważysz umieszczonego na pierwszej stronie podtytułu, możesz się naprawdę rozczarować. Tak jak ja.

Biorąc do ręki tę książkę, spodziewałam się (zwiedziona tytułem) bardzo ogólnego ujęcia medytacji i przede wszystkim – ukazania jej praktycznej wartości w codziennym życiu. Dla przeciętnego, zestresowanego zjadacza zachodniego chleba w XXI wieku. Na dodatek książka napisana została przez Polaka, co wzięłam za kolejne potwierdzenie jej przydatności dla kogoś wychowanego i żyjącego w naszej (a nie amerykańskiej czy hinduskiej) rzeczywistości.
Książka okazała się w istocie poświęcona wyłącznie sufizmowi (a nie medytacji, chociaż oczywiście i o niej mowa), o czym informuje dopiero podtytuł: „Ścieżki praktyki w sufizmie uniwersalnym”. To oczywiście nie jest wadą, ale warto być świadomym, że biorąc do ręki książkę Macieja Wielobóba, wchodzimy właśnie w ten nowy i nieznany świat – sufizmu. Warto też wspomnieć, iż jej autor jest znanym i cenionym w Polsce nauczycielem jogi i medytacji, a drogą sufizmu podąża już od 20 lat. Napisał ponadto dwie książki poświęcone praktyce i psychologii jogi. Liczne odniesienia do jogi oraz buddyzmu obecne są także w jego najnowszej książce.

„Medytacja w życiu codziennym” liczy prawie 150 stron i podzielona jest na cztery części. Zdecydowana większość publikacji poświęcona została teorii sufizmu (założenia, historia, przedstawiciele, nurty itd.) oraz licznym opisom praktyk, jakie w mają miejsce w ramach tej uniwersalistycznej religii (filozofii). Część poświęcona zagadnieniom praktycznym liczy około 40 stron. Czytelnik znajdzie w niej ćwiczenia pracy z ciałem (inspirowane asanami jogi), teksty modlitw, pranajamy (czyli praktykę oddechu) oraz różnorodne techniki przygotowawcze do medytacji (nauka koncentracji, mantry). Ćwiczenia te (mnie osobiście) wydają się być przeznaczone dla osób mających już jakieś doświadczenie w praktyce pracy z umysłem. Ostatnia część zawiera sufickie teksty do rozważania (mądrości, przypowieści), aczkolwiek obszerne materiały źródłowe znajdują się niemal na każdej stronie książki. Nieocenioną zaletę tej pozycji stanowi prosty język autora. Dzięki temu nawet złożone zagadnienia filozoficzne czy religijne (i nie ukrywajmy – orientalne) przedstawione są w sposób przystępny i zrozumiały nawet dla laika.

Lektura tej pozycji na pewno poszerzyła moje horyzonty, ponieważ na temat sufizmu nie wiedziałam (prawie) nic. Natomiast jeśli chodzi o jej wartość praktyczną, to dla mnie akurat okazała się niewielka. Gdyby tytuł wyraźnie sugerował, iż książka poświęcona jest sufizmowi, prawdopodobnie nie sięgnęłabym po nią w tym momencie. Szczerze powiedziawszy, potraktowałam ją jako intelektualną ciekawostkę, chociaż dostarczyła mi też sporo cennych inspiracji i materiału do przemyśleń.

Komu mogłabym więc polecić „Medytację w życiu codziennym” M. Wielobóba? Przede wszystkim tym, którzy zainteresowani są religioznawstwem, orientalną filozofią i mistyką oraz oczywiście sufizmem. Być może się mylę, ale wydaje mi się, że tego typu (przystępnych dla laika i w języku polskim) pozycji nie ma naszym rynku zbyt wiele. Zainteresowani rozwojem duchowym, jogą czy buddyzmem, z pewnością także znajdą w tej książce wiele inspiracji do praktyki własnej. Osobom początkującym, niemającym wcześniej do czynienia z medytacją i innymi formami pracy z umysłem – raczej odradzam. Jeśli nigdy nie praktykowałeś, a chcesz spróbować i przekonać się, w czym może Ci pomóc medytacja, nie zaczynaj od tej pozycji. Jeśli szukasz ogólnej książki poświęconej podstawom niereligijnej medytacji, jej rodzajom i efektom dla ciała i ducha – to również nie ta. Wydaje mi się, iż „Medytacja…” Wielobóba może zaspokoić ciekawość głodnego umysłu i dostarczyć rzetelnej wiedzy na temat sufizmu, być może rozpalić w kimś ogień fascynacji, a na pewno – poszerzyć horyzonty. Jednakże nie wystarczy, żeby samodzielnie wkroczyć na suficką drogę rozwoju.
moznaprzeczytac.pl MN, 2014-05-02