Recenzje
Cząstki przyciągania. Jak budować niestandardowe kampanie reklamowe
Ostatnia pozycja ukazała się niedawno, a autorka jest bardzo znaną postacią w branży. Natalia Hatalska zebrała w Cząstkach przyciągania 158 najciekawszych, niestandardowych kampanii reklamowych w Polsce.
To właściwie nawet nie jest książka. To album. Niezwykle inspirujące 200 stron z dobrymi przykładami, godnymi naśladowania.
Część z nich wykonana niskobudżetowo przez organizacje lub instytucje, o których wcześniej nie słyszałem (np. akcja z bombami marchewkowymi, zrealizowana przez Fundusz Lokalny Masywu Śnieżnika). To dowód, że nie trzeba dziś milionowych budżetów, żeby uśmiercić advertising clutter.
A gdyby taki album trafił w ręce kompletnego laika, to założę się, że po przeczytaniu powiedziałby zaskoczony: to takie reklamy, które chętnie bym oglądał. Bo są tak wciągające, że chętnie powiedziałbym o tym swoim znajomym.
To właściwie nawet nie jest książka. To album. Niezwykle inspirujące 200 stron z dobrymi przykładami, godnymi naśladowania.
Część z nich wykonana niskobudżetowo przez organizacje lub instytucje, o których wcześniej nie słyszałem (np. akcja z bombami marchewkowymi, zrealizowana przez Fundusz Lokalny Masywu Śnieżnika). To dowód, że nie trzeba dziś milionowych budżetów, żeby uśmiercić advertising clutter.
A gdyby taki album trafił w ręce kompletnego laika, to założę się, że po przeczytaniu powiedziałby zaskoczony: to takie reklamy, które chętnie bym oglądał. Bo są tak wciągające, że chętnie powiedziałbym o tym swoim znajomym.
socialtalk.pl 2014-07-14
Doktryna jakości. Rzecz o skutecznym zarządzaniu
Po przeczytaniu ponad 500 stron książki autorstwa jednego z najbardziej znanych założycieli cukierni w Polsce, pomyślałem: wow(!), naprawdę w tym kraju udało się stworzyć tak świetnie zarządzaną firmę? Z takim mega szacunkiem do klienta i dbaniem o jego zadowolenie? Też bym tak chciał!
Książkę polecam przede wszystkim osobom o bardzo wysokich ambicjach, talencie i potencjale w zarządzaniu. Chciałbym, żeby tak właśnie wyglądały podręczniki akademickie. Napisana przez praktyka w zarządzaniu firmą w ostatnich dwóch dekadach, czyta się łatwo, pomimo wielu branżowych i rynkowych określeń. Nawet dla osób zaczynających przygodę ze swoim malutkim biznesem staje się świetną inspiracją oraz historią sukcesu.
Książkę polecam przede wszystkim osobom o bardzo wysokich ambicjach, talencie i potencjale w zarządzaniu. Chciałbym, żeby tak właśnie wyglądały podręczniki akademickie. Napisana przez praktyka w zarządzaniu firmą w ostatnich dwóch dekadach, czyta się łatwo, pomimo wielu branżowych i rynkowych określeń. Nawet dla osób zaczynających przygodę ze swoim malutkim biznesem staje się świetną inspiracją oraz historią sukcesu.
socialtalk.pl 2014-07-14
Naucz ich, jak mają Cię traktować! Praktyczny podręcznik asertywności. Wydanie II rozszerzone
Kiedy zobaczyłem tytuł tej książki, od razu pomyślałem: no to jest dokładnie to, co ja robię od kilku lat. Wychowuję sobie dookoła ludzi i świetnie mi idzie. Ciekawe, czy można robić to jeszcze lepiej? Okazuje się, że nie tylko lepiej, ale i nieco w bardziej łagodnej wersji, niż u mnie (to tak gdyby ktoś chciał mieć identyczne efekty, ale nie jest tak bezwzględny jak ja).
Z drugiej strony trzeba wziąć pewną poprawkę, że w internecie ludzie czują się odważniej, na więcej sobie pozwalają, więc też i tu trzeba być adekwatnie bardziej bezwzględnym i twardym jak chleb z Biedry.
Ale ta książka uświadomiła mi jedną ważną rzecz. Asertywność to nie tylko mówienie, że jest ci źle, umiejętne odmawianie czy pokazywanie ludziom, gdzie jest twoje terytorium, kto może wejść i na jakich zasadach. To także umiejętność wyrażania pozytywnych uczuć, to odpowiedzialność za to, co jest dla ciebie naprawdę ważne.
Podoba mi się sposób, w jaki autor prowadzi czytelnika za rękę. Robi to, wyznaczając ci konkretne cele (pamiętasz wpis o marzycielach? Cele, nie marzenia). Np.: „uczenie innych, jak mają cię traktować”. Później są ćwiczenia, a na koniec wnioski i działa tzw. FAQ.
Przy czym muszę przyznać, że sporo z tych rzeczy nie było dla mnie nowością. Bo tak jak autor, zdobywałem doświadczenie w potężnym dziale obsługi klienta międzynarodowej korporacji i wiele z tych sztuczek stosowałem zwłaszcza w stosunku do tzw. „trudnych klientów”. Ale to tylko potwierdza słuszność, że taką wiedzę i umiejętności warto koniecznie zdobyć, by wokół siebie mieć ludzi i atmosferę, na którą zasługujesz.
Z drugiej strony trzeba wziąć pewną poprawkę, że w internecie ludzie czują się odważniej, na więcej sobie pozwalają, więc też i tu trzeba być adekwatnie bardziej bezwzględnym i twardym jak chleb z Biedry.
Ale ta książka uświadomiła mi jedną ważną rzecz. Asertywność to nie tylko mówienie, że jest ci źle, umiejętne odmawianie czy pokazywanie ludziom, gdzie jest twoje terytorium, kto może wejść i na jakich zasadach. To także umiejętność wyrażania pozytywnych uczuć, to odpowiedzialność za to, co jest dla ciebie naprawdę ważne.
Podoba mi się sposób, w jaki autor prowadzi czytelnika za rękę. Robi to, wyznaczając ci konkretne cele (pamiętasz wpis o marzycielach? Cele, nie marzenia). Np.: „uczenie innych, jak mają cię traktować”. Później są ćwiczenia, a na koniec wnioski i działa tzw. FAQ.
Przy czym muszę przyznać, że sporo z tych rzeczy nie było dla mnie nowością. Bo tak jak autor, zdobywałem doświadczenie w potężnym dziale obsługi klienta międzynarodowej korporacji i wiele z tych sztuczek stosowałem zwłaszcza w stosunku do tzw. „trudnych klientów”. Ale to tylko potwierdza słuszność, że taką wiedzę i umiejętności warto koniecznie zdobyć, by wokół siebie mieć ludzi i atmosferę, na którą zasługujesz.
socialtalk.pl 2014-07-14
Szefologika, czyli logika szefowania
Dopóki nie przeczytałem tej pozycji, nie miałem bladego pojęcia, jak dużo z doświadczenia w armii można wnieść do zwykłego życia.
Oczywiście, 239 stron autorstwa Romana i Pauliny Polko jest głównie o zaznaczaniu swojego przywództwa i pokonywaniu przeciwników na polu biznesowo-zawodowym. Ale czytając tę pozycję z łatwością odnajdywałem analogie w różnych, codziennych sytuacjach życiowych.
Mało tego. To również bardzo ciekawa lektura dla tych, którzy chcą podejmować lepsze decyzje nie tylko w kryzysowych, nagłych sytuacjach. Dużo praktycznych porad o stosowaniu zasad, kar, nagród, wychowywaniu sobie ludzi dookoła. No i oczywiście dostaniesz jakieś +100 do samoświadomości.
Oczywiście, 239 stron autorstwa Romana i Pauliny Polko jest głównie o zaznaczaniu swojego przywództwa i pokonywaniu przeciwników na polu biznesowo-zawodowym. Ale czytając tę pozycję z łatwością odnajdywałem analogie w różnych, codziennych sytuacjach życiowych.
Mało tego. To również bardzo ciekawa lektura dla tych, którzy chcą podejmować lepsze decyzje nie tylko w kryzysowych, nagłych sytuacjach. Dużo praktycznych porad o stosowaniu zasad, kar, nagród, wychowywaniu sobie ludzi dookoła. No i oczywiście dostaniesz jakieś +100 do samoświadomości.
socialtalk.pl 2014-07-14
A może zmienisz zdanie? Sekrety perswazyjnego pisania
Gdyby mi ktoś wręczył nalepkę z napisem „musisz to mieć” i poprosił o przydzielenie tylko do jednej z tych sześciu książek, bez chwili wahania nakleiłbym na okładkę z tytułem „A może zmienisz zdanie?” Przy czym musisz pamiętać, że jestem wybredny. Bardzo wybredny. W skali wybredności byłoby to jakieś 11 na 10.
Rzadko coś lub ktoś potrafi przyciągnąć na dłużej moją uwagę. Lindsay Camp, autorce tej niezwykle wciągającej i perswazyjnej książki, udało się to znakomicie. I głęboko wierzę, że uda jej się także w twoim przypadku. Nie musisz mieć ambicji pisarza, znanego blogera, czy dziennikarza. Wystarczy w tobie wiara, że słowa zmieniają ludzi, świat i organizacje. Nieważne, czy chcesz przebić się sloganem przez szum informacyjny, wesprzeć ideę (nawet taką, w którą wierzą tylko twoi bliscy) albo napisać skutecznego maila do szefa z prośbą o urlop.
Oczywiście, mógłbym tu napisać jeszcze kilka wyjątkowo zachęcających do kupna tej książki zdań. Ale wierzę, że nalepka „musisz to mieć” od bardzo wybrednego człowieka, któremu na drugie imię zamiast Karol rodzice powinni dać „wiarygodność”, będzie dla Ciebie jedynym i ostatecznym powodem.
Rzadko coś lub ktoś potrafi przyciągnąć na dłużej moją uwagę. Lindsay Camp, autorce tej niezwykle wciągającej i perswazyjnej książki, udało się to znakomicie. I głęboko wierzę, że uda jej się także w twoim przypadku. Nie musisz mieć ambicji pisarza, znanego blogera, czy dziennikarza. Wystarczy w tobie wiara, że słowa zmieniają ludzi, świat i organizacje. Nieważne, czy chcesz przebić się sloganem przez szum informacyjny, wesprzeć ideę (nawet taką, w którą wierzą tylko twoi bliscy) albo napisać skutecznego maila do szefa z prośbą o urlop.
Oczywiście, mógłbym tu napisać jeszcze kilka wyjątkowo zachęcających do kupna tej książki zdań. Ale wierzę, że nalepka „musisz to mieć” od bardzo wybrednego człowieka, któremu na drugie imię zamiast Karol rodzice powinni dać „wiarygodność”, będzie dla Ciebie jedynym i ostatecznym powodem.
socialtalk.pl 2014-07-14