Recenzje
Fundamenty kariery. Strategiczne poszukiwanie i zdobywanie pracy
SZUKAJ SKUTECZNIE
Obecnie, aby znaleźć pracę, trzeba mleć skuteczną strategię I konsekwentnie ją realizować. Książka pozwoli nam wybrać optymalny dla siebie sposób działania..Fundamenty kariery. Strategiczne poszukiwanie i zdobywanie pracy", onepress
Rzeczpospolita 2014-12-15
Książeczka minimalisty. Prosty przewodnik szczęśliwego człowieka
Każdy zna powiedzenie "Mniej znaczy więcej", jednak większość z nas nie potrafi zastosować tego w praktyce. Być może przeczytanie tej książeczki (bo jak na tę tematykę przystało, poradnik jest dość krótki, lekki i poręczny) ułatwi wielu osobom upraszczanie sobie życia.
Autor, znany z innych książek, ale przede wszystkim z bardzo popularnego bloga (zenhabits), wprowadza nas do świata minimalisty, którym się stał z upływem czasu. Sam jest doskonałym przykładem obrazującym teorie, o których pisze - pozbył się w życiu wielu zbędnych rzeczy, dosłownie (bałagan i natłok przedmiotów) i w przenośni (nadmiar obowiązków i kilogramów) i teraz, jak twierdzi, wiedzie proste i szczęśliwe życie.
O to właśnie w minimalizmie chodzi - kiedy przestaniemy kolekcjonować i chcieć coraz więcej, nagle odkryjemy, że mamy czas i miejsce na rzeczy najważniejsze. Poradnik pokazuje niemal krok po kroku, jak można zabrać się do takiego minimalistycznego życia, rozpoczynając od uporządkowania szafy czy biurka i organizacji dnia, a kończąc na... reszcie życia. Oczywiście każdy sam ustala sobie granice, nie chodzi bowiem o to, by wszystko wyrzucić i zostać bez niczego, ale o to, by zbędne rzeczy nie ograniczały naszych pomysłów i pasji.
Autor, znany z innych książek, ale przede wszystkim z bardzo popularnego bloga (zenhabits), wprowadza nas do świata minimalisty, którym się stał z upływem czasu. Sam jest doskonałym przykładem obrazującym teorie, o których pisze - pozbył się w życiu wielu zbędnych rzeczy, dosłownie (bałagan i natłok przedmiotów) i w przenośni (nadmiar obowiązków i kilogramów) i teraz, jak twierdzi, wiedzie proste i szczęśliwe życie.
O to właśnie w minimalizmie chodzi - kiedy przestaniemy kolekcjonować i chcieć coraz więcej, nagle odkryjemy, że mamy czas i miejsce na rzeczy najważniejsze. Poradnik pokazuje niemal krok po kroku, jak można zabrać się do takiego minimalistycznego życia, rozpoczynając od uporządkowania szafy czy biurka i organizacji dnia, a kończąc na... reszcie życia. Oczywiście każdy sam ustala sobie granice, nie chodzi bowiem o to, by wszystko wyrzucić i zostać bez niczego, ale o to, by zbędne rzeczy nie ograniczały naszych pomysłów i pasji.
VEGE 12/2014 01/2015
Sygnał i szum. Sztuka prognozowania w erze technologii
BĄDŹ JASNOWIDZEM
Dlaczego jedne prognozy są trafne jak od jasnowidzów, a Inne nie. To przykłady z nauk ścisłych, sportu czy hazardu dotyczące decydowania i prognozowania.
Rzeczpospolita 2014-12-15
Zaufaj mi, jestem kłamcą. Wyznania eksperta ds. manipulowania mediami
Blogerzy obnażeni, czyli o sztuce manipulowania
Autor tej książki, Ryan Holiday – jak sam wyjaśnia już w pierwszych zdaniach – zajmuje się okłamywaniem blogerów. „Zawodowo zajmuję się manipulowaniem mediami. Biorę pieniądze za oszukiwanie ludzi. Okłamuję media, aby one okłamywały Ciebie" – pisze i od razu w cynicznym wstępie niezwykle dowcipnie opowiada (choć to tak naprawdę opowieści przerażające), w jaki sposób powstają treści zapełniające dzisiaj wszelakie blogi.
Holiday (rocznik '87) jest znany na amerykańskim rynku ze swojej ostrej krytyki Web 2.0 (portali internetowych, których treści są tworzone przez samych internautów), w tym Wikipedii. W Polsce, gdzie księgarniane półki i internetowe portale zapełniają porady blogerów całkiem serio uważanych wciąż przez wiele środowisk za niezależnych internetowych specjalistów, przydałaby się podobna publikacja, otwierająca ich czytelnikom oczy na kulisy działalności takich witryn. – Pewna grupa czytelników tej książki, jeszcze zanim ją skończy, zapewne znienawidzi mnie za to, że także ich pozbawiłem złudzeń. Albo zwyzywa mnie od kłamców. Albo oskarży o przesadę. Być może Ty też wcale nie chcesz, bym demaskował twórców Twoich ulubionych stron internetowych jako idiotów, szarlatanów czy napuszonych krętaczy (chociaż nimi właśnie są).
Wszyscy jednak żyjemy w świecie pełnym oszustów, a Ty jesteś ich celem – stwierdza Holiday. A następnie w 24 rozdziałach dowcipnie i ciekawie, bazując na wielu przykładach z własnej kariery zawodowej („gdyby ktoś chciał być uprzejmy i elegancko scharakteryzować mój zawód, wówczas powiedziałby, że pracuję w dziale marketingu, w branży PR albo że specjalizuję się w planowaniu strategii marketingowych bądź reklamowych online"), wyjaśnia, co ma na myśli.
Mnie jego przykłady nie zaskakują, ale wielu czytelników wciąż, niestety, mogą zadziwić. Teksty kupowane na blogach to w tym biznesie czubek góry lodowej. Holiday opisuje znacznie ciekawsze przykłady manipulacji treściami tworzonymi przez internautów, łatwych do przeprowadzania, gdy zna się słabości przeciwnika.
Wyśmiewa np. Wikipedię, która często służy blogerom jako wiarygodne źródło informacji, gdy tymczasem można w niej podawać treści w taki sposób, że choć nie mijają się z prawdą, to jednak wprowadzają w błąd. „W świecie doskonałym autorzy tekstów powinni mieć możliwość przyjrzenia się zagadnieniu, sprawdzenia, czy warto się nim zająć, i porzucenia go, jeżeli szkoda nań czasu i energii. W świecie online luksus ten jest po prostu niedostępny. [...] Nie istnieje tak przyziemny temat, o którym nie dałoby się napisać posta" – pisze Holiday.
Z tego samego powodu łatwo trafić do autora blogu z notką prasową, którą profesjonalne redakcje mogą od razu odrzucić. „Blogerzy kochają komunikaty prasowe, bo dzięki nim nie muszą nic robić: tekst jest napisany, punkt widzenia określony, temat nośny, a ponieważ wszystko pochodzi z oficjalnego źródła, będzie kogo obarczyć winą, jeżeli materiał okaże się niewypałem" – pisze złośliwie Holiday i podaje dziesiątki przykładów „zanęcania", jak to określa, bardziej wybrednych internautów do pożądanych przez niego tematów.
Wszystko odbywa się z użyciem pieniędzy wielkich koncernów i innych sztuczek mających rozbudzić ciekawość internetowych „dziennikarzy" i sprawić wrażenie, że ich autor jest wiarygodnym tajnym źródłem wielkich wartych publikacji newsów.
Autor tej książki, Ryan Holiday – jak sam wyjaśnia już w pierwszych zdaniach – zajmuje się okłamywaniem blogerów. „Zawodowo zajmuję się manipulowaniem mediami. Biorę pieniądze za oszukiwanie ludzi. Okłamuję media, aby one okłamywały Ciebie" – pisze i od razu w cynicznym wstępie niezwykle dowcipnie opowiada (choć to tak naprawdę opowieści przerażające), w jaki sposób powstają treści zapełniające dzisiaj wszelakie blogi.
Holiday (rocznik '87) jest znany na amerykańskim rynku ze swojej ostrej krytyki Web 2.0 (portali internetowych, których treści są tworzone przez samych internautów), w tym Wikipedii. W Polsce, gdzie księgarniane półki i internetowe portale zapełniają porady blogerów całkiem serio uważanych wciąż przez wiele środowisk za niezależnych internetowych specjalistów, przydałaby się podobna publikacja, otwierająca ich czytelnikom oczy na kulisy działalności takich witryn. – Pewna grupa czytelników tej książki, jeszcze zanim ją skończy, zapewne znienawidzi mnie za to, że także ich pozbawiłem złudzeń. Albo zwyzywa mnie od kłamców. Albo oskarży o przesadę. Być może Ty też wcale nie chcesz, bym demaskował twórców Twoich ulubionych stron internetowych jako idiotów, szarlatanów czy napuszonych krętaczy (chociaż nimi właśnie są).
Wszyscy jednak żyjemy w świecie pełnym oszustów, a Ty jesteś ich celem – stwierdza Holiday. A następnie w 24 rozdziałach dowcipnie i ciekawie, bazując na wielu przykładach z własnej kariery zawodowej („gdyby ktoś chciał być uprzejmy i elegancko scharakteryzować mój zawód, wówczas powiedziałby, że pracuję w dziale marketingu, w branży PR albo że specjalizuję się w planowaniu strategii marketingowych bądź reklamowych online"), wyjaśnia, co ma na myśli.
Mnie jego przykłady nie zaskakują, ale wielu czytelników wciąż, niestety, mogą zadziwić. Teksty kupowane na blogach to w tym biznesie czubek góry lodowej. Holiday opisuje znacznie ciekawsze przykłady manipulacji treściami tworzonymi przez internautów, łatwych do przeprowadzania, gdy zna się słabości przeciwnika.
Wyśmiewa np. Wikipedię, która często służy blogerom jako wiarygodne źródło informacji, gdy tymczasem można w niej podawać treści w taki sposób, że choć nie mijają się z prawdą, to jednak wprowadzają w błąd. „W świecie doskonałym autorzy tekstów powinni mieć możliwość przyjrzenia się zagadnieniu, sprawdzenia, czy warto się nim zająć, i porzucenia go, jeżeli szkoda nań czasu i energii. W świecie online luksus ten jest po prostu niedostępny. [...] Nie istnieje tak przyziemny temat, o którym nie dałoby się napisać posta" – pisze Holiday.
Z tego samego powodu łatwo trafić do autora blogu z notką prasową, którą profesjonalne redakcje mogą od razu odrzucić. „Blogerzy kochają komunikaty prasowe, bo dzięki nim nie muszą nic robić: tekst jest napisany, punkt widzenia określony, temat nośny, a ponieważ wszystko pochodzi z oficjalnego źródła, będzie kogo obarczyć winą, jeżeli materiał okaże się niewypałem" – pisze złośliwie Holiday i podaje dziesiątki przykładów „zanęcania", jak to określa, bardziej wybrednych internautów do pożądanych przez niego tematów.
Wszystko odbywa się z użyciem pieniędzy wielkich koncernów i innych sztuczek mających rozbudzić ciekawość internetowych „dziennikarzy" i sprawić wrażenie, że ich autor jest wiarygodnym tajnym źródłem wielkich wartych publikacji newsów.
Rzeczpospolita Magdalena Lemańska
Zen To Done. Proste sposoby na zwiększenie efektywności
Leo Babauta udawadniał już w książkach, w internecie i licznych artykułach, że minimalizm to doskonała droga do szczęśliwsze-go, pełniejszego życia . Zasady minimalizmu, wzbogacone o kilka prostych, ale użytecznych nawyków, pozwolą nam także lepiej osiągać zamierzone cele.
Autor przedstawia 10 zasad, które powinniśmy wprowadzać stopniowo, by nagłe - nawet pozytywne -zmiany nas nie przytłoczyły, trudniej bowiem wytrwać wtedy w nowym postanowieniu. Gdy zaczniemy wprowadzać je świadomie i stopniowo, zakorzenią się w naszych codziennych czynnościach i nawet nie zauważymy tej płynnej przemiany. W poradniku nie sposób nie zauważyć wpływu innych znanych książek dotyczących produktywności, sam autor zresztą nie kryje, że inspirowały go m.in. bestesellerowe "Getting Things Done" czy "Siedem nawyków skutecznego działania". Podkreśla jednak, że myśli z tych książek zostały przez niego zarazem rozwinięte i uproszczone.
Oprócz tego dostajemy praktyczne narzędzia, wypunktowane listy, a na końcu książki kilka formularzy, z których możemy korzystać przy wyznaczaniu naszych jasnych mniejszych i większych celów lub, jak autor je nazywa, kamyków. Niektóre wątki z tego poręcznego poradnika zawarte już były w "Książeczce minimalisty", ale części zasad ukierunkowanych na osiąganie celów i realizację zamierzeń tam nie znajdziemy. Dlatego ten poradnik jest dobrym uzupełnieniem pierwszej książki, a jeśli czytamy go na początek, może posłużyć za wprowadzenie do minimalistycznego życia.
Autor przedstawia 10 zasad, które powinniśmy wprowadzać stopniowo, by nagłe - nawet pozytywne -zmiany nas nie przytłoczyły, trudniej bowiem wytrwać wtedy w nowym postanowieniu. Gdy zaczniemy wprowadzać je świadomie i stopniowo, zakorzenią się w naszych codziennych czynnościach i nawet nie zauważymy tej płynnej przemiany. W poradniku nie sposób nie zauważyć wpływu innych znanych książek dotyczących produktywności, sam autor zresztą nie kryje, że inspirowały go m.in. bestesellerowe "Getting Things Done" czy "Siedem nawyków skutecznego działania". Podkreśla jednak, że myśli z tych książek zostały przez niego zarazem rozwinięte i uproszczone.
Oprócz tego dostajemy praktyczne narzędzia, wypunktowane listy, a na końcu książki kilka formularzy, z których możemy korzystać przy wyznaczaniu naszych jasnych mniejszych i większych celów lub, jak autor je nazywa, kamyków. Niektóre wątki z tego poręcznego poradnika zawarte już były w "Książeczce minimalisty", ale części zasad ukierunkowanych na osiąganie celów i realizację zamierzeń tam nie znajdziemy. Dlatego ten poradnik jest dobrym uzupełnieniem pierwszej książki, a jeśli czytamy go na początek, może posłużyć za wprowadzenie do minimalistycznego życia.
VEGE 12/2014 01/2015