ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Aiden. #3. Bracia Torrino

„Aiden. Bracia Torrino. 3” od Moniki Kondas to kolejna książka, dla której dosłownie przepadłam. Po wcześniejszych tomach doskonale wiedziałam, że historia Aidena dostarczy mi ogromu emocji, ale nie spodziewałam się, że aż tak mnie poruszy. Aiden od samego początku był bohaterem, który wzbudzał skrajne uczucia. Pewny siebie, bezwzględny i budzący respekt właśnie taki obraz widzieli inni. Jednak tylko Kira potrafiła dostrzec w nim człowieka skrywającego ból, lęki i demony przeszłości to ona była światłem tej historii, promieniem słońca, który wnosił do jego życia radość i spokój. Kira zachwyciła mnie swoją odwagą, charakterem i niezależnością ,mimo młodego wieku nie pozwalała innym decydować o swoim życiu, miała własne zdanie i nie bała się walczyć o siebie. To sprawiło, że była niezwykle autentyczną i inspirującą bohaterką. Relacja tej dwójki została wykreowana wręcz mistrzowsko. W chwilach, gdy Kira znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, Aiden pokazał zupełnie inną twarz. Mężczyzna, który przez lata ukrywał emocje za maską chłodu i obojętności, nagle był gotów zrobić wszystko, by ocalić ukochaną. To właśnie wtedy najbardziej pokochałam jego postać, jego determinacja, strach i bezsilność były niemal namacalne, a emocje wręcz wylewały się z każdej strony książki. Monika po raz kolejny udowodniła, że doskonale potrafi budować napięcie i zaskakiwać nas czytelników. Fabuła jest dopracowana, nieprzewidywalna i daleka od schematów. Autorka pokazuje, jak bardzo przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość oraz jak uczucie, które miało być jedynie przelotną przygodą bądź przyjaźnią bez żadnych aspektów miłosnych ,może przerodzić się w coś znacznie większego. Do tego oczywiście dochodzą bohaterowie, którzy są niezwykle autentyczni z emocjonalną nuta z czymś takim ,że nie da się ich nie kochać i co najważniejsze z każdym kolejnym tomem autorka nas zaskakuje , żadna z jej książek nie jest taka sama każda dopracowana i pozostawiająca w nas coś więcej. Ogromnym atutem książki jest również styl pisania autorki. Z każdą kolejną historią widać jej rozwój pisze lekko i swobodnie, a jednocześnie potrafi sprawić, że przeżywamy każdą emocję razem z bohaterami. To właśnie dzięki temu od książki trudno się oderwać, a po przeczytaniu ostatniej strony pozostaje ogromny niedosyt. „Aiden. Bracia Torrino. 3” to historia pełna emocji, namiętności, walki o ukochaną osobę i zaufania silniejszego niż wszelkie przeciwności. To książka, która nie tylko angażuje, ale również zostaje w sercu na długo po zakończeniu lektury ja jestem zachwycona i z niecierpliwością czekam na kolejne książki Moniki.

Domii_zaczytana Milarska Dominika

Aiden. #3. Bracia Torrino

💖 ⊹ ࣪ ˖ „Aiden” autorstwa Moniki Kondas. ⊹ ࣪ ˖ Kira Sarroni to pełna życia i zawsze uśmiechnięta studentka, która nie spodziewa się tego, że na jej drodze stanie Aiden Torrino (jeden z najważniejszych ludzi w mafijnym świecie). Mężczyzna cieszy się opinią chłodnego i bezwzględnego, a dodatkowo Kira doskonale wie, że jej ojciec nigdy nie zaakceptowałby takiej relacji. Mimo to dziewczyna z czasem dostrzega, że plotki krążące na temat Aidena nijak mają się do sposobu, w jaki traktuje właśnie ją. Wkrótce między tą dwójką zostaje zawarty układ przyjaźni z korzyściami, który z każdą kolejną stroną zaczyna znaczyć dla nich znacznie więcej. ╰┈➤ Choć Kira i Aiden stają się sobie coraz bliżsi, oboje skrywają własne lęki i obawiają się wyznać, jak ważną rolę odgrywają w swoim życiu. ⊹ ࣪ ˖ Jednym z największych atutów tej książki są zdecydowanie bohaterowie. Kira to postać niezwykle naturalna, pewna siebie i niebojąca się wyrażać własnego zdania, co bardzo przypadło mi do gustu. Z kolei Aiden, mimo swojej mafijnej pozycji i pozornej oschłości, pokazuje znacznie bardziej troskliwą i opiekuńczą stronę. Bardzo podobało mi się również przeplatanie narracji obojga bohaterów. Możliwość poznania historii z dwóch perspektyw sprawiła, że jeszcze łatwiej było zrozumieć ich emocje i zżyć się z postaciami. ⊹ ࣪ ˖ Autorka zadbała o to, by podczas lektury nie było miejsca na nudę. Historia pełna jest zarówno emocjonalnych momentów, jak i scen, które potrafią rozbawić i wywołać uśmiech. Relacja głównych bohaterów rozwija się w angażujący sposób, a chemia między nimi jest wyczuwalna od samego początku. ⊹ ࣪ ˖ Na szczególną uwagę zasługują również przepiękne barwione brzegi, które nie tylko świetnie prezentują się na półce, ale także niosą ze sobą symboliczne znaczenie. Motyw króliczka jest wyjątkowo trafiony, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że Aiden właśnie tak nazywa Kirę, co nadaje wydaniu jeszcze bardziej osobisty i wyjątkowy charakter. ⊹ ࣪ ˖ Ocena: 5/5 

litwithane Borucińska Ania

Dziennik Nel

„Dziennik Nel” to historia, która pokazuje, że nawet po najtrudniejszym upadku i traumatycznych przeżyciach można zacząć wszystko od nowa i odnaleźć prawdziwe „ja”. Nel zdecydowanie nie należy do grzecznych i poukładanych dziewczyn. Nosi w sobie ogromny ciężar bólu i złości, którego chce się w końcu pozbyć. Kiedy przenosi się do nowej szkoły, dostaje szansę na zmianę, ale tylko pod warunkiem, że zmierzy się nie tylko z przeszłością, ale i z własnym lękiem, od którego tak długo uciekała. W tej książce autorka idealnie oddaje, jak niewielkie sytuacje mogą wstrząsnąć człowiekiem i przywołać wspomnienia, które wydawały się już dawno schowane. Pokazuje również, że nie warto słuchać innych i należy iść za głosem własnego serca. Bardzo spodobały mi się w tej książce fragmenty w formie prawdziwego pamiętnika, które nadawały całości jeszcze bardziej osobisty i autentyczny charakter przez co bardzo przyjemnie czytało mi się książkę i mogłam przede wszystkim poznać bardziej główną bohaterkę❤️‍🩹 No i oczywiście reszta bohaterów - nikt nie był tam idealny i właśnie na tym to polegało. Każdy popełniał błędy na swój sposób i każdy musiał zmierzyć się z ich konsekwencjami, przez co historia staje się jeszcze bardziej prawdziwa i bliska czytelnikowi. Jeżeli pokochaliście kultową serię filmu „Piepzyć Mickiewicza” lub szukacie książki z dawką refleksji i karuzeli uczuć, to polecam Wam „Dziennik Nel”!!

book.x.flower Wierzbowska Lena

Regret Me Not

Regret me not - Ludka Skrzydlewska 4/5 ⭐  No hej! Chwilę mnie nie było ale już wracam i przychodzę z recenzją „Regret me not”. Jest to pierwsza historia, którą przeczytałam od Ludki i jestem zakochana. Od samego początku wkręciłam się w fabułę. Gdyby nie sprawy prywatne, nie oderwałaby bym się od niej ani na moment. Ślub w Vegas, udawany związek i uczucie, które rodzi się szybko i niespodziewanie. Jest to lekka, zabawna i niezwykle wciągająca komedia romantyczna, od której trudno się oderwać. Historia Cove i Callowaya dostarcza mnóstwa emocji, humoru oraz romantycznych momentów przez, które ani na moment uśmiech nie chciał zejść mi z twarzy. Bohaterowie są świetnie wykreowani, a ich relacja rozwija się w naturalny i bardzo angażujący sposób. Cove i Calloway mają wyraziste charaktery, własne problemy i bagaż doświadczeń, dzięki czemu ich relacja wydaje się autentyczna. Między nimi od samego początku czuć chemię, a ich słowne przepychanki i wspólne sceny dostarczyły mi zarówno wielu emocji. Bawiłam się świetnie podczas czytania, aż zamówiłam więcej książek Ludki, bo muszę teraz nadrobić zaległości. To idealna propozycja dla fanów romansów pełnych chemii między bohaterami i ciekawych zwrotów akcji.

zaczytana_w_snach_ Citak Amelia

Riley Thorn i trup w ogrodzie

Kiedy Twój były mąż prosi o pomoc - uciekaj! :D Riley i Nick z przyjemnością odmawiają pomocy byłemu mężowi Riley, ale oczywiście współpracowania Nicka - Penny postanawia przyjąć to zlecenie. I tym sposobem wszyscy muszą pomóc narcystycznemu, irytującemu celebrycie jakim jest Griffin Gentry. Okazuje się, że ktoś go bardzo nie lubi, i najprawdopodobniej chciałby się go pozbyć. Nie długo trzeba czekać, aby okazało się, że wiele osób życzy Griffinowi jak najgorzej. W całą detektywistyczną akcje angażują się wszyscy mieszkańcy domu Riley i Nicka - czyli cała zgraja szalonych i nieobliczalnych emerytów i rencistów. Co z tego wyniknie? Czy uda się ochronić byłego męża Riley? A może ściągną na siebie niebezpieczeństwo? Jak ja tego potrzebowałam! Tej historii nie da się brać na poważnie. Jak i całej serii Riley Thorn. Co w niej zajdziecie? Szczypta kryminału, garść romansu i do tego niezliczona ilość humoru. Czyli to, co pomaga odciąć się od codzienności, wyłączyć na chwilę racjonalizm i można się zanurzyć w zabawnej lekturze. „Riley Thorn i trup w ogrodzie” to lekka, zabawna a zarazem urocza historia, która posiada wiele sekretów i zwrotów akcji. Już nie mogę się doczekać kolejnych przygód tej cudownej pary a także ich wykurzających sąsiadów! 

zoska_na_ksiazkach Misiowska-Zuwała Agata