ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Trening intelektu. Wyćwicz pamięć, koncentrację i kreatywność w 31 dni. Wydanie II rozszerzone

„Mózg to mój ulubiony narząd" - mawia Woody Allen. Szarobrązowa, galaretowata, ważąca średnio 1,4 kilograma masa znajdująca się w naszej czaszce jest tym, co sprawia, że każdy z nas jest inny. Mózg - nasze centrum dowodzenia - kształtuje nas i nasze postrzeganie rzeczywistości, odbiera, przetwarza i analizuje bodźce z otoczenia. W mózgu zachodzą wszystkie procesy związane z naszymi emocjami, poznaniem, życiem społecznym, zarządzanie własnym organizmem itd. To on definiuje to, kim jesteśmy - tam w nim zakodowane są nasze wspomnienia, reakcje emocjonalne, postrzeganie, wiedza i doświadczenie. Dużo o nim wiemy, choć nadal nie do końca poznano, na czym opierają się skojarzenia, jak przebiega proces myślenia i zapamiętywania, co sprawia, że jedni z nas myślą obrazami, a inni nie. Każdy mózg jest unikatowy, a utrzymywanie go w dobrym stanie procentuje - nie tylko pozwala cieszyć się efektami teraz, ale będzie sprzyjało lepszemu funkcjonowaniu poznawczemu w latach późniejszych. Dlatego trzeba go często ćwiczyć. Nie powinno być to działanie od przypadku do przypadku, ale starannie zaplanowany trening. Takie rozwiązanie oferują autorki Treningu intelektu. Stworzony przez nie miesięczny plan treningowy pozwala uaktywnić wszystkie strefy składające się na intelekt jednostki: koncentrację, kreatywność, język, pamięć i wiedzę. Oferują nie tylko konkretne ćwiczenia dla każdego z pięciu najważniejszych obszarów intelektu (wraz z rozwiązaniami), lecz także tabele osiągnięć pozwalające oszacować, o ile zwiększają się nasze możliwości w ciągu zaledwie 31 dni.
Personel i Zarządzanie

Przeszkoda czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy

Czy możliwe jest przekucie problemów w sukcesy Potrzebne są do tego m.in: zdyscyplinowanie naszego postrzegania, działania i woli, kontrolowanie emocji i nauka obiektywizmu. Jeśli sami nie wiemy, jak to zrobić, możemy zainspirować się osobami, które takie podejście do życia zastosowały. Czasem pokonywanie przeszkód, które stają nam na drodze, bywa frustrujące. Jeśli są duże, nasze cele się oddalają i często pozostają w sferze marzeń. Są jednak ludzie, dla których przeszkody są częścią drogi umożliwiającej realizację celów. Potrafią oni zmienić perspektywę, trafnie określić rodzaj trudności, z jaką mają do czynienia, i wyciągnąć wnioski na przyszłość.

I właśnie tak zamieniają przeszkody w sukcesy. O nich opowiada ta książka. Znajdziemy w niej zbiorową mądrość opartą na zasadach starożytnych stoików. Dzięki tej mądrości można pokonać różne przeszkody: mentalne, fizyczne, emocjonalne, a także pozorne. Czytelnicy dowiedzą się, jak pokonać dowolną blokadę, w pełni wykorzystywać swoje atuty i zmienić wiele negatywnych sytuacji, w których się znajdziemy, w pozytywne - albo przynajmniej znaleźć w nich jakieś dobre strony. Takie podejście stosował John D. Rockefeller, Demostenes czy Abraham Lincoln. Jako przykład można podać jeszcze wiele innych sławnych postaci, których nazwiska pojawiają się w tej książce: Ulysses S. Grant, Thomas Edison, Marga ret Thatcher, Theodore Roosevelt, Steve Jobs, James Stockdale czy Barrack Obama. Wszystkie te postaci wykorzystały to, co je powstrzymywało, do tego, aby z jeszcze większą siłą ruszyć do przodu. Takie podejście pomoże nam wżyciu prywatnym i zawodowym.
Personel i Zarządzanie

Delicje i łakocie

Zazdrość! To właśnie poczułam w okolicach 14 strony. Niestety niemiłe to uczucie nie malało, ale rosło z każdą przewróconą kartką. Potem zaczęło się przeradzać w złowróżbne pomruki, by zakończyć trzaśnięciem tylną okładką i okrzykiem "Dlaczego to nie ja wydałam taką fajną książkę???". W takiej to atmosferze zapoznałam się na szybko z książką Pauliny Krajewskiej "Delicje i łakocie", wydanej m.in. pod patronatem MniamMniam.pl :)

Autorką książki "Delicje i łakocie" jest słodka blogerka Paulina "Paula" Krajewska. Od 5 lat prowadzi bloga Just My Delicious. W 2011 roku jej strona została uhonorowana tytułem Kulinarnego Bloga Roku. Ale na tym się nie kończą zainteresowania autorki. Jest fanką dalekich i bliskich podróży, które są dla niej inspiracją i natchnieniem. Pasja do smacznych fotografii zaprowadziła ją do stylizowania jedzenia na potrzeby sesji zdjęciowych oraz redagowania przepisów dla prasy i producentów produktów spożywczych. 

"O nie! Kolejna książka o słodyczach. A ja na diecie jestem..." - pomyślisz może. No jak jesteś, to faktycznie problem. Ja też jestem i nadal piekę, wyrabiam, kształtuję (czego efekty widzisz na MniamMniam.pl), bo przecież nie cały świat się odchudza i kilku łasuchów jeszcze nadal pragnie pyszności :)

I warto, naprawdę warto mieć tę książkę w na swojej kuchennej półce. Przepisy są niezwykle proste, składniki łatwo dostępne, a dla tych co liczą kalorie (hahaha) do każdej niemal receptury jest podana wersja light.

A co dokładniej można znaleźć w tej książce? Słodkości odmienione przez wszystkie przypadki, liczby, osoby, czasy... No naprawdę jest ich tu sporo. Nie ma wielkich tortów i ciast z 1000 składników. Są za to małe łakocie, większe łakocie i wreszcie łakocie do picia - tak właśnie autorka zatytułowała 3 rozdziały. Batony, kremy, musy, galaretki, trufle, chałwa, dulce de leche (jeśli nie wiesz, co to jest Twoja dusza jest zbawiona, a już na pewno Twoje biodra :D ). I tak mogłabym długo i z cieknącą śliną wymieniać, bo przepisów jest ponad 100.

I jakby tych wszystkich smaczności było mało to jest sama książka. Tak, tak, ona też jest słodka. Pastelowe kropeczki, pysznej urody zdjęcia. Kolor zależy od rozdziału i widać go też na grzbietach stron, więc od razu szybko trafisz do właściwego rozdziału. No i jest - tadam - tasiemka! Bo ja mam taką teorię, że każda dobra książka musi mieć tasiemkę lub każda tasiemka musi mieć swoją dobrą książkę (więcej przeczytasz o teorii tu).

I co tu jeszcze napisać? Nie chce mi się, wolałabym pójść do kuchni. Zrobiłabym trufle owsiane albo batony ciastko-karmel-czekolada, albo krem czekoladowy z kaszy jaglanej, albo... O rany no, jak ja zazdroszczę tej Pauli! Dobrze, że przynajmniej mam jej książkę :)
Mniamniam.com Kasia Marks; 2015-10-30

Recepta na dorastanie. Wychowaj dziecko na szczęśliwego nastolatka

Chyba każdy chciałby mieć receptę na wychowanie, czyli swoistą instrukcję obsługi dziecka. Byłyby tam polecenia, typu "kiedy dziecko płacze - daj mu smoczek i podrzuć dwa razy", albo "jeżeli dziecko nie chce jeść marchewki wytłumacz, że to magiczne warzywo, które dobrze działa na cerę – na pewno zje ze smakiem i poprosi o dokładkę" itp. Próbę napisania takiej recepty podjęli Brian Tracy oraz Alec Forstrom.
 
Autorzy podeszli do tematu nieco inaczej niż ja we wstępie recenzji. Nie dają oni bowiem gotowych rad w konkretnych sytuacjach, bo wtedy ta książka nie miałaby końca! Czytamy więc o odpowiednim podejściu do dzieci – wzajemnym szacunku, cierpliwości i przede wszystkim zrozumieniu. Żeby ta Recepta na dorastanie się sprawdziła, to rodzic musi poświęcić wiele swojego czasu i zacząć traktować dziecko jak partnera, a nie kogoś mniejszego i mniej doświadczonego.

Recepta na dorastanie jest przeznaczona przede wszystkim dla rodziców. Autorzy piszą prostym językiem, nie robią zbyt wielu nawiązań do badań, psychologii, czy rozwoju dziecka. Opowiadają co zrobić, aby latorośl zaczęła nas słuchać! A prawda jest taka, że to my, rodzice, najpierw musimy zacząć słuchać, aby dziecko chciało wysłuchać nas...


Pod koniec książki znajdziemy też 25 "złotych zasad", których powinniśmy się za wszelką cenę trzymać. Te rady są zróżnicowane i dotyczą takich aspektów, jak: wsparcie, empatia, kary, pochwały, emocje, uwaga, koncentracja i wielu innych.

Wiele dowiemy się również o poprawnej komunikacji, wsparciu, motywacji dziecka do pracy oraz jego bezwarunkowej akceptacji. Autorzy nawiązują do życia codziennego i porównują problemy dzieci z podobnymi problemami dorosłych. Dzięki tym porównaniom rodzice łatwiej wczują się w sytuację.
 
Trzeba również zauważyć, że Recepta na dorastanie jest bardzo przejrzysta. Dokładny spis treści i wytłuszczone nagłówki sprawiają, że bez problemu odnajdziemy to, z czym mamy największy problem, bądź to, co nas najbardziej interesuje.

Książkę polecam wszystkim tym rodzicom, którzy są zaniepokojeni zachowaniem swojego (zwłaszcza nastoletniego) dziecka, gdyż ma problemy z nauką, nie rozmawia z rodzicami, bywa nerwowe, ciągle siedzi przed komputerem albo jest niekonsekwentne i ma słomiany zapał. Recepta na dorastanie pokazuje, jak należy postępować z dziećmi – bez względu na wiek! Ja sama czuję się nieco nienasycona, ale tylko dlatego, że książka jest bardzo konkretna. Dodatkowo zawiera sporo przykładów, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Warto również zauważyć, że z książki nauczymy się nie tylko postępować z dziećmi, ale również po prostu z drugim człowiekiem.
nauka-to-tez-sztuka.blogspot.com

Piękny umysł nie ma wieku. Łamigłówki dla seniorów

Publikacja „Piękny umysł nie ma wieku…” jest zbiorem ćwiczeń przeznaczonym dla każdego, kto chciałby zadbać o kondycję swoich szarych komórek. Przydatne są one szczególnie osobom starszym, a także tym, które z różnych przyczyn zmniejszyły swoją aktywność intelektualną (emerytura, zmiana pracy itp.), pacjentom chorującym neurologicznie oraz pacjentom odczuwającym objawy łagodnego osłabienia funkcji poznawczych w przebiegu choroby nowotworowej (tzw. „chemobrain”).

Autorkami zbioru są Paulina Mechło oraz Paulina Polek. Obie Panie są psychologami specjalizującymi się w neurokognitywistyce. Paulina Mechło współtworzy centrum terapeutyczno-szkoleniowe Move&Think, w którym zajmuje się prowadzeniem zajęć indywidualnych, kursów oraz treningów w oparciu o autorskie programy szkoleniowe. Jest laureatką nagrody Teofrasta za publikację „Trening intelektu. Wyćwicz pamięć, koncentrację i kreatywność w 31 dni” oraz autorką książki „Superpamięć w 31 dni” . Paulina Polek natomiast jest współzałożycielką klubu seniora Millowe Miejsce. Prowadzi treningi usprawniające funkcje poznawcze, pracuje z osobami ze schorzeniami neurologicznymi, w tym z cierpiącymi na choroby neurodegeneracyjne. Jest również terapeutką EEG Biofeedback.

Książka składa się ze 140 ćwiczeń umożliwiających pracę nad różnorodnymi zdolnościami poznawczymi (tzw. elementarne procesy poznawcze):
  • Percepcja – czyli odbieranie i interpretowanie bodźców (w tym przypadku wzrokowych)- ćwiczenia wymagające wyodrębnienia części z całości, wyszukiwania konkretnych fragmentów obrazu lub tekstu, wykreślanki itp.
  • Uwaga – to m.in. umiejętność sprawnego selekcjonowania bodźców z otoczenia (tzn. koncentracji na danym materiale przy jednoczesnym ignorowaniu innych) czy przeszukiwania materiału w poszukiwaniu konkretnych danych (np. cyfr czy liter)
  • Pamięć – czyli zdolność do przechowywania informacji – zarówno na krótki jak i na długi czas.
Jak można się domyślić podstawowe procesy poznawcze działają wspólnie i są potrzebne w równej mierze przy różnorodnych zadaniach. Przykładowo w zadaniu polegającym na tworzeniu nowych wyrazów z liter wyrazu podanego (np. z liter wyrazu PORADNIK ułożyć możemy wyrazy takie jak NORA czy KADR) niezbędne są procesy uwagi (by choćby w ogóle zająć się danym zadaniem a nie np. rozmyślaniem o kolacji), percepcji – by poprawnie odczytać litery i móc znaleźć nowe ich zestawienia, które, zgodnie z informacjami zawartymi w pamięci, mają sens jako odrębne wyrazy. Nie jest to oczywiście wyczerpujące omówienie funkcjonowania naszego mózgu przy zaangażowaniu w różnego typu zadania, a jedynie krótkie ich przybliżenie. Zainteresowanym polecam literaturę popularnonaukową w temacie.

Omawiany zbiór zachęca różnorodnością przedstawionych ćwiczeń. Umożliwiają one pracę zarówno na materiale obrazkowym, liczbowym jak i słownym. Ćwiczenia polegają na wykreślaniu podanych słów, wyodrębnianiu podanych wyrazów czy ciągów liczbowych, rysowaniu z pamięci bardziej lub mniej skomplikowanych figur, wykonywaniu nieskomplikowanych obliczeń matematycznych, ale także angażują naszą pamięć ważnych dat czy wydarzeń. Miłośnicy zadań językowych z chęcią skonfrontują się z zadaniem wymagającym uzupełnienia związków frazeologicznych czy popularnych przysłów. Dużym plusem jest również czytelna czcionka i zasada umieszczania tylko jednego ćwiczenia na jednej stronie co skutkuje dużą przejrzystością.

Poza osobami starszymi oraz pacjentami cierpiącymi na choroby neurologiczne kolejną grupą, dla której wzmacnianie aktywności poznawczej jest bardzo istotne są pacjenci onkologiczni. Ostatnimi czasy badacze zainteresowali się zgłaszanymi dotychczas przez pacjentów problemami poznawczymi co zaowocowało badaniami nad neurotoksycznością leczenia przeciwnowotworowego. Skargi dotyczyły luk w pamięci, niemożności skupienia się, zwiększonej męczliwości, trudności w robieniu kilku rzeczy naraz (np. gotowanie obiadu i rozmowa przez telefon) czy ogólne wydłużenie czasu realizacji różnorodnych zadań i ogólne uczucie „przymglenia”. Zjawisko to znane jest pod nazwą „chemobrain” ze względu na początkowe wiązanie go z chemioterapią, jednak coraz częściej zwraca się uwagę na jego występowanie również u osób leczonych innymi metodami.

Książkę polecam wszystkim zainteresowanym treningiem szarych komórek. Zarówno osobom starszym, jak i pacjentom cierpiącym na choroby neurodegeneracyjne (np. chorobę Alzheimera) czy pacjentom onkologicznym, ale również wszystkim, którzy chcieliby po prostu zadbać o siebie i poćwiczyć szare komórki.
moznaprzeczytac.pl Dorota; 2015-10-29