ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Recepta na dorastanie. Wychowaj dziecko na szczęśliwego nastolatka

Sposoby na bycie rodzicem

O tym, jak trudno jest - szczególnie współcześnie - wychować dziecko, wie każdy rodzic. Każdy dzień jest nieustanną walką i wyborem pomiędzy sprzecznymi potrzebami, wartościami, pomiędzy tym, co podpowiada rozsądek czy serce, a tym, co chciałoby wymusić otoczenie czy realia życia społeczno-gospodarczego. Czy jednak można pogodzić te wszystkie emocje, żądania, czy można wychować mądre i odpowiedzialne dziecko, które zna granicę pomiędzy tym, co wolno, a tym, co niedopuszczalne, które przedkłada ?być? ponad ?mieć?, które przy tym doskonale potrafi odnaleźć się w pełnym wyzwań świecie?

Pomocą w tym trudnym wychowawczo zadaniu służyć może poradnik autorstwa guru biznesu i motywacji, Briana Tracy`ego, oraz Aleca Forstroma, który zajmuje się badaniem zachowań rodziców. Opublikowana nakładem wydawnictwa Helion książka to nieoceniona pomoc dla każdego rodzica, opiekuna i nauczyciela, wytyczająca ścieżkę wychowawczą, którą warto podążać, która przynosi pożądane rezultaty. Publikacja jest wynikiem ponad dwóch tysięcy godzin badań, przeprowadzonych na przestrzeni dwunastu lat na rodzicach pochodzących z różnych kultur i reprezentujących różne narodowości. W wyniku pracy Forstroma możliwe było opracowanie schematów działania i wyciągnięcie wniosków na temat technik pomocnych w wychowywaniu dziecka. Okazuje się, że nie trzeba stosować skomplikowanych metod, wystarczą proste zasady, opisane przez autorów oraz konsekwencja w ich stosowaniu, by dokonać zmiany w codziennym życiu, by cieszyć się w pełni rodzicielstwem, by nie drżeć przed przyszłością.

Książka składa się z trzynastu rozdziałów, z których każdy odsłania kolejne aspekty pracy wychowawczej, kolejne sfery życia, kolejne płaszczyzny, na których niezbędne staje się dokonanie pewnych modyfikacji zachowań. Każde dziecko jest jak pusta kartka, na której wszyscy przechodnie pozostawiają jakiś ślad ? przypominają autorzy, zwracając szczególną uwagę na to, jakie zapisy się na tej kartce pojawiają. Musimy bowiem uświadomić sobie, jak wielki wpływ wywiera na dziecko otoczenie (w tym i my), jaką krzywdę można nieopatrznie wyrządzić za sprawą działań (bądź ich zaniechania) czy słów. O wyzwaniach, jakie stoją przed rodzicem, czytamy właśnie w pierwszym rozdziale, poznając również trzy czynniki niezbędne do zbudowania poczucia własnej wartości u dzieci. Drugi rozdział poświęcony jest postępowaniu skutecznego rodzica oraz odpowiedzialności wynikającej ze sprawowania władzy. W kolejnych częściach poradnika zapoznamy się z rolą rodzinnej filozofii, przeczytamy o kształtowaniu u dziecka odpowiedzialności, o komunikacji (zarówno ze sobą, jak i z dzieckiem), o szkole czy o używkach i sposobach, dzięki którym można uchronić przed nimi latorośl.

To zaledwie kilka z wielu tematów poruszanych przez autorów w poradniku, który krok po kroku pomaga pokonywać drogę rodzicielstwa, który tłumaczy motywy określonych reakcji, przytaczając stosowną teorię, ale i posługując się przykładami na jej poparcie. Lektura książki Recepta na dorastanie? pomaga wzmocnić, a niekiedy nawet nawiązać czy odbudować relację pomiędzy rodzicem czy opiekunem a dzieckiem. Wskazówki dotyczące tego, jak działać, jak reagować, są niezmiernie przydatne do tego, by można było jednocześnie wyznaczyć granice dopuszczanego zachowania, a z drugiej strony - budować w dziecku poczucie własnej wartości i odpowiedzialności. Tytuł książki sugeruje, iż jej autorzy prezentują sposoby wychowania dziecka aż do wieku nastoletniego, ale tak naprawdę uniwersalne techniki czy proste reguły zachowania każdego człowieka czynią z książki poradnik, który może być stosowany także wobec starszych dzieci, a nawet - wobec dorosłych.
granice.pl Justyna Gul

Delicje i łakocie

( ... ) Na koniec zostawiłam sobie dwie szczególne pozycje w dzisiejszym wpisie, bo są to książki innych blogerek kulinarnych :) Pierwsza z nich to książka Pauliny, wszystkim wam zapewne znana z bloga Just My Delicious. Jej dzieło to niesamowicie bogaty zbiór przepisów dla prawdziwych łasuchów ? czego tam nie ma... i ciasteczka i czekoladki, kremy, galaretki, lizaki, lody, pianki, masełka, pralinki, szyszki, trufle i łakocie do picia. Prawdziwa rozpusta :) Każdy przepis opatrzony jest zdjęciem autorki oraz krótką, osobistą notką dzięki której możemy ją jeszcze lepiej poznać. Polecam słodyczomaniakom :) A ja już wiem co podaruję mojej uwielbiającej słodycze siostrze na urodziny.
Dorotasmakuje.pl

Gdyby nie Ty... Igrając z ogniem 2

Gdyby nie Ty, to druga część trylogii Igrając z ogniem. Tak jak już mówiłam przy pierwszym tomie, kiedy już poznaliśmy głównych bohaterów teraz nie będziemy mieli większych problemów z ich odróżnieniem. Otóż druga część to opowieść o innej miłości. To już nie losy Parker i Garreta (tutaj o nich jest wzmianka chyba tylko w jednym rozdziale), to opowieść o losach kolegi Garreta z SEAL - Brady'ego i znanej młodzieżowej piosenkarki Layli. Brady po akcji na Dominikanie nie mógł się pozbierać, cały czas przypisywał sobie winę za śmierć innych komandosów. Zrezygnował ze służby w SEAL i wstąpił do policji. Tam również nie było mu dane pracować długo, gdyż zdarzyła się nowa tragedia. W końcu założył własną firmę ochroniarską i szczerze powiedziawszy, nie idzie mu za dobrze. Aż do momentu kiedy dostaje propozycję ochrony znanej gwiazdy muzyki młodzieżowej. Od tej pory cały świat Brady'ego stanie na głowie.

W tej części trylogii akcja toczy się jeszcze szybciej niż w pierwszej, zapewne dlatego, że tutaj nie musimy poznawać już większości bohaterów bo po prostu już ich znamy. Tutaj również odnajdziemy kryminał z zagadką, ale i zakazaną miłość, która na początku nie ma prawa bytu.

Ta część jest dużo krótsza od pierwszej, dużo szybciej się ją czyta i sama chyba bardziej dałam się wciągnąć w historię niż w pierwszej części. Co do zagadki, to będąc w połowie książki zaczęłam już powoli podejrzewać o co może chodzić, ale nie byłam niczego pewna, bo trzeba Wam wiedzieć, że akurat ta autorka ma niesamowity talent do takich zagadek. W miarę dalszego czytania zaczynało się okazywać, że po części miałam rację, ale wyszły i takie fakty o których nawet bym nie pomyślała.

Druga część trylogii to 296 stron i przeczytacie ją jeszcze szybciej niż pierwszą część, dlatego, że tutaj akcja pędzi jak szalona, a i wątek miłosny rozgrywa się dużo bardziej dynamicznie.

Komu polecam: najlepiej gdybyście przystępując do tej części trylogii pierwszą mieli już za sobą. Tak jest chyba najlepiej, bo będziecie już wystarczająco dobrze zaznajomieni z przeszłością bohaterów.
DobreRecenzje.pl Edyta; 2016-01-13

Hejtoholik, czyli jak zaszczepić się na hejt, nie wpaść w pułapkę obgadywania oraz nauczyć zarabiać na tych, którzy Cię oczerniają

Kiedy ludzie są mili, świat staje się lepszy, a gdy hejtują…

Słyszeliście o tym, że w niektórych krajach, takich jak Grecja, Bali, nie ma depresji? Nawet w obliczu kryzysu ludzie są wrażliwi na siebie, serdeczni, zżyci w lokalnych społecznościach. Zamiast patrzeć spode łba, pytają o dzieci, zdrowie i samopoczucie. I wcale nie po to, by chwalić się kolejną szóstką lub sukcesem większym od sąsiada.

Po przeprowadzce do podwarszawskiej dzielnicy (gdzie kończy się miasto, a zaczyna inna miejscowość) doświadczyłam zbawiennego wpływu tej społeczności. Tu ludzi nie ogarnęła znieczulica i anonimowość. Spożywczy sklepik to mała enklawa, w której możesz zostawić znaleziony w lesie smartfon i wiesz, że zostanie przekazany właścicielowi, który będzie tędy przechodził po drodze z pracy.

Jeśli jedziesz z dzieckiem do przedszkola rowerkiem, ma miejsce bunt i musisz dziecię wziąć na ręce, porzucając sprzęt sportowy na chodniku, w drodze powrotnej nie tylko zgarniesz rowerek, ale zbiorowisko przechodniów spyta czy już wszystko dobrze, i czy chłopiec już nie płacze.

Mijasz te same twarze, podświadomie się uśmiechasz, kiedy codziennie w sklepie spotykasz kobietę z synkiem, wiesz, że chłopiec ma na imię Marcel, wszyscy to wiedzą. Robi ci się ciepło na sercu, gdy słyszysz znajome imię wypowiadane przez mamę. Wciąż ta sama sekwencja zdarzeń. Ciebie też znają, wiedzą, że twój syn zawsze próbuje wydusić kolejny słodycz po przedszkolu, i że pozwolisz mu tylko na jeden, co spotka się buntem. Będą się pod nosem uśmiechać i zagadają go przy kasie, tak, że zapomni o niesprawiedliwości losu.

Wchodzisz na osiedle, mijasz sąsiada, z którego córką dzieci latają całe wakacje po podwórku, do którego wpadają, a czasem do ciebie. Żyjesz w myśl zasady – wszystkie dzieci nasze są. I nikt nie jest obcy, każdy zasługuje na uśmiech i powitanie.

To teraz dla przeciwwagi pomyśl, jak działa hejt:

„Dla nas istotne jest jedno: konkurencja jest ogromna. Ciśnienie, jakie ona wytwarza, wpływa na wszystkich. Nielicznym daje kreatywność, sprawiającą, że osiągają więcej niż inni. Wielu ludziom przynosi wątpliwości, które zatrzymują ich zamrożonych w progu pomiędzy marzeniem, możliwościami, a realnym planowaniem działań oraz osiągnięciem sukcesu.” Michał Wawrzyniak

Ci drudzy swoją negatywną energię przelewają na Ciebie. Widzą, że się starasz, że osiągasz wyniki i zamiast brać z Ciebie przykład, upijają Twoją wiarę w siebie. Byś stał się taki, jak oni. Wybił sobie z głowy kroczenie pod prąd, wrócił do szeregu.

„Nie wiem jak ty, ale ja nie chciałbym żyć na planecie kalek, kopii i robotów.” Michał Wawrzyniak

Co ci robi hejt?

Możesz próbować jego negatywne skutki ignorować. Medytować i unikać emocji, które w tobie wzbudził, ale to droga donikąd:
„Im więcej hejtu przyjmiesz, tym większą agresję, złość i wręcz nienawiść skumulujesz w sobie.”
„Na początku przestajesz wyrażać siebie, ponieważ boisz się, że inni natychmiast to ocenią.”
„Trwało to tak długo, że stałeś się po prostu oschły, może złośliwy, może smutny. Mało kto (o ile ktokolwiek) pamięta Cię w radosnym stanie kreatywnej twórczości. Chwili, gdy pomysły i idee tryskały z Ciebie niczym ze źródła.” Michał Wawrzyniak

Czy masz obowiązek tolerować hejt?

„Pokazując to, co robisz, ściągniesz zazdrość wielu.” „Rób swoje i olewaj zazdrość, inaczej zostaniesz zarażony.” Michał Wawrzyniak

Gdy masz do czynienia z anonimem w sieci, sprawa jest prosta – moderujesz, blokujesz, kasujesz zjadliwe komentarze. Niestety hejt może też płynąć od bliskich, kogoś z rodziny:

„A wydawałoby się, że w kręgach rodzinnych powinna być odczuwalna wspólna więź, gdzie każdy jest ostoją dla drugiej osoby. Może być również tak, że ten ktoś więcej czasu poświęca na zamartwianie się, co z ciebie wyrośnie, zamiast na zrozumienie tego, czym się zajmujesz. Kanibal Familiaris, jeśli bardzo negatywnie nastawiony, czerpie przyjemność z udowadniania bliskiej osobie, że ta nie może, że nie potrafi, że nie ma nawet po co zaczynać. Ta forma hejtu najbardziej boli, bo słowa od najbliższych trafiają prosto w serce. Kochasz tę osobę, jednak słyszysz od niej słowa, które cię ranią i są przyczyną twojej rezygnacji. Przez to, co mówi, poddajesz się.”

„Wniosek jest prosty: nie każdy, z kim wyruszysz na wyprawę, dotrze z Tobą do jej celu. Miej odwagę uzupełniać zespół, zmieniać jego skład, ponieważ to Twoje życie i to Ty decydujesz!” Michał Wawrzyniak
Niedoskonała Mama Marta Szyszko; 2015-12-17

30 Dni do Zmian. Dokonaj życiowej metamorfozy w kilka tygodni

30 dni do zmian. 30 dni do zmian. 30 dni do zmian- powtarzam w myślach tytuł książki, a właściwie poradnika autorstwa Edyty Zając. Im częściej zastanawiam się, czy wystarczy miesiąc, aby odmienić nasze życie, tym większą ochotę mam sięgnąć po tę książkę. Chwytam więc, siadam i zaczynam czytać.

Generalnie przeczytanie ’30 dni..’ w jedno popołudnie mija się z celem. Otóż na każdej stronie poradnika są szczegółowe opisy oraz konkretne zadania, których nie sposób wykonać w ciągu jednego dnia. Z resztą, jeśli chwytamy po taką lekturę, to czy chcemy ją odbębnić, po czym rzucić na półkę, czy jednak liczymy na radykalne zmiany w naszym życiu.

Kilka słów o autorce…

Edyta Zając- psycholog, trener kompetencji osobistych i społecznych. Podwójna mama i żona. Autorka bloga: Edyta Zając. W styl.plznajdziecie również interesujący wywiad z autorką.

Kilka słów o książce…

Autorka dostrzega: ‚Skoro sięgasz po tę książkę, przypuszczalnie przechodzisz właśnie kryzys…’ Wszyscy czasem mówimy: mam kryzys. Myślimy wtedy o smutnym zdarzeniu, chwilowej porażce lub po prostu gorszym dniu. Bez zastanowienia szastamy słowem kryzys, czy nawet depresja (o czym pisałam niedawno na fanpage`u), choć często mija się to ze znaczeniem. Kryzys może być zawodowy, osobisty, może być większy bądź mniejszy. Każdy kryzys jest inny, bo dotyczy innych osób, innego sposobu przeżywania i postrzegania świata oraz innego problemu.

Jeśli chcemy zatem owy kryzys rozwiązać, dojść do konkretnego celu, poprawić swoją samoocenę. Jeśli chcemy poczuć radość, pozytywną energię i siłę do działania, najpierw musimy uświadomić sobie potrzebę tego, a potem sięgnąć, po ’30 dni do zmian’.

Edyta Zając dzieli 30 dni na cztery tygodnie, które są poszczególnymi etapami:
Tydzień wyrzucania zbędnych rzeczy
Tydzień próbowania czegoś nowego
Tydzień perfekcyjnego stylu życia
Tydzień planowania i organizacji

I gdy przeczytasz tę książkę nie staniesz się nagle wszechwiedzącym, przeszczęśliwym ideałem z konkretnymi celami. Tak jak wspomniałam na początku, samo przeczytanie nic nie da. Każdy etap trzeba przeczytać, zrozumieć i przepracować, bo zażegnanie jakiegokolwiek kryzysu wymaga pracy, nieczęsto żmudnej. Tu przychodzi z pomocą Edyta Zając, która nie tylko wyjaśnia, czemu ma służyć konkretne zadanie, ale również uprzedza o trudnościach i wskazuje, którą drogą pójść. Wskazuje, nie dyktuje. Jaką decyzję podejmiesz, to będzie Twoja sprawa.

Poradnik ’30 dni do zmian’ jest cienki (235 stron+ kilka stron na notatki), co jest jego plusem. Możesz zabrać go ze sobą wszędzie, aby nie musieć przerywać swojego 30-dniowego planu. I tak jak Ewa Chodakowska czy Ania Lewandowska przeprowadzają treningi fizyczne, tak Edyta Zając w swojej książce zajmuje się treningiem naszej duszy i naszego umysłu. Lektura jest przyjemna, a przy okazji napisana prostym językiem, co wg mnie jest dodatkowym atutem.

Ja jako osoba, która z wykształcenia jest mediatorem rodzinnym oraz która fascynowała się od zawsze psychologią, wszystkie te mechanizmy znałam już wcześniej lub przynajmniej słyszałam o nich. Natomiast osobom, które lubią tego typu tematykę lub potrzebują poradnika, idąc tą drogą, szczerze polecam.
konwenanse.blog.pl Ania; 2015-12-14