ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Bliskość

Książka swoją prostotą i autentycznością przyciąga do siebie. Autorka porusza bardzo ważny temat w zakresie zdrowia psychicznego. Dokładnie tłumaczy czym jest bliskość ze sobą jak i w relacji z innymi. Nie możemy o niej zapomnieć, gdyż bliskość jest naszym fundamentem. Szczególnie ważne jest przyjrzenie się lękowi, który się pojawia. Podkreśla również, że potrzeba bliskości jest uniwersalna nie zapominając o tym, że jest dla każdego a nie dla nielicznych. Dzięki tej książce możemy lepiej poznać siebie w różnych obszarach naszego życia. Jako ludzie potrzebujemy kontaktu i nie możemy sobie go ograniczać. Ważnym aspektem, jest to że bliskości można się nauczyć! Dużo można z niej wynieść na przyszłość (do czego zachęcam)! Zdecydowanie ja polecam 🙌🏼

Instagram Stanisławczyk Weronika

Ciało mówi, umysł słucha. Nowa droga do wolności od przewlekłego bólu i niepokoju

„Ciało mówi, umysł słucha” to wyjątkowa publikacja, w której znajdziemy oryginalne podejście do leczenia przewlekłego bólu oraz stanów lękowych. Nicole J. Sachs przedstawia praktyczny program leczenia chronicznych bóli, jaki opiera się na założeniu, że wiele dolegliwości fizycznych (migreny, bóle pleców czy zespół jelita drażliwego) ma swój początek w rozregulowanym układzie nerwowym. Praca z emocjami, szczególnie z tymi ignorowanymi, tłumionymi przez lata, może okazać się prawdziwym wybawieniem w drodze ku ozdrowieniu. Autorka stworzyła specjalną Metodę JournalSpeak, której celem jest bezpieczne uwolnienie stłumionych emocji i traum. Ta nietuzinkowa, codzienna praktyka ukierunkowanego pisania ekspresywnego pomaga ukoić nasz rozregulowany układ nerwowy, a w efekcie końcowym, wyeliminować przewlekły ból oraz inne dolegliwości. Regularne stosowanie tej techniki pozwoli mózgowi przestać traktować emocje jako zagrożenie wymagające „obrony” w postaci bólu fizycznego. Uczucia te, choć nie zagrażają naszemu życiu, przez nasz umysł odbierane są jako poważne niebezpieczeństwo, a przez to organizm niemal stale przebywa w trybie ucieczki. Ból nakazuje zwolnić, uspokoić się, dlatego może stać się chroniczną formą obronną mózgu, na którą nie pomogą żadne leki, zadziałać jedynie właśnie może praca z emocjami. Wszystkie zagadnienia nakreślone zostały bardzo lekkim, przyjemnym piórem, dzięki czemu nie otrzymaliśmy oschłego, niezrozumiałego podręcznika, ale błyskotliwą, fascynującą lekturę, skierowaną konkretnie do nas. Bardzo spodobało mi się, że książka nasycona została autentycznymi historiami, które nie tylko udowadniają skuteczność zaprezentowanej metody, ale także podkreślają, że każdy z nas jest inny. Dzięki tym opowieściom, jak i przedstawionym konkretnym narzędziom, publikacja silnie angażuje i daje nadzieję, że wprowadzając opisane kroki, pomału uda mu się pokonać przewlekły ból oraz lęk, które tak bardzo utrudniają normalne funkcjonowanie! Zdecydowanie, pozycja warta uwagi! Polecam gorąco!
zfascynacjaoksiazkach.blogspot.com/ Anna Rydzewska

Dług Josephine. W kajdanach lojalności

Muszę przyznać, że naprawdę uwielbiam tę serię 😭✨ Monika ma niesamowity talent do tworzenia historii, które nie tylko wciągają, ale przede wszystkim zostają w głowie i emocjonalnie rozwalają człowieka. Hmm… ale może teraz trochę o książce?🤔 Trzeci tom Serii Pozorów nie jest już o historii Grace i Damiena, a tym raz poznajemy nowych bohaterów, inne perspektywy, relacje i kompletnie nową historię, która już od samego początku ma w sobie dużo emocji. W centrum tej części znajdują się Josephine i James — dwójka ludzi pochodzących z całkowicie różnych światów A jacy są bohaterowie? 🥀 𝓙𝓸𝓼𝓮𝓹𝓱𝓲𝓷𝓮
To bohaterka, która naprawdę dużo przeszła 😭🥀 Cały czas walczy — o rodzinę, o przetrwanie i o to, żeby całkowicie się nie rozsypać. Przytłoczona długami, stratą domu i ogromną odpowiedzialnością za swoich bliskich, podejmuje decyzje, które momentami aż bolą 💔 I właśnie dlatego tak łatwo było mi ją zrozumieć. Josephine nie jest silna w ten „idealny”, książkowy sposób ✨ Jest silna jak ktoś, kto każdego dnia zmusza się, żeby po prostu wstać i iść dalej mimo zmęczenia, bólu i chaosu, który nosi w sobie. Nieidealna. Zagubiona. Przytłoczona życiem… a jednocześnie niesamowicie prawdziwa i autentyczna. 🤍 𝓙𝓪𝓶𝓮𝓼
Oj… James to zdecydowanie typ bohatera, który skrywa więcej, niż pokazuje 😮💨
Momentami wydawał się chłodny i zdystansowany, ale dało się wyczuć, że pod tym wszystkim kryje się dużo emocji i wewnętrznego chaosu. Ale im lepiej go poznajemy, tym bardziej widać, że pod tą opanowaną maską kryje się ktoś dużo bardziej skomplikowany. I serio… momentami był takim gentlemanem, że moje serce totalnie miękło. Ten sposób, w jaki troszczył się o Josephine, jak zwracał uwagę na najmniejsze szczegóły i próbował dawać jej poczucie bezpieczeństwa… ahhh 😩✨ To nie jest bohater idealny — ma swoje błędy, momentami bywa zagubiony i nie zawsze potrafi poradzić sobie z własnymi emocjami. Ich historia zaczyna się od układu, który z początku wydaje się jedynie sposobem na rozwiązanie problemów 💭
Ale im dalej w tę relację, tym bardziej wszystko zaczyna się komplikować, bo między nimi pojawia się napięcie, emocje i coś, czego żadne z nich chyba nie planowało… Ale muszę być szczera… mimo że historia Josephine i Jamesa naprawdę mnie wciągnęła, to nadal trochę bardziej kocham Grace i Damiena 🤍 Uwielbiam książki Moniki za to, że nigdy nie dają łatwych odpowiedzi. To nie jest zwykły romans - to surowa lekcja przetrwania w świecie pełnym wewnętrznego chaosu i straty. 🖤 Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi ubrać najtrudniejsze emocje w słowa, które zostają pod skórą jeszcze długo po przewróceniu ostatniej strony. Podsumowując: Emocje i prawda, która boli i pozory, które tylko pogłębiają otaczający bohaterów chaos. Ta książka to totalny must-read. Na kiedy kolejny tom? Na wczoraj, inaczej nie ręczę za siebie! 🖤

domiibooks_ Budyńczuk Dominika

Dzika nadzieja. Uzdrawiające słowa, które pomagają znaleźć światło w mroczne dni

Wiara w jutro, nadzieja, radość, przyjaźń, utrata, rodzicielstwo, cierpienie. Spotykanie ludzi - nieprzypadkowo, miłość, pory roku. Czas, komplementy, piękno, marnowanie czasu, marzenia.„Dzika nadzieja” to zbiór uzdrawiających słów, dla wszystkich, którzy potrzebują wzmocnienia wiary w to, że jeszcze nadejdzie lepszy czas.

kkaa_mila Bichajło Kamila

Dług Josephine. W kajdanach lojalności

Udawany związek i mężczyzna, który jest z zupełnie innego świata niż ona. Josephine Byers po zatrzymaniu starszego brata przejmuje opiekę nad młodszymi braćmi i jednocześnie staje się głową rodziny. Kobieta jest zmuszona pracować na trzy etaty, a jednocześnie zajmować się swoim rodzeństwem. Pod domem Josie zjawia się James Vanderbilt, który oferuje jej układ, dzięki któremu pomoże jej wyciągnąć brata z więzienia. Jednak czy chwycenie pomocnej dłoni od mężczyzny nie sprawi, że koszmary przeszłości powrócą do niej ze zdwojoną siłą? Po zakończeniu drugiego tomu z serii „Pozory” na już potrzebowałam dostać w swoje ręce kolejny tom i nawet nie wiecie jak się cieszę, że miałam go już przy sobie… Choć „Cień Genevieve” nie był historią, która cały czas przeplatała się w mojej głowie tak fabuła „Piętna Genevieve” od samego początku cały czas o sobie przypominała w mojej głowie. „Dług Josephine” to historia nowej bohaterki i czas, aby tym razem zagłębić się w losy dziewczyny, która od wielu lat zmaga się z demonami. Czy to pod postacią jej rodziców, czy też brata, a również poniekąd byłego chłopaka i pewnej sytuacji, która bardzo mocno ich łączyła. Ta książka zawiera w sobie mnóstwo wątków i zwrotów akcji, a ja ani na moment nie mogłam oderwać się od lektury. Uwielbiam to jak Monika Rutka zawsze cudownie kreuje swoich bohaterów, a każdy z nich wyróżnia się czymś nowym i jednocześnie unikatowym. Autorka porusza mnóstwo trudnych tematów, jednak nie są one ani trochę przedstawione powierzchownie. Wręcz przeciwnie, są opisane tak, że trafiły w każdy zakamarek mnie, a ja ani na chwilę nie mogę przestać myśleć o fabule tej historii. Josephine Byers to bohaterka, która z całych swoich sił walczy o to, aby móc dać swoim braciom dobre życie, na które zasługują. Bierze na siebie trzy prace na raz, aby zarobić na dom, jednak nie ma w tym ani chwili dla siebie, by przystanąć na chwilę i odpocząć. Josie od kiedy pojawiła się na krótką chwilę w poprzednim tomie serii „Pozory” już mnie zainteresowała swoją osobą i czułam, że się polubimy. I zdecydowanie nie myliłam się. Bohaterka pomimo trudne przeszłości stara się walczyć o dobrą przyszłość. Nie poddaje się, mimo że widać, iż nieraz nie ma już na nic siły. Jestem zauroczona tym jak bardzo troszczy się o Aarona i Charliego, aby dać im to czego ona nie miała. Jej troska i miłość o tą dwójkę cały czas mnie rozczulała, ale bardziej zagłębiając się w historię tej dziewczyny czasem pragnęłam, aby choć na chwilę odpoczęła i pomyślała o sobie. Wątek, który równie mocno mnie do siebie przyciągnął do relacja głównej bohaterki z Damienem. Od początku możemy zauważyć, że jest ona napięta, a sytuacja z przeszłości cały czas ich dręczy, jednak po jednej rozmowie widać ich tęsknotę za sobą nawzajem. Jo to dziewczyna o pięknym sercu i duszy, jednak poznając ją coraz głębiej moje serce łamało się na małe kawałki, a to wszystko przez co przeszła cały czas przewija się w mojej głowie i nie potrafię przestać o tym myśleć. James Vanderbilt to mężczyzna, o którym mogliśmy trochę przeczytać w „Piętnie Genevieve”, jednak tak samo po przeczytaniu tamtej książki jak i tej ten facet nadal jest dla mnie jedną wielką zagadką. Coś co mogę napewno powiedzieć po przeczytaniu tej historii, to fakt, że jego postać jest bardzo interesująca, bo z jednej strony to bohater, który trzyma sobie wiele sekretów i wydaje się oschły i zamknięty na ludzi, a z drugiej mam wrażenie, że ma on wielkie i dobre serce. Z niecierpliwością czekam, aż drugi tom losów Josephine trafi w moje ręce i będę mogła odkryć wiele tajemnic, które skrywa w sobie ten mężczyzna. Damien Dankworth to postać, która nie jest mi obca. Choć już ta część nie skupia się za bardzo na jego historii, to jednak jest on poniekąd jej dużą częścią. Odejście Grace nadal pozostawia w nim smutek, a choć stara sie podnosić i iść dalej, to myśli mężczyzny i tak uciekają w kierunku dawnej baletnicy. Jego relacja z Josie z początku jest nijaka, ale widać, że jest ona napięta z jakiegoś powodu. Jednak ta jedna rozmowa wiele zmieniła w nich nawzajem, a szczególnie zrobiła coś nowego w fabule. Uwielbiam ich duet, i to jak obydwoje troszczą się o siebie nawzajem. Nie ważne ile minęłoby lat bez ich duetu obok siebie oni i tak już na zawsze byli, są i będą najlepszymi przyjaciółmi. Bardzo polubiłam również duet Damiena i Jamesa. Choć ci mężczyźni są zupełni różni, to idealnie się dopełniają. Relacja, która łączy Josephine i Jamesa to układ. Obydwoje wchodzą w niego, aby coś zyskać. Josie chce uratować brata, który jest skazany na osiem lat więzienia za niewinność, a Vanderbilt dzięki temu związkowi odgoni się od natarczywych kobiet i przymusu do małżeństwa. Każda z interakcji między tymi bohaterami jest pełna pytań, głównie przez fakt, że obydwoje nie do końca się znają. Mój ulubiony moment między tą dwójką, to moment, gdy wymieniają się swoimi zaadoptowanymi książkami, a później odpowiadają na swoje trzy pytania do myśli, które zapisali w powieści na boku. Ta rozmowa choć była odpowiedzią na pytanie była pełna tajemnic i metafor oraz niesamowitego napięcia między tą dwójką. Uwielbiam „slown burn” i „fake dating”, które sa jednymi z motywów tej historii i jestem ogromnie ciekawa jak potoczy się dalsza relacja tego duetu, który jest z dwóch różnych światów, a jednak czasem mam wrażenie, że łączy ich więcej niż mogliby przypuszczać. Ta książka spełniła moje wszystkie oczekiwania, a nawet je przewyższyła. Po jej skończeniu pierwsze na co miałam ochotę, to otworzyć ją i ponownie zatracić się w tym pięknie wykreowanym świecie. Każdy z tych bohaterów zyskał moją sympatię (oczywiście oprócz tych, którzy na nią nie zasługują) i dobija mnie fakt, że do kontynuacji jeszcze trochę czasu zostało… Historia Josephine znacznie różni się od tej, którą mogliśmy poznać czytając losy Grace, jednak obie te dziewczyny łączy coś jednego: traumatyczna przeszłość, o której obie pragną zapomnieć. Czekam z niecierpliwością na czwarty tom, który mam nadzieję rozwieje moje wszystkie domysły czy to z tej części czy z dwóch poprzednich. Z całego serca polecam wam sięgnąć po tą serię, bo wątki, które przedstawia zasługują na to, aby mówiło się o nich głośno.

bookswithgosiaa Piotrowska Małgorzata