ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Muza rockmana

Nowa książka Penelope w Polsce, więc od razu dodaję, ją do tbr. W dodatku ten tytuł ma motywy, które w książce uwielbiam: muzyk, trasa koncertowa i romans w pracy! Od samego początku fabuła mnie zaintrygowała. W jakiś sposób Emily znalazła się na tym pustkowiu, co prawda dopiero potem odkrywamy prawdę. Sama fabuła była niesamowicie przyjemna i czytało mi się z przyjemnością. Chciałam wiedzieć, co będzie dalej z relacja głównych bohaterów. Zwłaszcza, że Emily była taką panią na zachcianki zespołu. Musiała latać, gdy czegoś im zabrakło. Jednak moje zafascynowanie minęło gdzieś pod koniec książki, gdy dowiadujemy się istotnej rzeczy, wtedy lekko zbrzydła mi ich relacja. Nie dziwię się, że skończyli razem, bo akurat książki Penelope są lekko przewidywalne. Mimo to polecam samemu przeczytać i wyrobić sobie opinię. Mi się podobało mimo tego jednego wątku i z przyjemnością wam ją polecam! Do następnego, V! ❤️‍🩹

vera_czyta Biegas Weronika

Pierwsza pomoc. Gdy poleje się krew. Poradnik postępowania w przypadku ran i krwotoków

Wychodząc z domu nigdy nie wiemy, co może nas spotkać. Możemy spotkać kogoś, kto upadł, lub być świadkiem jakiegoś zdarzenia drogowego. Ale też w domu mogą pojawić się sytuacje, gdy leje się krew. „Pierwsza pomoc, gdy pojawia się krew” to książka, która pomoże każdemu, kto chce realnie pomagać. Autorzy wyjaśniają czytelnikowi krok po kroku, jak przygotować odpowiednią apteczkę, rozpoznawać rodzaje ran i krwotoków, poznać techniki ich tamowania, ewakuacji i opieki nad poszkodowanym. Poznamy różne materiały opatrunkowe, takie jak gazy czy plastry, oraz opatrunki specjalistyczne. Jest tu ogólny schemat postępowania w przypadku obfitego krwotoku: szybkie zamykanie rany, jej oczyszczenie, ewentualne infekcje, tamowanie krwotoku z rąk i nóg, pachwin, szyi i głowy. Jest też rozdział na temat ewakuacji i zapobiegania hipotermii oraz pierwszej pomocy psychologicznej, w którym dowiemy się na przykład, jak obniżyć poziom stresu. Wszystko opisane jest w bardzo jasny i przejrzysty sposób. Mamy dużą, czytelną czcionkę, ramki, w których wypisane są najważniejsze rzeczy, dużo jest też treści wypunktowanych. Czyta się to naprawdę wygodnie, do tego zdjęcia obrazują ważniejsze sprawy. Książka jest niedługa i ma wygodny, kieszonkowy format.
Livrocat Krakowiak Karolina

Victor. Tylko moja

Victor. Tylko moja. Aleksandra Możejko. To drugi tom mafijnej serii. Tym razem dostajemy historię Victora i Julii. Tak bardzo różni, a tak dopasowani. Victor nie myślał o miłości, ale to zmieniło, kiedy zobaczył niezwykłą kobietę. Kobietę, która go uratowała. Julia ma dość swojego życia, zwłaszcza tego co ostatnio przeżyje. Strata ukochanej osoby jest na pewno ciężka i to dziewczyna się o tym przekonuje. Nie potrafi z tym żyć i dla niej nic nie ma sensu. Z pomocą przychodzi jej rodzina próbując ją wyciągać do ludzi. A jedna sytuacja sprawia, że dziewczyna widzi szansę na połączenie się z ukochanym. Ratuję samego Victora przed kulą licząc, że to koniec ale Victor na to nie pozwoli. Kobieta sama go uratowała, więc teraz on chce ją ratować. Zabiera Julię do swojego domu pomagając jej i zapewniając najlepszą opiekę. Nie ma pojęcia, we kobieta chciała zginąć. Victorowi kobieta od razu wpadła w oko i postawił sobie za punkt honoru uratowanie jej. Victor to niebezpieczny mężczyzna i pokazuje to na każdym kroku, ale dla niej jednej potrafi być opiekuńczy i łagodny. To właśnie on może ją uratować, ale za cenę wolności. Tak z pewnością uwielbiam takie klimaty i opis na pewno mnie zaciekawił. Chociaż pierwszy tom średnio przypadł mi do gustu to liczyłam że tutaj będzie inaczej. No właśnie liczyłam. Trochę się zawiodłam, bo zamysł na historię świetny, ale coś poszło nie tak. Nie miałam żadnego zaskoczenia co do historii, a nawet znalazłam parę nieścisłości. Jednak pióro autorki fajne do czytania, takie przyjemne. Historia z pewnością do przeczytania na szybko. Z pewnością znajdzie swoich fanów. Ocena: 3/5⭐
V.eronica.books Łyczek Weronika

Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość

„Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość” to poradnik psychologiczny, który podejmuje temat niezwykle aktualny: schematy - powtarzane przez nas oraz dlaczego w relacjach powtarzamy te schematy, które nas ranią. Pocieszeniem jest jednak to, że grę można przerwać w każdej chwili. Autorzy prowadzą czytelnika krok po kroku do tego, jak wyjść z takiej gry. Jest tu też ważny temat bliskości i to, dlaczego mimo starań trudno nam osiągnąć prawdziwą bliskość. "Każdy z nas przyswaja w życiu wzorce i metody postępowania, które mu pokazują, jaką rolę ma do odegrania w życiu i jak ją zagrać (...)." Agnieszka Kozak i Zbigniew Rećko pokazują tzw. „gry relacyjne” i uczą, jak budować prawdziwą bliskość poprzez szczerość i świadomość własnych potrzeb. Autorzy łączą wiedzę terapeutyczną z bardzo praktycznym, życiowym doświadczeniem. Dużym atutem są tutaj właśnie konkretne przykłady dialogów i sytuacji z życia codziennego, które pozwalają łatwo rozpoznać własne schematy. To książka konkretna, pełna przykładów, ale momentami wymagająca i skłaniająca do głębszej autorefleksji. Już od pierwszych stron widać, że to nie jest typowa książka ‘motywacyjna’. Zamiast prostych rad dostajemy wgląd nieświadome strategie zachowań, które mają nas chronić, ale w praktyce oddalają nas od innych ludzi. Autorzy pokazują, że te mechanizmy wynikają z dawnych doświadczeń i niezaspokojonych potrzeb emocjonalnych. Autorzy prowadzą narrację opartą na zrozumieniu: za każdym trudnym zachowaniem stoi jakaś potrzeba - bycia zauważonym, zaakceptowanym. Autorzy pokazują, że prawdziwa bliskość zaczyna się tam, gdzie nie musimy udowadniać swojej wartości ani dopasowywać się do oczekiwań innych. „Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość” to wartościowa książka psychologiczna, która: pomaga zrozumieć mechanizmy relacyjne, zachęca do refleksji nad sobą, jednak jednocześnie wymaga gotowości na konfrontację z własnymi schematami. Nie jest to poradnik ‘łatwy i przyjemny’, ale raczej taki, który może realnie coś zmienić - pod warunkiem, że czytelnik podejdzie do niego uczciwie. Największą siłą tej książki jest właśnie jej autentyczność. "Poszukać nowych słów. To początek tworzenia nowego świata- tworzenia, zamiast odtwarzania gry, która nie daje oddechu."

reading_peony Sykoś Natalia

Włoskie komplikacje

„Włoskie komplikacje” Zuzanny Kulik to książka, przy której nie widziałam ostatnio lepszego marketingu niż ten prowadzony przez samą autorkę na jej koncie. To było zrobione tak dobrze, tak ze smakiem i z takim wyczuciem, że naprawdę trudno było przejść obok tego obojętnie. Ta historia pojawiała się wszędzie, miałam czasami wrażenie, ze wyskoczy mi z lodówki, tymczasem wskoczyła na moją półkę i to był strzał w 10! Lisa Carter jedzie do słonecznej Toskanii na ślub swojej najlepszej przyjaciółki Emmy. Tyle że bardzo szybko okazuje się, że ten wyjazd wcale nie będzie taki beztroski, jak mógł się wydawać. Na miejscu pojawia się Adam, brat Emmy, którego Lisa nie znosi, a żeby było jeszcze ciekawiej, oboje mają udawać narzeczonych. Do tego dochodzi konieczność grania przed rodziną, wspólne przebywanie ze sobą praktycznie non stop (no wiecie: one bed trope) i atmosfera, w której napięcie między nimi aż iskrzy. To właśnie ten układ sprawia, że cała fabuła ma w sobie to coś , bo od początku czuć, że to nie będzie zwykła wakacyjna historia, tylko coś, co bardzo szybko zacznie się komplikować, ale w tym najlepszym możliwym sensie. Muszę jednak przyznać, że początek był dla mnie odrobinę spokojniejszy niż reszta książki. Nie było tak, że od pierwszej strony wpadłam w nią po uszy, ale mniej więcej po setnej stronie coś się przestawiło i już kompletnie przepadłam. Nagle historia złapała mnie tak mocno, że naprawdę nie mogłam się od niej oderwać. Czytałam ją na balkonie, było pięknie, słonecznie, a ja tak się wciągnęłam, że skończyłam spalona na słońcu, ale absolutnie nie żałuję, bo klimat tej książki idealnie pasował do takiego czytania. Co ja ma wam więcej powiedzieć, tu wszystko po prostu gra, od miejsca, przez tempo, aż po emocje. Lisa i Adam to duet, który naprawdę zrobił mi tę książkę. Ona jest chaotyczna, roztrzepana, bardzo żywa, a on bardziej uporządkowany, konkretny i momentami tak irytujący, że aż chce się przewracać oczami, ale właśnie przez to ich relacja naprawdę buja. Ich przekomarzania, zderzenie charakterów, wzajemna niechęć i to powoli budujące się napięcie sprawiają, że nie da się ich nie śledzić z ogromnym zainteresowaniem. Uwielbiam, kiedy bohaterowie najpierw działają sobie na nerwy, a potem wszystko zaczyna iść w stronę, od której nie da się już uciec. I tutaj dokładnie tak było. „Włoskie komplikacje” to dla mnie naprawdę świetny romcom(btw mam ogromną fazę na ten gatunek), który wciąga, bawi i zostawia po sobie bardzo przyjemne uczucie niedosytu. Ma piękny klimat, fajnych bohaterów, udawane narzeczeństwo, włoskie tło i to coś, co sprawia, że chce się czytać dalej bez odkładania książki na później. Ja bawiłam się przy niej wyśmienicie. To jedna z tych historii, które po prostu chce się przeżywać razem z bohaterami, a potem jeszcze chwilę o nich myśleć. 🧡🍑
NieSprzatamCzytam Kubacka Magdalena