Recenzje
Breaking hearts
„Breaking Hearts” Kariny Kowalskiej to emocjonalny, intensywny romans młodzieżowy, który stawia pytanie: czy można zbudować nowe życie, gdy przeszłość boli zbyt mocno. Główna bohaterka, Diana Linos, zmaga się z traumą po przedwczesnej śmierci matki oraz toksycznym ojcem, od którego odczuwa tylko ciężar emocjonalnych zobowiązań.  Jej decyzja o ucieczce do Miami jest próbą rozpoczęcia od nowa — Diana chce znaleźć wolność, a może także siebie samą. W nowym otoczeniu poznaje ludzi, zakochuje się, ale niestety sielanka szybko zostaje przerwana przez dramatyczne wydarzenie — udział w wypadku, który wywraca jej życie do góry nogami.  Kowalska pokazuje, jak cienka bywa granica między nadzieją a rozpaczą. Diana, mimo bycia silną i niezależną, musi w końcu poprosić o pomoc - i to nie tylko zewnętrzną, ale także od siebie samej. Autorka skutecznie kreśli przemianę bohaterki, która uczy się, że ucieczka to nie koniec, a początek - jeśli tylko ma odwagę zmierzyć się z tym, co zostało jej odebrane. Styl powieści jest pełen napięcia, ale też czułości: Kowalska balansuje między dramatyzmem a nadzieją, co sprawia, że historia Diany nie jest tylko smutną opowieścią, ale również inspirującym świadectwem siły wrażliwości.
Forget me not
Hejka! Po dłuższej nieobecności przychodzę do was z kolejną cudowną książką od Ludki Skrzydlewskiej, a mowa tutaj o „Forget Me Not”, czyli historii, którą pokochałam. Dwudziestopięcioletnia Astra Flanagan to zdolna programistka, która wiedzie poukładane życie, w którym ma pracę, którą lubi, tego samego partnera od lat oraz paczkę znajomych z firmy. Jej porządek kończy się w momencie, gdy przyłapuje swojego narzeczonego Patricka na zdradzie z inną kobietą, a do tego postanawia on do reszty uprzykrzyć dziewczynie życie, pozbawiając ją mieszkania, pracy i wsparcia kolegów. Gdy załamana Astra ląduje w małym barze, nie spodziewa się, że pozna tam przystojnego mężczyznę, z którym spędzi resztę nocy w hotelu, z którego nad ranem ucieknie. Mimo to po paru miesiącach ten mężczyzna znów staje na jej drodze, ale teraz jako jej nowy przełożony oraz ojciec ich dziecka… Ta historia zdecydowanie była tym, czego teraz potrzebowałam i dzięki której mogłam cieszyć się czytaniem, a nie uznawać tego za obowiązek. Już od początku wiedziałam, że ta historia zostanie ze mną na długo. Uwielbiam styl pisania Ludki oraz historie, które tworzy, a sam zamysł na fabułę mnie w sobie rozkochał. Mimo to od początku czułam, że wszystko jest idealnie zaplanowane. Każdy szczegół lub zwrot akcji był dla mnie strzałem w dziesiątkę i pozwalał mi przeżywać emocje, których tak bardzo mi brakowało. Przebierałam nogami, bo nie mogłam doczekać się zbliżeń pomiędzy tymi bohaterami. Jednak w tej książce nie znajdziecie typowego romansu i namiętności. Pierwsze, co tu zauważycie, to wsparcie i niewyobrażalny szacunek, jakim Thane darzył Astrę. Dzięki temu stał się moim nowym książkowym mężem. Książkowym mężem na pewno nie zostanie Patrick, a sceny, które były z nim, wprawiały mnie w złość. To akurat udało się Ludce, bo miałam ochotę wyrzucić tę książkę przez okno, gdy czytałam o tym człowieku. Jednak reszta pozytywnych bohaterów naprawdę mnie zaskoczyła i na pewno nie byli zostawieni na lodzie, bo mogłam ich dobrze poznać. Gdy czytałam ostatnie strony, już wiedziałam, że ta historia będzie mocno pozytywna, więc mam nadzieję, że wam też się spodoba zarówno książka, jak i recenzja!
Jego wysokość prezes 2. Zemsta młodszego brata
„Zemsta młodszego brata” autorstwa Katarzyny Mak to pełna humoru, emocji i gorących uniesień komedia romantyczna, będąca drugim tomem cyklu „Jego wysokość prezes”. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi połączyć lekkość narracji z błyskotliwymi dialogami, tworząc historię, która bawi, wzrusza i intryguje. Po śmierci seniora rodu Kennedych młodszy z braci, Samuel, staje przed trudnym wyzwaniem — albo się ożeni, albo straci dostęp do spadku. Sam, typowy lekkoduch i czarujący playboy, nie ma zamiaru wiązać się na stałe, więc opracowuje plan, który ma mu pozwolić zachować zarówno wolność, jak i pieniądze. W jego życiu pojawia się Sara Kent - kobieta, która niespodziewanie zostaje nie tylko jego asystentką, ale także… „fałszywą dziewczyną”. Między bohaterami szybko rodzi się napięcie, które autorka zgrabnie rozwija, mieszając romantyczne momenty z komicznymi sytuacjami i szczyptą erotyzmu. Katarzyna Mak doskonale oddaje dynamikę relacji między Samem i Sarą - ich przekomarzania, emocjonalne starcia i subtelne gesty, które prowadzą do tego, że granica między udawaniem a prawdziwym uczuciem zaczyna się zacierać. „Zemsta młodszego brata” to historia o dojrzewaniu, odpowiedzialności i o tym, że miłość potrafi przyjść w najmniej oczekiwanym momencie. W tle pojawia się też temat rodzinnych relacji, rywalizacji między braćmi i odzyskiwania kontroli nad własnym życiem. Lekka, zabawna, pełna chemii i wdzięku - ta powieść to idealna lektura na wieczór z kieliszkiem wina lub filiżanką herbaty. Fani poprzedniego tomu oraz miłośnicy romansów biurowych i komedii romantycznych z pewnością będą usatysfakcjonowani. Ocena: 8/10 Dla fanów: romansów biurowych, fake dating i lekkich historii z pazurem.
Nigdy nie mów nigdy
Uwielbiam książki Penelope Ward, więc po „Nigdy nie mów nigdy” również musiałam sięgnąć. Historia Carly i Josha wciąga od pierwszych stron, trzymając w napięciu aż do końca. Bohaterowie są świetnie wykreowani. Są autentyczni, mają swoje wady i sekrety. Relacja między nimi jest pełna iskry, emocji i momentów, które potrafią rozbawić, a czasem też wzruszyć. Autorka świetnie pokazuje, jak cienka jest granica między nienawiścią a miłością, a także jak trudno czasem zaufać komuś po tym, co wydarzyło się w przeszłości. „Nigdy nie mów nigdy” to idealna lektura na wieczór. Trudno było mi się od niej oderwać, a po odłożeniu książki jeszcze długo myślałam o bohaterach i ich historii. Jeśli lubisz romanse pełne emocji i chemii między bohaterami, którzy są prawdziwi, mają swoje słabości oraz popełniają błędy - ta książka na pewno Cię nie zawiedzie.
Ptaki, które śpiewają nocą
★★★★★/★★★★★ —————————————— Hej! Chcę Wam dzisiaj opowiedzieć trochę o książce, która naprawdę mi się spodobała! "Ptaki, które śpiewają nocą" to totalnie inny rodzaj książki jaką ostatnio miałam okazję przeczytać. Fabuła wciąga od pierwszej strony! —————————————— No to może na sam początek opowiem coś o fabule↓ —————————————— No to tak, nasza główna bohaterka Savannah miała już plany na życie, lecz w dniu ślubu postanawia uciec kamperem najdalej jak się da. A nasz główny bohater? Austin? On po prostu lubi doświadczać ryzyka w swoim życiu i adrenaliny, budując dzięki temu pełno ciekawych przygód. Nasi bohaterowie postanawiają wyruszyć razem w podróż, która wywraca ich świat do góry nogami! —————————————— Ta książka to nie tylko romans, ale też opowieść o tym, że warto czasem zaryzykować i poszukać swojego miejsca na ziemi! Bohaterowie są tak prawdziwi, że łatwo się z nimi zżyć, tak jakby by było się razem z nimi w książce. Przeżywałam ich radości, smutki i obawy... To naprawdę poruszająca historia! —————————————— Autorka ma wielki talent do tworzenia wyjątkowego klimatu! —————————————— Jeśli szukasz książki, która Cię poruszy i da do myślenia, to "Ptaki, które śpiewają nocą" jest dla Ciebie! Serio, warto! Tak samo, jeśli czytałeś inne książki Marty i ci się podobały, to prawdopodobnie ta też ci przypadnie do gustu.