Recenzje
Dorosłość z ADHD, czyli między chaosem a kreatywnością
Książka napisana z taką lekkością, że można ją przeczytać w jeden dzień… a wracać do niej przez kolejne. Porządkuje specjalistyczną wiedzę i normalizuje trudności, z którymi na co dzień mierzą się osoby z ADHD. W krótkiej formie autorka porusza ogrom ważnych tematów i robi to wyjątkowo merytorycznie. Znajdziecie tu m.in.: • negatywne myśli i maskowanie, • żal za straconym czasem bez diagnozy, • muzykę jako narzędzie regulacji, • podejście do porażki i „pozytywną toksyczność”, • hiperfokus, kreatywność, trigerry, perfekcjonizm, wyczerpanie, syndrom oszusta, • higienę psychiczną i fizyczny oraz społeczny self-care (jak utrzymywać relacje i jak ocenić, czy są wspierające), • autosabotaż, trudne rozmowy, zadowalanie innych, • zawodowy self-care - w tym body double i radzenie sobie z paraliżem decyzyjnym, • praktyczny self-care na co dzień. Ogromnym plusem są też polecenia miejsc wsparcia - fundacje, podcasty, konta w social mediach. W dodatkach znajdziecie: historie osób z ADHD, mity, checklisty (interocepcja, samoocena, plan skupienia, wyzwalacze, życzliwość, metoda STOP). Dostałam pytanie czy warto po nią sięgnąć, jeśli pracujecie z dziećmi? Tak. Książka pokazuje, jak ADHD zmienia się z wiekiem i daje szerszą perspektywę, co może wspierać także w planowaniu pracy z dzieckiem.
Dark desires
3,5/5⭐୨୧⋆。˚ ⋆𝓡𝓮𝓬𝓮𝓷𝔃𝓳𝓪˚୨୧⋆。˚ ⋆ 🖤 Początek książki nie zapowiadal się dla mnie zbyt ciekawie, ale im więcej czytałam, tym bardziej chciałam wiedzieć o co w tej historii chodzi. Mimo, że jest krótka, okazała się interesująca i dobrze poprowadzona. 🖤Zander i Neventhi to jedni z najbardziej irytujących bohaterów z jakimi miałam do czynienia. Dorośli ludzie, którzy ciągle się kłócą i nie potrafią współpracować nawet w poważnych sytuacjach to coś co ciężko mi było znieść. 🖤Mimo wszystko uważam, że ta książka nie jest zła, bawiłam się przy niej dobrze i szybko ją przeczytałam.
Jego wysokość prezes 2. Zemsta młodszego brata
„Zemsta młodszego brata” autorstwa Katarzyny Mak to pełna humoru, emocji i gorących uniesień komedia romantyczna, będąca drugim tomem cyklu „Jego wysokość prezes”. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi połączyć lekkość narracji z błyskotliwymi dialogami, tworząc historię, która bawi, wzrusza i intryguje. Po śmierci seniora rodu Kennedych młodszy z braci, Samuel, staje przed trudnym wyzwaniem — albo się ożeni, albo straci dostęp do spadku. Sam, typowy lekkoduch i czarujący playboy, nie ma zamiaru wiązać się na stałe, więc opracowuje plan, który ma mu pozwolić zachować zarówno wolność, jak i pieniądze. W jego życiu pojawia się Sara Kent - kobieta, która niespodziewanie zostaje nie tylko jego asystentką, ale także… „fałszywą dziewczyną”. Między bohaterami szybko rodzi się napięcie, które autorka zgrabnie rozwija, mieszając romantyczne momenty z komicznymi sytuacjami i szczyptą erotyzmu. Katarzyna Mak doskonale oddaje dynamikę relacji między Samem i Sarą - ich przekomarzania, emocjonalne starcia i subtelne gesty, które prowadzą do tego, że granica między udawaniem a prawdziwym uczuciem zaczyna się zacierać. „Zemsta młodszego brata” to historia o dojrzewaniu, odpowiedzialności i o tym, że miłość potrafi przyjść w najmniej oczekiwanym momencie. W tle pojawia się też temat rodzinnych relacji, rywalizacji między braćmi i odzyskiwania kontroli nad własnym życiem. Lekka, zabawna, pełna chemii i wdzięku - ta powieść to idealna lektura na wieczór z kieliszkiem wina lub filiżanką herbaty. Fani poprzedniego tomu oraz miłośnicy romansów biurowych i komedii romantycznych z pewnością będą usatysfakcjonowani. Ocena: 8/10 Dla fanów: romansów biurowych, fake dating i lekkich historii z pazurem.
Piekielne miejsce
Są takie chwile, że czujemy się na tyle przytłoczeni rzeczywistością, że najlepszą metodą wydaje się ucieczka i odcięcie od wszystkiego, co jest dla nas złe. Na takim życiowym zakręcie staje Samantha Baker. Jest silna, ale nie chce już współpracować z FBI, nie na wszystko niestety ma wpływ i uważa, że najlepszą drogą dla niej i jej siostry jest zmiana otoczenia. Nie mówiąc nikomu przenoszą się z Miami na Florydzie do malowniczego, spokojnego, a wręcz niejedna osoba określiłaby, że do miejsca na końcu świata, czyli do miasteczka w stanie Montana. Z początku wydaje się, że to słuszna decyzja, nikt ich tu nie zna, mogą zacząć od nowa. Tymczasem powoli zaczynają osaczać je niepokojące wydarzenia. Jakby tego było mało, zaczynają je szukać osoby z jej przeszłości. Jak widać od problemów nie da się tak łatwo uciec. Czy poznaliście już tę dylogię? A może macie ją w planach? Do tej książki przyciąga od pierwszego spojrzenia piękna okładka, chociaż w moim przypadku poza okładką była też chęć poznania twórczości pisarki, o której sporo słyszałam, czy też czytałam. Dawno temu poznałam tylko opowiadanie autorki w świątecznym klimacie. Mimo, że nie poznałam pierwszego tomu, do którego Was zachęcam, postanowiłam rozpocząć swoją przygodę z tą dylogią od tomu drugiego. Warto poznać je jednak we właściwej kolejności, aby mieć lepszy obraz całości. Od pierwszych stron dosyć szybko wsiąka się w opowieść za sprawą lekkiego stylu pisarskiego, ale też dosyć wartko płynącej akcji. Wokół Sammy sporo się dzieje i nawet jeśli to nie są od razu spektakularne wydarzenia, to jednak czuć kamyczek po kamyczku, że w każdej chwili może zejść lawina wydarzeń związanych z jej przeszłością. Kobieta stara się od niej oderwać i chronić swoją siostrę, lecz nawet gdy trafiają do miejsca, w którym mogłoby się wydawać, że nic się nie dzieje, wieje nudą i spokojnym życiem, nagle zaczynają się dziać podejrzane rzeczy. Wierzyć się nie chce, że w takim miejscu robi się aż tak niebezpiecznie. Czyżby przeszłość dała o sobie znać? Samantha jest bohaterką, której postępowanie nie raz było dla mnie zastanawiające i nieco irytujące. W sumie to samo mogłabym powiedzieć o Patricku. Dwoje dorosłych ludzi, którzy czasem nie potrafią zwyczajnie, szczerze ze sobą porozmawiać. O ile wówczas wszystko okazałoby się prostsze. Każde z nich chowa się jednak za swoją skorupą, przez co trudno się im porozumieć, okazać uczucia, czy po prostu sobie zaufać. Ma to swoje uzasadnienie, ale czasem patrząc z boku ma się ochotę nimi potrząsnąć, by otworzyli oczy i trochę serca dla siebie nawzajem. Czuć, że między nimi iskrzy, ciągnie ich do siebie, a jednocześnie nie potrafią sobie zaufać. Dobrze nakreślona jest ich relacja, wzbudza emocje. Narracja prowadzona jest z perspektywy różnych bohaterów, co jeszcze je podkreśla. Dla mnie natomiast zakończenie okazało się za szybkie, nie wyjaśnia wszystkiego, pozostawia miejsce na domysły. W tym momencie pojawiają się dwa pytania. Czy będzie jeszcze powrót do bohaterów? Czy taki był zamysł pisarki, aby zadziałała nasza wyobraźnia? „Piekielne miejsce” zabiera czytelnika w podróż do malowniczego, ale chłodnego i zaskakującego miasteczka w stanie Montana, które pokazuje swoje drugie oblicze. Z pozoru spokojne, nudne miejsce, w którym nic niepokojącego nie powinno się dziać staje się miejscem, w którym zaczyna się robić niebezpiecznie. Czy ucieczka przed przeszłością będzie dobrym wyjściem dla sióstr Baker? To drugi tom interesującej, miejscami pikantnej, ale też niepokojącej dylogii, który poznaje się z ciekawością i kończy się niezwykle szybko.
Titek chce jeszcze jedną bajkę
Recenzja książki „Titek chce jeszcze jedną bajkę” autorstwa Uli Młodnickiej. „Titek chce jeszcze jedną bajkę” to ciepła, pełna uroku opowieść dla najmłodszych, która pokazuje, jak ważny jest wspólny czas, który spędzamy z nabliższymi. Książka w lekki, humorystyczny sposób opowiada o chłopcu, który bardzo lubi bajki i gdy nadchodzi czas na inne aktywności - zawsze prosi o jeszcze jedną bajkę. Każda kolejna historia prowadzi Titka do świata wyobraźni, pełnego delikatnych emocji, dziecięcej ciekawości i bezpieczeństwa. Książka zawiera wskazówki dla rodziców jak radzić sobie w sytuacji, gdy dziecko nie potrafi zrezygnować z oglądania bajek. Przedstawia również ciekawe alternatywy - co zamiast bajek możemy zaoferować dziecku. To pozycja, która skradnie serce każdego małego słuchacza, każdego rodzica i pedagoga. Polecam serdecznie!