ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Dark desires

„Dark Desires” to powieść otwierająca cykl Shade, utrzymana w klimacie mrocznego young adult, w którym emocje są równie ostre jak cienie, wśród których poruszają się bohaterowie. Akcja książki rozgrywa się we współczesnym, choć nieco przydymionym świecie, który momentami wydaje się bardziej symboliczną przestrzenią niż konkretnym miejscem. To opowieść o dwojgu młodych ludziach, Zanderze i Neventhi, których losy splatają się w cieniu dawnych krzywd i niewypowiedzianych emocji. Fabuła skupia się przede wszystkim na ich wzajemnej dynamice, pełnej gniewu, tajemnic i napiętej, prawie elektrycznej niechęci. Zander Wood to chłopak rozdarty między pragnieniem akceptacji a brutalnym dziedzictwem, które dźwiga na plecach. Lena pokazuje go jako kogoś, kto chce być silny, ale w tej sile bywa strasznie samotny. Neventhi, z kolei, jest postacią pełną wewnętrznej burzy, wrażliwa, lojalna i stanowcza, a jednocześnie zmuszona do poruszania się po świecie, który wciąż rzuca jej wyzwania. Tematycznie książka dotyka takich obszarów jak dojrzewanie emocjonalne, zaufanie, lojalność wobec rodziny i siebie, a także poszukiwanie własnej tożsamości w świecie pełnym presji. Mrok, tajemnice i gra pozorów tworzą mieszankę, która przez większość czasu działa całkiem dobrze, choć momentami wydaje się zbyt ciężka. Styl Leny jest emocjonalny i szybki. Autorka pisze dynamicznie, często opierając narrację na gwałtownych reakcjach bohaterów, co potrafi nadać rytm, ale bywa też przyczyną pewnej chaotyczności. Język jest przystępny i miejscami bardzo plastyczny, choć nie zawsze równy, czasem pięknie unosi emocje, a czasem nadmiernie dramatyzuje sceny, które aż proszą się o delikatność. Do mocnych stron na pewno należy intensywna atmosfera i sposób przedstawienia napięcia między postaciami. Serkowska potrafi uchwycić momenty, które powinny drżeć od emocji, i oddać je w taki sposób, że naprawdę czułam to w brzuchu. Podobały mi się też przebłyski świata przedstawionego oraz wątki poboczne, które obiecywały więcej, niż finalnie dostałam. Niestety, słabo wypada tempo, nierówne, momentami rwane, oraz konstrukcja niektórych scen, w których bohaterowie reagują w sposób mało wiarygodny lub przesadnie dramatyczny. Trudno było mi też na dłuższą metę zżyć się z Zanderem i Nev; ich emocjonalność jest głośna, ale nie zawsze głęboka, przez co czułam pewien dystans, mimo że książka bardzo chciała mnie do nich zbliżyć. Książka jest bardzo krótka i wszystko działo się strasznie szybko. Osobiście odebrałam „Dark Desires” jako historię, która miała ogromny potencjał, mroczna, atmosferyczna, obiecująca, ale ostatecznie niespełniająca wszystkich oczekiwań. Były momenty, które mnie poruszyły, i takie, które wciągały jak wir, ale pojawiały się też fragmenty męczące i rozczarowujące, jakby całość nie do końca została dobrze wyważona. Co nie zmiania faktu, że jestem bardzo ciekawa co wydarzy się dalej i chętnie sięgnę po kolejną część.

the_secret_bookmark Hołub Patrycja

Fragile Shadow

Rzadko mam okazję sięgnąć po książkę, która łączy w sobie tak wiele motywów, jakie szczególnie lubię, a jednocześnie porusza tak ważną i potrzebną tematykę. Już na wstępie chciałabym pogratulować Autorce tak udanego i przemyślanego debiutu. 🦈 fake dating 🦈 tajemniczy wielbiciel / stalker 🦈 bohaterka plus size 🦈 emocjonalne problemy i blizny To jednak tylko część motywów obecnych w tej niezwykle poruszającej historii, napisanej z ogromnym wyczuciem. Autorka z dużą subtelnością podejmuje trudne tematy, skupiając się na emocjach oraz delikatności problemów, z jakimi mierzą się bohaterowie. Fragile Shadow opowiada historię Meridii Lory - zamkniętej w sobie dziewczyny, zmagającej się z kompleksami dotyczącymi swojego wyglądu oraz codziennym wyśmiewaniem w szkolnych murach. Gdy przypadkiem na światło dzienne wychodzą jej nagie zdjęcia, Meridia znika. Odosobnienie staje się dla niej czasem cierpienia, ale również początkiem ogromnej przemiany i budowania pewności siebie. Demony przeszłości jednak nie znikają tak łatwo… Po roku odmieniona Meridia wraca do szkoły, a jej obecność przyciąga uwagę chłopaka, który niegdyś był jej oprawcą. Azrael Rave dostaje w końcu szansę, by wyznać Meridii, co naprawdę o niej myśli i czuje, proponując jej pewien układ. Układ, który może pomóc bohaterce odkryć prawdę i tajemnice związane z jej stalkerem / tajemniczym wielbicielem. W książce poruszono wiele trudnych i ważnych wątków, takich jak pobyt w szpitalu psychiatrycznym, wyśmiewanie, samookaleczanie oraz problemy ze zdrowiem psychicznym. Historia przypomina, że osoby potrzebujące pomocy nie są same, a rozmowa i sięganie po wsparcie mają ogromne znaczenie. Autorka podeszła do tych tematów z dużą empatią i wyczuciem. Postać Azraela Rave’a, mimo początkowej niechęci, jaką można wobec niego odczuwać, z czasem okazuje się ciepła, wspierająca i pełna zrozumienia - nastoletni green flag. Jego zachowanie wobec Meridii oraz sposób, w jaki ją postrzega, są niezwykle poruszające: „Kobiece ciało jest poezją i każde jest wyjątkowe. Nieważne, czy kobieta jest grubsza, czy chudsza - i tak jest piękna.” Relacja bohaterów rodzi się w uczuciu strachu i niepewności, ale w cieniu siły i nadziei. Oboje skradli całą moją uwagę wątkiem swojej skromnej, a jednocześnie niezwykle poruszającej miłości. Bohaterowie poboczni dopełniali całą historię humorem, ciepłem i ogromnym wsparciem: Xandra - terapeutka i przyjaciółka Meridii - oraz Zane, przyjaciel Azraela, który zrozumiał swoje błędy. Jeszcze raz gratuluję Autorce stworzenia historii o bohaterach skradających serce, zostających w pamięci oraz wywołujących ogrom emocji. To książka, po którą warto sięgnąć nie tylko dla fabuły, ale również dla ważnego przesłania o akceptacji i zdrowiu psychicznym. 5/5!

Loveisin_thebooks77 Kruszyńska Monika

Niechciany współlokator

"Przyjemny elektryzujący dreszcz zagościł się gdzieś w okolicy mojego brzucha i wywołał niemal erotyczne doznanie. Szlag! Od razu odskoczyłam od niego jak oparzona, jakby co najmniej był nosicielem dżumy czy jakiegoś innego cholerstwa." Sydney właśnie szykuję się do ślubu a na domiar złego uległa swojemu narzeczonemu, który pozwolił swojemu przyjacielowi z nimi zamieszkać. Kobieta nie miałaby nic przeciwko gdyby nie to, że rok wcześniej doszło pomiędzy nimi do pocałunku, o którym nie potrafiła zapomnieć. Logan nie spodziewał się, że dostanie przydział w szpitalu, do którego nie chciał się dostać, ale postanowił przyjąć byle jaką propozycję, aby spełnić się w roli lekarza. Fabuła, którą naprawdę szybko się czyta. Logan jako postać znosił taką nutkę pikanterii i trochę szaleństwa do nudnego życia Sydney. Dobrze tu został wykreowany wątek relacji pomiędzy główną bohaterką a jej narzeczonym między którymi coraz bardziej psuć i psuć aż w końcu ona zaczęła to dostrzegać. Naprawdę nie rozumiem Sydney która zachowuje się tak jakby to że pocałowała Logana to było tylko i wyłącznie jego wina a nikt jej do tego nie zmuszał. Troszeczkę za szybko poszła ta relacja, ponieważ bohaterowie rzucali się na siebie jakby nie widzieli poza sobą świata a w następnej chwili docierało do nich, że ona kogoś ma a tym kimś jest właśnie jego najlepszy przyjaciel. "Niechciany współlokator" to książka, o której początkowo naprawdę nie wiedziałam co sądzić i jaką dać jej ocenę. Starałam się zrozumieć postępowanie głównych bohaterów a także i całą historię i jakoś nie potrafiłam. Pozycja jest ciekawa, ale na pewno nie byłam zaskoczona podejmowanymi przez nich decyzjami a także całą fabułą.

SunaiConte Kondas Monika

Siła Życiowa. Cztery sposoby dokonywania wewnętrznej transformacji i rozpalania swojego potencjału

Jedna z najbardziej inspirujących książek, jakie miałam w rękach. Uczy patrzeć na braki jak na przestrzeń do rozwoju. Pokazuje, jak z trudności wydobyć potencjał i zamienić je w odważne zmiany. Konkretna, praktyczna i bardzo motywująca!

@rozgadana_jana Kostecka Jana

Mały człowiek, wielka sprawa. Odpowiedzi na 100 pytań, które zadaje sobie każdy rodzic

Każdy z nas marzy o ciepłej, pełnej zrozumienia relacji ze swoimi dziećmi. Jednak codzienność bywa wymagająca - pojawiają się trudniejsze momenty, sytuacje, których nie rozumiemy oraz emocje, z którymi czasem ciężko sobie poradzić. Na szczęście są książki, które potrafią nas w tym wesprzeć. Jedną z nich jest „Mały człowiek, wielka sprawa” Joanny Madej (@psychologia_domowa). To poradnik napisany z ogromną troską zarówno o rodziców, jak i o ich dzieci. Autorka, z niezwykłą empatią i spokojem, odpowiada na pytania, które najczęściej pojawiają się w różnych etapach rodzicielstwa. Pani Joanna nie ocenia - tłumaczy, wyjaśnia i pomaga spojrzeć na wiele sytuacji z innej perspektywy. Joanna Madej daje nie tylko wartościowe wskazówki, ale też zachęca do refleksji, dzięki czemu lepiej rozumiemy siebie i potrzeby naszych dzieci. To książka, która potrafi stać się prawdziwym wsparciem dla każdego rodzica. Wierzę, że każdy odnajdzie w niej coś ważnego i dobrego dla siebie.

Mazia89 Kostuń Marzena