ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Coffee on Ice

Mason Crawford, kapitan drużyny hokejowej. Po ciężkim sezonie, w którym Jedi drużyna odpada z rozgrywek walki o Puchar Stanleya jest rozczarowany. Jako kapitan marzy o zdobyciu go jeszcze przed trzydziestką, a godzenie się z porażka nigdy nie przychodziło mu z łatwością. Mason nie spodziewał się też nagłej informacji o zmianie trenera. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że ich nowym trenerem ma zostać mężczyzna, którego doskonale zna, a ich drogi rozeszły się w przeszłości w dość chłodnych stosunkach. Nie pomaga też fakt, że Mason pamięta jego córkę, z którą niegdyś się przyjaźnił, gdy trenowała łyżwiarstwo figurowe. Pomimo dzielącej ich różnych wieku, świetnie się ze sobą dogadywali. Avery Swanson, nigdy nie lubiła wyróżniać się pośród tłumu. Nie jest to jednak tak proste, kiedy za ojca ma się jednego z najlepszych trenerów hokeja w kraju. Dziewczyna woli spędzać czas w swoim pokoju, na uczelni i kawiarni, w której pracuje. Ukrywa też pewien sekret, którym nie chce dzielić się ze światem. Pewnego dnia Mason wpada na dziewczynę i oblewa ją kawą. Wydaje mu się znajoma, jednak nie może sobie przypomnieć skąd może ją znać. Czy przypadkowe oblanie kogoś kawą, może odmienić życie ? "Coffee on Ice" to przesłodka, urocza historia slow Burn, od której nie sposób się oderwać- to niezaprzeczalny fakt. Mason to chodząca green flaga to też niezaprzeczalny fakt. A Patrick- to po prostu urocza wisienka na torcie tej historii. Lekka, przyjemna książka na jednen wieczór. A mimo to, czegoś mi brakowało... Jednak mimo wszystko, miło spędziłam z nią czas i jeśli jeszcze jej nie znacie to zapoznajcie sie ;)

faqtyczie_czyta Klar Dominika

Lamine Yamal. Sportowi giganci

Jaki macie stosunek do piłki nożnej? Odkąd mam męża i trenujących synów, piłka nożna jest obecna w naszym domu non stop. Lamine Yamal to bardzo młody piłkarz, ale już do czekał się książki o sobie. Trudno się temu dziwić, bo już ma na koncie ogromne sukcesy. Mistrzem Europy z Hiszpanią został w wieku zaledwie 17 lat. Za nim skończył 18 lat zdobył trzy trofea z FC Barceloną. Yamal pochodzi z jednej z biedniejszych dzielnic pod Barceloną. Udowodnił, że nie ważne skąd pochodzisz, posiadając talent i ciężko pracując, można zajść naprawdę wysoko. Książka "Lamine Yamal. Sportowi giganci" autorstwa Justyny Krupy jest częścią serii Giganci Piłki wydawanej przez Wydawnictwo Czytalisek. Młodzi fani piłkarza znajdą w niej historię drogi na szczyt Yamala. Jak wyglądał początek jego przygody z piłką, jak znalazł się w akademii piłkarskiej Barcelony oraz jego najważniejsze osiągnięte do tej pory sukcesy. Książka została ładnie wydana. Podzielona jest na krótkie rozdziały. Dodatkowo znajdziecie w niej kilka zdjęć oraz różne grafiki, które przyciągają oko młodego czytelnika. Lamine Yamal jest wzorem i inspiracją dla młodych piłkarzy, takich jak mój syn, który obecnie za nim szaleje. Czy jest to chwilowy wybuch talentu? Czy wielkie pieniądze i pokusy, które towarzyszą sukcesom, nie zepsują go i nie odciągną od piłki i treningów? Wszystko to czas pokaże. Być może obserwujemy narodziny nowej legendy piłki nożnej.

przerwa.na.ksiazke Facheris Ewelina

Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej

Długo szukałam takiej perełki, która pomoże rodzicom, terapeutom i nauczycielom wspierać maluchy w tym szalonym świecie pełnym emocji oraz bodźców. W końcu znalazłam coś, co mogę polecić z czystym sumieniem. Ta książka to taki drogowskaz pokazujący jak budować u najmłodszych odporność psychiczną krok po kroku. Autorka zadbała o wszystko. Mamy trochę teorii, ćwiczeń, ale i gotowych treningów. Co w niej znajdziecie? Książka zaczyna się od wprowadzenia, które pokazuje, jak wprowadzać uważność w codzienność, nie tylko u dzieci, ale i dorosłych. Są tu pytania do refleksji, typu "Czy potrafisz się zatrzymać?" czy "Jak często czujesz napięcie?". Znajdziesz tu proste triki na dzień pomagające wprowadzić uważność, m.in. zauważenie oddechu, ruchów ciała. Jest cała masa praktycznych ćwiczeń, jak oddech żółwia, "co u mnie słychać?", "hop! stop!", ośmiornica czy niedźwiedź Stanisław; a także 10 ćwiczen do wykonania w ciągu dnia, które pozwalają sie zatrzymać. ✔ Podoba mi się bardzo układ książki. Jest wizualnie rewelacyjna, podzielona na odpowiednie rozdziały oraz podrozdziały. Każde ćwiczenie, pytania do refleksji, wskazówki odpowiednio wyróżnione. Do tego ilustracje dodają pewnej lekkości, a plakaty na końcu wizualnie podsumowują najważniejsze rzeczy, co sprawia, że są idealne do powieszenia na ścianie! Podsumowując, dla mnie to rewelacyjne narzędzie, które prowadzi za rękę. W mojej pracy książeczka znajduje się wysoko w rankingu i na pewno będzie często używana. Spróbujcie sami jeśli zależy Wam na świadomym wspieraniu dziecka w radzeniu sobie z emocjami.

Psychologrysuje Stanienda Daria

Ptaki, które śpiewają nocą

💜Sięgając po „Ptaki”, miałam wygórowane oczekiwania. Każda poprzednia czytana przeze mnie książka spod pióra Marty była wyjątkowa i idealnie wpasowywała się w moje gusta czytelnicze. Zaskoczeniem więc dla mnie nie było, że i „Ptaki” okazały się świetną pozycją, zdecydowanie wartą przeczytania. 💜Tutaj wszystko grało tak, jak miało grać. Nie doszukałam się żadnego błędu czy dziury fabularnej. Książka była poprawnie napisana od A do Z. Pomysł na fabułę był wyjątkowy, osobiście pierwszy raz spotkałam się z taką historią i nigdy dotąd nie słyszałam o podobnej. Zdecydowanie można o niej powiedzieć, że jest to historia wyjątkowa i niepowtarzalna. Styl pisania Marty jest niezwykle przyjemny, ale ma w sobie nutkę poetyckiego charakteru. W przepiękny sposób mówi o uczuciach i naturze. Mimo że historia pisana jest w narracji 3-cio osobowej, nie sprawia ona żadnych trudności. Nie musimy się niczego domyślać. Wszystko jest jasno opisane.

__true.love.of.books__ Gruszka Gabriela

Uwięziona. Bez kontroli

Recenzja „Uwięziona. Bez kontroli” Autor: Sylwia Kruk Wydawnictwo: Editio Red Są książki, które się czyta, i są takie, które czytają ciebie, zaglądają w najgłębsze zakamarki emocji, których istnienia nie podejrzewałaś. „Uwięziona. Bez kontroli” należy do tej drugiej kategorii. To powieść, która nie pozwala oderwać się od niej ani myślami, ani sercem, historia, która wciąga w psychologiczną pułapkę i zamyka w niej czytelnika razem z bohaterką. Wyobraź sobie złotą klatkę, która lśni luksusem i pozornym bezpieczeństwem. Ściany błyszczą tak, że z daleka wydają się obietnicą spokoju, a z bliska, więzieniem pełnym zakazów, ukrytych zasad i nieprzewidywalnego lęku. Tak zaczyna się trzecia część serii Sylwii Kruk. To świat Luizy, kobiety, która musi nauczyć się żyć w cieniu człowieka, którego uczucie nosi w sobie coś z obsesji i potrzeby posiadania. Każde słowo Dragona, każdy jego gest, jest jak cień przesuwający się po ścianach jej życia. Nie wiesz, kiedy będzie cień troski, a kiedy manipulacji. Luiza czuje, że jej wolność nie jest jej własna, a mimo to nie może odwrócić wzroku. Bo nawet w strachu rodzi się przywiązanie, a w zależności tkwi niebezpieczna siła, która każe przetrwać, choć cena jest wysoka. Dragon nie jest potworem z opowieści. Nie jest też bohaterem do pokochania. Jest człowiekiem skomplikowanym, pełnym sprzeczności, dominującym, groźnym, a jednocześnie nieporadnym w uczuciach, które sam zaczyna pojmować dopiero w cieniu własnej kontroli. Luiza natomiast nie jest bierną ofiarą. Jej siła objawia się w subtelnych gestach, w cichej determinacji, w umiejętności odczytania niebezpieczeństwa i użycia go dla własnego przetrwania. Jej bunt nie jest hałaśliwy; jest jak mrugnięcie światła w mroku, cichy, lecz zdecydowany. Sylwia Kruk stworzyła powieść, w której czytelnik nie tylko obserwuje, lecz doświadcza. Napięcie nie spoczywa w akcji, lecz w psychologii postaci, w ich spojrzeniach, w ciszy między słowami. Każdy rozdział to jak krok po cienkiej linie nad przepaścią, raz złudzenie bezpieczeństwa, raz brutalna świadomość zagrożenia. I w tym balansowaniu rodzi się autentyczna groza, fascynacja i niepokój. Finał historii nie daje odpowiedzi, które chciałbyś usłyszeć. Nie przynosi prostego ukojenia ani bajkowego zakończenia. Zostawia za to echo pytań: czym jest miłość, a czym kontrola? Gdzie kończy się troska, a zaczyna obsesja? Jak daleko człowiek jest w stanie się posunąć, by poczuć, że ma władzę nad drugim życiem? „Uwięziona. Bez kontroli” nie jest książką, którą się po prostu czyta. To powieść, którą trzeba przeżyć. To złota klatka, w której zostajesz na chwilę zamknięty razem z bohaterką, czując każdy jej oddech, każdy jej lęk i każdą kruchą nadzieję. To historia o emocjach, które bolą, fascynują i nie pozwalają zapomnieć, o granicach, które rzadko są tak wyraźne, jak chcielibyśmy wierzyć. Po odłożeniu książki cisza jest głośna. Twoje serce wciąż bije w rytmie jej napięcia, a myśl o Luizie i Dragonie zostaje z tobą, nie w słowach, lecz w odczuciu, które trudno opisać. To książka, która pozostawia ślad, jak cień rzucany przez światło w złotej klatce, piękna, mroczna i niezapomniana.

Milka Marcinek Mirela