ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

ADHD jest super. Jak przeżyć życie na turbodoładowaniu

💙Co lub kto kojarzy się Wam, gdy słyszycie słowo ADHD ? 💙 💙Po przeczytaniu tej książki, słowo które najbardziej kojarzy mi się z ADHD to kreatywność. 💙Choć mózg ludzi z ADHD znacznie różni się od tego neurotypowego jest on zdecydowanie godny podziwu: 🗨Potrafi myśleć kreatywnie, nieszablonowo, kwestionować autorytety i podążać swoją ścieżką . 🗨ciężko jest mu utrzymać koncentrację, ale gdy faktycznie się czymś zainteresuje wprowadza się w stan superskupienia, którego może pozazdrościć niejeden neurotypowy człowiek 🗨ADHD-owiec wpadnie na 100 genialnych pomysłów zanim zwykły człowiek wstanie z łóżka. Czy połowę zrealizujesz? Niekoniecznie. Ale sam fakt, że miałeś 181o91 planów na swój biznes, w przeciągu godziny - bezcenny. 🗨Pracujesz, słuchasz audiobooka, planujesz wakacje i rozmyślasz, czemu flamingi są różowe - jednocześnie. Nie ma miejsca na nudę ! 💙Ta książka to zbiór najważniejszych rzeczy o ADHD, idealnie napisana dla ludzi zmagajacych się z ADHD😎 - zero nudy, same konkrety. Wady i zalety wyłożone na tacy w przejrzysty, prosty, ale też elokwentny sposób. Wyjaśnienie po krótce różnic między ADHD, a zwyczajnym przeboćcowaniem przez technologię - również na duży plus. Diagnoza ADHD to jednak poważna sprawa, a w erze tylu bodźców łatwo jest je pomylić ze zwyczajnym nadużywaniem chociażby tik toka. Mała zdolność utrzymania uwagi, problemy z koncentracją, impulsywnosc to wspólne cechy w obu przypadkach. Warto mieć na uwadze również fakt, że diagnoza ADHD jest trochę bardziej skomplikowana i objawów jest znacznie znacznie więcej. Nie mniej jednak polecam . 

IZAczytanaa Chojnowska Izabela

Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia

Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia” to drugi tom serii Pozory autorstwa Moniki Rutki, emocjonalna powieść obyczajowa skierowana do dorosłych czytelników. Książka kontynuuje losy Grace, której życie po dramatycznych wydarzeniach pierwszego tomu staje pod znakiem chaosu i społecznego ostracyzmu. Po serii kompromitujących artykułów prasowych bohaterka musi zmierzyć się z konsekwencjami decyzji, które zniszczyły jej dotychczasowy świat. Przyjaciele odsuwają się od niej, a Damien nagle znika. Grace zaczyna kwestionować wszystko, od własnej tożsamości po lojalność ludzi wokół niej. Powieść jest silnie emocjonalna i psychologiczna, stawia pytania o zaufanie, prawdę i cierpienie. Rutka ukazuje, jak trudno odbudować siebie, gdy cały świat patrzy nam na ręce. Narracja jest intensywna, pełna napięcia i wewnętrznych konfliktów bohaterki. Czytelnicy chwalą książkę za głębokie emocje, realistyczne postaci i poruszanie trudnych tematów, które pozostawiają refleksję jeszcze długo po zakończeniu lektury. Jest to powieść, którą można polecić osobom lubiącym intensywne historie o ludzkich emocjach, konsekwencjach decyzji i walce z własnymi demonami. Nie jest to lekka lektura, raczej poruszająca i skłaniająca do myślenia.

Booktok Glyzewska Inga

Milionerka i barman

📚 Różnice społeczne [...] Jestem twoją zgubą, Zoe. Im szybciej to zrozumiesz, tym mniej będziesz cierpieć ▪️ Recenzja ▪️ "Milionerka i barman” to książka, po którą bałam się sięgnąć, ponieważ dopadło mnie stereotypowe myślenie. Obawiałam się, że główna bohaterka będzie całkowicie nie do zniesienia — roszczeniowa, rozpieszczona i żyjąca w świecie, w którym pieniądze rozwiązują wszystkie problemy. Wiedziałam jednak, że Roksana jest bardzo dobrą autorką, a jej książki niejednokrotnie skradły moje serce, dlatego postanowiłam zignorować uprzedzenia i dać tej historii szansę. Początkowo moje obawy częściowo się potwierdziły, bohaterka rzeczywiście bywała irytująca. Zacisnęłam jednak zęby, bo szybko zdałam sobie sprawę, że taki zabieg był potrzebny dla rozwoju fabuły. Historia okazała się ekscytująca, zwariowana i nieprzewidywalna. Akcja toczy się szybko, ale tempo jest idealnie dopasowane do charakteru tej opowieści. Postacie mają swoje tajemnice, wady i zalety, a także zmagają się z mniejszymi i większymi problemami dnia codziennego. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że nic ich nie łączy, jednak im bardziej zagłębiamy się w fabułę, tym wyraźniej widać, że oboje potrzebują tego samego — ciepła, akceptacji i bliskości. Oliviera polubiłam niemal od razu, natomiast Zoe musiała na moją sympatię zapracować. Całą książkę oceniam jako dobrą i ciekawą, choć zdarzały się momenty, w których zupełnie nie rozumiałam decyzji bohaterki. Czasami zachowywała się tak, jakby nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji własnych wyborów. Niestety, znając styl autorki, zakończenie mnie rozczarowało. Nie do końca wiedziałam, co właściwie się wydarzyło i zabrakło mi czegoś. Podsumowując: to ciekawa historia, która ma zarówno swoje wady, jak i zalety. Umila czas i dostarcza emocji. Zdecydowanie spodoba się osobom, które lubią, gdy w książce dużo się dzieje. 7/10 ⭐

Zaczytany.pingwinek Hanus Paulina

Ptaki, które śpiewają nocą

"Żałoba to nic innego jak miłość, która nie ma dokąd pójść. Bo nie przestajesz kochać kogoś tylko dlatego, że nie żyje. Więc może żałoba zostaje z Tobą tak długo, jak długo kochasz tę osobę po jej śmierci. " Co powiecie na samotną podróż po Stanach w różowym kamperze o wdzięcznej nazwie "Rosalinda"? A jeśli Wam powiem, że zabierzecie ze sobą nowo poznanego mężczyznę, o którym wiecie tyle co nic? Savannah ucieka z domu w dniu swojego ślubu, a na dodatek...tak! W sukni ślubnej! Wsiada do swojego różowego kampera i wybiera się w podróż po kraju. Tym sposobem chce uczcić pamięć po swojej zmarłej siostrze Audrey i po prostu uciec od największego błędu, jaki mogła popełnić w swoim życiu. Jej pierwszym przystankiem jest bar w Pringle, gdzie poznaje Austina i na powitanie upija się z nim, a następnego dnia niespodziewanie wyruszają razem w podróż. Dwa całkowicie różne od siebie charaktery, żyjące ze sobą 24 godziny na dobę. Co może pójść nie tak? Och! Jak ja się dobrze bawiłam przy tej historii. Choć momentami była niezwykle nostalgiczna, to w innych nadrabiała humorem podwójnie. Austin to muzyk z charakterem, któremu w życiu nie do końca wszystko wyszło. Savannah to mistrz planowania, a nawet można powiedzieć, że to jest jej uzależnieniem. Te dwie zupełnie różne od siebie osobowości, stały się mieszanką tak uroczą, że nie mogłam się oderwać od tej książki. Z zapartym tchem śledziłam ich podróż - zarówno tą po kraju, jak również psychiczną, uzdrawiającą. Obydwoje nieśli ze sobą bagaż bardzo przykrych doświadczeń, które uwarunkowany ich dotychczasowe życie i nie pozwalały do końca pójść na przód. Nawet Austin pod maską wyluzowanego faceta skrywał mnóstwo bólu. Czytając tę historię wiedziałam, że ta dwójka albo sobie pomoże, albo zniszczy do reszty. A ich wzajemne przekomarzanki sprawiły, że przepadłam! Uwielbiam taki humor w książkach. To był flirt na wysokim poziomie! Zaciekawiłam Was? Bo na dokładkę muszę Wam jeszcze napisać, że autorka ma tak dobry styl i mnóstwo genialnych pomysłów na fabułę, że mimo sporych gabarytów, tę książkę przeczytałam w kilka wieczorów, a jej zakończenie sprawiło, że zaczęłam potrzebować drugiego tomu na wczoraj. Bo jak można w takim momencie zakończyć książkę?! Halo! Wzywam instagramową policję do domu Marty Ł.! Podsumowując - to historia o radzeniu sobie z żałobą, o poszukiwaniu siebie i o pięknej podróży w samym środku upalnego lata, która roztopi nawet najbardziej zlodowaciałe serca. Austin totalnie mnie w sobie rozkochał, a Savannah to taka dobra przyjaciółka, której miałabym ochotę zwierzyć się ze wszystkiego. Bardzo polubiłam tę parę i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu ❤️

life.beauty.books Makowiec Katarzyna

King. Tylko moja

"King tylko moja" A. Możejko (współpraca reklamowa z wydawnictwem) 📚 Mafia 📚 Sekrety 📚 Intrygi Q: Szybki bieg wydarzeń tak czy nie? Jesteście bardziej ostrożni czy szaleni w życiu? [...] Jestem gotowa na wszystko. Na wszystko, czego ten mężczyzna zapragnie... ▪️ Recenzja ▪️ Po „King tylko moja” sięgnęłam głównie ze względu na nazwisko autorki, które wielokrotnie mi polecano. Chciałam w końcu sprawdzić, na czym polega fenomen jej twórczości. Choć romans mafijny to gatunek, który ostatnio nieco mi się przejadł, byłam ciekawa tytułowego Kinga i tego, jak poprowadzona zostanie jego historia. Akcja od pierwszych stron pędzi w zawrotnym tempie - wydarzenie goni wydarzenie, a kolejne zawirowania fabuły wciągają tak, że ani się obejrzałam, a dotarłam do końca. Motyw mafii został przedstawiony w przystępny sposób, bez przesadnego komplikowania, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę lekko. Nieco zabrakło mi jednak głębszego budowania relacji między bohaterami. Pożądania w tej historii jest sporo, ale zrozumienie więzi, jaka ich łączy, zajęło mi trochę czasu. Momentami czułam się, jakbym obserwowała związek zbyt idealizowany - jak bańkę, która już dawno powinna pęknąć. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że miłość potrafi zaślepić, więc taki zabieg może znaleźć swoich zwolenników. Styl autorki jest dynamiczny i potrafi dosłownie odebrać dech. To sprawia, że chętnie sięgnę po kolejną jej książkę, ale tym razem chętnie spróbowałabym czegoś spokojniejszego - takiego, co pozwoli na chwilę się zatrzymać i odetchnąć. „King tylko moja” to propozycja dla czytelników, którzy lubią, gdy w fabule dużo się dzieje, a więź z bohaterami nawiązuje się błyskawicznie. Choć nie jest to historia, która spodoba się każdemu, z pewnością znajdzie swoich odbiorców. [...] Jeśli kochamy prawdziwie, głęboko, nie możemy pozwolić, by to, co dla nas najważniejsze, po prostu odeszło. W świecie pełnym bólu, chaosu i niepewności miłość jest azylem, ostoją... 

Zaczytany.pingwinek Hanus Paulina