Recenzje
Jedz mądrze, żyj zdrowo! Kompleksowy przewodnik świadomego odżywiania
Jedzenie emocjonalne i inne podjadania. Jak poprawić swoje relacje z jedzeniem
Ku zmianie. 102 nawyki świadomego życia
Po poradnik „Ku zmianie” sięgnęłam ze sporą dozą ciekawości. Gdzieś przeczytałam bardzo zachęcającą recenzję i miałam wobec niej spore oczekiwania. Autorką jest @aniawendzikowska , którą pewnie kojarzycie jako dziennikarkę związaną z telewizją. Ja nie wiedziałam o niej nic więcej, gdyż nie śledzę serwisów plotkarskich. Na kartach tego poradnika poznałam ją nieco lepiej, autorka chętnie dzieli się w nim swoimi doświadczeniami (zarówno z życia zawodowego jak i prywatnego). Książka podzielona jest na kilka części. Znajdziemy tu zarówno nawyki do porzucenia jak i te do wdrożenia w życie. Oczywiście nie wszystko każdemu się spodoba, na pewno nie trzeba też wszystkiego wprowadzać u siebie. Niestety, dla mnie większość z wymienionych nawyków to były oczywistości (np. nie narzekaj, pij wodę, ściel łóżko, czytaj…). Finalnie ze 102 zostało mi znacznie mniej. Poradnik czyta się dobrze, szybko, ale zdecydowanie więcej można wynieść skupiając się na krótszych fragmentach. Do każdego nawyku autorka proponuje krótkie ćwiczenie. Takie do zrobienia od razu. Wielkim plusem są odwołania do badań, które pokazują dlaczego proponowana zmiana jest ważna. Z tej książki wyniosłam kilka przemyśleń, a przede wszystkim znalazłam tu fajną technikę woop pomagającą we wdrażaniu nowych nawyków. Poradnik polecam osobom, które nie czują się komfortowo, chciałyby coś zmienić, ale nie bardzo wiedzą od czego zacząć. Wymienione zachowania mają ogromny wpływ na naszą psychikę, więc myślę, że może to być dobra propozycja na początek takiej przygody.
Puck Off
Rosie podczas powrotu do Calgary, w samolocie poznaje Matta, który od razu wpada jej w oko. Kobieta obiecała sobie, że będzie trzymać się z daleka od sportowców, ale nie może się oprzeć mężczyźnie, który wygląda jak jeden z nich. Przed jedną z przesiadek spędzają razem noc. Są pewni, że już więcej się nie spotkają. Jak się okazuje los chce inaczej, kiedy Matt okazuje się nowym napastnikiem drużyny hokejowej Nafciarzy, dla której jako specjalistka public relations pracuje Rosie. Dziewczyna dostaje zadanie, musi zadbać o wizerunek nowego napastnika, który przez złą sławę swojego brata, również hokeisty nie jest do końca mile widziany w drużynie. Rosie stawia sprawę jasno, ich relacja musi być czysto zawodowa. Chyba romanse hokejowe to nie moja bajka. “Puck off” to drugi po który sięgnęłam i znów się zawiodłam. Polubiłam się z bohaterami, chociaż czasami nie mogłam zrozumieć ich postępowania. W pewnym momencie fabuła zaczęła mnie nudzić i wydawało mi się, że akcja ciągnie się w nieskończoność. Początek był zdecydowanie luźniejszy i zabawniejszy, później razem z bohaterami zaczynamy przeżywać bóo wiele trudniejsze emocje. Na pewno sięgnę jeszcze po książki autorki, ale romanse hokejowe to nie to.
Randka z szefem. Garnitury Seattle #3
„Randka z szefem” Nicole Snow to romans, który idealnie wpisuje się w kategorię książek na reset głowy. Lekki styl, szybkie tempo i znany, lubiany motyw sprawiają, że strony uciekają niemal same. To historia, która nie udaje niczego więcej - ma bawić, rozgrzewać i dać czytelnikowi chwilę czystej, romantycznej przyjemności. Brock Winthrope jest dokładnie takim bohaterem, jakiego można się spodziewać: zimny, zasadniczy prezes sieci luksusowych hoteli, który trzyma emocje na wodzy i wszystkich wokół na dystans. Jego szorstkość szybko zostaje jednak przełamana w zetknięciu z Piper - dziewczyną spontaniczną, naturalną i pełną życia. Ich pierwsze spotkanie, będące efektem absurdalnej pomyłki hotelowej, jest jednym z najmocniejszych punktów książki: zabawne, niezręczne i bardzo filmowe. Hawajska część powieści wypada zdecydowanie najlepiej. Egzotyczna sceneria, wspólne wyprawy w nieoczywiste zakątki wyspy i powoli rodząca się chemia między bohaterami tworzą klimat niemal wakacyjnego romansu. To właśnie tam relacja Brock-Piper ma czas oddychać, a emocje rozwijają się naturalnie, bez pośpiechu. Po przeniesieniu akcji do Seattle historia robi się bardziej schematyczna. Motyw „szef-podwładna” zapowiada napięcie i moralne rozterki, jednak autorka rozwiązuje je dość zachowawczo. Konflikty pojawiają się, ale są raczej miękkie, szybko wygaszane i momentami brakuje im emocjonalnego ciężaru. Chciałoby się, żeby pewne sceny zostały bardziej pogłębione, a uczucia bohaterów miały szansę naprawdę się skomplikować. Mimo tych drobnych zastrzeżeń „Randka z szefem” pozostaje przyjemnym, ciepłym romansem z wyraźną chemią między bohaterami i wyczuwalną nutą humoru. To książka idealna na leniwe popołudnie albo wieczór pod kocem - lekka, romantyczna i niewymagająca, choć z lekkim ukłuciem niedosytu, bo potencjał tej historii był odrobinę większy niż to, co ostatecznie dostał czytelnik.