ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Regret Me Not

Pierwsze skojarzenie? - “Narzeczony mimo woli”. Czułam podobny vibe - to pewnie przez wyjazd na Alaskę i układ jaki powstał między nimi. Ludka potrafił w fajnych i uroczych facetów - momentami może trochę za uroczych, ale to jest zdecydowanie do wybaczenia. Książkę czytało mi się cudownie, zresztą jak większość książek od Ludki Skrzydlewskiej. Motyw ślubu w Vegas jest dość ciekawie przedstawiony i zdecydowanie inaczej przedstawiony niż w książkach które do tej pory czytałam właśnie z tym wątkiem. Cove jest wolnym duchem i żyję chwilą. Więc jak to się stało, że od dwóch lat ma męża? Otóż odpowiedź jest krótka - ślub Vegas. Jednak ani razu od czasu ślubu nie rozmawiała z nim. Żyje swoim życiem w San Francisco, blisko swojej najlepszej przyjaciółki - Astry. Polubiłam Cove, nadawała tej historii takiej lekkości i troszeczkę zwariowania. Calloway jest totalnym przeciwieństwem Cove. Zawsze poważny w garniturze szytym na miarę i zajmujący się finansami. Ale, co muszę mu przyznać to to jak darzył uczuciem Cove, mimo że totalnie tego nie pokazywał. Tym mnie kupił. Dwa tak różne charaktery połączył ślub Vegas. W przypadku Callowaya i Cove wszystko zaczyna się od drugiej strony - najpierw ślub, a dopiero później poznanie. Cove zaczęła się przekonywać, że posiadanie męża, a dokładnie Callowaya za męża wcale nie jest takie złe. Natomiast Calloway pomimo swojej miłości do Cove był w stanie zostawić ją byleby tylko ona była szczęśliwa. Pojawiają się też w tej relacji przemilczane sprawy i niedopowiedzenia, które zdecydowanie wpływają na tą relację. Co mnie najbardziej zaciekawiło - zaskoczyło w tej historii, to chyba to, że przez cały ten czas żadne z nich nie domagało się rozwodu przed wyjazdem na Alaskę. I Furdinand - ten pies robił robotę. Bardzo lubię też w książkach Ludki te bonusowe rozdziały na końcu książki - to taki dodatkowy smaczek. I szczerze mówiąc mam nadzieję że następna część tej serii będzie o siostrze Callowaya - Emmie.

Brunetkaodksiazekisztuki Bryła Martyna

Riley Thorn i trup w ogrodzie

Znacie serię o Riley Thorn?😁 Lucy Score znana jest chyba bardziej ze swoich małomiasteczkowych romansów, ale ma też tę przezabawną serię, łączącą w sobie kryminał, komedię i trochę romansu, a nawet nieco fantastyki (jasnowidzenie!). "Riley Thorn i trup w ogrodzie" to już czwarty tom przygód tytułowej bohaterki, jej chłopaka detektywa i całej bandy dziwnych i dziwniejszych bohaterów w wieku od 5 do 105 lat.😁 W tej części znowu pojawia się znienawidzony eks, czyli Griffin Gentry, którego pojawienie się na każdej stronie wywoływało we mnie pewnie podobne mdłości jak u Nicka.😁 Ale gdyby nie on, nie byłoby całej akcji.😊 A akcji było sporo, bo któżby nie chciał zabić Griffina? Rozwiązanie sprawy, kiedy nie ma żadnego podejrzanego pewnie nie jest łatwe, ale kiedy jest ich tysiąc? To dopiero zabawa! Naprawdę byłam ciekawa, kto czyha na życie tego okropnego człowieka i świetnie się bawiłam, odkrywając nowe osoby, ale - umówmy się - te wszystkie sprawy zawsze schodzą gdzieś tam na dalszy plan, kiedy na horyzoncie pojawia się Riley z Nickiem, a także ich geriatryczni współlokatorzy/sąsiedzi. Ci ostatni już nawet mnie zaczęli trochę wkurzać, naprawdę sama nie miałabym tyle cierpliwości do tego wszystkiego, ale chyba o to chodzi w tych książkach. O maksymalne przerysowanie postaci, począwszy od Penny i reszty staruszków, przez Griffina, na Gabe'ie i rodzinie Riley kończąc. Cały w tym urok i nieważne, w jakie tarapaty wszyscy wpadną, jakie szalone sprawy będą rozwiązywać, chcę wiedzieć, co tam u nich słychać! Zawsze naprawdę dobrze się bawię z Lucy Score i tym razem było tak samo.😊 Jeśli macie ochotę na coś szalonego, paranormalnego i zabawnego, koniecznie musicie poznać Riley i jej przystojnego chłopaka!🥰 7,5/10🩵

Lettoaletto Grzelak Karolina

Frenemy. Przyjaciel czy wróg?

,,Frenemy" to młodzieżówka, którą przeczytacie w jeden wieczór. Jest to lekka książka, która gwarantuje sporo śmiechu. Autorka bardzo świadomie wzbudza w czytelnikach emocje. Są momenty, w których czułam dyskomfort przez decyzję, jakie podejmowała Erika, ale takie książki właśnie lubię. Erika jest poprawną uczennicą, a Chase typowym bad boy'em. Bardzo podobała mi się przemiana bohaterów i ich relacja. Chase zdecydowanie jest postacią, która zyskuje przy bliższym poznaniu. Uważam, że każdy bohater wnosił coś do historii. Cały pomysł na fabułę może nie jest niezwykły, ale książkę czyta się przyjemnie. Polecam sięgnąć po ,,Frenemy", by na moment znowu wrócić na szkolne korytarze.

Pudrowe_strony Luboń Dominika

Harry Styles. Opowieść o talencie, wolności i muzyce. Supergwiazdy

Tytuł: Harry Styles opowieść o talencie, wolności i muzyce Autor: Dan Whitehead Wydawnictwo: Czytalisek Kategoria wiekowa: 3+ Moja ocena: ★★★★.5 Strony: 138 Recenzja🎤🎥 ★ Nigdy w życiu nie czytałam takiej formy książki, w której jest opisane kogoś prawdziwe życie. I na początku myślałam, że ta książka najzwyczajniej w świecie może nie przypaść mi do gustu. Ale z drugiej strony miałam w głowie, że to przecież książka o Harrym, więc jak mogłaby mi się nie spodobać. I muszę przyznać, że bardzo mi się podobała. To jak te wszystkie najbardziej interesujące rzeczy pokazywały się w tej książce zachęcało jeszcze bardziej do czytania. ★ Mimo wszystko myślę, że najbardziej wątek o 1D przekonał mnie do siebie i gdy czytałam o tym, jak się rozpadli zaczęłam płakać ( sama nie wiem, jak to się wydarzyło). Ale myślę, że pomimo iż połowa tej książki była poświęcona one direction ja i tak mogłabym o nich czytać i czytać, bo kocham ich od kiedy wiem o ich istnieniu. Ale bardzo podobała mi się końcówka, w której było już samo życie Harrego. ★ Jeśli interesuje was, jak Harry wspiął się tak wysoko w swojej karierze musicie to przeczytać!

booksbymajus._ Fałek Maja

Riley Thorn i trup w ogrodzie

Serię o przygodach Riley po raz pierwszy czytałam już naprawdę dawno temu, lecz gdy sukcesywnie ukazywały się u nas kolejne tomy zawsze po nie sięgałam, bo byłam niezmiennie ciekawa co tam jeszcze autorka wymyśliła, jakie śledztwo tym razem będzie rozwiązywać nasza jasnowidzka i co jeszcze wydarzy się w jej najbliższym otoczeniu. Gdy zobaczyłam zapowiedź kolejnego tomu, wiedziałam, że go przeczytam i jak zwykle naprawdę dobrze się bawiłam i to po prostu była najlepsza wersja Lucy w Lucy:))) Styl pisania autorki jest niezmiennie moim ulubionym i po prostu za każdym razem gdy w Polsce pojawia się jakaś jej książka muszę ją po prostu przeczytać, bo w tych historiach nie ma niczego co mogłaby się komuś nie podobać. Klimat, który jest nie do podrobienia, sama relacja głównych bohaterów, ale i małe miasteczko i jego specyficzni a zarazem genialni sąsiedzi, ale i poboczni bohaterowie, którzy czasami robią całą książkę. Tak jest w przypadku tej pozycji, tutaj niby mamy romans między Riley, a Nickiem, ale to wszystkie inne postacie po prostu sprawiają, że te książki czyta się z taką przyjemnością, z uśmiechem nie schodzącym z twarzy i ze łzami, ale tymi ze śmiechu. Po raz kolejny dostaliśmy śledztwo, po raz kolejny otoczka wokół niego była absurdalna, ale to też sprawiło, że tak dobrze bawiłam się czytając tę część! Kreacja bohaterów, jak to zwykle u Lucy bywa nie zawiodła, naszych bohaterów dość dobrze mieliśmy okazję poznać już w poprzednich tomach, lecz te książki raczej nazwałbym obyczajówkami, może nawet kryminałami z wątkiem romantycznym. Bo tutaj akcja rozgrywa się, w krótkim czasie, a nasi bohaterowie nie mają za wiele czasu dla siebie, bo cały czas coś im przeszkadza, a to jakaś staruszka z ich domu, a to były mąż Riley, czasami też jakiś tr0p, ale mimo to ich relacja jest jedyna w swoim rodzaju i przyciąga, żeby czytać kolejne części!!

studyjulkaaa Szatkowska Julia