Recenzje
Addicted. Związani przeszłością
Jakbym miała określić tą książkę jednym słowem, to powiedziałabym, że jest “komfortowa”. Nie jest książka jak każda inna. Tutaj dostałam coś innego, świeżego. Owszem, są rzeczy, które mi się nie spodobały, jak np. to, że matka pije alkohol (nawet jeśli to jest tylko jedna lampka wina!) z dzieckiem w domu. To mi strasznie przeszkadzało. Mimo tego dobrze mi się czytało tą książkę. Pochłonęłam ją w dwa dni, bo bardzo mi się spodobała. Była też ciepła i komfortowa + z humorem, a tego czasami brakuje. Najbardziej jednak na moją opinię wpłynęło to, że nie była toksyczna. Bohaterowie zachowywali się momentami irracjonalnie, ale nie odbierałam tego źle. Do tego moje serce skradła mała Flo. Zdecydowanie polecam dla osób, które lubią motywy biurowe i oczywiście hate-love.
Piętno Genevieve. Pod osłoną milczenia
To nie jest książka, którą się po prostu czyta. To jest książka, którą się czuje. Wszystkie emocje. Cały ból. Strach. Milczenie. Wszystko. W tym tomie dowiadujemy się więcej o Grace Carrington. O jej przeszłości, która odcisnęła na niej ogromne piętno. O doświadczeniach i braku kontroli nad własnym życiem. Ale nie tylko to było najgorsze, ale najbardziej fakt, że była w tym wszystkim sama. Ona nie jest „zimna”. Ona się tak naprawdę chroni. Ona nie jest „obojętna”. Ona boi się, że znowu się rozpadnie. Jej trauma wpływa na wszystko co ją otacza. Na dotyk, relacje międzyludzkie, a także na nią samą. Nosi w sobie ogromne poczucie winy i wstydu, choć to nigdy nie powinno być jej odpowiedzialnością jako ofiara. A Damien? Choć w pierwszym tomie został przedstawiony przez Grace w negatywnym świetle, choć wiemy, że widzi świat w czerni, to ja czułam, że okaże się dobrym mężczyzną i się nie myliłam. Sposób w jaki ją rozumie, jak potrafi podetrzeć maskę, która pokazuje wszystkim. Widzi pęknięcia i nie próbuje naprawić ich na siłę. Wspiera i daje jej przestrzeń będąc obok. Też sam fakt jego osoby, ile posiada serca nie tylko dla niej, ale także dla ludzi, którzy są blisko. Ich relacja nie jest prosta. Jest pełna napięcia i momentów gdzie Genevieve chce uciec. Dzięki dobru w jednej osobie pojawia się światełko w drugiej. Nadzieja w dobro. Grace uczy się dzięki Damienowi, że jednak można komuś zaufać. To nie jest lekka lektura, ale czasami właśnie takie książki są nam potrzebne. Pokazuje, że nawet jeśli przeszłość nas złamię, nie musi definiować całej naszej przyszłości. Dlatego jestem ciekawa kolejnego tomu, a także tego, jak potoczą się ich dalsze losy. Nie bójcie się prosić o pomoc. ❤🩹
Nie randkuj z młodszym facetem. Nie pasujemy do siebie #4
„Nie randkuj z młodszym facetem” Vi Keeland i Penelope Ward to książka, która bierze bardzo znany motyw i pokazuje go w zaskakująco dojrzały sposób. Różnica wieku nie jest tu tanią sensacją ani pretekstem do kontrowersji. Jest realnym problemem, który wpływa na decyzje bohaterów i zmusza ich do myślenia, a nie tylko do reagowania emocjami. Alex jest kobietą, która ma już za sobą doświadczenia, błędy i relacje, które czegoś ją nauczyły. Wie, jak łatwo można się zaangażować i jak trudno potem poskładać siebie na nowo. Dlatego jej wątpliwości wobec młodszego mężczyzny są całkowicie zrozumiałe. Nie wynikają z uprzedzeń czy lęku przed oceną innych, ale z rozsądku. Alex patrzy w przyszłość i zadaje sobie pytania, które wiele osób w jej sytuacji by zignorowało: czy są na tym samym etapie życia, czy będą chcieli tego samego za kilka lat, czy to nie jest relacja skazana tylko na krótką intensywność. Na tym tle Brayden wypada bardzo mocno. Choć jest młodszy, trudno nazwać go niedojrzałym. To bohater, który ma jasno poukładane wartości, potrafi brać odpowiedzialność i myśli szerzej niż tylko o sobie. Jego zaangażowanie w projekt charytatywny nie jest dodatkiem do fabuły, ale ważnym elementem pokazującym, kim naprawdę jest. Brayden nie próbuje Alex przekonywać pustymi deklaracjami ani wielkimi słowami. On pokazuje swoją dojrzałość w działaniu, cierpliwości i konsekwencji. Relacja między nimi rozwija się stopniowo. Jest w niej wyraźna chemia, ale nie opiera się ona wyłącznie na fizycznym przyciąganiu. Dużo znaczą rozmowy, wspólne sytuacje, drobne momenty, w których Brayden daje Alex przestrzeń, zamiast naciskać. To właśnie ta równowaga sprawia, że ich relacja wydaje się prawdziwa. On nie bagatelizuje jej obaw, a ona nie ignoruje tego, co czuje. Warto też zwrócić uwagę na wątek dobroczynności i walki z chorobą nowotworową, który w tej książce nie jest jedynie tłem ani tanim chwytem emocjonalnym. Zaangażowanie Braydena w Dom Ryana nadaje historii głębszy wymiar. To właśnie tam najmocniej widać jego empatię, odpowiedzialność i to, jak bardzo potrafi myśleć o innych. Pomoc rodzinom osób chorych na raka, tworzenie dla nich bezpiecznego miejsca w czasie leczenia, pokazuje, że Brayden nie ucieka od trudnych tematów ani od cierpienia wręcz przeciwnie, potrafi się z nim zmierzyć. Ten wątek dobrze kontrastuje z romansem i dodaje historii ciężaru emocjonalnego. Przypomina, że obok flirtu i rodzących się uczuć toczy się prawdziwe życie, w którym choroba potrafi wywrócić wszystko do góry nogami. Dzięki temu relacja bohaterów nabiera większej autentyczności, ich uczucie rozwija się nie w oderwaniu od rzeczywistości, ale w świecie, gdzie są też strach, bezsilność i potrzeba wsparcia. Bardzo podoba mi się to, że książka nie stawia Alex w roli osoby „problematycznej” tylko dlatego, że się waha. Jej ostrożność nie jest wadą, ale oznaką dojrzałości. Autorki pokazują, że rozsądek i emocje mogą iść ze sobą w konflikcie, a miłość nie zawsze pojawia się w idealnym momencie życia. To romans, który czyta się lekko, ale zostawia po sobie coś więcej niż chwilowe wzruszenie. Pokazuje, że wiek nie zawsze idzie w parze z dojrzałością, a prawdziwym wyzwaniem w relacji nie są liczby, tylko gotowość do zrozumienia drugiej osoby i wzięcia odpowiedzialności za uczucia swoje i cudze.
Randka z szefem. Garnitury Seattle #3
„Randka z szefem” to książka, która idealnie wpisuje się w nurt lekkich, ale emocjonalnych romansów dla dorosłych czytelników. Brock Winthrope, prezes sieci luksusowych hoteli, przez pomyłkę dzieli apartament na Hawajach z Piper Renee, influencerką mającą ocenić jego hotel. Niezręczne spotkanie szybko przeradza się w pełną chemii, spontaniczną przygodę zakończoną pocałunkiem. Oboje sądzą, że to jednorazowa historia — aż do chwili, gdy ponownie spotykają się w Seattle. Tym razem Brock jest szefem Piper, a dawne uczucia komplikują ich zawodową relację i zmuszają do wyboru między karierą a sercem. „Randka z szefem” to przyjemna, emocjonalna opowieść o przypadku, który zmienia życie, i o uczuciu pojawiającym się w najmniej odpowiednim momencie. Nicole Snow po raz kolejny dostarcza romans pełen napięcia, humoru i namiętności — idealny na wieczór z książką.
Sklep dla samotnych serc. Riverside Lane #1
Amber jest projektantką witryn sklepowych w Nowym Jorku. Pracuje w dużych domach towarowych i jest zadowolona przynajmniej ze swojej pracy... Bo czy życie tam jej się podoba? Hm... Niestety. Kobieta zostaje zwolniona, więc teraz postanawia jechać do rodziców... Jednak pierw zobowiązała się odwiedzić swoją matkę chrzestną, a przyjaciółkę swojej mamy... Cathy mieszka w Anglii w małej bardzo uroczej wiosce. Amber z wielkiego miasta trafia na wieś, cóż kontrast jest ogromny... Kobieta szybko, orientuje się, że sklep cioci jest w złym stanie... Zarówno wizualnym jak i finansowym, a ona ze swoją kreatywnością może pomóc cioci ... Z tym, że ciocia nie chce zmian, przez co jej konflikt z synem Joshem rośnie... Co z tego wyniknie? Czy Amber pomoże? A może ucieknie stamtąd? Czy będzie coś lub ktoś kto ją zatrzyma? Kochani, to bardzo przyjemna historia, delikatna, powolna, prawdziwa. Tak bym ją określiła. To coś dla fanów którzy lubią, jak relacje rozwijają się powoli. Tutaj było wręcz zbyt wolno. Czasami nawet irytowało mnie to, że Amber i Josh nie potrafią porozmawiać otwarcie, choć czuć było między nimi chemię oraz naprawdę wiele przeszli w związku z tym sklepem... I to bolało, że brakowało im odwagi walczyć o uczucia... Czy do tego doszło? Przekonajcie się sami! Mimo wszystko, nie można odmówić tej książce uroku, pięknych scereri, a nawet odrobinki nutki emocji, gdy mieszkańcy całej wioski będą walczyć z żywiołem.. 🥹. Bardzo przyjemnie spędziłam czas z tą książką! Ja po prostu pokochałam tą angielską wieś wraz z nimi, bo autorka przepięknie ją przedstawiła. Tak, że czytelnik widział ją oczami wyobraźni 🥹 Polecam ♥️