Recenzje
Akademia piłkarska #1. Gra się zaczyna
DAWAJ Z SIEBIE WSZYSTKO- DO OSTATNIEJ SEKUNDY! ⚽🥅⚽🥅⚽🥅 Cześć! Mamy tutaj fanów piłki nożnej? Ja w domu, mam aż trzech zapalonych zawodników, którzy trenują trzy razy w tygodniu. Deszcz czy mróz, nie zniechęci ich do gry! Dlatego wiedziałam, że nie może nas ominąć historia Leo, młodzieżą, który marzy o dostaniu się do drużyny młodzieżowej 😎 Nie myliłam się. Moja ekipa była zachwycona! To z jakim uporem i sercem wypełnionym ambicjami, rozwijała się opowieść o chłopcu, który wyjechał na obóz. Oczywiście nie samą piłką człowiek żyje, musi coś jeść - na przykład naleśniki, które uwielbiają wszystkie dzieci, musi też mieć pupila o cudownej nazwie 😁⚽ Oraz rodzeństwo- pierwszy wróg, za którego tak naprawdę każde zrzutę rodzeństwo, skoczy w ogie 😁😁🧡 Sport, piłka, treningi, koledzy, pasja i spełnianie marzeń. Wszystko o co powinni walczyć mali sportsmeni oraz sportsmenki. A łącząc przyjemne z pożytecznym, to całkowite spełnienie marzeń 💪 Ta lektura, dodaje pewności siebie, uczy, inspiruje i rozwija. Ona nie tylko umila czas, a jeszcze ma za zadanie, wpoić czytelnikom, że nikt inny za nas samych, nie wydrepcze nam drogi do szczęścia i sukcesu 😁 #akademiapiłkarska jest totalnie #doprzeczytania
Before destiny teaches us to forgive. Tom 2. Część 1
⋆˚ Before destiny teaches us to forgive Karolina Szafrańska Próbowałam podejść do tej historii, nie przypominając sobie zakończenia poprzedniego tomu, ale koniec końców i tak skończyłam, czytając ostatnie rozdziały, bo nie mogłam sobie przypomnieć konfliktu, który podzielił głównych bohaterów. Ponownie zostałam wrzucona w sam środek życia Destiny i Oscara i choć czytało mi się naprawdę sprawnie, fabuła niekoniecznie mnie urzekła. Szczerze mówiąc, akcja rozwijała się wyjątkowo mozolnie. Po ponad 300 stronach mogę stwierdzić, że praktycznie nic się tu nie wydarzyło. Liczyłam, że bohaterowie w końcu zaczną zachowywać się adekwatnie do swojego wieku, jednak mocno się zawiodłam. Wciąż kłamali, niedopowiadali i uciekali od rozmów. Uważam, że gdyby zaczęli zachowywać się jak dorośli, historia zakończyłaby się już na tym tomie. Zakończenie również słabo zachęca do sięgania po kolejny, więc chyba tym razem sobie odpuszczę, a nienawidzę zostawiać niedokończonych serii! Plusem i jednocześnie minusem historii jest jej charakterystyczny styl. Pełno tu wulgaryzmów i ciętych odzywek, niektóre wywoływały u mnie ciarki zażenowania, ale przy innych nawet się zaśmiałam.
Exes and O's. Z byłymi nie ma żartów
Tara Chen jest bookstagramerką, która zebrała wokół siebie dość znaczną społeczność. Zawodowo pracuje jako pielęgniarka i...nie układa jej się w miłości. Nie ma jednak zamiaru się poddawać i postanawia strategicznie zacząć spotykać się ze swoimi byłymi licząc, że płomień miłości zostanie rozpalony ponownie, jak to w książkach z motywem drugiej szansy zwykła czytać. W między czasie wprowadza się również do mieszkania, które zamieszkuje przystojny strażak Trevor, bardziej zainteresowany przelotnymi znajomościami niż czymś na dłużej. Cały Bookstagram Tary zamiast wspierać ją w spotkaniach z byłymi, najbardziej kibicuje jej zejściu się ze współlokatorem. Czy między parą przyjaciół o zupełnie odmiennych poglądach na relację, zaiskrzy? Przyznaję, bawiłam się wybornie. To jeden z tych typów romansów, które potrafią rozbawić, a przy tym działają jak miód na serduszko. No i muszę wspomnieć, że Trevor jest dokładnie tym typem bohatera, którego lubię - ma w sobie coś z golden retrievera w stosunku do Tary, chociaż nie okazuje przy tym przesadnego entuzjazmu. Moim zdaniem jest to pozycja do połknięcia w dwa wieczory!
Nie randkuj z młodszym facetem. Nie pasujemy do siebie #4
💜Recenzja💜 Brayden nie planuje miłości, bo ma fundację do prowadzenia i świat do naprawienia. Alex nie planuje Braydena, bo on jest zbyt młody i zbyt niebezpieczny dla jej serca. A jednak między mailowymi sprzeczkami, wspólną pracą i nocnymi rozmowami rodzi się coś, czego nie da się zignorować. Gdy los uderza bez ostrzeżenia, okaże się, że największa przeszkoda wcale nie jest tą, którą widzieli od początku. „Nie randkuj z młodszym facetem” to historia, która pokaże wam, że wiek bywa tylko liczbą, a prawdziwe przeszkody rodzą się tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy... w lęku, przeszłości i nieprzewidywalnych decyzjach losu. Bohaterowie tej książki Brayden oraz Alex to postacie, które doskonale sprawdzą się w podejściu, gdzie sytuacja jasno wskazuje, że to, co się między nimi zacznie tworzyć, cóż... Nie potoczy się zgodnie z planami, a tym bardziej z oczekiwaniami. Brayden to facet, który pomaga razem ze swoją fundacją. Robi coś niezwykle dobrego dla osób, które toczą nierówną walkę z chorobą. Alex z kolei to kobieta, tak muszę to podkreślić, bo nasz główny bohater na początku myśli inaczej. Ojj jak bardzo się myli🤭🤣. Ona jest postacią, która nie wie, co to znaczy nie pytać, nie zadawaj niewygodnych pytań i ogólnie nie wie, kiedy przestać. Nie jest to łatwy orzech do zgryzienia, o czym przekona się doskonale nasz bohater. A ich pierwsze spotkanie może i nie będzie twarzą w twarz, ale nie wyklucza tego, że spowodowało poczucie tego, że coś ich do siebie ciągnie. Zobaczymy, jak to wszystko się potoczy. Mój ulubiony duet autorek powraca z najnowszą książką i przyznaję, że byłam ciekawa, jak spodoba mi się ta historia, bo ostatnimi czasy, poczułam, że to nie jest ten sam duet, który zachwycał mnie jeszcze kilka lat temu, ale mimo wszystko, mam sentyment do ich twórczości i lubię sięgać po ich nowe historie. Ta książka dała mi coś, czego nie ma zbyt wiele, a mowa oczywiście o motywie różnicy wieku, ale nie takim klasycznym, jaki wszyscy znamy... Tutaj to kobieta jest tą starszą i to mi się podobało od samego początku. Ale autorki oczywiście nie zapomniały o tym, aby poruszyć trudniejsze tematy, które nadają jeszcze większych emocji, jakie odczuwa czytelnik podczas czytania. Wątek choroby, jaki tutaj jest poruszany, stał się również tłem do poznania innych historii, które również wywołają w was różne odczucia. Chciałbym powiedzieć, że jest to lekka historia, idealna na wieczór, ale skłamałabym, bo już samo prowadzenie fundacji i stawanie do walki dla dobra osób chorych, pokazuje, że ta książka będzie potrafiła wzruszyć, wywołać ból, ale czasami też delikatnie zaskoczyć. I teraz mogę przyznać, że to jest ten duet, który jako pierwszy mnie oczarował i ta historia pokazuje, że dawna cząstka ich, jeszcze tam jest i w dalszym ciągu mnie fascynuje. Autorki mają lekki styl pisania, rozdziały pozwalają nam poznać perspektywę obu bohaterów, a pikanteria, jaką wprowadziły w niektórych momentach, przyprawi was o wypieki na twarzy. Jeśli szukacie książki, w której mówi się, że wiek to tylko liczba, to koniecznie musicie sięgnąć właśnie po tę historię.
Mały człowiek, wielka sprawa. Odpowiedzi na 100 pytań, które zadaje sobie każdy rodzic
W relacji z dziećmi trudno mówić o gotowych odpowiedziach — to raczej proces ciągłego uczenia się, sprawdzania i testowania, prawda? A gdyby tak dostać nieco wsparcia z książki, która odpowie aż na 100 naszych pytań? 📘 Mały człowiek, wielka sprawa to książka, która odpowiada na pytania pojawiające się w codziennym kontakcie z dziećmi — dotyczących emocji, granic, trudnych zachowań, relacji z dorosłymi czy różnic w podejściach wychowawczych. Autorka porządkuje te tematy spokojnym, prostym językiem, opierając się na konkretnych sytuacjach i dialogach, które łatwo odnieść do praktyki. To jedna z tych książek, do których można wracać wielokrotnie — w zależności od etapu rozwoju dziecka, aktualnych trudności czy sytuacji, z jakimi obecnie się mierzymy. Warto po nią sięgnąć!