Recenzje
Do wesela się zagoi
Do wesela się zagoi - Ludka Skrzydlewska Ocena: 4/⭐⭐⭐⭐⭐ Są takie książki, które otulają czytelnika jak ciepły koc w zimowy wieczór, pełne humoru, ciepła i bohaterów, których chce się poznać bliżej. Do wesela się zagoi to właśnie jedna z tych historii. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Ludki Skrzydlewskiej i już wiem, że na pewno nie ostatnie🩵 🦕Fabuła Historia zaczyna się z przytupem-dosłownie i w przenośni😂 Sutton, samotna mama uroczej siedmiolatki, przypadkiem brudzi koszulę Hugh szarlotką, gdy ten nadeptuje na ogon jej stroju dinozaura, w którym występuje na przyjęciu. Między nimi od razu iskrzy, trochę niechęci, trochę napięcia. Los ma dla nich jednak inne plany. Mają wspólnych przyjaciół i jedno zadanie: w ekspresowym tempie zorganizować wesele tej pary. Współpraca jest konieczna, nawet jeśli początkowo każde z nich wolałoby trzymać się od siebie z daleka. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że córka Sutton od razu obdarza Hugh ogromną sympatią. 🦕Bohaterowie Dawno nie czytałam książki z tak dobrze wykreowanymi bohaterami. Sutton i Hugh to dorośli ludzie z bagażem doświadczeń, ale też z umiejętnością rozmowy. Kiedy pojawiają się nieporozumienia, wyjaśniają je. Bez zbędnych fochów, bez teatralnych scen. Ich relacja jest autentyczna, spokojna i dojrzała, a dzięki temu bardzo wiarygodna. Ogromnym atutem książki jest również postać małej Susie (i jej miłość do dinozaurów!)😍🦕Ten motyw dodaje historii lekkości i uroku. Dziecięca perspektywa wprowadza do fabuły świeżość i humor, a jednocześnie podkreśla, że romans dotyczy nie tylko dwojga ludzi, ale też budowania nowej, bezpiecznej przestrzeni dla dziecka. 🦕Klimat Sam klimat książki jest świetny, mamy zimę, przytulny hotelik i małe miasteczko, czyli totalny cozy vibe. Do tego dochodzi wątek narciarstwa, który totalnie mnie kupił głównie dlatego, że sama kocham narty i co roku czekam na wyjazd na stok. Bardzo przyjemne pióro autorki, połączone z takim klimatem, daje nam lekturę idealną na wieczór: można przy niej odpocząć i naprawdę trudno się od niej oderwać. 🦕Romans Relacja Sutton i Hugh rozwija się powoli i naturalnie. Ze względu na swoją przeszłość Sutton jest ostrożna, chroni nie tylko siebie, ale przede wszystkim córkę. Rozsądek często bierze górę nad impulsem, dzięki czemu tempo ich relacji jest wyważone i bardzo realistyczne. To romans typu slow burn, który sprawia, że przez książkę się płynie naprzemiennie bawiąc się i wzruszając. 🦕Jedyny minus/ Spoiler Trochę miałam problem z wątkiem wypadku i późniejszym tłumaczeniem Hugh, że ma dysleksję i nie potrafi odczytać niektórych znaków czy liter. Ta sytuacja wydała mi się trochę naciągana. Rozumiem zamysł-pokazanie jego słabszej strony i tego, że nie jest idealny, ale ciężko było mi uwierzyć, że dorosły mężczyzna prowadzący firmę, zarządzający hotelami i pracujący na co dzień z dokumentami czy Excelem, gdzie tych znaków i oznaczeń jest mnóstwo, miałby aż tak duży problem z ich odczytywaniem. Może gdyby ten temat był trochę bardziej rozwinięty, odebrałabym go inaczej. To jednak jedyny zgrzyt w tej historii i mimo wszystko nie zepsuł mi przyjemności z czytania, bardziej zadziwił przez to moja ocena była o gwiazdkę niższa. 🦕Podsumowanie Do wesela się zagoi to ciepła, dojrzała i urocza historia o drugiej szansie, odpowiedzialności i miłości. To książka o budowaniu relacji nie tylko między kobietą a mężczyzną, ale także między dorosłym a dzieckiem. O zaufaniu, cierpliwości i odwadze, by znów otworzyć serce. Jeśli szukacie zimowego romansu z klimatem małego miasteczka, dobrze napisanymi bohaterami i relacją rozwijającą się w naturalnym tempie-ta historia zdecydowanie jest dla Was. Polecam!🩵
Pocałunki zamiast słów. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #1
Meghan Quinn nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. Kocham jej pióro, zawsze pisze lekko, z ogromną dozą dobrego poczucia humoru i nawet jeśli są to romanse, to większość z nich zawiera mnóstwo życiowych porad i skłania do refleksji. Teraz trafił mi się jej hokejowy romans nawet bym powiedziała, że lekko młodzieżowy. Winnie nie potrafi się odnaleźć po utracie mamy i wybiera się w samotną podróż. Niestety zaskakuje ją pogoda w górach i jej auto grzęźnie w błocie. Dziewczyna postanawia ruszyć w stronę światła i staje na progu domu, w którym... Jest kilku potężnych mężczyzn, niemal połowa drużyny hokejowej Kanady. Mimo lęku i ostrzeżeń od swojej przewrażliwionej przyjaciółki, Winnie postanawia do nich dołączyć. Nie wie, że jeden z nich, ten, który najbardziej przypada jej do gustu, jest przyrodnim bratem jej eks. O matko jak ja kocham twórczość autorki, ta książka praktycznie czytała się sama. Było naprawdę dużo humoru, chłopcy z drużyny - każdy inny, każdy ze swoim indywidualnym charakterem - skradli moje serce, każdy jeden. Dogryzali sobie, żartowali ale kiedy trzeba było być poważnym wiedzieli jak się zachować a także dbali o siebie nawzajem. Bardzo mi się podobała ich konsekwentna dbałość o zdrowie swoich przyjaciół, nie bagatelizowali zagrożeń i zmuszali do badań i wizyt lekarskich - każdy powinien takich przyjaciół mieć! Romans slow burn, jaki się pojawił między Winnie a Paceyem był uroczy. No dobra może nie aż tak bardzo slow burn ale przynajmniej nie wskakiwali sobie do łóżka na każdym kroku. Czuć było narastającą między nimi chemię, budujące się uczucia wyrażane gestami i działaniem, zanim przeszło do słów. Zimowy klimat gór, nieco hokeja i całe mnóstwo jedzenia (w tym krówek) no i przede wszystkim śmiechu. Ciekawa była wersja gry Jenga, do której był dołączony zestaw pytań i zadań. Sama chętnie bym w taką zagrała! Autorka stworzyła takie postacie i klimat, że chciałoby się być na miejscu Winnie i otoczyć tymi niesamowitymi mężczyznami. Ciekawi mnie każdy z nich i mam nadzieję, że kolejne tomy będą dotyczyć następnych facetów z drużyny, którzy towarzyszyli Winnie i Paceyowi w drodze do szczęścia. Czekam na więcej!
Mały człowiek, wielka sprawa. Odpowiedzi na 100 pytań, które zadaje sobie każdy rodzic
„Mały człowiek, wielka sprawa” @psychologia_domowa to zbiór 100 pytań, które zadaje sobie każdy rodzic i odpowiedzi na nie. Książka w empatyczny sposób rozwiewa wątpliwości i normalizuje wychowawcze trudności pokazując, że nie tylko my się z nimi mierzymy. Autorka podkreśla, że skuteczne wspieranie dziecka zaczyna się od wewnętrznego dobrostanu rodzica. Ogromnym plusem są przykłady z „życia wzięte” oraz gotowe propozycje zdań, które możemy wykorzystać w rozmowie z pociechą. Poradnik nie obiecuje cudów, ale daje realne wsparcie, zrozumienie i narzędzia do budowania lepszej relacji z dzieckiem oraz samym sobą. Myślę, że to lektura, którą powinni mieć na półce wszyscy rodzice, pedagodzy, psychologowie i terapeuci dziecięcy - wszyscy, którzy czasem potrzebują wsparcia i przypomnienia o najważniejszych aspektach towarzyszenia dzieciakom w ich codzienności.
Vicious Allure
Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po „Vicious Allure” nie spodziewałam się, że ta historia aż tak mną zawładnie i zostawi w sercu tak głęboki ślad. Autorka pisze z niezwykłą pewnością siebie, kreując świat, od którego nie sposób się oderwać. Jest to literatura z pogranicza mrocznego romansu i thrillera, która wciąga czytelnika w niebezpieczne zaułki Las Vegas, gdzie luksus miesza się z brutalnością, a nadzieja jest towarem deficytowym. Fabuła koncentruje się wokół losów Cindy, młodej kobiety, której życie to nieustanna walka o przetrwanie i godność u boku chorującej matki. Jej codzienność, wypełniona ciężką pracą w barze i marzeniami o lepszym jutrze, zostaje brutalnie przerwana w noc, która miała być tylko kolejną zmianą przy obsłudze gości VIP. To właśnie wtedy drogi Cindy krzyżują się z Dragonem, mężczyzną będącym ucieleśnieniem mroku, władzy i niebezpieczeństwa. Ich spotkanie staje się iskrą, która wznieca pożar wzajemnej nienawiści, ale i niezdrowej, obezwładniającej fascynacji. Postacie wykreowane przez Agnieszkę są niezwykle krwiste i pełne sprzeczności, co czyni je boleśnie autentycznymi. Cindy to bohaterka, której kibicowałam od pierwszych stron, jej siła, determinacja i lojalność wobec rodziny są godne podziwu, a jednocześnie jej kruchość w starciu z bezwzględnym światem wywoływała we mnie ogromne emocje. Z kolei Dragon to postać enigmatyczna i przerażająca, a jednak pod maską potwora skrywa magnetyzm, któremu trudno się oprzeć. Ich relacja to skomplikowany taniec pełen napięcia, w którym każde zbliżenie parzy, a każde słowo rani. Książka porusza trudne i intensywne tematy, takie jak walka o wolność w świecie zdominowanym przez siłę, cena lojalności oraz niszczycielska siła obsesji, która bywa mylona z miłością. Książka porusza trudne i intensywne tematy, takie jak walka o wolność w świecie zdominowanym przez siłę, cena lojalności oraz niszczycielska siła obsesji, która bywa mylona z miłością. Styl autorki jest niesamowicie dynamiczny i sugestywny, a język, choć prosty w przekazie, potrafi być niezwykle emocjonalny i pełen napięcia. Agnieszka operuje słowem w sposób, który sprawia, że niemal czułam duszny klimat nocnego klubu i niepokój towarzyszący każdemu spotkaniu bohaterów. Akcja pędzi naprzód, a zwroty akcji są dawkowane tak umiejętnie, że odłożenie książki choćby na chwilę staje się niemal niemożliwe. To, co najbardziej ujęło mnie w tej lekturze, to fakt, że autorka nie boi się trudnych emocji i nie koloryzuje brutalnej rzeczywistości swoich bohaterów. Mimo że jest to mroczna opowieść, znalazłam w niej niesamowitą głębię psychologiczną. Nawet jeśli zachowanie bohaterów bywa kontrowersyjne, w kontekście ich doświadczeń staje się zrozumiałe. Nie doszukałam się w tej pozycji żadnych słabych stron, tempo było idealne, a konstrukcja świata spójna i przekonująca od początku do końca. Osobiście jestem absolutnie oczarowana tą lekturą. „Vicious Allure” dostarczyło mi całej gamy uczuć, od lęku i niedowierzania, po gorące emocje, które towarzyszyły rodzącej się więzi między Cindy i Dragonem. Jest to jedna z najbardziej angażujących i emocjonalnie intensywnych książek, jakie czytałam w ostatnim czasie.
Zaborczy tatuażysta
Zaborczy tatuażysta - @kamila_wisniewska_autorka Lubicie dark romanse, czy wolicie "spokojniejsze" historie miłosne? ❤️📖 Są książki, które bierze się „na chwilę”, a kończy z myślą: jeszcze jeden rozdział… Zaborczy tatuażysta zdecydowanie należy do tej kategorii. To historia intensywna, emocjonalna i bardzo wciągająca. Od pierwszych stron czuć chemię między bohaterami. Relacja, która się między nimi rozwija, jest pełna kontrastów z jednej strony namiętność i przyciąganie, z drugiej trudne emocje związane z bagażem z przeszłości. Bardzo podobało mi się to, że bohaterowie nie są idealni. Mają swoje demony, słabości i momenty które to ukazują, ale właśnie dzięki temu są wiarygodni. Tytułowy tatuażysta jest postacią wyrazistą i magnetyczną. Trudno przejść obok niego obojętnie. Styl autorki sprawia, że książkę czyta się szybko i z ogromną przyjemnością. Dialogi są naturalne, emocje wyraźne, a historia potrafi wciągnąć tak, że ciężko się od niej oderwać. To dark romans, który nie jest tylko lekką historią miłosną, ale też opowieścią o zaufaniu, granicach i walce z własnymi uczuciami. Dla mnie ,,Zaborczy tatuażysta" był dokładnie tym, czego potrzebowałam historią, która porusza, wciąga i zostawia po sobie satysfakcję. Zdecydowanie jedna z tych książek, które czyta się z wypiekami na twarzy! 🤭