ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Do wesela się zagoi

Lubicie motyw samotnego rodzica w książkach? Ludka świetnie sobie z tym motywem poradziła. Do wesela się zagoi to bardzo życiowa książka, w której Sutton jest samotną matką, lecz świetnie daje sobie radę w pojedynkę. Zawsze zaradna, pomocna dla innych. Jedyny minus nie potrafi poprosić o pomoc gdy tego potrzebuję. Gdy na jej drodze pojawia się Hugh wszystko się zmienia. Mężczyzn to chodzący kalkulator, dosłownie i w przenośni. Sutton jest jego przeciwieństwem. Ale czy czasem przeciwieństwa się nie przyciągają. Do wesela się zagoi to zabawna historia, już samo zapoznanie się bohaterów było przekomiczne. Dinozaury rządzą choć dawno już wyginęły. Susie jest ich wielką fanką. Hugh też sporo wie na ich temat. Ta mała dziewczynka skradła moje serce ❤️ W książce nie zabrakło tajemnic i intryg, które wiele wnoszą w fabułę. Oczywiście nie zabrakło obecności osób, które występowały w Prędzej piekło zamarznie. Te 2 historię o Silver Springs tworzą całość. I wiecie co lubię te historię o małych miasteczkach, ludzie w nich są bardziej pomocni, bardziej ze sobą zżyci 😉 Gorąco polecam

czytam_dla_relaksu Salwa Gabriela

Przewodnik po uważności dla dzieci. Jak wspierać dziecko w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej

To książka, która pomaga posprzątać chaos(nie ten zewnętrzny 😉) w życiu rodzinnym poprzez konkretne i skuteczne wskazówki oraz techniki w radzeniu sobie z emocjami i budowaniu odporności psychicznej dzieci. Podoba mi się to, że autorka ma właściwe spojrzenie na wychowanie i wyposażenie dzieci w niezbędne zasoby, ma podejście, które rezonuje z moim i zapewne z Waszym- życie to podróż!: „Życie jest z pewnością podróżą. Może być podróżą ciekawą, podczas której jesteśmy lub stajemy się otwartymi, spokojnymi i jednocześnie radosnymi wędrowcami. .. Podróż z kompasem ustawionym na uważność, czucie, akceptację i życzliwość sprawia, że każdy dzień traktujemy jak przygodę…Nasze myśli nie determinują naszego samopoczucia.” Jeśli szukacie takiego „kompasu” w swojej podróży rodzicielskiej, by dobrze wyposażyć swoje dzieci w tak deficytowy skarb, którym jest uważność to ten przewodnik jest zdecydowanie pomocny i wspierający! Polecam! Oprócz zwięzłego aczkolwiek zrozumiałego i dokładnie opisanego elementu teoretycznego na temat uważności i tego, co na nią ma bezpośredni wpływ znajdziemy tutaj również treningi uważności oraz pomysły na ćwiczenia w podróży ( ciekawe i pomocne!)dla dzieci.

@rozgadana_jana Kostecka Jana

Puck Off

Kolejny tom z serii hokejówek Ludki Skrzydlewskiej! „Puck Off” zdecydowanie zalicza się do jednych z najbardziej wyczekanych przeze mnie książek w tym roku. Poprzednie tomy mocno przypadły mi do gustu, a już szczególnie „Puck Luck”, które całkowicie skradło moje serce. Czy tym razem również tak było? Zdecydowanie, jednak w mniejszym stopniu. Tym razem jestem w stanie doszukać się kilku minusów, ale zacznijmy od początku. Styl pisania Ludki pokochałam od pierwszej książki jaką od niej przeczytałam i dalej pozostaje to niezmienne. Idealnie dobrane słowa, akcja, która ciągle podtrzymuje w napięciu oraz pozwala wczuć się w historię. Coś co uwielbiam w jej książkach to fakt jak bardzo łatwo jest mi się w nie wciągnąć, tym razem dosłownie wystarczyło kilka stron, abym w pełni zaangażowała się w fabułę. Jeśli chodzi o Matthiasa to nie mam zupełnie żadnych zastrzeżeń. Kocham każdy aspekt jego postaci - zaangażowanie, szacunek do Rosie, respektowanie jej granic, dosłownie nie mam się do czego przyczepić, mężczyzna zielona flaga. Natomiast jeśli chodzi o Rosie to mimo, że bardzo ją polubiłam to było kilka rzeczy, które w jakimś stopniu mnie irytowały. Jej niezdecydowanie - z jednej strony wiedziała i zdawała sobie z tego sprawę jak wygląda jej relacja z Mattem, a mimo to przez długi czas wmawiała sobie co innego, przez co stawało się to momentami nudne i przewidywalne. Fabularnie cała książka wypada super, jednak niektóre sceny dawały mi poczucie powtarzalności i takiej monotonności, która wiele osób mogłaby wprowadzić w zatrzymanie czytania, jednak u mnie styl pisania wszystko ratował i udawało mi się szybko przebrnąć przez takie momenty. W podsumowaniu uważam, że jest to naprawdę prześwietna książka, która zasługuje na zdecydowanie większy rozgłos. Znajdziecie w niej mężczyznę cudownego, hokeja i słodkiego pieska - czego chcieć więcej?

pats.books Gemzik Patrycja

Volleyball Heart

To historia, na którą czekałam z dużą ekscytacją, bo jeśli jest coś, co potrafi mnie natychmiast przekonać do sięgnięcia po książkę, to właśnie siatkówka. To sport, który uwielbiam i który zawsze budzi we mnie emocje, więc wizja romansu osadzonego w takim świecie wydawała się wręcz idealna. Rzeczywistość okazała się jednak trochę bardziej stonowana, ponieważ sport faktycznie jest obecny, ale raczej jako delikatne tło niż serce opowieści. Sama książka jest lekką i przyjemną lekturą, którą czyta się szybko i bez wysiłku, choć niestety zabrakło mi elementu, który naprawdę wciągnąłby mnie emocjonalnie. Dodatkowo trudno było mi uwierzyć w wiek bohaterów, ponieważ momentami ich zachowania i sposób prowadzenia relacji bardziej przypominały historię młodszych postaci niż osób po trzydziestce. Fabuła koncentruje się wokół Everly Wilson, dziewczyny od lat zakochanej w siatkówce, która łączy swoją sportową pasję z talentem do pisania, prowadząc media społecznościowe lokalnej drużyny Utah Stingers. Z zewnątrz wydaje się otwarta i poukładana, jednak w rzeczywistości skrywa tajemnicę oraz sporo wewnętrznych niepewności. Na jej drodze staje Ethan Johns, kapitan drużyny siatkarskiej, sportowiec o reputacji chłodnego i zdystansowanego wobec mediów, który niechętnie udziela wywiadów. Ich pierwsze spotkanie nie należy do najbardziej romantycznych, bo kończy się dość boleśnie dla dziewczyny. W teorii mamy tu motyw enemies to lovers, w praktyce jednak jest to raczej subtelne przekomarzanie. Sam pomysł na książkę jest świetny, bo połączenie świata sportu, mediów społecznościowych i prywatnych tajemnic bohaterów ma ogromny potencjał. Wypadło to wszystko jednak trochę średnio. Nie zmienia to faktu, że książkę czyta się naprawdę sprawnie. Styl jest prosty, lekki i przystępny, a humor pojawiający się między bohaterami i postaciami drugoplanowymi dodaje całości przyjemnej energii. To jedna z tych historii, które można pochłonąć w jeden wieczór, traktując ją raczej jako niezobowiązującą rozrywkę niż emocjonalny rollercoaster.

amethyste_reads Kłos Małgorzata

Victor. Tylko moja

Nie ma słów, które w pełni oddałyby to, co czułam, otwierając tą książkę. Zostałam wciągnięta w wir emocji, w świat, w którym granice między strachem, pożądaniem i fascynacją zacierają się, przestajesz wiedzieć, gdzie kończy się fikcja, a zaczyna własne bicie serca. To nie jest historia, która powoli wprowadza czytelnika w świat bohaterów, to raczej jazda bez trzymanki, w której nagle łapiesz oddech i zdajesz sobie sprawę, że nie potrafisz oderwać się od książki. Autorka zdaje się doskonale rozumieć, jak działa napięcie, tworzy sceny, które są jednocześnie intymne i przerażające, jakby balansowała między światłem, a cieniem w każdym zdaniu. Victor fascynuje, przeraża, kusi i odpycha, ale to, co najbardziej mnie uderzyło, to fakt, że w każdej jego decyzji, w każdym geście, widać człowieka nie tyle złego, co bardzo złożonego. Nie da się go łatwo zaszufladkować jako bezwzględny mężczyzna z problemami. To, co najbardziej mnie poruszyło podczas czytania, to intymność emocji, którą autorka potrafi przekazać bez zbędnego słodzenia. Nawet w scenach pełnych napięcia i niebezpieczeństwa, w scenach, w których Victor jawi się jako nieprzewidywalny i niebezpieczny, pojawia się subtelna głębia uczucia. Nie jest to banalna miłość ani typowa relacja bohaterów z dark romansów, to relacja oparta na sile, władzy, zaufaniu i strachu. Autorka potrafi balansować te emocje w taki sposób, że czytelnik czuje się niemal fizycznie wciągnięty w dynamikę między nimi. Czytając, czułam się jak ktoś, kto ogląda film, tylko że ten film nie ma pauzy ani przewijania, wszystko dzieje się w czasie teraźniejszym, każda scena wymaga uwagi, każda emocja przyspiesza bicie serca. Zaskakujące zwroty akcji, momenty ciszy, które krzyczą i sceny pełne napięcia, które odbierają oddech. Geniusz @aleksandramozejko_pisarka polega na tym, że nie tworzy tylko fabuły, nie stawia bohaterów w dramacie, nie serwuje emocji gotowych do konsumpcji. Ona tworzy świat, który działa na zmysły i uczucia czytelnika, zmusza do myślenia, czucia i zatrzymania się w środku chaosu emocji. 🖤
joanna.czyta Świś Joanna