Recenzje
Frenemy. Przyjaciel czy wróg?
„Frenemy. Przyjaciel, czy wróg?” To książka, która miło mnie zaskoczyła. Nie ukrywam, że na początku było mi trudno, ale z każdą kolejną stroną historia Eriki i Chase'a wciągała mnie coraz bardziej. Bardzo spodobał mi się wątek relacji tej dwójki. Ciągłe docinki, żarty i stopniowe odkrywanie siebie nawzajem sprawiło, że czytało się to bardzo przyjemnie. A sam Chase? Matko jest on przesłodki. Spodziewałam się szkolnego bad boya, a zastałam Chase'a który pracuje w sklepie z zabawkami i ma duże problemy z zaufaniem. Chłopak okazał się bohaterem o wiele bardziej złożonym, niż mogło, by się wydawać na początku. Pod maską buntownika i łamacza szkolnych serc kryła się samotność i wrażliwość co dodawało mu uroku. Dużym plusem książki jest to, że nie skupia się ona wyłącznie na romansie. Wątki związane ze szkołą, tajemnicami i trudnymi wyborami bohaterów były równie interesujące i dobrze rozwinięte. Każda postać wnosiła coś do historii, dzięki czemu moim zdaniem fabuła nie była nudna. Nie wszystko jednak było idealnie. Niestety na początku irytowało mnie lekko zachowanie głównej bohaterki co na szczęście nie trwało długo. Mogłabym się również przyczepić do troszkę moim zdaniem przeciąganej końcówki książki. Mimo wszystko uważam, że „Frenemy. Przyjaciel, czy wróg?” To lekka, przyjemna oraz momentami śmieszna książka idealna dla fanów romansów i młodzieżówek. Myślę, że zdecydowanie warto dać jej szansę.
Hokej, duma i uprzedzenie
bramkarz drużyny Austin Regals przebywający na L4 po walce z nowotworem ,przyjeżdża do Anglii odwiedzić swoją siostrę, studentkę literatury brytyjskiej i wielką fankę Jane Austen. Przez niefortunny zbieg okoliczności wpada autem do jeziora. Uwięziony we wraku, z pasem zaczepionym o metalowe elementy, jest przekonany, że to już koniec. W tym samym czasie ona siedzi nad brzegiem sadzawki, je jabłko, czyta list i pogrąża się w myślach. Kiedy słyszy szamotaninę w wodzie, początkowo sądzi, że to tylko ptaki nawet przez chwilę nie przypuszcza, że ktoś walczy o życie. I właśnie wtedy zaczyna się historia, która przenosi Taylora do roku 1812… gdzie Jane Austen okazuje się bliską przyjaciółką jego wybawicielki. Ona ma 27 lat, jest ekscentryczna, inteligentna i uparcie odrzuca wizję zamążpójścia, choć całe otoczenie wywiera na nią presję. Marzy o niezależności i własnym życiu na swoich zasadach. On z kolei jeszcze niedawno uważał, że największym problemem jest brak terminu powrotu na lodowisko po leczeniu i hospitalizacji. Taylor desperacko chce wrócić do swoich czasów, a ona… chce zostać wdową. Dla obopólnej korzyści zawierają więc układ, który prowadzi do wielu zabawnych, ale też poruszających sytuacji. To historia idealna dla fanów Outlander Pełna humoru, chemii między bohaterami i trudnych życiowych decyzji. Autorka świetnie wykreowała postacie — ona jest stanowcza, niezależna i absolutnie nie daje sobie wejść na głowę, a jego właśnie to w niej fascynuje 😈 Romans, podróże w czasie, klimat epoki i mnóstwo emocji 😈naprawdę trudno się od tej historii oderwać,ja pochłonęłam ją w jedną noc,z wami też zdecydowanie tak będzie! Jak czujesz niedosyt to znaczy,że książka była świetna!Ze mną właśnie tak było!,a wy jakie macie odczucia po przeczytaniu Lizzy i Taylora?
Myśl i bogać się: Współczesne przesłanie Napoleona Hilla
„Myśl i bogać się: Współczesne przesłanie” to inspirująca książka motywacyjna, która w przystępny sposób pokazuje, jak ogromną rolę w osiąganiu sukcesu odgrywają wytrwałość, jasno wyznaczony cel oraz odpowiednie nastawienie. Autorzy odświeżają klasyczne idee Napoleona Hilla i przedstawiają je w bardziej współczesnej formie, dzięki czemu łatwo odnieść je do codziennego życia, pracy czy rozwoju zawodowego. Książka wyróżnia się prostym językiem, licznymi przykładami oraz motywującym przekazem, który zachęca do działania i pracy nad sobą. Choć niektóre fragmenty mogą wydawać się momentami zbyt idealistyczne lub powtarzalne, całość pozostawia bardzo pozytywne wrażenie i może być wartościową lekturą dla każdego, kto szuka inspiracji do realizacji swoich celów i większej pewności siebie.
Riley Thorn i trup w ogrodzie
„Riley Thorn i trup w ogrodzie” to książka, która totalnie mnie kupiła swoim klimatem. Dawno nie czytałam historii, przy której śmiałam się tak często, a jednocześnie byłam naprawdę ciekawa, co wydarzy się dalej. To połączenie komedii, kryminału i romansu wyszło autorce rewelacyjnie, wszystko idealnie się tutaj uzupełnia. Riley jest bohaterką, której nie da się nie lubić. Jest trochę chaotyczna, ma ogromnego pecha i ciągle wpada w absurdalne sytuacje, ale właśnie dzięki temu wydaje się tak prawdziwa. Nie jest idealna, nie próbuje być bohaterką na siłę, a mimo to bardzo szybko zaczęłam jej kibicować. Jej humor, sarkazm i sposób myślenia sprawiły, że kilka razy naprawdę parsknęłam śmiechem. Ogromnym plusem tej książki są dialogi. Są lekkie, naturalne i pełne świetnych docinek. Relacja Riley i Nicka ma dokładnie taki rodzaj chemii, który uwielbiam w książkach, trochę droczenia, trochę napięcia i mnóstwo momentów, przy których człowiek ma głupi uśmiech na twarzy. Nick z jednej strony wydaje się pewny siebie i opanowany, ale przy Riley szybko okazuje się, że wcale nie ma nad wszystkim kontroli. Bardzo podobało mi się też to, że mimo lekkiego stylu książka cały czas trzyma zainteresowanie. Wątek kryminalny naprawdę wciąga i sprawia, że chce się czytać dalej „jeszcze tylko jeden rozdział”. A później nagle okazuje się, że jest środek nocy. To historia idealna na poprawę humoru. Ciepła, zabawna, momentami urocza, ale jednocześnie pełna tajemnic i zwrotów akcji. Taka książka, przy której można się po prostu świetnie bawić i całkowicie oderwać od rzeczywistości. Dla mnie była dokładnie tym typem historii, po którego zakończeniu od razu ma się ochotę sięgnąć po kolejny tom. 💛
Uwięzieni w grach relacyjnych. Jak wygrać bliskość
Dzięki tej pozycji szczerze i głęboko przejrzymy się bliskości, temu, jak my budujemy relacje i jak wyglądają gry relacyjne. Te wszystkie”bo tak wypada”, „tutaj tak się robi”, różnego rodzaju kłamstwa, schematy i manipulacje mniej lub bardziej świadome mamy tu jak pod mikroskopem. Każdy rozdział zaczyna się od dialogu, które odbywają się w naszych domach i środowiskach pracy, a potem autorzy tłumaczą istotę gry, aby nam uświadomić to, co się dzieje w nas i wokół nas tak naprawdę. Uświadomić, by żyć, a nie grać! Bo gra to iluzja, a nie bliskość. Grając nie jesteśmy sobą.. W tej książce znajdziemy możliwe ścieżki wyjścia z każdej gry i przejdziemy się ścieżką empatii wobec siebie.