Recenzje
Victor. Tylko moja
Stoicyzm. Jak zyskać zdrowy dystans, wpływ na własne życie i wewnętrzny spokój. Zeszyt ćwiczeń
Dziennik Nel
„Dziennik Nel” jest książką z perspektywy Nel z serii filmów „Pieprzyć Mickiewicza”. Możemy bliżej poznać naszą bohaterkę oraz jej przeszłość, ale też jej teraźniejsze emocje i uczucia. W historii pojawiają się zapiski Nel z pamiętnika, co również jest ciekawym elementem całej historii. Mój główny zarzut do tej książki, który mocno zaważył na mojej ocenie to fakt, że trochę mnie ona zanudziła. Momentami miałam wrażenie, że akcja dzieję się za kulisami, przez co nie mogłam się do niej przywiązać. Uwielbiam przeżywać wszystko z bohaterami, a tutaj nie zawsze tak było. Styl pisania raczej słabo przypadł mi do gustu. Język był aż za bardzo „młodzieżowy”, niektórych słów nawet nie znałam, a angielskie zwroty czy słówka ciągle wplątywane w zdania mnie cringowały. Mimo wszystko cudownie było poznać perspektywę Nel oraz dodatkowe sceny, które w filmie się nie pojawiły. Jeśli tak jak ja lubicie uniwersum „Pieprzyć Mickiewicza” to myślę, że ta pozycja jest bardzo fajnym dodatkiem!
Pocałunki zamiast słów. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #1
⋆˚ Pocałunki zamiast słów Meghan Quinn Od dłuższego czasu miałam ochotę na lekki i przyjemny romans i ten w sumie spełnił moje niewielkie oczekiwania. Książka jest pełna humoru, flirtu i leniwie płynącego czasu w domku na odludziu, gdzie przebywa grupka hokeistów. Nie spodziewajcie się jednak sportowej rywalizacji, bo hokej - wbrew pozorom - jest tu jedynie wspominany. A szkoda. Relacji głównych bohaterów w żadnym wypadku nie nazwałabym slow burnem. Już od pierwszego spotkania czuć między nimi chemię i choć ich uczucie rozwija się dynamicznie, wypada to naprawdę naturalnie. Moim zdaniem wątek romantyczny momentami zbyt mocno wysuwa się na pierwszy plan i staje się nieco przytłaczający. Chętnie zobaczyłabym więcej scen z pozostałymi bohaterami - myślę, że porządnie urozmaiciłoby to akcję. Podobały mi się więzi między hokeistami oraz ciekawe osobowości przyjaciół Winnie. I choć, wspominając niektóre dialogi, wciąż mam ciarki zażenowania, uważam, że była to naprawdę przyjemna, odmóżdżająca lektura.
W objęciach wroga. Spadkobiercy Spade Hotel #2
- druga część z serii o Spadkobiercach Spade Hotel i znowu pokochałam ją całym sercem - to jest po prostu autorka, która jest dla mnie bardzo komfortowa i zawsze oceniam jej książki bardzo wysoko - historia tym razem opowiada o kolejnym z braci, czyli Cooperze, i Rowan, z którą niespodziewanie spędza trzy dni zamknięty w hotelu, ponieważ w Kanadzie nastąpiła śnieżyca - tak samo jak tom 1 - wciąga od pierwszej strony, ciężko się od niej oderwać - historia jest przyjemna, słodka, urocza i po prostu idealna na rozluźnienie i miłe spędzenie czasu - nadal uważam, że książka powinna być zakwalifikowana jako „spicy”, a nie „sensual”, bo opisy zbliżeń są tutaj mocne i bez owijania w bawełnę - bardzo podoba mi się estetyka okładek z tej serii - są minimalistyczne, ale jednak pokazują, co mają pokazać - już się nie mogę doczekać kolejnego tomu - Brady jest kolejnym z braci, którego historię miłosną bardzo chcę poznać