ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Victor. Tylko moja

Czasami trzeba poczekać, aż życie da ci kolejną szansę (…) 📖 Aleksandra Możejko - Victor. Tylko moja. Znamy już historię Belli i Santiago. Teraz przyszedł czas na Julię i Victora. Ta dwójka różni się od siebie najbardziej jak to tylko możliwe. Jednocześnie łączy ich tak wiele… W życiu obojga brakuje miłości. W przypadku Victora to jego świadomy wybór. Za Julię zdecydowało przeznaczenie. Jedno przypadkowe spotkanie sprawia, że wszystko zmienia się bezpowrotnie. Ona odzyskuje wiarę w szczęśliwe zakończenie, on otwiera zamknięte dotychczas serce. I chociaż po drodze nie wszystko przebiega bezproblemowo, to od początku wiemy, że ta dwójka jest sobie pisana. Jego mrok i jej światło idealnie z sobą współgrają, uzupełniając się i tworząc jedność. Aleksandra Możejko ponownie zaprasza nas do wykreowanego przez siebie świata. Świata pełnego niebezpieczeństw. Mrocznego i bezlitosnego. W którym możliwa jest historia pełną miłości i nadziei na nowy początek. Mam nieodparte wrażenie, że w każdej napisanej przez siebie książce Ola zostawia cząstkę swojego serca. W tej z całą pewnością zostawiła całe.
Lubimy Czytać nicole72

Stoicyzm. Jak zyskać zdrowy dystans, wpływ na własne życie i wewnętrzny spokój. Zeszyt ćwiczeń

Czy naprawdę wszystko musi zależeć od nas? A może właśnie w tym tkwi źródło naszego zmęczenia? „Stoicyzm. Jak zyskać zdrowy dystans, wpływ na własne życie i wewnętrzny spokój. Zeszyt ćwiczeń” autorstwa Magdaleny Król-Duclaye i Dagny Wysockiej to książka, która trafia w punkt naszych czasów pełnych napięcia, nadmiaru bodźców i nieustannej potrzeby kontrolowania rzeczywistości. To nie jest kolejna publikacja, która w teorii opowiada o stoicyzmie. To praktyczny przewodnik po codzienności. Autorki w przystępny i uporządkowany sposób pokazują, jak odróżniać to, na co mamy realny wpływ, od tego, co pozostaje poza naszą kontrolą. I właśnie ta umiejętność okazuje się kluczem do odzyskania równowagi. Ogromnym atutem książki jest jej warsztatowy charakter. Każdy rozdział zawiera konkretne ćwiczenia, pytania i przestrzeń do refleksji. To nie jest lektura „do przeczytania” to zeszyt do przepracowania. Zatrzymujemy się przy własnych reakcjach, analizujemy emocje, przyglądamy się schematom myślenia. Stoicyzm przestaje być surową filozofią sprzed wieków, a staje się narzędziem, które można zastosować tu i teraz czy to w pracy, relacjach, w momentach stresu czy też zwątpienia. Bardzo doceniam to, że autorki łączą klasyczne idee z elementami współczesnej psychologii, w tym terapii poznawczo-behawioralnej i terapii akceptacji i zaangażowania. Dzięki temu treść jest osadzona w realnym doświadczeniu i bliska naszym codziennym wyzwaniom. Ta książka nie obiecuje, że po kilku ćwiczeniach przestaniemy się denerwować. Uczy raczej czegoś znacznie cenniejszego, bo uczy świadomego dystansu, który nie oznacza obojętności, lecz mądre zarządzanie własną energią i uwagą. Pokazuje, że spokój to nie brak emocji, ale umiejętność przeżywania ich bez utraty siebie. Jeśli czujesz, że zbyt często bierzesz na siebie odpowiedzialność za rzeczy, na które nie masz wpływu… Jeśli masz wrażenie, że świat pędzi szybciej, niż jesteś w stanie nadążyć… Ten zeszyt ćwiczeń może stać się Twoim osobistym przystankiem. Dla mnie to jedna z tych książek, do których się wraca nie po cytaty, ale po konkretne narzędzia i przypomnienie, że nie wszystko musi być pod naszą kontrolą.
Zaczytany Krzysiu i Małgosia Piotr Buczyński

Dziennik Nel

„Dziennik Nel” jest książką z perspektywy Nel z serii filmów „Pieprzyć Mickiewicza”. Możemy bliżej poznać naszą bohaterkę oraz jej przeszłość, ale też jej teraźniejsze emocje i uczucia. W historii pojawiają się zapiski Nel z pamiętnika, co również jest ciekawym elementem całej historii. Mój główny zarzut do tej książki, który mocno zaważył na mojej ocenie to fakt, że trochę mnie ona zanudziła. Momentami miałam wrażenie, że akcja dzieję się za kulisami, przez co nie mogłam się do niej przywiązać. Uwielbiam przeżywać wszystko z bohaterami, a tutaj nie zawsze tak było. Styl pisania raczej słabo przypadł mi do gustu. Język był aż za bardzo „młodzieżowy”, niektórych słów nawet nie znałam, a angielskie zwroty czy słówka ciągle wplątywane w zdania mnie cringowały. Mimo wszystko cudownie było poznać perspektywę Nel oraz dodatkowe sceny, które w filmie się nie pojawiły. Jeśli tak jak ja lubicie uniwersum „Pieprzyć Mickiewicza” to myślę, że ta pozycja jest bardzo fajnym dodatkiem!

zaczytanaamaja_ Migda Maja

Pocałunki zamiast słów. Vancouver Agitators: miłość na lodzie #1

⋆˚ Pocałunki zamiast słów Meghan Quinn Od dłuższego czasu miałam ochotę na lekki i przyjemny romans i ten w sumie spełnił moje niewielkie oczekiwania. Książka jest pełna humoru, flirtu i leniwie płynącego czasu w domku na odludziu, gdzie przebywa grupka hokeistów. Nie spodziewajcie się jednak sportowej rywalizacji, bo hokej - wbrew pozorom - jest tu jedynie wspominany. A szkoda. Relacji głównych bohaterów w żadnym wypadku nie nazwałabym slow burnem. Już od pierwszego spotkania czuć między nimi chemię i choć ich uczucie rozwija się dynamicznie, wypada to naprawdę naturalnie. Moim zdaniem wątek romantyczny momentami zbyt mocno wysuwa się na pierwszy plan i staje się nieco przytłaczający. Chętnie zobaczyłabym więcej scen z pozostałymi bohaterami - myślę, że porządnie urozmaiciłoby to akcję. Podobały mi się więzi między hokeistami oraz ciekawe osobowości przyjaciół Winnie. I choć, wspominając niektóre dialogi, wciąż mam ciarki zażenowania, uważam, że była to naprawdę przyjemna, odmóżdżająca lektura.

flowers_in_books Pajka Małgorzata

W objęciach wroga. Spadkobiercy Spade Hotel #2

- druga część z serii o Spadkobiercach Spade Hotel i znowu pokochałam ją całym sercem - to jest po prostu autorka, która jest dla mnie bardzo komfortowa i zawsze oceniam jej książki bardzo wysoko - historia tym razem opowiada o kolejnym z braci, czyli Cooperze, i Rowan, z którą niespodziewanie spędza trzy dni zamknięty w hotelu, ponieważ w Kanadzie nastąpiła śnieżyca - tak samo jak tom 1 - wciąga od pierwszej strony, ciężko się od niej oderwać - historia jest przyjemna, słodka, urocza i po prostu idealna na rozluźnienie i miłe spędzenie czasu - nadal uważam, że książka powinna być zakwalifikowana jako „spicy”, a nie „sensual”, bo opisy zbliżeń są tutaj mocne i bez owijania w bawełnę - bardzo podoba mi się estetyka okładek z tej serii - są minimalistyczne, ale jednak pokazują, co mają pokazać - już się nie mogę doczekać kolejnego tomu - Brady jest kolejnym z braci, którego historię miłosną bardzo chcę poznać

Domilkaa Łęczycka Dominika