Recenzje
Frenemy. Przyjaciel czy wróg?
To była książka, która naprawdę potrafi wciągnąć. Od samego początku byłam ciekawa, jak potoczy się historia Eriki i Chase’a, bo cały motyw z tajną umową i zdobywaniem dowodów przeciwko chłopakowi dodawał tej historii napięcia. Najbardziej podobało mi się to, że Chase nie był typowym „bad boyem”. Im bardziej Erika go poznawała, tym bardziej było widać, że skrywa dużo więcej emocji i wrażliwości, niż mogłoby się wydawać na początku. Ich relacja rozwijała się bardzo naturalnie, a wspólne sceny czytało się świetnie. Chemia między bohaterami była naprawdę dobrze pokazana i przez to ciężko było oderwać się od książki. To jedna z tych historii, przez które dosłownie się płynie. Czyta się mega szybko, bo cały czas chce się wiedzieć, co wydarzy się dalej i jaką decyzję podejmie Erika. Oprócz romansu mamy tutaj też dużo emocji, trudnych wyborów i dylematów, które naprawdę zmuszają do zastanowienia. Ja spędziłam z tą książką bardzo dobry czas i zdecydowanie polecam ją fanom młodzieżówek z tajemnicami, napięciem i świetnie poprowadzoną relacją.
Spacer po emocjach. Przewodnik w drodze do spokoju i pewności siebie
,,Spacer po emocjach’’ to delikatna podróż w głąb siebie. Taka, w której uczysz się zauważać emocje zamiast je zagłuszać. Czytając, miałam wrażenie, jakbym robiła sobie małe przystanki na refleksję, na oddech, na nazwanie tego, co czuję. Ta książka przypomina, że emocje nie są „problemem do naprawienia”, tylko ważną informacją o nas samych. I że warto się z nimi zaprzyjaźnić 🤍
Akademia piłkarska #4. Walka o mistrzostwo
To już czwarty tom o zmaganiach piłkarskich Leo, a fabuła nie zwalnia tempa. Pojawiają się nowi rywale, a walka o utrzymanie się na pozycji w pierwszym składzie nigdy nie była jeszcze tak zacięta. Presja to coś z czym zawodnicy muszą nauczyć się zmagać, a teraz rośnie z każdym kolejnym dniem. Leo również dowiaduje się czegoś bardzo istotnego: nie zawsze da się grać, gdy zaczynamy czuć się źle. Kontuzje i problemy zdrowotne pojawiają się niezależnie od naszych marzeń i ambicji. Ta część, jak do tej pory jest zdecydowanie moją ulubioną. Bohaterowie dorastają, zmieniają się oraz pokonują własne słabości i chwile zwątpienia. Takie wątki są potrzebne, szczególnie w seriach sportowych, bo samo wygrywanie nie jest w stanie nauczyć niczego młodego czytelnika i nie pokazuje ogromu ciężkiej pracy, którą wymagana jest w profesjonalnym sporcie. Mnie ta seria wciągnęła bez granic i nieustannie polecam ją dla każdego fana piłki nożnej oraz osób uwielbiających bohaterów gotowych na wszystko w walce o swoje. Czekam na kolejne tomy!🔥
Dług Josephine. W kajdanach lojalności
#gniewjosephine to trzeci tom serii i trzeba znać poprzednie i czytać je w odpowiedniej kolejności by nie mieć problemu ze zrozumieniem fabuły. Czytałam tę książkę i myślałam sobie "no fajnie, że ma dobre dobre serce. Opiekuje się braćmi, dla tego co siedzi w więzieniu jest w stanie "się sprzedać" jednak kiedy przeczytałam już ostatnia stronę to zdałam sobie sprawę, że to nie jest tak jak myślałam. Potrzebowałam chwili by zrozumieć ile bólu i cierpienia jest w tej książce. Ile człowiek może udźwignąć na swoich barkach? Jak życie jest niesprawiedliwe obdarzając jednego z nas samymi okropnościami, a inny żyje jak paczek w maśle i jedynym jego problemem jest to czy będzie wystarczająco wygodne łóżko na wakacjach pod palmami za miliony. Jak łatwo jest ocenić człowieka nie znając go i jak łatwo jest się poczuć lepszym tylko dzięki kolejnym 0 na koncie. Przeczytałam tę książkę raz dwa, ale dopiero potem ją przeżywałam. Jest w niej mnóstwo pięknych słów, pięknych momentów które wzruszają i codzienności. Autorka potrafi w emocje lekkim piórem.
Włoskie komplikacje
Lekka historia, która poprawia humor. Lisa przylatuje do Włoch na ślub najlepszej przyjaciółki. Ma być jej świadkową. Po przylocie na miejsce okazuje się, że do tego ma udawać narzeczoną brata przyjaciółki. Lisa i Adam w ogóle za sobą nie przepadają i najchętniej nie wchodziliby sobie w drogę, ale dla Emmy decydują się ciągnąć to przedstawienie. Jak tylko zaczęłam czytać historię, to od razu się w nią wciągnęłam. Autorka ma bardzo przyjemny styl pisania, taki lekki i wciągający. Dzięki temu książkę czytało mi się naprawdę dobrze. Kocham połączenie motywów różnicy wieku i udawanego związku, a dodajmy do tego włoski klimat i mamy przepis na świetną historię. Lisa i Adam bardzo do siebie pasowali. Niby się „nie lubili”, ale udawanie zakochanych nie szło im tak źle. Jednak za zamkniętymi drzwiami nie stronili sobie od irytowania tego drugiego i to czytało się bardzo fajnie. Dałabym książce wyższą ocenę, gdyby nie fakt, że druga połowa historia nie porwała mnie aż tak, jak jej początek. Jakby zgasła ta iskra, którą poczułam wcześniej, ale mimo wszystko z zaciekawieniem czytałam do końca. Typowy zwrot akcji bliżej końca był trochę przewidywalny, ale przymknęłam na niego oko. Polecam wam „Włoskie komplikacje”, jeśli szukacie książki w lekkim klimacie, która ma umilić wam czas.