Recenzje
Akademia piłkarska #3. Turniej Mistrzów
Końcówka drugiego tomu dała naprawdę wiele nadziei Leo oraz zdecydowanie pozytywny widok na jego przyszłą karierę. Udział w elitarnym turnieju? Świetna sprawa! Tylko podczas przerwy wakacyjnej okazuje się, że nie wszystko rysuje się w tak świetlanych kolorach. Do Leo docierają informacje, że seniorska drużyna Lewisham Knights spadła do drugiej ligi, więc i młodzieżowej dywizji również grozi spadek. Chyba, że wygrają Turniej Mistrzów. Zrobi się naprawdę gorąco, bo drużyny grające w Europie są na najwyższym poziomie. Tym sposobem Leo wraz z kolegami będzie musiał zmierzyć się z wieloma elitarnymi młodzieżowymi klubami. Jakby tego było mało na horyzoncie pojawi się nowy trener i ktoś postanowi sabotować ich wysiłki praktycznie przed każdym meczem. W tym tomie robi się naprawdę gorąco, a autor oprócz zacięcia piłkarskiego postanawia skupić się tym razem również na wielu aspektach dorastania i problemach rodzinnych. Tak, jak podczas lektury poprzednich tomów również i od tego jest się ciężko oderwać. Przyznaję, że będę czekać na kolejne tomy przygód Leo z niecierpliwością!
Do wesela się zagoi
✨ „Jestem tak szczęśliwy, że mogę zadrzeć głos, krzycząc z radości.” 🌸 Uwielbiam poznawać nowe historie stworzone przez Ludkę Skrzydlewską. Jej książki zawsze są pełne komfortu, ciekawe i emocjonujące. „Do wesela się zagoi” jest świetne. Losy Sutton i Hugh poruszą nasze serce i sprawią, że się zakochamy. Styl pisania autorki jest genialny. Ludka pisze z wyjątkową swobodą, przyjemnie, lekko i zrozumiale. Jej historię zawsze są dopracowane idealnie. Fabułę przeżywamy w małym miasteczku Silver Springs. Nadaje nam to genialnego klimatu. Dostaniemy tu motywy takie jak samotna mama, one house, grumpy/sunshine, froced proximity i slow burn. Ta historia to czysty komfort, a my się w nim zakochamy. Pokażę nam wartość przyjaźni i rodziny, walkę o swoje dobro i piękną miłość. Przepadniemy dla tej historii. Sutton to kobieta, z której można brać przykład. Jest zaradna, przyjacielska, kochana, pełna ciepła, waleczna, zdeterminowana i nie boi się wyzwań. Jej pomoc jest niezastąpiona. Jest słoneczkiem w życiu wielu ludzi. Potrafi również pokazać pazurki, więc nie warto zadzierać z nią i ludźmi, których kocha. Jej kreacja jest świetna i obdarzymy ją ogromną sympatią. Hugh to nasz gbur, którego chcemy poznać. Jego aura nas do niego przyciąga. Lubi kontrole i tabelki w excelu. Jest odważny, zdeterminowany, pomocny, waleczny, kochany i zdecydowanie jest też zazdrośnikiem. Jego czuła i opiekuńcza strona nas rozmiękczy. Ten facet wykreowany jest idealnie. Łączą ich wspólne przygotowania do wesela przyjaciół. Początkowo czują do siebie niechęć, której oboje nie ukrywają. Gdy ich relacja się rozwija wpadniemy w to po uszy. Ta dwójka razem jest idealna. Ich uczucia budowane są w odpowiednim tempie. Od podstaw uczą się siebie. Zaufanie zdobywają powoli, obdarzają się wsparciem, opieką i bezpieczeństwem. W swoim towarzystwie odczuwają komfort. Ich miłość jest wartościowa i silna. Dostaniemy od nich również trochę pikanterii. Wątek samotnej matki przedstawiony jest świetnie. Pokażę nam te trudne i dobre chwile. Idealnie pasuje do tej historii. Mała Susie jest świetnym dzieckiem. Pełna radości, którą zaraża innych. Śmiała, energiczna, beztroska, wesoła i ciekawa świata. Susie skradnie nasze serducho. „Do wesela się zagoi” to emocjonująca, komfortowa i wciągająca historia. Znajdziemy tu dobre poczucie humoru, nieco niebezpieczeństwa i świetną relacje pomiędzy dwójką zakochanych ludzi. Tu nie będziemy się nudzić. Koniecznie sięgnij po losy Sutton i Hugh, a spędzisz z nimi przyjemny czas! 🌸 📚 5/5
Victor. Tylko moja
„Victor” to historia pełna emocji, bólu i namiętności, ale przede wszystkim jest to opowieść o ludziach, którzy zostali mocno poturbowani przez życie. Niby mafia, jest kilka mocniejszych scen, ale autorka bardziej skupia się na relacji i emocjach głównych bohaterów. Julia to bohaterka, której los nie oszczędzał. Jej codzienność to walka z przeszłością i własnymi demonami. Victor zaś to mężczyzna, który wzbudza strach. Jest zimny, bezwzględny i niebezpieczny. Typowy rosyjski pakhan pozbawiony uczyć. Ale czy aby na pewno? Relacja między Julią, a Victorem jest dość skomplikowana. Jest między nimi napięcie i mnóstwo sprzecznych emocji. To historia o dwóch zranionych duszach, które pochodzą z totalnie różnych światów, a jednak coś ich do siebie ciągnie. W tej części autorka dodała więcej mroku, ale nadal mafia jest tylko tłem. Stworzyła historię, która pokazuje, że nawet w najciemniejszym miejscu może pojawić się iskra nadziei. Pokazuje też, że każdy z nas ma szansę na miłość. Czytało mi się szybko i przyjemnie, choć po kilku pierwszych stronach miałam nadzieję dostać narwanego mafiosa 😉 Styl autorki jest przyjemny. Jest prosto i na temat. W bardzo wciągający sposób pokazuje relacje między bohaterami, ich słabości i pragnienia.
Victor. Tylko moja
Mam trochę problem z tą książką, bo z jednej strony historia sama w sobie jest ciekawa, natomiast coś mi tutaj mimo wszystko nie gra. Pomimo motywu mafii który razem z romansem gra tutaj pierwsze skrzypce to i tak było dla mnie za słodko, za delikatnie. Plusem zdecydowanie jest dość lekkie pióro autorki przez co naprawdę szybko się czytało książkę. Julia, po śmierci ukochanego byłam nieszczęśliwa - była nieszczęśliwa do tego stopnia, że ratując życie nieznajomego sama chciała zakończyć swoje. Victor to rosyjski pakhan, który nie ma wyrzutów sumienia odbierając życie. Ale przyszedł moment gdzie jest w stanie zapłacić każdą cenę aby uratować życie kobiety, która zasłoniła go własnym ciałem i tym samym go uratowała. Poznają się w naprawdę trudnych okolicznościach, a ich relacja rozwija się stopniowo. Dziewczyna nie wie, że ratując Victoria tym samym trafię do jego świata gdzie jest niebezpiecznie. Victor od samego początku chcę Julii i stara się ją przekonać do siebie, natomiast dziewczyna tkwi w zawieszeniu, ale finalnie zaczyna się do niego przekonywać. Szczerze mówiąc to bohaterowie ani mnie do siebie nie przekonali ani też nie zrazili. Julia przeżywa utratę ukochanego i tutaj uznaję, że tak miało być bo każdy przeżywa stratę inaczej. Podobało mi się też, że nie wskoczyła od razu w ramiona Victora, musiał się o nią postarać. Co do mężczyzny, jak na mafiose wydaje mi się, że był całkiem w porządku, a nawet bym się chyba pokłusiła o stwierdzenie, że momentami aż za uroczy. Jak się nad tym bardziej pochylić to można stwierdzić, że uratowali siebie nawzajem co jest jak najbardziej na plus. Drażniła mnie na pewno Nina - kuzynka Julii, mimo że nie była jedną z głównych bohaterek to odniosłam wrażenie, że za dużo jej jest. Słowem podsumowania - ciekawa historia, zdecydowanie bardziej do mnie przemówiła niż pierwszy tom.
Pusty dom w Sewilli
🖋 O czym Sutton porzuca studia i wraca do rodzinnego domu w Sewilli. Ten jednak okazuje się pusty, a w korytarzu jest ciało nieznanego mężczyzny oraz tajemniczy Aarón Ferro, który twierdzi, że chce jej pomóc. 📝 Moja opinia To książka pełna niespodzianek, w której czytelnik szybko zostaje wrzucony w wir wydarzeń. Od samego początku Sutton znajduje się w sytuacji ekstremalnej - pusty dom, zniknięcie rodziny i nieoczekiwane spotkanie z Aarónem Ferro. Historia toczy się dynamicznie, a kolejne odkrycia i tajemnice sprawiają, że ciężko oderwać się od lektury. Mamy tu kryminał, akcję, a nawet wątki romantyczne. To mieszanka, która momentami była dla mnie trochę chaotyczna i wprowadzała lekki zamęt. Jednak trzeba przyznać, że zwroty akcji zaskakują, a każdy kolejny krok Sutton sprawia, że coraz bardziej angażujemy się w jej losy. Całość czyta się bardzo płynnie. Autorka ma naprawdę lekkie pióro, pozwalające szybko przebrnąć przez kolejne rozdziały. Historia może wydawać się momentami nieco pokręcona, ale zarówno pomysł na fabułę, jak i jej całokształt oceniam jednak pozytywnie. 👉 Dla kogo Dla czytelników lubiących mieszankę kryminału i romansu. Idealna dla osób, które lubią dynamicznie rozwijającą się akcję.