Recenzje
Ariana Grande. Głos, który podbił świat. Supergwiazdy
Mam tu jakiś fanów Ariany Grande?
Jeśli tak to mam dla was idealna historię!!
"Ariana Grande, głos który podbił świat" autorstwa
Liz Gogerly to idealna książka dla was! Pozajemy życie gwiazdy pop od urodzenia aż do wydania jej najnowszego albumu Eternal Sunshine.
Poznajemy bliżej rodzinę piosenkarki oraz dowiadujemy się w jaki sposób zdobyła szczyt.
Okazuję się, że bycie piosenkarką to nie tylko talent.
Lecz ciężka praca, ogromna miłość do muzyki i odrobina szczęścia.
Towarzyszymy Arianie od jej pierwszego oddechu aż po wszystkie wydane albumy oraz trasy koncertowe.
Ariana to zdeterminowana kobieta, która podbiła serca tysięcy ludzi.
Bilety na jej trasy koncertowe wysprzedają się w minutę lecz pomimo tego Ariana jest skromna.
Dowiadujemy się wielu ciekawostek.
Jako fanka Ariany jestem zachwycona ta książka!
Ta pozycję czytało mi się bardzo przyjemnie, kiedy czytałam o koncertach czułam jakbym była na jedym z nich.
Książka pokazuje, że każdy sukces wymaga pracy oraz samodyscypliny.
5/5
_z_glowa_w_ksiazkach Wróblewska Oliwia
Kreatywne dziecko. 70 zabaw uczących myślenia poza schematem
Kreatywność jest w życiu bardzo ważna, ponieważ nie zawsze dany schemat działań będzie prawidłowy i wtedy trzeba znaleźć inny pomysł, który pomoże nam uzyskać taki sam rezultat, ale innym sposobem. Warto uczyć dzieci kreatywności od najmłodszych lat, a nie ciągle dostarczać im gotowe produkty, dzięki czemu lepiej poradzą sobie w przyszłości i będą w stanie stworzyć coś z niczego.
Kreatywne dziecko to książka zawierającą kilkadziesiąt zabaw uczących myślenia poza schematem, wykonanie ich sprzyja rozwijaniu w młodym umyśle umiejętności kreatywnego działania. Na samym początku mamy wstęp, w którym wytłumaczone mamy kim jest osoba kreatywna i czym się ona wyróżnia, jak rozwija się kreatywność dziecka z każdym rokiem jego życia oraz jak wychować dziecko, żeby wspierać go w swoim samorozwoju. Dalej mamy już konkretne ćwiczenia, każda strona to jedno z nich, więc wszystko jest jasne i przejrzyste. Muszę przyznać, że są one proste, a jednocześnie mocno angażujące, jak na przykład stworzenie trzech własnych instrumentów muzycznych i takie coś możemy spróbować najpierw w domu, a następnie na dworze. Kolejne z nich to wymienienie jakie inne zastosowania może mieć koc, kubek czy też skakanka i gwarantuje, że odpowiedzi najmłodszych zaskoczą każdego. Zdradzę wam jeszcze jedno zadanie, dziecko musi odpowiedzieć na pytanie, gdyby było zwierzęciem, owocem czy kwiatem, to jakim, tutaj odpowiedzi też na pewno będą zabawne i ciekawe.
Jestem pod wrażeniem tego, jak taka prosta publikacja może być tak odkrywcza, ponieważ sama jako rodzic często idę na łatwiznę i kupuje dzieciom zabawki w sklepie, a nie pomyśle nad tym, żeby spróbować zrobić cos podobnego w domu z rzeczy, które nas otaczają. Te proste zadania sprawiają, że mamy z dziećmi naprawdę świetną zabawę, wychodzimy na dwór i szukamy rzeczy, które można przekształcić w zabawki, a przy tym dużo rozmawiamy. Ta książka będzie nam na pewno długo towarzyszyć, ponieważ wykonujemy zadania powoli tak, żeby przez całe wakacje nie dopadła nas nigdy nuda i cieszę się, że moje dzieci tak aktywnie we wszystkim uczestniczą i sprawia im to dużo radości.
zaczytane.strony Radlak Karolina
Titek na placu zabaw
Znacie już Titka?
My bardzo lubimy tego uroczego stworka, który uczy się poznawać emocje i świat.
🛝 "Titek na placu zabaw"
Titek wspólnie z tatą i siostrą wybiera się na plac zabaw. Przy okazji maluch uczy się najważniejszych zasad jak być bezpiecznym, a rodzice znajdą tu kilka pomocnych wskazówek jak unikać dramatów np. z powodu braku zabawek oraz w jaki sposób łatwo zakończyć zabawę.
To mały przewodnik po emocjach, który nie tylko opowiada o codziennych wyzwaniach ale także podsuwa ciekawe rozwiązania wspierające dzieci i dorosłych.
W serii znajdziecie jeszcze kilka innych tytułów, a każda książeczka oprócz ciekawej historii jest pełna prostych wskazówek i ćwiczeń, które pomagają dzieciom zrozumieć siebie i świat.
Teraz_mamma Różycka Aneta
Titek na placu zabaw
Są takie książki dla dzieci, które nie tylko opowiadają historię, ale również pomagają oswoić codzienne wyzwania, z którymi mierzą się zarówno mali czytelnicy, jak i ich rodzice. „Titek na placu zabaw” autorstwa Uli Młodnickiej, jest właśnie jedną z takich pozycji. To kolejna część lubianej serii o sympatycznym Titku, która w prosty, ciepły i pełen zrozumienia sposób pokazuje dziecięcy świat emocji oraz sytuacje dobrze znane każdej rodzinie.
🍓
Tym razem Titek wybiera się na plac zabaw, miejsce pełne radości, ekscytacji i niespodzianek. Dla dzieci to przestrzeń swobodnej zabawy, dla rodziców natomiast prawdziwy trening cierpliwości, uważności i konsekwencji. W trakcie wizyty mały bohater poznaje zasady bezpiecznej zabawy, doświadcza różnych emocji i przekonuje się, że zakończenie atrakcyjnie spędzonego czasu bywa czasem najtrudniejszą częścią całej wyprawy. Fabuła jest nieskomplikowana, ale bardzo życiowa, dzięki czemu dzieci łatwo odnajdą w niej własne doświadczenia.
🍓
Największą zaletą książki jest jej praktyczny wymiar. Autorka nie moralizuje ani nie poucza, lecz pokazuje sytuacje z perspektywy dziecka, pozostawiając przestrzeń do rozmowy. Szczególnie cenne są sprytne wskazówki dla dorosłych ukryte w treści oraz dodatkowych materiałach, które pomagają lepiej zrozumieć dziecięce zachowania i łagodniej przeprowadzać maluchy przez trudne momenty, takie jak wychodzenie z placu zabaw czy przestrzeganie ustalonych zasad. To sprawia, że książka staje się nie tylko opowieścią dla dziecka, ale również małym poradnikiem dla rodziców.
🍓
Na uwagę zasługują także ilustracje Agnieszki Waligóry. Są ciepłe, kolorowe i pełne szczegółów, które przyciągają wzrok najmłodszych czytelników. Doskonale oddają emocje bohaterów i tworzą przyjazny, bezpieczny świat, do którego dzieci chętnie wracają.
🍓
To mądra, empatyczna i świetnie przemyślana książka dla najmłodszych. Łączy ciekawą historię z wartościowym przekazem, wspiera rozwój emocjonalny dziecka i podpowiada rodzicom, jak radzić sobie z codziennymi wyzwaniami wychowawczymi. Jeśli znacie już wcześniejsze części serii o Titku, ta odsłona z pewnością Was nie zawiedzie.
bajkowy.zawrot.glowy Ott Barbara
W jego rękach. Iluzja
“Zaufanie jest przereklamowane. Postanawiam, że nigdy nikomu nie zaufam.”
Te słowa właśnie najbardziej zapadły mi w pamięć w trakcie czytania najnowszej książki Kathreen Bennett “W jego rękach. Iluzja.”
Ayleen całe swoje dorosłe życie podporządkowała rodzinie. Ciężko choroba mamy i potrzeba opieki medycznej spowodowały, że musiała zrezygnować z własnych planów i ambicji, aby pomóc rodzicielce i zarobić na jej leczenie. Kiedy jednak los nie jest dla niej łaskawy, na jej drodze staje możliwość bardzo dobrze płatnej pracy. Jest jednak wielkie „ALE”… miejsce pracy - piekło, szef - bestia, chodzące tsunami. Z takich właśnie epitetów znany jest Collin Steward. Przystojny, władczy, inteligentny, w świetle dziennym - biznesmen, w mroku - brutalny mafijny boss. Doświadczony życiem i nauczony brutalności niczego się nie boi, za to sam sieje postrach nawet wśród najodważniejszych ochroniarzy.
Zarówno Ayleen, jak i Collin stają się ofiarami nieporozumienia, skutkiem czego ona trafia pod jego dach, a on daje jej pracę, której nigdy nie miała otrzymać. Jednak czy na pewno to było tylko nieporozumienie? Może jednak ta sprawa ma drugie dno?
Pierwsza strona i już na czytelnika czeka “Ostrzeżenie”, dotyczące treści, jakie autorka zamieściła w książce. Nie będę ukrywać, że po jego przeczytaniu mocniej zabiło mi serce, bo zawsze głęboko przeżywam wszelkiego rodzaju przemoc opisaną w książkach. To, co mnie ujęło, to zamieszczone informacje o telefonach zaufania, które zawsze czekają na wszystkich potrzebujących.
I tutaj zaczyna się historia skromnej, cichej, zapracowanej i oddanej Ayleen, która swoim zachowaniem wzbudzała we mnie złość. Nie mogłam zrozumieć, jak dorosła kobieta może dać siebie tak traktować przez najbliższych. Z każdą kolejną stroną zaczynałam jednak rozumieć, że postępowanie głównej bohaterki wynika z poczucia własnej wartości wypracowanej przez lata i jej relacji z ludźmi z jej otoczenia. W końcu kłamstwo powtarzane wielokrotnie może stać się prawdą i wpłynąć na postrzeganie siebie. Choć większość tej historii została opowiedziana przez Ayleen, to jednak w kilku rozdziałach mogłam poznać również świat Collina, co nie tylko dopełniało historię, ale nadawało jej pikanterii i napięcia - i nie mówię tu tylko o tym miłosnym.
Muszę przyznać się, że podczas lektury tej powieści doświadczyłam wielu silnych emocji. Szczególnie zapamiętam ból, zaskoczenie i poczucie krzywdy. I to one sprawiły, że niecierpliwie czekam na kontynuację tej historii. Pozostaje tylko pytanie: jak długo będzie trzeba poczekać w tej niepewności na kolejny tom? Tymczasem zachęcam Was do poznania najnowszej powieści Kathreen Bennett i przekonania się na własne oczy, że to ciekawa lektura i bohaterowie zasługują na więcej. Dużo więcej.
Gorąco polecam!
Papierowy Bluszcz
Papierowy Bluszcz Rakowska Adrianna