Recenzje
Adicción perfecta: W cieniu obsesji
„Adiccion Perfecta. W cieniu obsesji” to książka, z którą zdecydowanie mam problem. To historia, która od pierwszych stron wrzuca czytelnika na głęboką wodę i ani przez chwilę nie zamierza zwalniać tempa, jest w niej pełno bólu, trudnych wyborów i ludzi, którzy bardziej kierują się obsesją niż rozsądkiem.
Główna bohaterka Celia nie miała łatwego startu. Śmierć ojca, toksyczna relacja z matką i życie, które od dawna przestało przypominać spełnianie marzeń, sprawiają, że dziewczyna chwyta się każdej możliwości przetrwania. Problem w tym, że jedna z decyzji prowadzi ją prosto do świata, w którym lojalność kosztuje więcej niż pieniądze, a uczucia często są największą słabością. Cristóbal z kolei zdecydowanie nie należy do bohaterów, których można łatwo polubić. To postać skrajna, nieprzewidywalna i budząca więcej pytań niż sympatii. Jego obecność wywołuje napięcie praktycznie w każdej scenie, a relacja z Celią daleka jest od klasycznego romansu. To bardziej emocjonalna wojna niż historia miłosna.
I tu wchodzi hiszpańskie tło, mafijne porachunki i wszechobecne poczucie zagrożenia, które tworzą atmosferę momentami przypominającą tykającą bombę. I na dobre jej to wyszło, bo niestety ale klimat to najmocniejsza część tej książki. Nigdy nie wiadomo, kiedy sytuacja wymknie się spod kontroli, a bohaterowie wielokrotnie udowadniają, że granica między ochroną a destrukcją bywa bardzo cienka.
Osobiście uważam, że jest to historia, która może podzielić czytelników. Autorka stawia na intensywność i nie oszczędza swoich bohaterów. Jednak jak dla mnie tej intensywności było za dużo. Wydarzenia następują po sobie błyskawicznie, przez co chwilami miałam wrażenie, że ledwo zdążam przetworzyć jedno dramatyczne wydarzenie, a już pojawia się kolejne. Dla jednych będzie to ogromna zaleta, dla innych może okazać się przytłaczające. I mimo tego, że osobiście jestem fanką akcji, to dla mnie tutaj było jej za dużo, a za mało skupienia na problemach.
„Adiccion Perfecta” nie jest książką dla osób szukających lekkiej, romantycznej opowieści. To mroczna, brutalna historia o przetrwaniu, obsesji i próbie odnalezienia siebie w świecie, który nie daje drugich szans. To historia, w której pędzi się jak rollercoaster z akcji do akcji. Momentami miałam ochotę zatrzymać w niej ten pęd, aby lepiej poznać emocje bohaterów. I chociaż książka potrafi wzbudzić ciekawość i sprawia, że finał skutecznie zachęca do sięgnięcia po kolejny tom, to jednak jest to jedna z tych historii, po których trudno powiedzieć, że się je po prostu przeczytało. Raczej przez nie się przebiega, czasem z zaciekawieniem, czasem z niedowierzaniem, ale na pewno nie obojętnie
Bookparadise.pl Natalia Zaczkiewicz
Kreatywne dziecko. 70 zabaw uczących myślenia poza schematem
Dla kogo jest ta lektura ?
Dla rodzica, który marzy o tym, aby wychować mądrego, świadomego i kreatywnego człowieka. Pokazuje ona jak można wspierać rozwój dziecka poprzez zabawę. Dodatkowo jest to kopalnia pomysłów na wspólne, twórcze spędzenie czasu z maluchem.
Książka mówi nam o tym czym są kluczowe kompetencje przyszłości ( tzw. 4 K ). Możemy też poznać definicję osoby kreatywnej oraz dowiedzieć się, co z kreatywnością ma wspólnego kolor niebieski.
Kluczowy dla rozwoju dziecka jest okres między 3 a 5 rokiem życia. To wtedy każdy kolejny dzień jest nową przygodą. Jednak, kiedy idzie do szkoły, coś się zmienia. Wpada ono zazwyczaj w pewien schemat, a klucz odpowiedzi służący do oceniania postępów w nauce stawia na myślenie szablonowe.
Jednak kreatywność można rozwijać też w domu . Ta książka jest w tym bardzo pomocna. Zawiera przykład 70 podstawowych zabaw, które można modyfikować na wiele sposobów i tworzyć z nich dodatkowe aktywności.
Zadania są podzielone na następujące kategorie:
Storytelling
Plastyczne
Teatr
Przyroda
Projekty
Podczas tej lektury sama zdałam sobie sprawę, jak bardzo różne jest pojmowanie świata przez osobę dorosłą, a przedszkolaka. Kiedy wykonywaliśmy jedno z ćwiczeń i zapytałam 3-latka, czego nie potrzebuje do pieczenia ciasta, on odpowiedział miksera. W mojej głowie od razu uruchomił się sprzeciw, bo jest to bardzo pomocny sprzęt przy robieniu wypieków. Nagle zdałam sobie sprawę, że jego myślenie jest poprawne, bo przecież można wymieszać składniki np. drewnianą łyżką. Mikser nie musi być potrzebny, aby to ciasto powstało. Syn nie zaczął jeszcze edukacji szkolnej, a mnie ona nauczyła trzymania się pewnych schematów.
Ta książka przywołała też we mnie wspomnienia ze szkolnej ławki, kiedy to przekazywaliśmy sobie na lekcjach karteczki z zaszyfrowanymi wiadomościami. W przypadku przechwycenia ich przez nauczyciela, bez znajomości szyfru, nie mogły być przez niego przeczytane.
Dla osób, które chciałyby jeszcze bardziej zagłębić ten temat, na końcu książki została zamieszczona lista polecanych lektur zarówno tych skierowanych do dzieci jak i ich rodziców. My na pewno będziemy sięgać po pozycje zamieszczone w tym spisie.
biblioteka.maluszka Kosiorowska Katarzyna
Kreatywne dziecko. 70 zabaw uczących myślenia poza schematem
Kreatywność jest w życiu bardzo ważna, ponieważ nie zawsze dany schemat działań będzie prawidłowy i wtedy trzeba znaleźć inny pomysł, który pomoże nam uzyskać taki sam rezultat, ale innym sposobem. Warto uczyć dzieci kreatywności od najmłodszych lat, a nie ciągle dostarczać im gotowe produkty, dzięki czemu lepiej poradzą sobie w przyszłości i będą w stanie stworzyć coś z niczego.
Kreatywne dziecko to książka zawierającą kilkadziesiąt zabaw uczących myślenia poza schematem, wykonanie ich sprzyja rozwijaniu w młodym umyśle umiejętności kreatywnego działania. Na samym początku mamy wstęp, w którym wytłumaczone mamy kim jest osoba kreatywna i czym się ona wyróżnia, jak rozwija się kreatywność dziecka z każdym rokiem jego życia oraz jak wychować dziecko, żeby wspierać go w swoim samorozwoju. Dalej mamy już konkretne ćwiczenia, każda strona to jedno z nich, więc wszystko jest jasne i przejrzyste. Muszę przyznać, że są one proste, a jednocześnie mocno angażujące, jak na przykład stworzenie trzech własnych instrumentów muzycznych i takie coś możemy spróbować najpierw w domu, a następnie na dworze. Kolejne z nich to wymienienie jakie inne zastosowania może mieć koc, kubek czy też skakanka i gwarantuje, że odpowiedzi najmłodszych zaskoczą każdego. Zdradzę wam jeszcze jedno zadanie, dziecko musi odpowiedzieć na pytanie, gdyby było zwierzęciem, owocem czy kwiatem, to jakim, tutaj odpowiedzi też na pewno będą zabawne i ciekawe.
Jestem pod wrażeniem tego, jak taka prosta publikacja może być tak odkrywcza, ponieważ sama jako rodzic często idę na łatwiznę i kupuje dzieciom zabawki w sklepie, a nie pomyśle nad tym, żeby spróbować zrobić cos podobnego w domu z rzeczy, które nas otaczają. Te proste zadania sprawiają, że mamy z dziećmi naprawdę świetną zabawę, wychodzimy na dwór i szukamy rzeczy, które można przekształcić w zabawki, a przy tym dużo rozmawiamy. Ta książka będzie nam na pewno długo towarzyszyć, ponieważ wykonujemy zadania powoli tak, żeby przez całe wakacje nie dopadła nas nigdy nuda i cieszę się, że moje dzieci tak aktywnie we wszystkim uczestniczą i sprawia im to dużo radości.
zaczytane.strony Radlak Karolina
Titek i kłótnia z Tosią
Znacie już Titka?
My bardzo lubimy tego uroczego stworka, który uczy się poznawać emocje i świat.
😡 "Titek i kłótnia z Tosią"
Titek i Tosia rysują laurki dla babci i oboje akurat potrzebują tej samej kredki. Problem w tym, że nikt nikomu nie chce ustąpić. Czy mama pomoże dzieciom spokojnie dojść do porozumienia?
To mały przewodnik po emocjach, który nie tylko opowiada o codziennych wyzwaniach ale także podsuwa ciekawe rozwiązania wspierające dzieci i dorosłych.
W serii znajdziecie jeszcze kilka innych tytułów, a każda książeczka oprócz ciekawej historii jest pełna prostych wskazówek i ćwiczeń, które pomagają dzieciom zrozumieć siebie i świat.
Teraz_mamma Różycka Aneta
W jego rękach. Iluzja
Gdy nie dostrzegamy prawdy żyjemy w iluzji. Budujemy wokół siebie bańkę, chroniąc się przed tym co prawdziwe... A co jeśli jedyna droga ku wolności prowadzi przez koszmar?
Ayleen ma dwadzieścia dwa lata. Powinna korzystać z życia pełnymi garściami, tymczasem robi wszystko by zapewnić pieniądze na leczenie swojej matki. Jej życie polega na gonitwie pomiędzy pracą w pizzerii a opieką. I gdy nagle zostaje zwolniona przyjmuje ofertę pracy, którą poleciła jej bratowa... Ma zostać sekretarką bogatego biznesmena. Brzmi zwyczajnie, jednak gdy dziewczyna dociera na spotkanie w sprawie pracy prawda okazuje się zupełnie inna niż jej przedstawiono. Jej nowy szef - Collin Steward, to człowiek z zasadami. Dość ekstrentyczny, nieustępliwy, ceniący lojalność i dyskrecję, ponieważ jego interesy nie są do końca legalne. Ayleen zostaje jego osobistą asystentką i nie ma możliwości sprzeciwu. Przestraszona, delikatna i subtelna. Każdego dnia zaczyna przełamywać upór szefa i powoduje u niego niezrozumiałe uczucia tocząc jednocześnie walkę sama ze sobą. Bo czy można poczuć fascynację do kogoś, kogo się boimy?
Nie ukrywam, że historia mnie porwała i nie mogłam się oderwać. Mamy tu namiastkę romansu mafijnego, gdzie sam romans jest raczej namiętnym przyciąganiem a wątek mafijny nie jest dominujący. Historia natomiast skupia się na samych bohaterach. Collin intryguje od samego początku. Władczy, budzący strach ale mający swoje zasady. Jest ogromnym plusem tej historii. Natomiast Ayleen jest delikatna, naturalna, subtelna i niestety okropnie naiwna. Bywały momenty, że chciałam nią wstrząsnąć. Jednak to, jak ich relacja ewoluowała i budziła się do życia było świetną przygodą mimo, że przypomina syndrom sztokholmski. Napięcie czuć przy każdym ich spotkaniu. Dlatego z niecierpliwością czekam już na kontynuację i ogromnie Wam polecam. Emocje gwarantowane! 🖤
dorota_jago_books Jagodzińska Dorota