Recenzje
Formuła 1. Niezapomniane chwile. Najlepsi sportowcy świata
Pamiętam czasy dzieciństwa - niedziela godzina 14:00 i ten dźwięk iooooo…. Oglądamy F1! Od ponad 75 lat możemy oglądać zmagania na torze. Książka zawiera 100 najważniejszych momentów ze świata F1, opisana w krótki sposób, bez ilustracji. Poczytamy o zmaganiach zawodników na Grand Prix w różnych latach, o zawodnikach, którzy osiągnęli wiele: np.: Hamilton, który został dziewiątym mistrzem świata. Czy pomyłki techniczne, też się zdążają? Owszem! Jeden z zawodników kierując do alejki serwisowej, zaparkował nie w swojej, ku nieszczęściu właściwy zawodnik był tuż za nim. Wiele ciekawostek, nowości, a także faktów, które już znamy. Warto uaktualnić wiedzę, poczytać o tym, co nas pasjonuje.
Hokej, duma i uprzedzenie
„Prawdziwe serca nie są zawsze szczęśliwe. Nie są też idealne. Potrafią się złościć, zazdrościć, pragnąć więcej i wciąż czegoś łaknąć. Jednak wszyscy jesteśmy piękni także w naszych małych niedoskonałościach.” Elizabeth - niezależna książkara oraz Tucker - imponujący bramkarz drużyny hokeja. W trakcie odwiedzin u swojej siostry, Tucker ma mały wypadek, przez który wpada do stawu i przenosi się w czasie do roku 1812, w którym spotyka piękną Lizzy. Lizzy jest ogromną miłośniczką książek, która chciałaby żyć wolna od małżeństwa. Jednak w jej czasach wartość zależy od statusu, a jej rodzina wywiera na nią ogromną presję w tym temacie. Tucker kocha hokej nad życie i ubolewa, że przez chorobę i rekonwalescencję musiał odpuścić część sezonu. Ma talent do wyczuwania atmosfery i wie, czego inni od niego oczekują. Ich pierwsze spotkanie jest absurdalnie zabawne i rodzi wiele pytań. A jednak Lizzy chciała pomóc Tuckerowi przy okazji wykorzystać go przy tym wychodząc za niego za mąż, by potem zostać wdową, gdy on wróci do swoich czasów. To brzmiało jak plan idealny. Próby dojścia do tego, jak funkcjonują ich światy były zabawne, ale i autentyczne. A gdzieś po drodze wkradło się między nimi prawdziwe uczucie, dzięki któremu pielęgnowali swoją więź i rozkwitali przy sobie. Obydwoje często ukrywali swoje uczucia, ponieważ czuli się niezrozumiani. Tucker widział w Lizzy to, jaka naprawdę była. Nie te powierzchowność, czy zewnętrzny wygląd, ale jej piękne wnętrze i marzenia. Jemu samemu udało się zatrzymać na chwilę, przestać pędzić i rozkoszować się okolicą. Cały czas przewija się tu tematyka literatury, pisarskich ikon, czy samej postaci Jane Austen - dokładnie tej. A na dodatek jest ona przyjaciółką naszej Lizzy. Mamy też elementy ukazujące trudy tych lat, a język, kostiumy, czy krajobraz idealnie komponują się w czasy regencji. Uwielbiam, jak Lizzy nazywała Tuckera „Pan Taylor.” Jestem fanką pomysłu na fabułę, ale i samego zakończenia. To prosta pełna humoru historia ukazująca jak wiele i jednocześnie niewiele zmieniło się w przypadku pozycji kobiet. Bałam się, jak zakończy się historia Lizzy i Tuckera, ale zostałam usatysfakcjonowana. Staram się nie myśleć o ewentualnych konsekwencjach, bo tak, jak jest teraz, jest dobrze. Los połączył Lizzy i Tuckera.
Samoregulacja w praktyce. Jak opanować własne emocje i wspierać rozwój emocjonalny dziecka
Samoregulacja... Termin ostatnio coraz bardziej popularny, ale nadal dla wielu z nas trudny do zrozumienia... Uczymy nasze maluchy radzenia sobie z emocjami, uczymy samoregulacji, mimo, że ich układ nerwowy jest jeszcze niedojrzały i widzimy, jak długa przed nimi droga... A co z nami? Z dorosłymi? Jak mamy uczyć dzieci tej trudnej sztuki opanowania emocji, skoro sami mamy często z tym problem? Przyznam się szczerze, że wręcz nałogowo czytam i recenzuję książki w tej tematyce. Pracuję na co dzień z dziećmi, jestem mamą i wysoko wrażliwym człowiekiem. Moje emocje są jak fale i cały czas uczę się podejścia Self-Reg w codziennym życiu. Dlatego, kiedy zobaczyłam książkę "Samoregulacja w praktyce", wiedziałam, że musi się znaleźć w mojej bibliotece. I nie zawiodłam się! @nataliafedan_o_samoregulacji od pierwszych stron szczegółowo podchodzi do tematu. Żyjemy w świecie przepełnionym bodźcami, nic więc dziwnego, że nasze ciało czasem się buntuje, że czujemy się przytłoczeni. Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza z nich omawia ogólnie pojęcie samoregulacji, tego, jak ważna jest ona w naszym życiu. W drugiej części szczegółowo omówione są obszary samoregulacji. Autorka zahacza o ciało, emocje, umysł i relacje. Bardzo podoba mi się to, że książka jest napisana językiem pełnym zrozumienia i wyrozumiałości. Szczególnie spodobał mi się dział o świeżo upieczonej mamie, o zrozumieniu tego, co przechodzi i jak to wpływa na małe dziecko. To książka, w której poza naukowym omówieniem samoregulacji, znajdziemy także wiele wskazówek. Do pracy z dziećmi, do pracy z samym sobą, do holistycznego wspierania siebie i innych. To wskazówki pokazujące nam, że warto zadbać o siebie, a przełoży się to na nasze relacje z innymi. I na pomoc w regulacji tych małych, dziecięcych emocji, które często rosną do ogromnych rozmiarów. Jeśli szukacie naprawdę wartościowej treści i wsparcia... Polecam Wam tę książkę! ♥️
Spacer po emocjach. Przewodnik w drodze do spokoju i pewności siebie
A czy Ty czujesz się szczęśliwy? Żyjemy w czasach ciągłego pędu. Za czym? Za wszystkim! Czasem sami nie wiemy czego potrzebujemy, czego chcemy. Przytłacza nas ilość rzeczy, natłok pracy, ogólny zgiełk życia. Żyjemy za szybko, za bardzo, za intensywnie. Na dłuższą metę to nie wróży nic dobrego. Coraz więcej młodych ludzi mierzy się z depresją, atakami paniki. Pojawiają się myśli, które nigdy nie powinny się pojawić. Zapraszam do poznania książki, która zachęci Cię do ruszenia na spacer. Ale nie taki zwykły spacer po lesie czy parku. To wejście do swojego wnętrza. To próba zrozumienia siebie i tego, co tak naprawdę ważne. Jeśli czujesz, że tracisz grunt pod nogami; jeśli czujesz, że potrzebujesz odzyskać spokój i lepiej zrozumieć siebie - to książka autorstwa Dominiki Pawlik - Pydy „Spacer po emocjach. Przewodnik w drodze do spokoju i pewności siebie” jest właśnie dla Ciebie. To nie jest „suchy poradnik” o tym, jak żyć i być szczęśliwym. W środku znajdziesz cenne wskazówki do tego, aby odkryć tę właściwą drogę. A to wszystko będzie możliwe, jeśli będziesz potrafił rozpoznać i prawidłowo zrozumieć własne emocje. Bo z nimi po prostu trzeba nauczyć się żyć. I z tymi pozytywnymi i z tymi negatywnymi. Bo wszystkie są nasze. I wszystkie musimy akceptować. Ogromnym atutem książki są ćwiczenia do wykonania. Możesz swobodnie je uzupełniać - jest pozostawione na to wolne miejsce. Samoświadomość to niezwykle ważna cecha, która wiele nam w życiu ułatwi. Pamiętaj, nikt o Ciebie lepiej nie zadba niż Ty sam. A pewność siebie jest niezbędna do tego, aby być w pełni szczęśliwym.
Włoskie komplikacje
Włoski klimat w książkach jest dla mnie czymś absolutnie wyjątkowym, głównie dlatego, że od dawna marzę o odwiedzeniu tego kraju. Dlatego nie zwlekałam długo i od razu sięgnęłam po tę historię. Gdy zdolna, ale bardzo roztrzepana cukierniczka Lisa Carter dowiaduje się, że jej najlepsza przyjaciółka wychodzi za mąż, przeżywa niemały szok. Przecież przyszli małżonkowie dopiero się poznali, a już planują ślub. Mimo wszystko Lisa postanawia rzucić wszystko i polecieć na malowniczą włoską prowincję. Szybko jednak okazuje się, że wymarzone wakacje nie będą aż tak spokojne, jak zakładała. Już na lotnisku spotyka Adama, starszego brata swojej przyjaciółki, z którym delikatnie mówiąc, nie przepada. Oboje liczą na to, że przez cały pobyt będą się skutecznie unikać, jednak Emma ma wobec nich zupełnie inny plan. Chce, aby zostali jej świadkami, a żeby to było możliwe, muszą udawać zakochaną parę narzeczonych. Już od pierwszych stron czułam, że to będzie typowa komedia romantyczna i dokładnie tego dostałam. Fabuła jest naprawdę zabawna, głównie przez sytuację, w której znaleźli się bohaterowie. Lisa i Adam nie potrafią ze sobą normalnie funkcjonować, a mimo to są zmuszeni spędzać razem praktycznie cały czas i jeszcze udawać zakochanych. Ich relacja od początku jest bardzo napięta. Ciągle sobie dogryzają, utrudniają życie i próbują wyprowadzić drugą osobę z równowagi. Czuć między nimi prawdziwą niechęć, ale jednocześnie z każdą kolejną stroną coraz bardziej zaczynają się do siebie przekonywać. Ich wspólne przebywanie przestaje być karą, a powoli staje się czymś, czego oboje zaczynają potrzebować. Ogromnie spodobała mi się kreacja bohaterów. Lisa jest chaotyczna, spontaniczna i niesamowicie pozytywna. To typ osoby, która dosłownie wnosi światło do każdego pomieszczenia. Adam z kolei jest jej całkowitym przeciwieństwem. Poważny, zamknięty w sobie architekt, który rzadko pokazuje emocje i sprawia wrażenie wiecznie niezadowolonego gbura. Połączenie ich charakterów to prawdziwe zderzenie dwóch różnych światów, ale właśnie dzięki temu między nimi pojawia się świetna chemia. Ogromnym atutem tej książki jest również klimat. Czuć tutaj włoską atmosferę, ciepło, sielskość i wakacyjny luz. Czytając tę historię, naprawdę można poczuć się tak, jakby siedziało się gdzieś na włoskiej prowincji z filiżanką kawy i talerzem makaronu. Sama fabuła była bardzo angażująca i mimo że momentami bywała przewidywalna, bawiłam się podczas lektury wyśmienicie. Styl autorki jest lekki i przyjemny, dzięki czemu strony dosłownie przewracają się same. To naprawdę idealna książka na lato. Lekka, zabawna i niezwykle klimatyczna historia, która pozwala się zrelaksować i wciąga bez reszty. A do tego to wydanie jest po prostu przepiękne i wygląda jak małe dzieło sztuki. Gorąco polecam!