Recenzje
Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne
Czy Wasze dzieci lubią rozwiązywać zagadki? Bo jeśli tak, to ta książka może okazać się prawdziwym strzałem w dziesiątkę... „Młodzi detektywi w akcji. Zagadki (prawie) kryminalne” autorstwa mł. insp. Małgorzaty Sokołowskiej, ilustracjami Kasi Kołodziej, wyd. CzytaLisek,to książka, która zamienia dziecko w prawdziwego detektywa. Razem z Olafkiem i jego ciocią - policjantką - młodzi czytelnicy rozwiązują tajemnicze sprawy, szukają wskazówek, analizują ślady i wyciągają własne wnioski. Każda zagadka to nie tylko świetna zabawa, ale również okazja do ćwiczenia spostrzegawczości, logicznego myślenia i uważności. Ciekawym elementem tej książki jest to, że autorka w przystępny sposób przybliża dzieciom pracę policji i śledczych. Młodzi czytelnicy poznają różne specjalizacje, dowiadują się, jak zabezpiecza się ślady i prowadzi dochodzenie, a przy okazji sami rozwiązują kolejne zagadki. Na końcu książki czekają dodatkowe atrakcje: miejsce na notatki detektywistyczne, zadanie specjalne dla wyjątkowo dociekliwych detektywów, legitymacja młodego detektywa oraz egzamin młodego detektywa, który pozwala sprawdzić zdobytą wiedzę. To książka, która nie tylko wciąga, ale przede wszystkim zachęca dziecko do aktywnego myślenia, uważnej obserwacji i samodzielnego szukania rozwiązań. Nauka i zabawa świetnie się tu uzupełniają. Polecam Wam tę książkę z całego serca 🥰
Echo zapomnienia
Kolejna kontynuacja, której wyczekiwałam z niecierpliwością. Kolejne fantasy, w które weszłam całą sobą i które sporo namieszało w moim ukochanym anielsko-diabelskim motywie. Ten tom przynosi nam wiele odpowiedzi, ale też tworzy kolejne wątpliwości, dzieje się dużo, informacje są kluczowe, a wątki poboczne stają się coraz bardziej ciekawe. Mimo, że bardzo mi się podobało, to jednak sercem bardziej jestem przy pierwszej części. Emily stała się iskrą, jej przeznaczenie jest niepewne, ale zdecydowanie niesie ona ze sobą jakąś katastrofę. Dziewczyna weszła w samo centrum konfliktu pomiędzy aniołami i upadłymi. Z jej rąk zginął anioł, a czyn ten będzie miał swoje konsekwencje. Natura Emily staje pod znakiem zapytania, stare przyjaźnie i sojusze się chwieją, ale na wysokości zadania stają nowi przyjaciele. Samael nie do końca rozumie dlaczego podjął decyzję o dołączeniu do grupy Emily i jej siostry, ale wie jego miejsce jest właśnie tym, w którym powinien być. Czekałam i się doczekałam. Książka jest bezpośrednią kontynuacją pierwszego tomu, ale moim zdaniem jeśli zamienicie kolejność nie będzie to jakiś większy grzech, bo akcja tej powieści wywraca nam to co wiemy niemal na drugą stronę, więc koniec końców, wciąż więcej nie wiemy niż wiemy. Mimo wszystko autorka dała nam tutaj wiele odpowiedzi, głównie tych dotyczących Emily ale to zdecydowanie nie jest wszystko. Autorka zagęściła fabułę, czytanie nie szło już tak lekko jak w przypadku pierwszej części, tutaj każdy element był ważny, a wątków pobocznych było naprawdę sporo, a co jeszcze lepsze, każdy z nich był potrzebny, każdy mniej lub bardziej rozwinięty, a autorka wplątała do fabuły tyle ciekawych motywów, że się w głowie nie mieści jak to się wszytko tutaj zmieściło i taka fajnie ze sobą zgrało. Po raz kolejny urzekła mnie różnorodność postrzegania świata, przez różne istoty. Kolokwialnie mówiąc punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia, a przez to wizja świata, zmian, poświecenia czy innych ważnych aspektów bardzo się od siebie różnią. Fabuła była konkretna, wiele się w niej działo, można tutaj znaleźć delikatne nawiązania czy skojarzenia z innymi popularnymi seriami czy książkami fantasy, przez co przy czytaniu naprawdę nie można się nudzić i trzeba być czujnym. Moim zdaniem słabszym punktem było tempo akcji, wydaje mi się, że fabuła rozwijała się bardzo wolno, tak to tempo mi trochę nie pasowało do tego wszystkiego co się działo, dopiero na końcówce nabrało ono rozpędu i wtedy dostałam dokładnie to na co czekałam. Przez to zwolnione tempo przyznam szczerze czytanie pierwszej połowy książki mi się dłużyło. Rozumiem sens, bo fabuła skupiła się na rozterkach bohaterów, na poszukiwaniach na przystosowaniu się do nowej sytuacji, jednak jak dla mnie autorka za bardzo to przeciągnęła. W lekturze spora część czasu została poświęcona relacjom, i to też bardzo mi się podobało, relacjom nie tylko tym miłosnym, ale i rodzinnych, przyjacielskich, wrogich itp. Autorka pokazała różnice, zawiłości w relacjach, ukazała przeszkody nie do przejścia, pokazała dobre i złe strony różnych relacji. Pokazała winy, skupiła się na zaufaniu, na ucieczce, na poświęceniu, ale też na niepewności, na trudnych wyborach, na pokonywaniu własnych granic czy trudnej współpracy. Gdzieś tam pojawił się zawód miłosny, w innym miejscu motyw miłosnego trójkąta, w tych wszystkich zawiłościach naprawdę czasem się można pogubić, dlatego trzeba czytać z uwagą. Książka mi się podobała, to naprawdę fantastyka na najwyższym poziomie, pełna konkretów, szczegółów i detali. Przemyślana i dopracowana, choć moim zdaniem tempo akcji powinno być ciut szybsze. Lektura daje odpowiedzi, rozwiązuje część wątpliwości ale i obiecuje mocny finał, którego ja osobiście już się nie mogę doczekać, bo tak kończyć naprawdę nie godzi, to woła o pomstę do nieba? Chociaż po tej książce nie wiem do kogo. Ze swojej strony polecam i zachęcam do lektury.
Fever Dream (Emerald Lake #1)
Gdy sięgam po książki Elsie Silver to czuje, jakbym odwiedzała bardzo dobrego znajomego. I tak też było w przypadku „Fever Dream”. Naprawdę wciągającej, uroczej i komfortowej historii. Niezwykle podobał mi się pomysł autorki na przedstawienie w powieści programu randkowego. To, że mogliśmy wejść na plan i zobaczyć, jak to wszystko wygląda od kulis. A nie tylko spoglądać na odbiór gotowego materiału. Chociaż moja romantyczna dusza trochę na tym ucierpiała i teraz, oglądając tego typu show, będę się zastanawiać, czy to czasem nie ustawione… Ale wracając do bohaterów to pewnie nikogo nie zaskoczę tym, że skradli moje serce. A w szczególności rodzinka Emmetta. Mam jakąś słabość do tego typu więzi rodzinnych. Gdy widzę, że tyle osób wspiera się w trudnych chwilach, rozmawia ze sobą, celebruje małe tradycyjne, jak np cotygodniowe śniadanko u dziadków, to od razu ogarnia mnie taka nostalgia, wzruszenie i ciepło. I jeszcze pokazanie, że nie zawsze jest kolorowo, bywają trudności, ale razem można je pokonać… całkowicie to kupuje! Relacja Emmetta z Julią również pozytywnie mnie zaskoczyła. Z początku byli wobec siebie ostrożni, niepewni, nie pałali do siebie sympatią, ale nawet wtedy nie było między nimi wymuszonych kłótni czy nieporozumień. A gdy zaczęli się poznawać i otwierać przed sobą, to uśmiech nie schodził mi z twarzy! Pięknie obserwowało się rozwój ich postaci, rozkwit charakterów i to, jak zaczynają się w sobie zakochiwać. Naprawdę potrzebuję więcej takich historii, jak niezwykłe „Fever Dream”, które polecam.
Sprzedana diabłu. Królowie mafii #1
Ocena: 3,5/⭐⭐⭐⭐⭐ „Sprzedana diabłu” to romans mafijny opowiadający historię Vittorii, która zostaje zdradzona przez własnego brata i oddana w ramach spłaty długu bezwzględnemu bossowi nowojorskiej mafii, Angelo Rizzo. Fabuła opiera się na motywach aranżowanego małżeństwa, niebezpiecznego świata mafii i rodzącego się uczucia między głównymi bohaterami. Książkę czyta się szybko i lekko, a autorka potrafi budować napięcie oraz utrzymać zainteresowanie czytelnika. Chemia między bohaterami jest wyraźna, a świat mafii dodaje historii klimatu. Niestety fabuła jest dość schematyczna i opiera się na dobrze znanych motywach romansów mafijnych, przez co wiele wydarzeń można przewidzieć. Brakuje też większych zaskoczeń, które wyróżniłyby tę historię na tle podobnych książek. Mimo tego „Sprzedana diabłu” to przyjemna książka dla fanów romansów mafijnych. #recenzjaksiązki #editiored #bookish #ksiazkary
Sprzedana diabłu. Królowie mafii #1
Sprzedana diabłu to zdecydowanie jeden z najlepszych romansów mafijnych, jakie czytałam! Książka nie jest zbyt długa, co uważam za ogromny plus. Sceny spicy są dobrze rozłożone w całej historii, dzięki czemu nie ma uczucia przesytu i wszystko świetnie ze sobą współgra. Poznajemy bardzo wierzącą bohaterkę oraz bossa mafii. Początkowo uważa go za potwora, ale z czasem okazuje się, że to właśnie on uwolnił ją od prawdziwego potwora. Bardzo podobało mi się to, jak ich relacja stopniowo się rozwija, a on zaczyna otwierać się na miłość i oddzielać swoje mafijne obowiązki od życia prywatnego. Jestem ogromnie ciekawa kolejnych części, bo z tego, co widziałam, cała seria liczy ich jeszcze kilka! To naprawdę bardzo niepozorna książka. Patrząc na samą okładkę, kompletnie nie spodziewałam się, że aż tak mnie wciągnie. Zdecydowanie polecam! ❤️📚