ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Echo zapomnienia

Kolejna kontynuacja, której wyczekiwałam z niecierpliwością. Kolejne fantasy, w które weszłam całą sobą i które sporo namieszało w moim ukochanym anielsko-diabelskim motywie. Ten tom przynosi nam wiele odpowiedzi, ale też tworzy kolejne wątpliwości, dzieje się dużo, informacje są kluczowe, a wątki poboczne stają się coraz bardziej ciekawe. Mimo, że bardzo mi się podobało, to jednak sercem bardziej jestem przy pierwszej części. Emily stała się iskrą, jej przeznaczenie jest niepewne, ale zdecydowanie niesie ona ze sobą jakąś katastrofę. Dziewczyna weszła w samo centrum konfliktu pomiędzy aniołami i upadłymi. Z jej rąk zginął anioł, a czyn ten będzie miał swoje konsekwencje. Natura Emily staje pod znakiem zapytania, stare przyjaźnie i sojusze się chwieją, ale na wysokości zadania stają nowi przyjaciele. Samael nie do końca rozumie dlaczego podjął decyzję o dołączeniu do grupy Emily i jej siostry, ale wie jego miejsce jest właśnie tym, w którym powinien być. Czekałam i się doczekałam. Książka jest bezpośrednią kontynuacją pierwszego tomu, ale moim zdaniem jeśli zamienicie kolejność nie będzie to jakiś większy grzech, bo akcja tej powieści wywraca nam to co wiemy niemal na drugą stronę, więc koniec końców, wciąż więcej nie wiemy niż wiemy. Mimo wszystko autorka dała nam tutaj wiele odpowiedzi, głównie tych dotyczących Emily ale to zdecydowanie nie jest wszystko. Autorka zagęściła fabułę, czytanie nie szło już tak lekko jak w przypadku pierwszej części, tutaj każdy element był ważny, a wątków pobocznych było naprawdę sporo, a co jeszcze lepsze, każdy z nich był potrzebny, każdy mniej lub bardziej rozwinięty, a autorka wplątała do fabuły tyle ciekawych motywów, że się w głowie nie mieści jak to się wszytko tutaj zmieściło i taka fajnie ze sobą zgrało. Po raz kolejny urzekła mnie różnorodność postrzegania świata, przez różne istoty. Kolokwialnie mówiąc punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia, a przez to wizja świata, zmian, poświecenia czy innych ważnych aspektów bardzo się od siebie różnią. Fabuła była konkretna, wiele się w niej działo, można tutaj znaleźć delikatne nawiązania czy skojarzenia z innymi popularnymi seriami czy książkami fantasy, przez co przy czytaniu naprawdę nie można się nudzić i trzeba być czujnym. Moim zdaniem słabszym punktem było tempo akcji, wydaje mi się, że fabuła rozwijała się bardzo wolno, tak to tempo mi trochę nie pasowało do tego wszystkiego co się działo, dopiero na końcówce nabrało ono rozpędu i wtedy dostałam dokładnie to na co czekałam. Przez to zwolnione tempo przyznam szczerze czytanie pierwszej połowy książki mi się dłużyło. Rozumiem sens, bo fabuła skupiła się na rozterkach bohaterów, na poszukiwaniach na przystosowaniu się do nowej sytuacji, jednak jak dla mnie autorka za bardzo to przeciągnęła. W lekturze spora część czasu została poświęcona relacjom, i to też bardzo mi się podobało, relacjom nie tylko tym miłosnym, ale i rodzinnych, przyjacielskich, wrogich itp. Autorka pokazała różnice, zawiłości w relacjach, ukazała przeszkody nie do przejścia, pokazała dobre i złe strony różnych relacji. Pokazała winy, skupiła się na zaufaniu, na ucieczce, na poświęceniu, ale też na niepewności, na trudnych wyborach, na pokonywaniu własnych granic czy trudnej współpracy. Gdzieś tam pojawił się zawód miłosny, w innym miejscu motyw miłosnego trójkąta, w tych wszystkich zawiłościach naprawdę czasem się można pogubić, dlatego trzeba czytać z uwagą. Książka mi się podobała, to naprawdę fantastyka na najwyższym poziomie, pełna konkretów, szczegółów i detali. Przemyślana i dopracowana, choć moim zdaniem tempo akcji powinno być ciut szybsze. Lektura daje odpowiedzi, rozwiązuje część wątpliwości ale i obiecuje mocny finał, którego ja osobiście już się nie mogę doczekać, bo tak kończyć naprawdę nie godzi, to woła o pomstę do nieba? Chociaż po tej książce nie wiem do kogo. Ze swojej strony polecam i zachęcam do lektury.

olilovesbooks2 Iwanek Aleksandra

Prędzej piekło zamarznie

𝐏𝐑𝐄𝐃𝐙𝐄𝐉 𝐏𝐈𝐄𝐊𝐋𝐎 𝐙𝐀𝐌𝐀𝐑𝐙𝐍𝐈𝐄 ⭐| 4/5 📜| 400 📚| Wydawnictwo BeYa 🎨| 5/5 ✍🏼| Ludka Skrzydlewska ❝ - Prędzej piekło zamarznie, niż kiedykolwiek dojdę z tobą do porozumienia - syczy. - Jasne? Uśmiecham się szyderczo. - Jeszcze zobaczymy, bałwanku - odpowiadam protekcjonalnie…❞ ༺recenzja༻ ~ „Prędzej piekło zamarznie” to bajecznie zimowy romans, w którym magia świąt naprawdę potrafi zdziałać cuda. To opowieść pełna ciepła, humoru i emocji, idealna na długie chłodne wieczory. Mari. Marigold Price, to urocza i pełna energii dziewczyna, która wraz ze swoją macochą Lizzie prowadzi uroczy pensjonat w małym górskim miasteczku w stanie Kolorado. Po śmierci ojca robi wszystko, by poradzić sobie z żałobą i udowodnić zarówno sobie, jak i innym, że jest w stanie stawić czoła każdemu wyzwaniu. Jej poukładane życie zmienia się jednak diametralnie, gdy w Silver Springs ponownie pojawia się ktoś z przeszłości, kto wywraca jej codzienność do góry nogami… Saint. Saint Ashford jest biologicznym synem Lizzie, a jednocześnie byłym najlepszym przyjacielem Mari. Po latach wraca do miasteczka jako inwestor, którego celem jest przekształcenie spokojnego Silver Springs w kolejne Aspen. Jego pomysł wywołuje spore poruszenie wśród Mari i mieszkańców, którzy nie są nim zachwyceni… Mężczyzna stara się przekonać wszystkich do swojej wizji, ale im bardziej się angażuje, tym silniejszy napotyka sprzeciw, czym nie jest zachwycony. W całym tym zamieszaniu między nim a Mari ponownie rozpalają się dawne uczucia, które nigdy tak naprawdę nie wygasły, a ich relacja zaczyna powoli skręcać w stronę, której oboje się nie spodziewali. Atmosfera książki jest nie tylko świąteczna, ale też zabawna, momentami namiętna oraz niezwykle przytulna, dająca poczucie komfortu, a także „otulenia”. Wątek małego miasteczka został świetnie oddany, a jego klimat czuć od pierwszych stron, co sprawia, że Silver Springs staje się miejscem, do którego chce się wracać… i to nie raz. Relacja Mari i Sainta jest pełna napięcia, niewypowiedzianych słów oraz emocji. Łączy ich wspólna przeszłość, przez co każda rozmowa oraz każde spotkanie niosą ze sobą ciężar dawnych chwil. Z jednej strony próbują utrzymać dystans, skupiając się na teraźniejszości, z drugiej wystarczy drobny gest, spojrzenie czy wspomnienie, by powróciło to, co kiedyś ich łączyło. „Prędzej piekło zamarznie” to świąteczny romans w stylu Hallmarka. Małe miasteczko, zima i dawne uczucia, które wracają w najmniej spodziewanym momencie. To lekka, otulająca historia, która nie udaje niczego więcej niż jest: ma być ciepło, emocjonalnie, a też trochę przewidywalnie, ale właśnie w tym tkwi cały urok. Jeśli lubicie takie zimowe comfort story, które czyta się z uśmiechem, to zdecydowanie jest to książka dla Was! miłego dnia!☃  🩵

jul1ebooks Prelich Jula

Riley Thorn i trup w ogrodzie

„Riley Thorn i trup w ogrodzie” Lucy Score to czwarty tom serii o jasnowidzącej Riley, która znów pakuje się w kłopoty po uszy. I wiecie co? Kocham to! Pierwsze wrażenie? Zwariowana, lekka i przezabawna komedia kryminalna, która czyści głowę lepiej niż niejedna terapia. To książka, którą chce się czytać z uśmiechem na twarzy, najlepiej z kawą w ręku podczas leniwego popołudnia. Co się dzieje w fabule? Riley obchodzi urodziny swojego chłopaka, detektywa Nicka, gdy nagle w progu staje jej były mąż - narcystyczny celebryta Griffin Gentry. Błaga o ochronę przed zamachem na swoje życie, a sprawę komplikuje trup w ogrodzie. Do akcji wkracza cała plejada barwnych postaci - emeryci, ekscentryczna rodzinka Riley i ogromny, niesforny pies Burt. Chaos goni chaos, a lista podejrzanych rośnie w zastraszającym tempie. To istny trzystustronicowy rollercoaster! Bohaterowie i emocje? Riley to bohaterka pełna chaosu, która nie do końca radzi sobie ze swoim darem jasnowidzenia. Nick Santiago to z kolei przystojny, opiekuńczy detektyw z poczuciem humoru. Ich relacja iskrzy, a dialogi są ostre, dynamiczne i momentami absurdalne. Emocje? Przede wszystkim śmiech i czysta radocha, choć momentami fabuła pędzi tak szybko, że brakuje chwili na głębsze refleksje. Tempo akcji i styl pisania? Akcja gna do przodu jak szalona - nie ma tu czasu na nudę. Styl Lucy Score to lekkość, błyskotliwe dialogi i wyraziste, przerysowane postacie. Wszystko jest tu wyolbrzymione, zwariowane i podane z dystansem - idealne, gdy chcecie się oderwać od codzienności. Dla kogo jest ta książka? Dla wszystkich, którzy szukają lekkiej, niezobowiązującej historii z kryminalną zagadką, solidną dawką humoru i odrobiną romansu. To świetna odskocznia po ciężkim dniu. Jeśli lubicie książki, w których bohaterowie pakują się w coraz większe tarapaty, a całość czyta się samoistnie - to trafiliście w dziesiątkę. Świetna, szalona i momentami pokręcona historia, która gwarantuje dobrą zabawę. Dajcie się porwać temu chaosowi! Moja ocena: 8/10 🌟 A Wy, znacie już tę serię? Który tom Waszym zdaniem jest najlepszy? Dajcie znać w komentarzach! 📖👇 #LucyScore #RileyThorn #TrupWOgrodzie #WydawnictwoEditioRed #brunettebooks #komediakryminalna #romanszhumorem #literaturawkobiet #lekkalektura #czystagłowa #książkaześmiechem #mustread #czytambolubię

Brunette Books Walota Kamila

Sprzedana diabłu. Królowie mafii #1

Ocena: 3,5/⭐⭐⭐⭐⭐ „Sprzedana diabłu” to romans mafijny opowiadający historię Vittorii, która zostaje zdradzona przez własnego brata i oddana w ramach spłaty długu bezwzględnemu bossowi nowojorskiej mafii, Angelo Rizzo. Fabuła opiera się na motywach aranżowanego małżeństwa, niebezpiecznego świata mafii i rodzącego się uczucia między głównymi bohaterami. Książkę czyta się szybko i lekko, a autorka potrafi budować napięcie oraz utrzymać zainteresowanie czytelnika. Chemia między bohaterami jest wyraźna, a świat mafii dodaje historii klimatu. Niestety fabuła jest dość schematyczna i opiera się na dobrze znanych motywach romansów mafijnych, przez co wiele wydarzeń można przewidzieć. Brakuje też większych zaskoczeń, które wyróżniłyby tę historię na tle podobnych książek. Mimo tego „Sprzedana diabłu” to przyjemna książka dla fanów romansów mafijnych. #recenzjaksiązki #editiored #bookish #ksiazkary

Mustelshie Czyż Marzena

Sprzedana diabłu. Królowie mafii #1

Sprzedana diabłu to zdecydowanie jeden z najlepszych romansów mafijnych, jakie czytałam! Książka nie jest zbyt długa, co uważam za ogromny plus. Sceny spicy są dobrze rozłożone w całej historii, dzięki czemu nie ma uczucia przesytu i wszystko świetnie ze sobą współgra. Poznajemy bardzo wierzącą bohaterkę oraz bossa mafii. Początkowo uważa go za potwora, ale z czasem okazuje się, że to właśnie on uwolnił ją od prawdziwego potwora. Bardzo podobało mi się to, jak ich relacja stopniowo się rozwija, a on zaczyna otwierać się na miłość i oddzielać swoje mafijne obowiązki od życia prywatnego. Jestem ogromnie ciekawa kolejnych części, bo z tego, co widziałam, cała seria liczy ich jeszcze kilka! To naprawdę bardzo niepozorna książka. Patrząc na samą okładkę, kompletnie nie spodziewałam się, że aż tak mnie wciągnie. Zdecydowanie polecam! ❤️📚

natalia.bookspace Gorbaczewska Natalia