Recenzje
Blade. Canmore #1
Zanim po raz pierwszy otworzyłam „Blade” spodziewałam się kolejnego lekkiego romansu z hokejem w tle, jakich wiele na półkach z literaturą Young Adult. Moje oczekiwania zostały jednak brutalnie, a zarazem pięknie zweryfikowane już po kilku rozdziałach. Ta książka to nie jest zwykła opowieść o nastolatkach; to bolesna, intymna i niesamowicie dojrzała podróż przez zakamarki ludzkiego cierpienia, którą autorka ubrała w mroźny klimat kanadyjskiego miasteczka. Od pierwszej strony wiedziałam, że mam do czynienia z historią, która nie tylko mnie poruszy, ale wręcz zostawi w mojej psychice trwały ślad. Akcja powieści przenosi nas do malowniczego, lecz przepełnionego chłodem Canmore w zachodniej Kanadzie, gdzie życie lokalnej społeczności kręci się wokół lodowiska, hokeja i łyżwiarstwa figurowego. Główna bohaterka, siedemnastoletnia Maeve LeBlanc, to dziewczyna, która opanowała do perfekcji sztukę bycia niewidzialną. Jej codzienność to nieustanna walka o przetrwanie w cieniu domowego piekła i próba ochrony chorego brata. Punktem zwrotnym staje się moment, w którym w jej starannie odizolowany świat wkracza ktoś, kto zamiast odwracać wzrok od jej smutku, postanawia go zrozumieć. To właśnie wtedy rozpoczyna się powolny proces kruszenia murów, które Maeve budowała wokół siebie przez lata, by nikt nie dostrzegł jej siniaków i złamanego serca. Największą siłą tej powieści są bez wątpienia bohaterowie, których Martyna wykreowała z niezwykłą starannością. Maeve nie jest papierową postacią, jej motywacje, lęk przed bliskością i instynkt opiekuńczy wobec brata są tak wiarygodne, że podczas lektury niemal fizycznie czułam jej ból.Z kolei męski protagonista, który z ogromną cierpliwością stara się dotrzeć do jej wnętrza, stanowi idealny kontrast dla brutalności, z jaką dziewczyna spotyka się na co dzień. Ich relacja rozwija się w tempie, które pozwala czytelnikowi uwierzyć w rodzące się uczucie, a dialogi brzmią naturalnie, oddając zagubienie i emocjonalny chaos towarzyszący dorastaniu w traumie. Autorka posługuje się językiem niezwykle plastycznym i emocjonalnym, potrafiąc za pomocą słów oddać zarówno chłód kanadyjskiej zimy, jak i duszny klimat domu, w którym panuje strach. „Blade” idealnie wpisuje się w nurt New Adult, ale robi to w sposób świeży, unikając wyświechtanych schematów. Choć sportowa otoczka mogłaby sugerować podobieństwo do popularnych zagranicznych serii, Martyna nadaje swojej historii unikalny, słowiański wręcz ciężar emocjonalny, mimo że osadza akcję za oceanem. Jeśli podobały Wam się historie, w których miłość jest ratunkiem, a nie tylko dodatkiem do fabuły, jak choćby w twórczości Colleen Hoover czy wczesnych powieściach z motywem „broken hero”, to w „Blade” poczujecie się jak w domu, choć będzie to dom pełen trudnych pytań o granice poświęcenia i sens przebaczenia. Podsumowując, powieść Martyny to perełka, która zachwyca konstrukcją świata i głębią psychologiczną postaci, choć jednocześnie rani swoją szczerością. Najmocniejszą stroną książki jest jej autentyczność w portretowaniu traumy, która nie znika za dotknięciem magicznej różdżki, lecz wymaga czasu i wsparcia. Jedyne, co mogłoby być dla niektórych wyzwaniem, to bardzo gęsty, przytłaczający momentami klimat, ale to właśnie on czyni tę lekturę tak wyjątkową.
Bliskość
,,Bliskość" od @wydawnictwo_sensus to mój powrót do @alka_positive to ciepła, mądra i bardzo potrzebna lektura o relacjach - zarówno z innymi ludźmi, jak i z samą sobą. Autorka pokazuje, że bliskość nie jest czymś trudnym czy niedostępnym, ale czymś, czego można się stopniowo uczyć, małymi krokami. Dużym atutem tej książki jest jej praktyczny charakter. Zamiast ogólnych porad dostajemy konkretne wskazówki: jak rozpoznawać swoje emocje, jak mówić o swoich potrzebach i jak zauważać mechanizmy, które oddalają nas od innych. Wszystko napisane jest prostym, zrozumiałym językiem, dzięki czemu łatwo odnieść te treści do własnego życia. To książka, która daje poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia. Nie ocenia, nie narzuca - raczej delikatnie prowadzi i zachęca do przyjrzenia się sobie z większą uważnością i czułością. Pokazuje, że zmiana jest możliwa, ale wymaga czasu i cierpliwości. „Bliskość” zostaje w myślach na długo. To wartościowa lektura dla każdego, kto chce budować głębsze relacje, lepiej rozumieć siebie i nauczyć się być dla siebie bardziej życzliwym.
Kompulsywne objadanie się. Jak zrozumieć problem i skutecznie sobie pomóc
„Kompulsywne objadanie się” to książka, która porusza temat trudny, ale niesamowicie ważny - i robi to w sposób bardzo wyważony, empatyczny i przede wszystkim ludzki. To, co od razu rzuca się w oczy, to brak oceniania. Autorka nie próbuje moralizować ani upraszczać problemu do „braku silnej woli”. Wręcz przeciwnie - pokazuje, jak złożony jest to mechanizm i jak bardzo jest powiązany z emocjami, stresem, nawykami i naszym podejściem do siebie. Książka pomaga zrozumieć, że kompulsywne jedzenie to nie jest „problem z jedzeniem”, tylko coś znacznie głębszego. I właśnie to ujęło mnie najbardziej - to spojrzenie na człowieka całościowo, bez spłycania tematu. Bardzo dużym plusem jest też to, że oprócz teorii dostajemy konkretne wskazówki i narzędzia do pracy nad sobą. Ale nie są one narzucone ani sztywne - raczej pokazują kierunek, w którym można iść, żeby lepiej zrozumieć siebie i swoje reakcje. Język jest prosty i przystępny, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę dobrze, mimo że dotyka momentami trudnych i osobistych tematów. To jedna z tych pozycji, które nie tylko dają wiedzę, ale też skłaniają do zatrzymania się i refleksji. Dla mnie to była bardzo wartościowa lektura - taka, która pomaga spojrzeć na siebie z większą łagodnością i zrozumieniem. I myślę, że dla wielu osób może być pierwszym krokiem do realnej zmiany.
Never Enough
Opis wydawniczy: Co zrobisz, gdy ktoś odkryje twoje prawdziwe "ja"? Madison James ma przed sobą obiecującą przyszłość. Poukładana nastolatka z dobrego domu - brzmi idealnie, prawda? Jednak to tylko pozory. Owszem, Madison uczy się dobrze, ale nie jest lubiana przez rówieśników. Może dlatego, że nad spędzanie czasu z nimi przedkłada samotność i wieczory z nosem w książce. W dodatku jej rodzina nie jest ani tak kochająca, ani tak bezproblemowa, na jaką wygląda. Za zamkniętymi drzwiami domu państwa Jamesów maski opadają i rozpoczyna się przedstawienie, w którym Madison raz po raz uczestniczy, choć wcale nie ma na to ochoty. Maddie myli się, myśląc, że brak akceptacji ze strony szkolnych kolegów i domowe piekiełko to jedyne problemy, z którymi musi się zmagać. Prawdziwe kłopoty dopiero nadchodzą w osobie Camerona Wooda i tego, co ze sobą przynosi. Zawarty z nim układ uświadamia dziewczynie, że dotąd żyła jak we śnie. Koszmar budzi ją w samym środku naprawdę brutalnej rzeczywistości i każe się z nią zmierzyć. Czy marząca o szczęśliwym zakończeniu nastolatka ma na nie jakiekolwiek szanse? Książka dla czytelników powyżej szesnastego roku życia. Recenzja: Coś co bardzo mi się spodobało to nieidealna wersja rodziny. Zuza nie ukrywa problemów w domu Madison. Na początku relacja Maddison i Camerona jest bardzo dziwna ale z czasem bardzo ewoluuje. Czytając, będzie dużo zwrotów akcji, będziecie zaskoczeni niektórymi wydarzeniami ale to pozwoli wciągnąć się w fabułę na 100%. Styl pisania jest bardzo przyjemny i lekki dlatego na spokojnie każdy odnajdzie się w tej książce. Jest to debiut autorki ale mimo to książka jest napisana naprawdę super. Książka ogólnie jest krótka dlatego idealnie sprawdzi się na jeden wieczór
Nie randkuj z młodszym facetem. Nie pasujemy do siebie #4
-Co to jakieś poradniki czytasz? - komentarz mojego faceta. Bezcenny 😂 Zapraszam Cię dzisiaj na wyjątkową lekturę ❤️ Książkę duetu autorek które musisz znać! @penelopewardauthor @vi_keeland Q: Age gap? Tak czy nie? W którą stronę lepiej działa? Ona starsza on młodszy? Czy odwrotnie? _______ 💜Nie randkuj z młodszym facetem 💜 DLA KOGO: 🌸Dla każdej romansiary 🌸Jeśli szukasz dobrej historii z miłością w tle 🌸Dla fanek age gap 🌸 Jeśli szukasz przyjemnej rozrywki 🌸Gdy lubisz książki od których nie możesz się oderwać OPIS: Braydena jako jedyny z ekipy przyjaciół pozostaje singlem. I do rzęs mi z tym. Nigdy nie myślał że się ustatkuje. Jako założyciel fundacji ma mnóstwo pracy, przy budowie mieszkań dla rodzin pacjentów szpitala. Tam poznaje Alex. To jest jak piorun! Jednak los postanawia wywołać między nimi niejedną burzę ⚡ RECENZJA: On młodszy - ona starsza. Czy to przeszkoda? Absolutnie nie! Książkę dosłownie pochłonęłam. Bardzo polubiłam tę grupę zwariowanych przyjaciół. Motyw zakazanej miłości - yesssss ❤️ Bardzo podobała mi się dojrzałość Braydena 💞 Facet marzenie. Jest czuły, troskliwy. A przy tym męski i stanowczy. Można się zakochać od pierwszego wejrzenia 😎 Relacje między Braydenem i jego przyjaciółmi, to coś fantastycznego. Do tego wątek ze szpitalem i nawiązanie do powodu powstania fundacji - piękny i wzruszający. Książka wywołuje emocje! Tego możesz być pewna. Od wypieków na policzkach po łzy... Polecam ❤️