Żyjemy w czasach, które teoretycznie powinny być najszczęśliwsze w historii – mamy nieograniczony dostęp do rozrywki, zakupów bez wychodzenia z domu i technologii ułatwiających każdy krok. Tymczasem statystyki są nieubłagane: ze stanami lękowymi zmaga się już ponad 300 milionów ludzi na świecie, a ich liczba w ostatniej dekadzie wzrosła o 20 procent. Dlaczego, mimo narastającego komfortu, czujemy się coraz gorzej? Zapraszam do lektury artykułu na podstawie książki Zaburzenia lękowe. Jak naturalnie przywrócić spokój i harmonię Ewy Wądołowskiej.

 

 

Nasz mózg nie znosi „strefy komfortu”

Okazuje się, że to, co nazywamy wygodą, dla naszego mózgu jest „wysoce niewygodne”. Ewolucyjnie jesteśmy wyposażeni w tzw. mózg gadzi i ssaczy, który bazuje na instynktach przetrwania i potrzebie wyzwań. „Trudne czasy tworzą silnych ludzi, a dobre czasy tworzą słabych ludzi” – to motto trafnie opisuje nasz obecny problem.

Kiedy unikamy wyzwań i wybieramy bierność, nasza naturalna „agresja życiowa” i siła witalna nie znajdują ujścia. Brak poczucia skuteczności – czyli przekonania, że potrafimy radzić sobie z trudnościami – prowadzi do mentalnej autoagresji, która objawia się właśnie silnymi lękami. Mózg uwielbia fazę rozwiązywania problemów; po wysiłku i stresie naturalnie następuje faza nagrody i rozluźnienia. Jeśli w Twoim życiu dominuje tylko faza spoczynku, paradoksalnie narażasz się na większy lęk.

 

 

 

Izolacja w świecie online

Kolejną pułapką jest iluzja kontaktu społecznego. Choć randkujemy, pracujemy i szkolimy się online, nasz mózg potrzebuje realnej obecności drugiego człowieka. Kontakt twarzą w twarz, uśmiech czy uścisk dłoni obniżają poziom kortyzolu, a podwyższają poziom oksytocyny i serotoniny.

Ewa Wądołowska zauważa, że aż 80% jej pacjentek zaobserwowało nasilenie lęku w okresie pandemii, ale problem trwa nadal przez trend indywidualizmu. Co ciekawe, „nie wystarczy partner i pies” – dla zdrowia psychicznego kluczowa jest przynależność do większej grupy osób o podobnych zainteresowaniach, np. koła czytelniczego czy zajęć sportowych.

 

Czy w Twoim otoczeniu „więdniesz czy kwitniesz”?

Lęk może być też sygnałem, że przebywasz w toksycznym środowisku. Nasz mózg interpretuje toksyczne relacje jako realne zagrożenie życia. Jeśli czujesz, że przy danej osobie Twoje pozytywne cechy są deptane, to znak, że Twoje ego odczuwa zagrożenie. Autorka sugeruje proste pytanie testowe: „Czy w jego/jej towarzystwie więdnę, czy kwitnę?”. Toksyczność może dotyczyć nie tylko partnerów, ale też nadopiekuńczych rodziców czy „przyjaciółek”, które zamiast dodawać skrzydeł, wytykają błędy.

 

Jak naturalnie wrócić do równowagi?

Walka z lękiem to nie tylko terapia (choć poznawczo-behawioralna czy hipnoza dają świetne efekty), ale przede wszystkim zmiana stylu życia.

Oto jak możesz wspomóc swój organizm:

🥗 Dieta antylękowa: Postaw na białko, antyoksydanty, odpowiednie nawodnienie oraz probiotyki.
🥬 Suplementacja i zioła: Wsparcie mogą przynieść magnez, witaminy z grupy B, kwasy Omega oraz adaptogeny takie jak Ashwagandha czy Różeniec górski.
🧘‍♀️ Metody relaksacyjne: Wypróbuj lasoterapię, joga, uziemianie (kontakt z ziemią) czy metodę Blue Mind (kojący wpływ wody).
📒 Działaj mimo strachu: Najskuteczniejszą radą na lęk jest zadaniowość. Działaj, zanim poczujesz się gotowa – ruch i konkretne zadania są przeciwieństwem paraliżującej emocjonalności.

Pamiętaj, że Twój organizm nie lubi skrajności. Szukaj balansu między wyzwaniami a ciszą, między byciem w grupie a samotnością. Odzyskanie spokoju jest możliwe, jeśli zaczniesz żyć w zgodzie z własną naturą, a nie przeciwko niej.

 

 

Książka Zaburzenia lękowe. Jak naturalnie przywrócić spokój i harmonię dostępna jest na Sensus.pl – zarówno w klsaycznej wersji papierowej, jak i jako wygodnego ebooka

 


Posłuchaj też audiobooka: