ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Akademia piłkarska #2. Witaj, drużyno!

Spełniacie swoje marzenia? Niekiedy bywa, że samo spełnienie marzenia jest dopiero startem a nie metą. I tak jest w przypadku Leo, chłopca, który chce grać w piłkę nożną. Szybko odkrywa, że talent to nie wszystko. Bardzo ważna jest też systematyczność i umiejętność radzenia sobie z niepowodzeniami. Drugi tom dorównuje pierwszemu. To historia pełna emocji, rywalizacji ale także relacji międzyludzkich. To nie jest zwykła powieść tylko o chłopcu, który gra w piłkę. To piękna historia o dorastaniu. Autor skupia się też na tym co dzieje się poza boiskiem. W tej książce w porównaniu do pierwszego tomu jest więcej presji, więcej trudniejszych- w moim odczuciu emocji. Radzenie sobie z rozłąką, porażkami… Wracają postacie z pierwszego tomu ale poznajemy też dużo nowych bohaterów. Tempo jest dość dynamiczne i dzięki temu ciężko odłożyć książkę na bok bo ciekawość zżera co będzie na kolejnych stronach. Moim zdaniem czyta się ją też bardzo dobrze dzięki temu, że jest bardzo realistyczna. Jest dużo dialogów, które nie są sztucznie napisane. Co ważne - książka jest napisana w formie pierwszoosobowej, dzięki czemu młody czytelnik jeszcze bardziej może wczuć się w tę historię. Na regale czeka na mnie już trzeci tom tej powieści a wy jeśli jeszcze nie poznaliście Leo ale zaciekawiła was jego historia to polecam sięgnąć po pierwszy tom. Książka super sprawdzi się u dzieci 9+. Ja ją czytałam mojemu 5 latkowi i bez problemu nadążał za tym co się dzieje.

czytam_doucemmment Pliszka Luiza

Prędzej piekło zamarznie

Ocena: 4/5 ⭐ Recenzja: „Prędzej piekło zamarznie” to książka, która totalnie wpasowuje się w zimowy, świąteczny klimat. Od pierwszych stron czułam, że to będzie coś dla mnie, coś co mnie wciągnie i nie pomyliłam się. Fabuła wydała mi się ciekawa a motywy pomysłowe i intrygujące. Przykładowymi motywami zawartymi w książce są: 🫶🏻 Hate-love 🫶🏻 Rivals to friends to lovers 🫶🏻 przyjaciele z dzieciństwa 🫶🏻second chance I jeszcze kilka innych! Wszystko było dobrze przemyślane i dobrze pokierowane bez zbędnego chaosu. Wręcz płynęłam przez strony! Bohaterowie? Świetnie wykreowani! Podczas czytania czułam ten zimowy / świąteczny vibe, który był dobrze zachowany. Idealna książka na chłodne wieczory pod kocem z kubkiem herbaty lub kakao. Co prawda nie była to historia, która rozwaliła mnie emocjonalnie na milion kawałków, ale zdecydowanie sprawiła, że dobrze się bawiłam podczas czytania. To jedna z tych książek, które czyta się lekko i szybko ale jednocześnie zostają w głowie na jakiś czas. Jeżeli będziecie szukać w zimie świątecznego klimatu warto po nią sięgnąć!

Read.with.melody Hernik Michalina

Śmiertelna królowa

„Śmiertelną królową” poznałam już na Wattpadzie i właśnie wtedy bardzo polubiłam się z tą historią. Ze zniecierpliwieniem czekałam, aż książka ukaże się w wersji papierowej i miałam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. Autorka idealnie wprowadziła nas w świat fantastyki. Od samego początku historia trzyma nas w napięciu, aż po ostatnie strony. Bohaterowie zostali świetnie wykreowani - posiadali powagę, jak na rodzinę królewską przystało, jednak humoru im nie zabrakło, szczególnie Dimitrowi, który był przezabawny! Jednak oczywiście nie obeszło się bez wzruszenia w niektórych momentach, szczególnie tych dotyczących Calvii… Jeśli chodzi o relację Natana i Calvii, to jest ich razem niewiele i mi tego brakowało. Jednak patrząc na to, że to slow burn, to liczę, że w drugim tomie będzie ich więcej, bo w tym byli wobec siebie trochę obojętni. A ten wątek miłosny ma ogromny potencjał! Styl pisania także był bardzo dobry. Przez książkę się płynęło, bo dosłownie nic mnie nie zanudzało i nie wydawało się napisane na siłę. Język nie był skomplikowany, a to jest ważne patrząc na to, że ŚK jest 14+ Co do ostatnich stron, to przysięgam, że nie oderwałam się od nich nawet na chwilę! Tak jak mówiłam, historia trzyma nas w napięciu do końca, a on pozostawił mnie w ogromnym niedosycie i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu! 🤞🏻

lostsoulwithbooks Soćko Lena

Śmiertelna królowa

Ocena: ⭐⭐⭐⭐/5 To zdecydowanie historia, które daje nowe spojrzenie na świat wampirów 🧛🏻 🧛🏻 Ale czy to dobrze, czy źle? Musicie zdecydować sami. W tej historii wampiry mają kły, ale nie piją krwi, a w dodatku płynie w nich również, tylko że jest srebrna. Główną cechą jest bladość, szybkość i siła, a w dodatku, można je zabić. Dla mnie jest to dość oryginalna i ciekawa zmiana, ale trochę szkoda, że tak mało odróżniało ich od ludzi. Calvia nienawidzi wampirów i zostaje zmuszona za wyjście za jednego z nich. Jej mężem zostaje młody król Natan, który potrzebuje ludzkiej żony, żeby uratować swoje królestwo. Główna bohaterka to silna postać, która potrafi postawić na swoim, co dodaje całości pazura. Jednak bywa też strasznie niezdecydowana i dość często zmienia zdanie. Natan za to był dużym zaskoczeniem. Miał w sobie aż zbyt dużo spokoju, a w dodatku wydawał się bardzo nieśmiały, co było dość inne w moim odczuciu jak na władcę. Spodobało mi się to, że królowa odgrywała ogromną rolę w powieści i była postawiona wyżej niż król. Dla mnie to całkiem spora odmiana. Na początku jest bardzo dużo opisów, ale szybko pojawiają się tajemnice i nagłe zwroty akcji, które sprawiają, że czyta się je z zainteresowaniem. Jeśli chodzi o relacje naszej dwójki to zdecydowanie odczuwalny jest tu slow burn. Bohaterowie przez spory okres czasu są sobie obojętni, a zmiana nastaje pod koniec książki. Muszę przyznać, że trochę ciężko czytało mi się tą pozycję przez narrację trzecioosobową. Zdecydowanie jestem fanką pierwszoosobowej, co sprawiło, że książkę czytałam znacznie dłużej niż myślałam, że będę. Książka w jakiś sposób jest świeżynką na rynku. Obala klasyczne spojrzenie, odbierając przy tym ikoniczne symbole podkulturowego wampiryzmu. Jednak to może wywołać wiele kontrowersji jeśli ktoś jest z góry nastawiony na tradycyjne przedstawienie wampirów i nie każdemu przypadnie do gustu taka zmiana. Jednak mimo to uważam, że warto sięgnąć po debiut autorki i nawet jeśli podchodźcie do tematu dość tradycyjnie, to spróbować poznać świat, który został wykreowany w tej książce.

Mustelshie Czyż Marzena

Sztuka życia bez pośpiechu. Zapanuj nad chaosem, odzyskaj spokój umysłu i skup się na tym, co dla Ciebie najważniejsze

Siedząc przed listą "to do", mając 4 dniowy tydzień pracy (majówka), a jednocześnie poczucie obowiązku i wiele "znamion" opisywanych w tej pozycji, nie sposób nie zafundować i Wam atutów, dla których warto sięgnąć po tę lekturę. Właśnie podczas nadchodzącej majówki. W świecie, który fetyszyzuje zajętość, Zahariades powraca ze swoim pragmatycznym stylem, by powiedzieć: ✋ „stop”. Nie! To nie jest filozoficzny traktat o powolnym życiu w stylu slow life na wsi, ale dla mnie brutalnie skuteczny poradnik zarządzania energią i priorytetami w centrum cyfrowego chaosu. Co znajdziesz w środku? ✋ Koniec z kultem „zajętości”: Autor punktuje nasze błędne przekonanie, że bycie wiecznie zajętym oznacza bycie produktywnym. Uczy, jak odróżnić aktywność od realnych postępów. ✋ Psychologia pośpiechu: Zahariades analizuje, dlaczego podświadomie narzucamy sobie mordercze tempo (strach przed porażką, potrzeba aprobaty) i daje narzędzia, by te mechanizmy zatrzymać. ✋ Zasada „Mniej znaczy lepiej”: Książka oferuje konkretne techniki selekcji zadań. Dowiesz się, jak odmawiać bez poczucia winy i jak projektować swój dzień tak, by mieć czas na bezczynność, która jest niezbędna dla zdrowia psychicznego. 👌 Praktyczne nawyki: Podobnie jak w przypadku „Flow”, nie ma tu lania wody. Są za to konkretne kroki: od cyfrowego detoksu po techniki planowania, które zostawiają margines na oddech. Dla kogo jest ta książka? Dla osób, które czują się jak w kołowrotku, cierpią na chroniczny brak czasu i mają wrażenie, że życie przecieka im przez palce między jednym mailem a drugim zebraniem. To „odtrutka” na współczesne tempo życia. Zahariades nie każe Ci rzucać pracy, ale uczy, jak pracować i żyć tak, byś to Ty posiadał swój czas, a nie Twój kalendarz posiadał Ciebie.

Wysokowrażliwy PODCAST Leduchowska Małgorzata