Recenzje
I will wait for you
📚 Recenzja 📚 Miłość czy zemsta? ❤️🔥 “I’ll wait for you” autorstwa Moniki Kondas to historia, wtórej uczucia zderzają się z mrocznymi intencjami, a granica między tym, co dobre, a tym, co destrukcyjne - zaczyna się zacierać. Angelina Motier żyje w świecie stworzonym przez swoich braci - bezpiecznym, kontrolowanym i… złudnym. Nigdy nie kwestionowała zasad, które ją otaczały, aż do momentu, gdy na jej drodze pojawia się Xavier Lafayette. Jedno spotkanie wystarcza, by wszystko się zmieniło. Z niewinnej dziewczyny Angelina zaczyna przeobrażać się w kobietę gotową zawalczyć o siebie i swoje uczucia. Z kolei Xavier wchodzi do świata Angeliny z konkretnym celem - zemstą. Nie spodziewa się jednak, że spotka kogoś, kto całkowicie zaburzy jego plany. Zafascynowany, wręcz obsesyjnie przyciągnięty do Angeliny, staje przed wyborem: uczucie czy długo pielęgnowana nienawiść. Tylko czy jego emocje są szczere… czy to jedynie część gry? “I’ll wait for you” to książka pełna napięcia, emocji i trudnych wyborów. Autorka świetnie buduje relację między bohaterami - nieoczywistą, momentami niepokojącą, ale przez to jeszcze bardziej wciągającą. Motyw obsesji, kontroli i walki o własną wolność sprawia, że trudno się od niej oderwać. To historia, która nie daje prostych odpowiedzi. Pokazuje, że miłość nie zawsze jest czysta i niewinna - czasem bywa skomplikowana, bolesna i niebezpieczna. Największym atutem są wyraziste emocje i chemia między bohaterami, która wręcz „iskrzy” na każdej stronie.
Milionerka i barman
🍹MILIONERKA I BARMAN🍹 ⭐️RECENZJA⭐️ 🥂Zoe prowadzi wygodne życie. Bogata córeczka tatusia, która dostaje to co chce. Jej zycie wydaje się idealne. Jednak wieczór, kiedy poznaje Oliviera zaczyna zmieniać jej patrzenie na rzeczywistość. Ten przystojny ale skromny barman mie poddaje się jej urokowi. Przy bliższym poznaniu okazuje się ciepłym i opiekuńczym ojcem i wnukiem. Jest kompletnie inny niż wszystko czego do tej pory doświadczyła Zoe. 🥂 Od dawna nie czytalam historii, gdzie to ona jest bogata i ma władzę. Roksana odwróciła motyw Kopciuszka co dało ciekawy efekt. Czemu? Bo Olivier to cudowny ojciec i wnuk. Mężczyzna pod przejściach, który podporzadkowal swoje życie potrzebom innych. Byłam i nadal jestem pod wrażeniem jego emocjonalność i odpowiedzialności jaką sie wskazywał. 🥂Co do Zoe to na początku mnie wkurzała... Nie rozumiała jego odmowy i wręcz była nachalna. Az milo było patrzeć jak ta rozkapryszona kobieta zmienia się pod wpływem spotkania z Olivierem i jego rodzina. 🥂Moją uwagę najbardziej przyciągnęła Babcia Oliviera. Uwielbiam takie rezolutne starsze panie. 🙂🙂 🥂Całość to ciekaw propozycja właśnie poprzez odwrócenie schematu. Dala mi do myślenia w kwestii moich stereotypów. Dopiero w połowie czytania dotarło do mnie,ze jak to facet zachowuje się jak Zoe na początku nie zawsze mi to przeszkadza. A tu?! Niespodzianka. 😅😅 Mam dziwne wrażenie, ze autorka miała właśnie taki zamiar... 🥂Czytaliście juz MILIONERKE I BARMANA??
Nie randkuj z młodszym facetem. Nie pasujemy do siebie #4
Q:✨️ Lubicie w książkach jeśli to kobieta jest starsza od mężczyzny? Osobiście w tej historii bardzo mi się to podobało. Jednak trochę już pod koniec zaczynało mnie wkurzać, że główna bohaterka, aż tak się wzbrania przed tym związkiem. Zwłaszcza, że jej zm@rły mąż był dużo starszy od niej niż ona od swojego adoratora. Historie mamy prowadzoną z perspektywy dwóch bohaterów: Alex i Breydena. Alex współwłaścicielka spa, które prowadzi z przyjacielem. Początkowo przeszkadza różnica wieku i to że są na różnych etapach w życiu. Później gdy już jest skłonna zgodzić się na związek z Breydenem to na ich drodze staje córka Alex. Para odsuwa się od siebie, w wyniku czego na wiele miesięcy ich kontakt się urywa. Breyden, który nigdy nie chcial się wiązać na stałe. Wpada po uszy i kompletnie nie ma żadnych obiekcji i nie przeszkadza mu różnica wieku. Oszalał na punkcie Alex Ta dwójka ewidentnie jest sobie przeznaczona. Mija czas, ale oni o sobie nie zapominają. Tak zwane zapchaj dziury nie są w stanie zastąpić ich sobie nawzajem. Przez całą książkę widać że ich relacja jest szczera a między nimi czuć chemię Czy przeznaczenie faktycznie ich na końcu połączy? Jak obstawiacie? Ocena: 4/5 ⭐️⭐️⭐️⭐️
Śmiertelna królowa
Ocena: ⭐⭐⭐⭐/5 To zdecydowanie historia, które daje nowe spojrzenie na świat wampirów 🧛🏻🧛🏻 Ale czy to dobrze, czy źle? Musicie zdecydować sami. W tej historii wampiry mają kły, ale nie piją krwi, a w dodatku płynie w nich również, tylko że jest srebrna. Główną cechą jest bladość, szybkość i siła, a w dodatku, można je zabić. Dla mnie jest to dość oryginalna i ciekawa zmiana, ale trochę szkoda, że tak mało odróżniało ich od ludzi. Calvia nienawidzi wampirów i zostaje zmuszona za wyjście za jednego z nich. Jej mężem zostaje młody król Natan, który potrzebuje ludzkiej żony, żeby uratować swoje królestwo. Główna bohaterka to silna postać, która potrafi postawić na swoim, co dodaje całości pazura. Jednak bywa też strasznie niezdecydowana i dość często zmienia zdanie. Natan za to był dużym zaskoczeniem. Miał w sobie aż zbyt dużo spokoju, a w dodatku wydawał się bardzo nieśmiały, co było dość inne w moim odczuciu jak na władcę. Spodobało mi się to, że królowa odgrywała ogromną rolę w powieści i była postawiona wyżej niż król. Dla mnie to całkiem spora odmiana. Na początku jest bardzo dużo opisów, ale szybko pojawiają się tajemnice i nagłe zwroty akcji, które sprawiają, że czyta się je z zainteresowaniem. Jeśli chodzi o relacje naszej dwójki to zdecydowanie odczuwalny jest tu slow burn. Bohaterowie przez spory okres czasu są sobie obojętni, a zmiana nastaje pod koniec książki. Muszę przyznać, że trochę ciężko czytało mi się tą pozycję przez narrację trzecioosobową. Zdecydowanie jestem fanką pierwszoosobowej, co sprawiło, że książkę czytałam znacznie dłużej niż myślałam, że będę. Książka w jakiś sposób jest świeżynką na rynku. Obala klasyczne spojrzenie, odbierając przy tym ikoniczne symbole podkulturowego wampiryzmu. Jednak to może wywołać wiele kontrowersji jeśli ktoś jest z góry nastawiony na tradycyjne przedstawienie wampirów i nie każdemu przypadnie do gustu taka zmiana. Jednak mimo to uważam, że warto sięgnąć po debiut autorki i nawet jeśli podchodźcie do tematu dość tradycyjnie, to spróbować poznać świat, który został wykreowany w tej książce.
Sztuka życia bez pośpiechu. Zapanuj nad chaosem, odzyskaj spokój umysłu i skup się na tym, co dla Ciebie najważniejsze
Siedząc przed listą "to do", mając 4 dniowy tydzień pracy (majówka), a jednocześnie poczucie obowiązku i wiele "znamion" opisywanych w tej pozycji, nie sposób nie zafundować i Wam atutów, dla których warto sięgnąć po tę lekturę. Właśnie podczas nadchodzącej majówki. W świecie, który fetyszyzuje zajętość, Zahariades powraca ze swoim pragmatycznym stylem, by powiedzieć: ✋ „stop”. Nie! To nie jest filozoficzny traktat o powolnym życiu w stylu slow life na wsi, ale dla mnie brutalnie skuteczny poradnik zarządzania energią i priorytetami w centrum cyfrowego chaosu. Co znajdziesz w środku? ✋ Koniec z kultem „zajętości”: Autor punktuje nasze błędne przekonanie, że bycie wiecznie zajętym oznacza bycie produktywnym. Uczy, jak odróżnić aktywność od realnych postępów. ✋ Psychologia pośpiechu: Zahariades analizuje, dlaczego podświadomie narzucamy sobie mordercze tempo (strach przed porażką, potrzeba aprobaty) i daje narzędzia, by te mechanizmy zatrzymać. ✋ Zasada „Mniej znaczy lepiej”: Książka oferuje konkretne techniki selekcji zadań. Dowiesz się, jak odmawiać bez poczucia winy i jak projektować swój dzień tak, by mieć czas na bezczynność, która jest niezbędna dla zdrowia psychicznego. 👌 Praktyczne nawyki: Podobnie jak w przypadku „Flow”, nie ma tu lania wody. Są za to konkretne kroki: od cyfrowego detoksu po techniki planowania, które zostawiają margines na oddech. Dla kogo jest ta książka? Dla osób, które czują się jak w kołowrotku, cierpią na chroniczny brak czasu i mają wrażenie, że życie przecieka im przez palce między jednym mailem a drugim zebraniem. To „odtrutka” na współczesne tempo życia. Zahariades nie każe Ci rzucać pracy, ale uczy, jak pracować i żyć tak, byś to Ty posiadał swój czas, a nie Twój kalendarz posiadał Ciebie.