ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Pracuj z pasją! Znajdź posadę, która da Ci satysfakcję, radość i pieniądze

Jak się przygotować do rozmowy rekrutacyjnej, dlaczego warto zadbać o odpowiedni adres poczty elektronicznej, dlaczego nie opłaca się rozsyłać do firm setek takich samych CV i co zrobić, by nasza oferta wyróżniła się na tle innych (można np. umieścić w liście motywacyjnym logo potencjalnego pracodawcy) - to niektóre z praktycznych podpowiedzi zawartych w poradniku „Pracuj z pasją!”. Jeśli nawet czytelnicy, którzy mają już pewną praktykę w szukaniu pracy, znają część tych porad z publikacji w prasie czy na portalach rekrutacyjnych, to inne mogą być dla nich odkrywcze. Tym bardziej że kompaktowa (niespełna 130-stronicowa) i wartko napisana książka nie jest nużącą lekturą. Może też być dobrym przewodnikiem dla wchodzących dopiero na rynek pracy absolwentów. Pozwoli im uniknąć banalnych niekiedy błędów - jak choćby dołączania swego CV do pustego e-maila (bez tytułu i bez treści) gdy odpowiadają na ogłoszenie pracodawcy. Konkretne, praktyczne rady są w drugiej części książki. W pierwszej pisanej na wzór tryskających pozytywnym myśleniem amerykańskich poradników autor przekonuje czytelników, że warto poszukać pracy, która będzie dla nas pasją, że jeśli naprawdę chcemy, to się uda etc. Szkoda jednak, że - w przeciwieństwie do amerykańskich autorów tych poradników - Łukasz Gajewski nie przekonuje czytelnika, odwołując się do własnych doświadczeń. W rezultacie otrzymujemy mało przekonujące streszczenie dość banalnych i powtarzanych setki razy haseł pozytywnego myślenia.
Rzeczpospolita ANITA BŁASZCZAK, 2010-06-21

Rozmowa kwalifikacyjna. O czym nie wiedzą kandydaci do pracy, czyli sekrety rekrutujących

Jak przygotować się do rozmowy o pracę, jak się wyróżnić spośród kandydatów, żeby otrzymać upatrzoną posadę Rozmowa rekrutacyjna to nie egzamin, na którym da się zagadać profesora, ani casting do klepania wykutych tekstów, ani konkurs popularności. To swoista transakcja, gdzie na jedną szalę kładziesz swoje umiejętności, doświadczenie, kompetencje, a na drugą firma kładzie upragniony etat - mówi autorka książki Angelika Śniegocka, dyrektor personalny od lat zajmująca się rekrutowaniem pracowników. Poradnik zawiera 40 zasad, od których zależy sukces rozmowy. Przytacza konkretne pytania do kandydata, ujawnia, w jakim celu je zadano, a także pokazuje najlepsze odpowiedzi.
Rzeczpospolita ANTONI KOWALIK, 2010-06-21

Genialny umysł. Jak myśleć i działać kreatywnie

Kreatywność, niestety, nie jest wrodzoną cechą. Ale - jak przekonuje Tim Hurson - twórczego myślenia można się nauczyć. Jak uczymy się pisania i czytania. Więc czemu nie spróbować, zwłaszcza, że wokół słyszymy, że to taka pożądana cecha - w pracy i w życiu prywatnym. Ponadto myślenie kreatywne pozwala pójść krok dalej w indywidualnym rozwoju mózgu. Jest więc o co walczyć. Od czego zacząć -może od uświadomienia sobie, że ta książka może nam pomóc wystartować w nieograniczone obszary osobistego rozwoju.
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI .N, 2010-06-18

Gra w życie

Życie to gra -przekonujemy się o tym na każdym kroku. I to już na starcie, gdy musimy rywalizować z milionami plemników, by otrzymać szansę na uczestnictwo w dalszej rozgrywce. Teraz mamy okazję przekonać się, jak to wygląda z punktu widzenia Josefa Kirschnera, jednego z najbardziej kontrowersyjnych współczesnych filozofów. Autor wyraźnie opowiada się za tym, by dać sobie szansę, by podjąć rękawicę i stać się wytrawnym graczem, delektującym się każdą chwilą. Propozycja jest interesująca podobnie jak książka.
POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI .N, 2010-06-18

Sekrety mistrza fotografii cyfrowej. W dążeniu do perfekcji

Do poradników fotograficznych podchodzę z dużą rezerwą. Bardzo wiele z nich pisanych jest w sposób, który potrafiłby zniechęcić do fotografii nawet najbardziej zagorzałego jej pasjonata. Autorzy lansując się w roli wszechwiedzących guru podają częstokroć „jedyne słuszne” zasady czyli te, w które sami wierzą nie uznając, że może istnieć coś poza ich spojrzeniem na fotograficzne zagadnienia. W rezultacie poradniki takie zabijają kreatywność, a to ona przecież stoi u podstaw wszelkich wynalazków, które z czasem stają się regułą. Tym samym naprawdę dużym zaskoczeniem jest poradnik „Sekrety mistrza fotografii cyfrowej” napisany przez Scotta Kelby’ego.
Przede wszystkim kreatywności wcale nie gasi, ale wprost do niej zachęca. Kelby nie jest fotograficznym purystą i to natychmiast zjednuje mu moją sympatię. „Otóż, jeśli kupisz jeden z takich nietypowych obiektywów, to z pewnością sam zaczniesz eksperymentować z fotografowaniem nim różnych rzeczy. Także tych, których >>nie powinno<< się nimi fotografować.
I bardzo słusznie - to przecież twoje obiektywy i warto by sprawdzić ich możliwości w różnych sytuacjach” - pisze. Uff! Jaka ulga. Po lekturze rozlicznych poradników fotograficznych należałoby przecież popaść w głęboką depresję po niekanonicznym użyciu sprzętu, a tutaj odmiana: pozwalają nam bawić się fotografią, robić po swojemu i jeszcze mówią, że to dobrze! Kelby, mówiąc krótko, nie podchodzi do fotografii jak do dziedziny wiedzy tajemnej, ale jak do radosnego hobby, które może i powinno sprawiać wiele frajdy. Warto więc zagłębić się dalej w jego rady.
Na początku „Sekrety mistrza fotografii cyfrowej” mogą sprawić dość chaotyczne wrażenie. Już we wstępie autor odwołuje się do swoich poprzednich książek, co powoduje pewien zamęt, całość skonstruowana jest bez wyraźnego klucza - to raczej zbiór różnorodnych wskazówek na wiele tematów - od zasad kompozycji po porady co spakować do teczki foto w przypadku określonego rodzaju zdjęć do wykonania. Ale i w tym szaleństwie jest metoda. Szeroki wachlarz zaleceń wprawdzie nie penetruje dokładnie określonego zagadnienia, ale uwypukla aspekty najistotniejsze, a zarazem te, które mogą najbardziej interesować początkującego miłośnika fotografii.
Zachęca do tej książki także i styl w jakim została napisana. Kelby deklaruje we wstępie, że komponuje ją tak, jakby mówił o fotografii do swojego przyjaciela i w istocie nie jest to pusta deklaracja. Tekst czyta się szybko, jest łatwy, przystępny, zupełnie pozbawiony niepotrzebnej terminologii, która tylko budzi frustrację u osób nie pragnących zostać magistrem fotografii. Do diabła, przecież nie każdy musi mieć chęć by się w tej dziedzinie doktoryzować i autor poradnika „Sekrety mistrza fotografii cyfrowej” całkowicie to rozumie. Żartuje z żargonu profesjonalistów, śmieje się z zawodowców-szpanerów, którzy więcej o fotografii gadają niż robią zdjęć. Ma wielki dystans do reprezentowanej przez siebie dziedziny, a posiadaną wiedzę przekazuje bez pozy wspomnianego w tytule mistrza, ale w istocie tak, jakby doradzał lubianemu kumplowi. Z tych przyczyn książka ta będzie się z pewnością podobać wszystkim, którzy chcą robić lepsze zdjęcia dobrze się przy tym bawiąc. Zdecydowanie polecam.
Modny Kraków AK,