ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

W uścisku żywiołów. El Condor Rio Colca

Jedną z ostatnich białych plam na mapie był do niedawna peruwiański kanion rzeki Colca. W1981 r. polscy kajakarze rozpoczęli jego eksplorację w ramach wyprawy Canoandes-79. Jednak dopiero w 2009 roku udało się przebyć najwyższy odcinek przełomu. Książka „W uścisku żywiołów" to zapis zakończonych zwycięstwem zmagań członków gliwickiego Akademickiego Klubu Turystycznego „Watra" z kanionem Colca.
FOCUS JN, 2012-03-01

SZTUKA PERSWAZJI, czyli język wpływu i manipulacji. Wydanie II rozszerzone

"Sztuka perswazji, czyli język wpływu i manipulacji" to unikatowy podręcznik, odsłaniający kulisy manipulacji, której jesteśmy poddawani przez polityków, prawników i speców od marketingu. Retoryka to sztuka znana i stosowana od dawna, ale dopiero teraz, w dobie ogromnej konkurencji na rynku, jej atuty są coraz częściej wykorzystywane w roli narzędzia służącego do wpływania na opinie innych. Ci, którzy znają sekrety języka podświadomości, są w stanie przekonać innych niemal do wszystkiego, sprzedać każdy towar i skutecznie wynegocjować warunki każdego kontraktu. Powszechne twierdzenie mówiące o tym, że umiejętność skutecznego przekonywania innych jest darem, z którym trzeba się urodzić, jest nieprawdziwe. Skuteczna komunikacja i perswazja jest nauką i sztuką, którą może opanować każdy. Książka opisuje instrumenty wpływu, czyniąc je dostępnymi dla każdego, kto chce je poznać. Dzięki niej każdy będzie w stanie stosować je w codziennym życiu - podczas rozmów o podwyżce, zakupów i spotkań z klientami lub kontrahentami. Opisane w książce techniki mogą dać Ci ogromną władzę nad umysłami, uczuciami i zachowaniem innych ludzi. Czytając ją, dowiesz się, jak bardzo istotny jest dobór słów i formułowanie zdań. Przekonasz się, że istnieje drugi nieznany język, którego używa twoja podświadomość oraz ci, którzy do niej przemawiają. Nauczysz się nie tylko skutecznie robić to samo, lecz również zaczniesz zauważać manipulacje innych.
newsline.pl 2012-02-24

RozGROMić konkurencję. Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania

"Panie kapitanie, nie pozwalają nam wycofać drużyny z Vojnovaca! - z takim hasłem na ustach wpadł do obozu młody dowódca plutonu. Misja w Republice Serbskiej Krajiny, 1993 rok.

Grałem akurat wtedy z płk. Janem Kemparą w bilard. Był mój ruch. Namyślałem się. Nie podnosząc głowy znad stołu, odpowiedziałem pytaniem: - A co pan na to? - No jak to, co? - niemal z oburzeniem odparł młody porucznik. - Oni nie pozwalają nam wycofać drużyny! - powtórzył, myśląc że chyba za pierwszym razem nie zrozumiałem przyniesionej przez niego wiadomości. - Skoro pan nie ma żadnego pomysłu, co w tej sytuacji zrobić, to proszę przyjść, jak już coś panu przyjdzie do głowy - odpowiedziałem i spokojnie uderzyłem w bilę.

Pułkownik Jan Kempara, zwykle nieskory do pochwał, kilkakrotnie, i to po wielu latach, powtarzał, że wtedy mu naprawdę zaimponowałem. A ja po prostu wiedziałem, że jak raz rozwiążę problem za dowódcę tej uwięzionej w Vojnovacu drużyny, to będę to robił stale w przyszłości".

To tylko jedna z pouczających historii, opowiedzianych przez generała Romana Polko, dwukrotnego dowódcę słynnej polskiej Jednostki Wojskowej GROM, weterana wielu akcji bojowych i wojskowych misji. Zaczerpnąłem ją z książki "RozGROMić konkurencję. Sprawdzone w boju strategie dowodzenia, motywowania i zwyciężania", napisanej wspólnie przez generała oraz dr Paulinę Polko, dziennikarkę, autorkę pracy doktorskiej o oligarchicznej monarchii oświeconej w systemie demokratycznym na przykładzie Włoch pod rządami Silvia Berlusconiego, na co dzień - żonę generała.

Ta książka to poradnik prowadzenia biznesu i zarządzania, odwołujący się do zasad obowiązujących w wojsku. Bo wojsko - choć w Polsce, wskutek peerelowskich zaszłości, jest niezbyt poważane - to, zdaniem wydawców, doskonała szkoła strategii niezbędnej także w sztuce prowadzenia biznesu. "To armia najlepiej szkoli liderów zdolnych podejmować samodzielne, kreatywne, trudne decyzje, wymagające twórczego sposobu myślenia; co więcej, decyzje obarczone wysokim ryzykiem, bo ich koszt może być wysoki, łącznie z zagrożeniem życia własnego i podwładnych. Dziś w armii nie wystarczą nakazy i wrzask. "Opier..." przestał być motorem postępu" - piszą we wstępie, dodając: "Nie przypadkiem amerykańska West Point - jedna z lepszych szkół wojskowych na świecie - tak dużo czasu poświęca nie nauce strzelania i czołgania się, ale właśnie zarządzaniu, przywództwu i budowaniu zespołu". I rzeczywiście, wiele firm korzysta już z tych doświadczeń - gen. Roman Polko doradzał m.in. wielkim bankom, firmom ubezpieczeniowym i farmaceutycznym, a nawet jednej z grup piwowarskich...

Autorzy książki zwracają uwagę na wiele cech wspólnych, łączących pole walki z prowadzeniem interesów. Wojna przypomina okres gospodarczego kryzysu, wymagający błyskawicznego reagowania, niekiedy wręcz improwizacji. W biznesie, podobnie jak na polu walki, najważniejsza jest pozycja lidera, jednoosobowe kierownictwo i odpowiedzialność, ale też każdy powinien być przygotowany na objęcie przywództwa - dowódca może przecież w każdej chwili zginąć. Równie ważne jest działanie zespołowe - wojen nie wygrywają przecież bohaterowie, ale kompanie bohaterów. Autorzy uczą również potencjalnych liderów sposobów postępowania z podwładnymi: "Rzadko zauważamy, że za porażkę w równym stopniu co szef odpowiada podwładny. Lekceważy symptomy złego, woli milczeć, by się nie narazić czy nie zostać obarczonym dodatkową pracą, co jest praprzyczyną niejednej katastrofy. A przecież z dołu widać lepiej" - stwierdzają.

Uczyć się należy od wszystkich, nawet od wrogów - przypominają, przywołując przykład terrorystów, których strategia takoż może być pomocna w prowadzeniu interesów.

"Perfekcjonistami pod względem utrzymywania stałej gotowości są terroryści, których globalną sieć charakteryzuje decentralizacja, skrytość, mobilność, szybki przekaz, sięganie po najnowsze technologie i ciągły rozwój; można mieć pewność, że ich organizacja - nawet po stracie lidera - nie ucierpi na tyle, by się rozpaść. Kluczowa dla jej trwania w dobrej kondycji jest właśnie nieustanna zmiana: miejsc działania, stosowanych metod, kryjówek, źródeł finansowania" - piszą.

Ale w tym peanie na cześć armii jako najlepszego wzorca działania nie zabrakło też łyżki dziegciu. I to chyba nie do końca uświadomionej samym sobie przez autorów. Jak stwierdzają (z dumą?...), w Polsce jest w tej chwili 22,7 tysiąca oficerów, co stanowi 22,6 proc. stanu naszej armii. Nie mam pewności, czy stanowi to powód do chwały, zwłaszcza że (za przykładem wojska?) w podobny sposób kształtuje swe zasoby kadrowe wiele korporacji biznesowych.

A przecież potrzebni są nie tylko liderzy, ale też ludzie do zwykłej roboty...
dziennikpolski24.pl Włodzimierz Jurasz, 2012-02-23

Emocje ujawnione. Odkryj, co ludzie chcą przed Tobą zataić, i dowiedz się czegoś więcej o sobie

Kilka lat temu, zupełnie przypadkowo trafiłam na książkę „Inteligencja emocjonalna”. Byłam nią zachwycona – tak wiele wniosła do mojego osobistego rozwoju i relacji z innymi ludźmi. Dlatego gdy otrzymałam możliwość przeczytania kolejnej książki tego samego autora, nie wahałam się ani chwili. Paul Ekhman okazuje się nie tylko świetnym psychologiem, ale także wnikliwym obserwatorem obdarzonym wyjątkową zdolnością wnioskowania. Odkrywa przed nami bezlitosną prawdę – jedynym co nami naprawdę rządzi, są emocje i to one sprawiają, że nie potrafimy ukryć, co naprawdę myślimy i czujemy. Pomaga nam też okiełznać je na tyle, by nie być łatwo rozszyfrowanym przez otoczenie wtedy, gdy tego nie chcemy.

Ekhman to także pierwszy badacz, który na poważnie zainteresował się analizą ekspresji mimicznej uczuć. Jego umiejętności niejednokrotnie ułatwiały pracę policji, antyterrorystów czy wreszcie aktorów, dla których wyrażanie emocji jest podstawowym warsztatem pracy. Dziś zdradza nam wiele tajników mechanizmów emocjonalnych, których znajomość może nam pomóc w budowaniu właściwych relacji w domu czy pracy. Uczy, jak wyćwiczyć w sobie opanowanie, które przydaje się w chwilach wzburzenia emocjonalnego. Pokazuje bilans korzyści i szkód powodowanych przez nasze emocje. Podkreśla też niebagatelną rolę bagażu ewolucyjnego w naszych reakcjach emocjonalnych. Wskazuje, jak właściwie nazywać i rozpoznawać emocje u siebie i innych – to przecież stanowi klucz do właściwej ich interpretacji i w efekcie trafnej analizy.

Znajdujemy tu sugestie i ćwiczenia pozwalające rozwinąć w sobie odpowiednie umiejętności, które możemy sprawdzić na końcu, rozwiązując test „Czytanie z twarzy”. Swoje słowa autor popiera udokumentowanymi wynikami badań, co sprawia, że jego ustalenia są dla nas jeszcze bardziej wiarygodne. Polecam gorąco tę książkę wszystkim – to niezwykle cenna pozycja, która rewolucjonizuje dotychczasowe przekonania w zakresie emocji i obudowujących je mechanizmów kontroli. Już dziś możesz zdobyć nad nimi kontrolę, wystarczy zastosować się do zawartych tu wskazówek. Przystępny język poradnika uprzyjemnia lekturę, a jego życiowy kontekst sprawia, że czyta się ją jednym tchem.
urodaizdrowie.pl Beata S., 2012-02-20