ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Bieganie i odchudzanie dla kobiet. Zdrowa i piękna każdego dnia

„Bieganie i odchudzanie dla kobiet” nie proponuje żadnych cudownych diet, zawiera natomiast porady co warto zjeść czy wypić kiedy przed i po treningu. Znajdziemy tu takie informacje jak przelicznik podstawowej i całkowitej przemiany materii, czyli zapotrzebowania energetycznego niezbędnego do podtrzymania funkcji życiowych, i zapotrzebowania z uwzględnieniem wysiłku. Dowiadujemy się kiedy spalamy tłuszcz, a kiedy budujemy mięśnie. Mamy też trochę testimoniali kobiet, którym się udało schudnąć i zyskać formę. Przeczytałam je z niekłamaną przyjemnością.
To, co bardzo mi się podobało, to namawianie do ruchu w każdej postaci i przy każdej okazji, ale tylko do momentu zadyszki, czyli póki spalamy tłuszcz. Wydaje mi się, że lepszym tytułem byłby „Marszobiegi”, ponieważ plany treningowe obliczone są na taki własnie tryb, a książka skierowana jest do zdecydowanie początkujących biegaczek, albo tych, które zastanawiają się, dlaczego biegając nie chudną. Pożyczyłam nawet od kolegi krokomierz, żeby sprawdzić, jak bardzo siedzący tryb życia prowadzę…i zaczęłam więcej chodzić.
Książka na pewno motywuje. Na pewno też może zmienić podejście do aktywności fizycznej u osób, które ruch traktują jako karę za grzechy i zło konieczne i nie cierpią omdlewać z wysiłku. Wcale nie muszą, tym bardziej, że jeśli mamy trochę za dużo ciałka, to zupełnie nie tędy droga i autorzy podkreślają to wielokrotnie.
Trochę irytowało mnie częste zaznaczanie, że w razie konkretniejszych pytań, należy zwrócić się do specjalisty. To chyba takie amerykańskie zabezpieczanie się przez pozwami wariatów ;) No i powtórzenia. Lubię w poradnikach mieć na końcu rozdziału streszczenie najważniejszych punktów, ale nie tymi samymi słowami.
Na pewno pożyczę ją koleżance, która, jak sama twierdzi, brzydzi się sportem, ale wie, że inaczej nie schudnie. Może państwo Galloway ją przekonają, że wcale nie trzeba ani się głodzić, ani wszystkiego sobie odmawiać, ani umierać w bólach na treningu.
rusz-sie.pl 2012-06-24

C'est du gâteau, czyli bułka z masłem! Repetytorium z języka francuskiego od poziomu podstawowego do b1/b2

Francuski jest według mnie jak już kiedyś wspominałam językiem pięknym, ale też niesamowicie wymagającym i skomplikowanym. Co więcej patrząc przez gramatyczny pryzmat uważam ten język za jeden z trudniejszych dialektów, z którymi do tej pory miałam do czynienia. Niestety w moim odczuciu polskie wydawnictwa nie potrafią sprostać wymaganiom osób starających się opanować francuski chociażby na poziomie B1-C1. W ciągu mojej już wieloletniej nauki języka miłości często sięgałam po przeróżne repetytoria i podręczniki poświęcone jedynie gramatyce francuskiej i zawsze po zapoznaniu się z nimi czułam wielki niedosyt i zawód. Tym książkom zawsze brakowało ''czegoś'' - w niektórych z nich zagadnienia były przedstawione w sposób niezrozumiały dla zwykłego początkującego ucznia, innym razem na każdej stronie znajdowałam miliony prymitywnych błędów i literówek, a czasami podręczniki te były fatalnie skonstruowane również pod względem estetycznym i nie zachęcały swoim wyglądem do rozpoczęcia nauki.

Ostatnio nadarzyła mi się jednak okazja zapoznania się z bardzo ciekawym repetytorium pani Magdaleny Adaszewskiej, które powiem szczerze spełniło większość moich wymagań co do tego typu publikacji. Książka "C'est du gateau, czyli bułka z masłem'' jest bardzo ładnie i estetycznie wydanym, klarownym repetytorium, dzięki któremu zgodnie z obietnicą z okładki nauka języka francuskiego naprawdę staje się przyjemniejsza.Owa pozycja to zbiór wszystkich najważniejszych zagadnień gramatycznych, takich jak między innymi : strona bierna , mowa zależna, przeczenia, imiesłowy, liczba mnoga rzeczowników itp opatrzonych ciekawymi ćwiczeniami i przedstawionych w bardzo przystępny sposób .

Jeśli chodzi o moją przygodę z tą książką mogę z pewnością nazwać ją bardzo udaną. Pracując z nią czułam się podobnie jak na zajęciach z bardzo dobrym i wykwalifikowanym nauczycielem, który świetnie potrafi przekazać swoją wiedzę. Magdalena Adaszewska, która już od jedenastu lat wprowadza swoich uczniów w świat tego jakże pięknego języka moim zdaniem spisała się na medal. Autorka nie przytłacza nas nadmiarem przemądrzałych definicji i niezrozumiałego słownictwa, a idealnie i świetnie skonstruowane przez nią ,dopasowane ćwiczenia świetnie pomagają w utrwalaniu materiału. Co więcej nie jest to wielkie tomiszcze, pod którym uginają się półki, a jedynie mała książeczka, którą każdy może zawsze zabierać ze sobą.

Dzięki tej książce zrozumienie nawet najtrudniejszych i nieco absurdalnych zasad gramatycznych stało się dla mnie naprawdę łatwe. Polecam ją wszystkim przyszłym maturzystom i osobom przystępującym do egzaminów Delf :-)
podwojne-zycie-z-ksiazka.blogspot.com Dominika Kacik

Fotograf w podróży

Inspirujący przewodnik dla fotografów-podróżników, który pozwoli Ci odnaleźć niepowtarzalny styl oraz pokaże, jak- nie zważając na trudne warunki podróży i ograniczone zasoby - umiejętnie przenosić na kanwę obrazu fascynujące kadry z wyprawy.

Czym byłby świat bez obrazu? Czy moglibyśmy teraz poznawać jego piękno bez wychodzenia z domu? Odpowiedź chyba nasuwa się sama. Dzięki takim osobom jak Piotr Trybalski mamy szansę poznać choć cząstkę kraju, do którego na wyjazd nas nie stać lub mielibyśmy ochotę się wybrać. Fotograf w podróży jest rzeczywiście inspirującym przewodnikiem po zakątkach Rumunii, Hondurasu, Hongkongu, Grecji, Holandii, a nawet Madagaskaru, a to tylko nie liczne kraje, w których autor miał szansę przebywać.

Książka jest małym kompendium wiedzy na temat tego, co może nam się przydać podczas podróżowania, czego powinniśmy się wystrzegać oraz jak przygotować się do fotografowania miejsc i ludzi innej kultury. Ważnym elementem przewodnika jest rada: jak ustrzec się przed złodziejami, a także, co możemy zrobić, by naszego sprzętu, po owocnej wycieczce nie spisać na straty. Autor radzi aby przed każdą podróżą zrobić tak zwany research, czyli nic innego, jak przegląd najważniejszych informacji, np.: pogoda (zanieczyszczenie powietrza, obfite opady), wschody i zachody słońca (odpowiednie światło), imprezy odbywające się w danych kraju, środki komunikacji i wiele innych. Co najbardziej Nas jako fotografów powinno interesować? Oczywiście miejsca, gdzie moglibyśmy uzyskać najpiękniejsze i tym samym wymarzone kadry. Niestety nie wszędzie fotograf może się dostać, czasami potrzebny jest Nam fart i odpowiednie pozwolenia na wejścia w niektóre miejsca, i na niektóre ceremonie.

Piotr Trybalski przedstawia w swej publikacji szereg przydatnych i praktycznych informacji m.in. : Jak spakować sprzęt, jakie obiektywy zabrać, ilość baterii, ładowarek i tym podobnych rzeczy. Jak fotografować o zmroku, w dzień, z samochodu, a nawet z grzbietu wielbłąda. Ogółem co wziąć, jak się zachować żeby w pełni wykorzystać uroki krajobrazów jakie dane będzie nam oglądać.

"Najlepsze zdjęcia ludzi to dobrze skadrowane portrety, odzwierciedlające atuty fotografowanej osoby, lub zdjęcia reportażowe, na których nie ma relacji pomiędzy fotografowanym, a fotografem. Mówiąc wprost-takie, na których nie widać, że fotografowany wie, że jest fotografowanym."

Czemu przytaczam ten cytat? Jest to kolejny przykład potwierdzający regułę, zarówno Lutosławski, jak i Davies w większym lub mniejszym stopniu zawarli tę samą myśl we własnych książkach. Najbardziej liczy się naturalność, a co jest bardziej naturalnego jak nie sama matka natura, z jej zmiennymi pejzażami, malowanymi wciąż na nowo, każdego dnia?.

Dla amatorów przydatnym rozdziałem będzie rozdział 6: Po powrocie. Jak katalogować, pokazywać i sprzedawać własne zdjęcia. Zawarte w nim wskazówki na pewno pomogą młodym adeptom sztuki fotografowania poukładać własne zasoby, a może nawet ułożyć niesamowite portfolio, które w późniejszym czasie można będzie pokazać na wernisażu.

"Ty też powinieneś zastanowić się, jakim człowiekiem jesteś. I nie walczyć ze sobą. Poddać się temu wycinkowi sztuki fotograficznej, który jest Ci najbardziej bliski, który czujesz najlepiej."

".. Teraz musisz dowiedzieć się czegoś jeszcze: obserwacji i rejestracji tego, co ciekawe, frapujące, piękne- będzie zależało, czy uda Ci się zrobić dobre zdjęcia, czy też przeżyjesz porażkę. Od czego więc> Przeprowadź drobny eksperyment- stań przed lustrem, popatrz na siebie i zadaj sobie pytanie: jakim człowiekiem jestem?..?

Bo tylko od Was drodzy czytelnicy będzie zależało jak wykorzystacie wiedzę, uczucia i własne patrzenie na świat, w powstawaniu majestatycznego tworu jakim jest obraz. Zapraszam zatem do lektury z "Fotografem w podróży".

O autorze możecie poczytać w dość obszernym artykule tutaj

Moja ocena: 7/10 za prosty i interesujący przekaz oraz wspaniałe fotografie.
Magia Słowa Pisanego 2012-09

Myśl zdrowo. Jak umysł i ciało razem mogą zwalczać choroby

Przeróżne alergie, depresje i nowotwory to choroby, które w dzisiejszych czasach w różnym stopniu dotykają każdego z nas. Walczymy z nimi przyjmując różne leki i stosując czasami dziwaczne terapie. Niestety te sposoby leczenia nie zawsze są skuteczne, a wyżej wspomniane choroby nękają nas i naszych bliskich przez wiele lat, a nawet przez całe życie. Alicja Grzesiak - autorka prezentowanej dzisiaj książki udowadnia jednak, że nie jesteśmy skazani na dożywotnie walki z chorobami, a najlepszą bronią, jaką możemy przeciwko nim użyć jest siła naszego umysłu!

"Za twoje zdrowie odpowiadasz ty sam, nie żona, teściowa i dzieci. To ty decydujesz, co znajduje się na talerzu, jak sobie radzisz w sytuacjach stresowych, jakie uczucia dominują w twoim życiu. Choroba nie jest karą..."

Alicja Grzesiak to absolwentka podyplomowych studiów psychologii kryzysu w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Podczas ciężkiej choroby, gdy diagnozą na dalsze życie był wózek inwalidzki, sięgnęła do własnych zasobów psychicznych. Choroba stała się przeszłością, a kolejne 20 lat były wypełnione zdobywaniem wiedzy na temat związku myśli, emocji i przeżyć z powstaniem i leczeniem przewlekłych chorób. Pracując z pacjentami stosuje hipnozę i trans generatywny, których uczyła się od najlepszych. Wykorzystuje je również przygotowując przyszłe matki do powitania dziecka na świecie. Prowadzi Klinikę Powrotu do Zdrowia w Warszawie. ( źródło : lubimyczytac.pl)

"Wydaje się nam, że jesteśmy racjonalni i że podejmowane przez nas decyzje są rozsądne i wyważone. Nie mamy pojęcia,że gdzieś w głębi nas są zapisane informacje, które często nie są prawdziwe, a jednak ślepo w nie wierzymy i działamy zgodnie z tą wiarą."

Muszę przyznać, że nie jestem przekonana co do tego rodzaju poradników i za każdym razem sięgam po nie z niechęcią i niedowierzaniem w treści w nich zawarte. Z "Myśl zdrowo" było o tyle inaczej, ze jeszcze przed lekturą dowiedziałam się, że praktyki opisywane w książce naprawdę pomogły samej autorce. Ten fakt w dziwny sposób przemówił do mnie i postanowiłam dać temu poradnikowi szansę.I się nie zawiodłam...

"Myśl zdrowo. Jak umysł i ciało razem mogą zwalczać choroby" to dość niewielki poradnik, w którym znajdziecie informacje o tym skąd biorą się choroby przewlekłe i jak z nimi walczyć oraz jak w świadomy sposób przeżywać przełomowe chwile w życiu. Co więcej dowiecie się wielu ciekawostek na temat stresu, nowotworów, chorób cywilizacyjnych, a nawet hipnozy.

Ta książka nie jest jedynie nudnym zbiorem suchych faktów wyjętych wprost z medycznych podręczników. To także niezwykła skarbnica interesujących wypowiedzi przeróżnych lekarzy i terapeutów. Autorka dużą wagę przykłada do towarzyszącego każdemu z nas stresu i myślę, że już ten fakt powinien wszystkich skłonić do zapoznania się z tą publikacją. Ponadto poradnik ten jest świetną publikacją również pod względem wizualnym. "Myśl zdrowo" jest książką klarownie podzieloną na rozdziały i podrozdziały - tak by każdy czytelnik mógł się po niej swobodnie poruszać, a co więcej każdy z rozdziałów zakończony jest naprawdę zabawną, medyczną anegdotą.

Przyznaję, że kompletnie nie znam się na medycynie i nie potrafię ocenić tej książki pod tym względem. Jednak jako ''zwykły śmiertelnik'' po lekturze tej publikacji miałam wrażenie, że została ona skrupulatnie i bardzo starannie przygotowana. Poradnik Alicji Grzesiak jest pierwszym poradnikiem, który złamał we mnie niechęć do tego typu lektur. Dzięki niemu dowiedziałam się wielu intrygujących i ciekawych rzeczy na temat swojego umysłu i jego współpracy z całym ciałem i mam nadzieję, że być może właśnie dzięki tej książce w końcu uda mi się uporać z nieznośną alergią . Gorąco polecam !
podwojne-zycie-z-ksiazka.blogspot.com Dominika Kacik

Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu!

"Dziennik diety” W zasadzie jest to notatnik z kartkami wyciętymi w ząbki jak skoroszyt. Na początku mamy kilka słów ciekawego wstępu, potem instrukcje jak prowadzić dziennik i sam dziennik, przewidziany na 3 miesiące. Autorki nie namawiają do żadnej konkretnej diety. Raczej zachęcają do krytycznego spojrzenia na swój sposób odżywiania. Cóż..wydawało mi się, że odżywiam się całkiem znośnie, tyle że po prostu za dużo jem. Po dwóch tygodniach zapisywania co i kiedy zjadłam (tak, tak, robię to) zauważyłam, że jem znacznie mniej warzyw i owoców niż mi się wydawało i niż powinnam. Nawet teraz, kiedy na każdym rogu można kupić truskawki i czereśnie. Poza tym jem za późno, za dużo produktów zbożowych, chociaż niby z pełnego przemiału. No i za często. A jak jadę w odwiedziny do domu rodzinnego, powinnam zabierać ze sobą prowiant, bo w tamtejszej lodówce nic ciekawego dla mnie nie ma.
Na każdy dzień przeznaczone są dwie strony, rozkładówka, więc można sobie wszystko dokładnie rozpisać. Mamy „trik dnia” z jakąś radą żywieniową oraz „zamiennik” polecający lżejszą wersję różnych potraw czy produktów. Przyjemny, kolorowy dzienniczek. Zapisywanie nie zajmuje wiele czasu, a pomaga nauczyć się jeść w bardziej świadomy sposób. Jak ktoś jest chudzielcem, to pewnie i tak nie zrozumie :)
rusz-sie.pl 2012-06-24