ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Moc pewności siebie. Osiągaj zamierzone cele i poczuj siłę spełnienia

Woody Allen mawia, że talent to nie wszystko, liczy się odwaga! Żeby być odważnym, trzeba mieć pewność siebie, a z tym jest znacznie gorzej. „Moc pewności siebie. Osiągaj zamierzone cele i poczuj siłę spełnienia" Tima Sandersa (Sensus) ma niebywałą moc, bo lektura tego poradnika wyzwala w nas cechy, które prowadzą do sukce Autor pokazuje, jak uwolnić własny potencjał, jak trenować drobne umiejętności, które z czasem zapewnią sukces. Są tu wskazówki, jak budować własny wizerunek, planować cele, a następnie je osiągać, oraz zamieniać złe nawyki na korzystne przyzwyczajenia. Znajdziesz tu koncepcje stworzone przez mistrzów motywacji.
Cogito 2012-10-11

Wałkowanie Ameryki (twarda oprawa)

Przywykliśmy uważać Amerykanów za grubasów i dziwaków, którzy na dodatek mylą Poland z Holland. Z mitami narosłymi wobec kraju "najlepszego keczupu na świecie”, w książce "Wałkowanie Ameryki" rozprawia się korespondent Polskiego Radia ze Stanów.
Marek Wałkuski i Justyna Dżbik - Chciałem obronić Amerykę przed stereotypami, uproszczeniami i krytyką, bo przez ostatnie lata ten kraj stał się takim chłopcem do bicia. W wielu wypadkach wynikało to z niezrozumienia – wyjaśniał Marek Wałkuski w Czwórkowym "Poranku OnLine".

W książce "Wałkowanie Ameryki" dziennikarz rozprawia się ze stereotypem Ameryki jako kraju pełnego zadufanych w sobie, a przy tym niezbyt rozgarniętych ludzi, nie mających pojęcia o tym co się dzieje na świecie.

- Wskaźnik inteligencji przeciętnego Amerykanina jest dokładnie taki sam jak Europejczyka. To, że na prowincji nie interesują się wydarzeniami światowymi wynika z tego, że dla nich, to jest nieistotne. Dla nich ważniejsza jest rodzina, religia, sport – wyjaśniał.

To co zafascynowało Marka Wałkuskiego w Stanach, to umiłowanie Amerykanów do indywidualizmu i wolności. To z tych dwóch wartości wynika amerykańska tolerancja dla wszelakiej maści dziwaków i przywiązanie do taniej benzyny oraz jazdy samochodem. – Amerykanie nie korzystają zbyt często z komunikacji zbiorowej, bo po pierwsze, jest ona tam słabo rozwinięta, po drugie ogranicza ich spontaniczność, zbytnio podporządkowuje rozkładowi – opowiadał gość Justyny Dżbik.

Dziennikarz zapewniał też, że dane na temat otyłości Amerykanów są przesadzone.
Polskie Radio Pr.3 (Trójka) 2012-09-18

Wałkowanie Ameryki

Przywykliśmy uważać Amerykanów za grubasów i dziwaków, którzy na dodatek mylą Poland z Holland. Z mitami narosłymi wobec kraju "najlepszego keczupu na świecie”, w książce "Wałkowanie Ameryki" rozprawia się korespondent Polskiego Radia ze Stanów.
Marek Wałkuski i Justyna Dżbik - Chciałem obronić Amerykę przed stereotypami, uproszczeniami i krytyką, bo przez ostatnie lata ten kraj stał się takim chłopcem do bicia. W wielu wypadkach wynikało to z niezrozumienia – wyjaśniał Marek Wałkuski w Czwórkowym "Poranku OnLine".

W książce "Wałkowanie Ameryki" dziennikarz rozprawia się ze stereotypem Ameryki jako kraju pełnego zadufanych w sobie, a przy tym niezbyt rozgarniętych ludzi, nie mających pojęcia o tym co się dzieje na świecie.

- Wskaźnik inteligencji przeciętnego Amerykanina jest dokładnie taki sam jak Europejczyka. To, że na prowincji nie interesują się wydarzeniami światowymi wynika z tego, że dla nich, to jest nieistotne. Dla nich ważniejsza jest rodzina, religia, sport – wyjaśniał.

To co zafascynowało Marka Wałkuskiego w Stanach, to umiłowanie Amerykanów do indywidualizmu i wolności. To z tych dwóch wartości wynika amerykańska tolerancja dla wszelakiej maści dziwaków i przywiązanie do taniej benzyny oraz jazdy samochodem. – Amerykanie nie korzystają zbyt często z komunikacji zbiorowej, bo po pierwsze, jest ona tam słabo rozwinięta, po drugie ogranicza ich spontaniczność, zbytnio podporządkowuje rozkładowi – opowiadał gość Justyny Dżbik.

Dziennikarz zapewniał też, że dane na temat otyłości Amerykanów są przesadzone.
Polskie Radio Pr.3 (Trójka) 2012-09-18

Wałkowanie Ameryki (twarda oprawa)

Marek Wałkuski, w latach 1990 – 2002 pracował w Programie Trzecim Polskiego Radia, gdzie prowadził audycję „Zapraszamy do Trójki”. Robił to w charakterystyczny tylko dla siebie sposób, zyskując ogromne uznanie i sympatię słuchaczy, którzy nadali mu pieszczotliwą ksywkę „Wałek”. Od dziesięciu lat Marek Wałkuski jest korespondentem Polskiego Radia w Stanach Zjednoczonych i niejako na ten jubileusz sprezentował sobie książkę zatytułowaną „Wałkowanie Ameryki”.

Sprezentował sobie, ale przede wszystkim czytelnikom i Wydawnictwu Helion, bowiem ta opowieść radiowego korespondenta o Stanach Zjednoczonych ma wszelkie przesłanki do tego, by stać się bestsellerem czytelniczym. W olbrzymim skrócie można nazwać książkę „Wałkowanie Ameryki” amerykańskim niezbędnikiem lub jak kto woli: amerykańskim ABC. Na pewno powinien ją przeczytać każdy, kto w jakimkolwiek charakterze planuje odwiedzić USA. Ale i osoby średnio zainteresowane tym mocarstwem znajdą tu ogromną ilość wiedzy na jego temat o tyle wiarygodną, że podaną przez osobę przebywającą za oceanem wiele lat i racji pełnionej funkcji oraz pasji poznawczych zdążyła poznać tamtejszą rzeczywistość w wielu aspektach.

Te aspekty zawarte zostały przez Marka Wałkuskiego w trzynastu rozdziałach traktujących między innymi o religii, zróżnicowaniu etnicznym amerykańskiego społeczeństwa, wielości języków przez nie używanych (łącznie jest ich 327, a wśród nich także teksański… śląski), muzyce country. Jest też o zamiłowaniu Amerykanów do motoryzacji i ich przywiązaniu do prawa do samoobrony. Posiadanie samochodu i broni jest bowiem dla obywateli USA widomym świadectwem wolności, którą ten naród umiłował sobie ponad wszystko. Wolność i ogromny patriotyzm Amerykanów zdają się być leitmotivem opowieści Marka Wałkuskiego o Stanach Zjednoczonych i ich mieszkańcach, wśród których nie brakuje też ludzi z polskim rodowodem (Polakom tworzącym historię i dzień dzisiejszy USA autor poświęca odrębny rozdział). Dla wzmocnienia swoich obserwacji i przekonań na temat Ameryki i Amerykanów Marek Wałkuski przytacza dość często dane statystyczne oraz wyniki badań naukowych dotyczących danego zagadnienia. Także takie, które nie jest łatwo znaleźć w poważnych opracowaniach, jak choćby te dotyczące liczby Amerykanów… sikających pod prysznicem, a także nakładających rolkę papieru toaletowego tak, by papier rozwijał się do góry. Przy pomocy danych statystycznych polski korespondent kreśli portret przeciętnego obywatela USA, określa najczęściej występujące w tym kraju imię, nazwisko, średni wiek, cechy charakteru. „Wałkowanie Ameryki” to także, zwłaszcza dla czytelnika planującego emigrację za ocean, pożyteczny poradnik, w jaki sposób na przykład znaleźć odpowiednie dla siebie miejsce zamieszkania (czy wiedzieli Państwo, że kod pocztowy może wskazywać rangę społeczną danej dzielnicy, a przez to jej mieszkańców?)

Wszelakie ciekawostki Marek Wałkuski podaje w charakterystyczny dla siebie sposób, czyli obrazowo, lekko i ze sporą dozą humoru (niektórych rozdziałów, jak choćby tego zatytułowanego „Przyjdź do nas, przeklęty grzeszniku” nie powstydziłby się najwytrawniejszy satyryk). Są też, oczywiście, quasi eseje utrzymane w poważniejszym tonie i o niemałej wartości merytorycznej (np. o historii polskiej emigracji, kształtowaniu się amerykańskiej tolerancji czy powstaniu Kościoła mormonów). Widać w nich, że poza lekkością pióra i zacięciem narracyjnym autor dysponuje ogromną znajomością tematu, popartą cytowanymi materiałami źródłowymi.

Polecając wszystkim lekturę książki „Wałkowanie Ameryki” namawiam Marka Wałkuskiego do napisania kolejnej. Może o jego przygodach jako amerykańskiego korespondenta Polskiego Radia? Myślę, że przytrafiły mu się takie jak ta opisana w omawianej książce, a będąca udziałem dziennikarza innej rozgłośni i prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Jestem przekonany, że Lektury Reportera obejmą ją, podobnie jak „Wałkowanie…” patronatem medialnym.
lekturyreportera.pl Krzysztof Krzak, 2012-10-11

Wałkowanie Ameryki

Marek Wałkuski, w latach 1990 – 2002 pracował w Programie Trzecim Polskiego Radia, gdzie prowadził audycję „Zapraszamy do Trójki”. Robił to w charakterystyczny tylko dla siebie sposób, zyskując ogromne uznanie i sympatię słuchaczy, którzy nadali mu pieszczotliwą ksywkę „Wałek”. Od dziesięciu lat Marek Wałkuski jest korespondentem Polskiego Radia w Stanach Zjednoczonych i niejako na ten jubileusz sprezentował sobie książkę zatytułowaną „Wałkowanie Ameryki”.

Sprezentował sobie, ale przede wszystkim czytelnikom i Wydawnictwu Helion, bowiem ta opowieść radiowego korespondenta o Stanach Zjednoczonych ma wszelkie przesłanki do tego, by stać się bestsellerem czytelniczym. W olbrzymim skrócie można nazwać książkę „Wałkowanie Ameryki” amerykańskim niezbędnikiem lub jak kto woli: amerykańskim ABC. Na pewno powinien ją przeczytać każdy, kto w jakimkolwiek charakterze planuje odwiedzić USA. Ale i osoby średnio zainteresowane tym mocarstwem znajdą tu ogromną ilość wiedzy na jego temat o tyle wiarygodną, że podaną przez osobę przebywającą za oceanem wiele lat i racji pełnionej funkcji oraz pasji poznawczych zdążyła poznać tamtejszą rzeczywistość w wielu aspektach.

Te aspekty zawarte zostały przez Marka Wałkuskiego w trzynastu rozdziałach traktujących między innymi o religii, zróżnicowaniu etnicznym amerykańskiego społeczeństwa, wielości języków przez nie używanych (łącznie jest ich 327, a wśród nich także teksański… śląski), muzyce country. Jest też o zamiłowaniu Amerykanów do motoryzacji i ich przywiązaniu do prawa do samoobrony. Posiadanie samochodu i broni jest bowiem dla obywateli USA widomym świadectwem wolności, którą ten naród umiłował sobie ponad wszystko. Wolność i ogromny patriotyzm Amerykanów zdają się być leitmotivem opowieści Marka Wałkuskiego o Stanach Zjednoczonych i ich mieszkańcach, wśród których nie brakuje też ludzi z polskim rodowodem (Polakom tworzącym historię i dzień dzisiejszy USA autor poświęca odrębny rozdział). Dla wzmocnienia swoich obserwacji i przekonań na temat Ameryki i Amerykanów Marek Wałkuski przytacza dość często dane statystyczne oraz wyniki badań naukowych dotyczących danego zagadnienia. Także takie, które nie jest łatwo znaleźć w poważnych opracowaniach, jak choćby te dotyczące liczby Amerykanów… sikających pod prysznicem, a także nakładających rolkę papieru toaletowego tak, by papier rozwijał się do góry. Przy pomocy danych statystycznych polski korespondent kreśli portret przeciętnego obywatela USA, określa najczęściej występujące w tym kraju imię, nazwisko, średni wiek, cechy charakteru. „Wałkowanie Ameryki” to także, zwłaszcza dla czytelnika planującego emigrację za ocean, pożyteczny poradnik, w jaki sposób na przykład znaleźć odpowiednie dla siebie miejsce zamieszkania (czy wiedzieli Państwo, że kod pocztowy może wskazywać rangę społeczną danej dzielnicy, a przez to jej mieszkańców?)

Wszelakie ciekawostki Marek Wałkuski podaje w charakterystyczny dla siebie sposób, czyli obrazowo, lekko i ze sporą dozą humoru (niektórych rozdziałów, jak choćby tego zatytułowanego „Przyjdź do nas, przeklęty grzeszniku” nie powstydziłby się najwytrawniejszy satyryk). Są też, oczywiście, quasi eseje utrzymane w poważniejszym tonie i o niemałej wartości merytorycznej (np. o historii polskiej emigracji, kształtowaniu się amerykańskiej tolerancji czy powstaniu Kościoła mormonów). Widać w nich, że poza lekkością pióra i zacięciem narracyjnym autor dysponuje ogromną znajomością tematu, popartą cytowanymi materiałami źródłowymi.

Polecając wszystkim lekturę książki „Wałkowanie Ameryki” namawiam Marka Wałkuskiego do napisania kolejnej. Może o jego przygodach jako amerykańskiego korespondenta Polskiego Radia? Myślę, że przytrafiły mu się takie jak ta opisana w omawianej książce, a będąca udziałem dziennikarza innej rozgłośni i prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Jestem przekonany, że Lektury Reportera obejmą ją, podobnie jak „Wałkowanie…” patronatem medialnym.
lekturyreportera.pl Krzysztof Krzak, 2012-10-11

Wałkowanie Ameryki

Czy da się znaleźć statystycznego mieszkańca USA, zrozumieć jego postawy, podejście do religii i kwestii wolności? Da się. Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia, prześwietla supermocarstwo na swój, pełen dowcipu, sposób.

Marek co piątek w Trójce opowiada o Stanach Zjednoczonych. Z jego ust ten kraj aż kipi napadami na banki i innymi absurdami. Jednak w książce autor nie krytykuje, nie ogólnikuje. Stara się, aby czytelnik zrozumiał Amerykę — przełamuje stereotypy na temat Amerykanów i ich kraju. I pozwala znaleźć odpowiedzi na masę pytań: USA to ostoja wolności i demokracji czy dżungla, w której ludzie sami wymierzają sprawiedliwość? To przystań dla imigrantów czy miejsce, gdzie przybysze z zagranicy są obywatelami drugiej kategorii? Jakie naprawdę są Stany Zjednoczone? I jacy są Amerykanie?

Niezależnie od tego, na której stronie tę książkę otworzymy, opowieść Marka porywa natychmiast. „Wałkowanie Ameryki" skrzy się od anegdot, nieznanych powszechnie faktów i interesujących spostrzeżeń autora. Na każdy z poruszanych tematów ma wiele do powiedzenia. Szkoda tylko, że w książce brakuje zdjęć. Stany to przecież bardzo malowniczy kraj.
GAZETA OLSZTYŃSKA Ada Romanowska, 2012-09-29

Wałkowanie Ameryki (twarda oprawa)

Czy da się znaleźć statystycznego mieszkańca USA, zrozumieć jego postawy, podejście do religii i kwestii wolności? Da się. Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia, prześwietla supermocarstwo na swój, pełen dowcipu, sposób.

Marek co piątek w Trójce opowiada o Stanach Zjednoczonych. Z jego ust ten kraj aż kipi napadami na banki i innymi absurdami. Jednak w książce autor nie krytykuje, nie ogólnikuje. Stara się, aby czytelnik zrozumiał Amerykę — przełamuje stereotypy na temat Amerykanów i ich kraju. I pozwala znaleźć odpowiedzi na masę pytań: USA to ostoja wolności i demokracji czy dżungla, w której ludzie sami wymierzają sprawiedliwość? To przystań dla imigrantów czy miejsce, gdzie przybysze z zagranicy są obywatelami drugiej kategorii? Jakie naprawdę są Stany Zjednoczone? I jacy są Amerykanie?

Niezależnie od tego, na której stronie tę książkę otworzymy, opowieść Marka porywa natychmiast. „Wałkowanie Ameryki" skrzy się od anegdot, nieznanych powszechnie faktów i interesujących spostrzeżeń autora. Na każdy z poruszanych tematów ma wiele do powiedzenia. Szkoda tylko, że w książce brakuje zdjęć. Stany to przecież bardzo malowniczy kraj.
GAZETA OLSZTYŃSKA Ada Romanowska, 2012-09-29

Fotografia kulinarna. Od zdjęcia do arcydzieła

W zeszłym tygodniu opublikowałam recenzję pierwszej książki, którą dostałam od wydawnictwa "Helion". Dzisiaj przedstawiam drugą pozycję, o równie apetycznie brzmiącym tytule "Fotografia Kulinarna, od zdjęcia do arcydzieła", napisaną przez Nicole S. Young, której polskie wydanie było w Lipcu 2012 roku. W formie i w kształcie, może spokojnie uchodzić za siostrę "Ujęć ze smakiem". Jak to jednak w rodzinie bywa, każdy się nieco różni
i wnosi coś innego, i to samo dotyczy wspomnianych pozycji. Nicole, potraktowała swój poradnik, powiedziałbym - bardziej technicznie i profesjonalnie, z mniejszą ilością wstawek osobistych. Autorka skupiła się na bardzo dokładnym opisaniu niezbędnych zagadnień związanych z fotografią kulinarną, absolutnym minimum, który każdy robiący zdjęcia żywności powinien znać.

Książka podzielona jest na 7 rozdziałów, i zaczyna się od omówienia podstawowych pojęć fotografii cyfrowej, oraz rad jak dobrać odpowiedni sprzęt, który wcale nie musi być z najwyższej półki, poprzez dogłębnie potraktowaną kwestię oświetlenia, jego doboru, umiejętnego wykorzystania światła naturalnego, jak i o ustawieniu lamp względem potrawy. Jak powszechnie wiadomo, światło to przynajmniej połowa sukcesu dobrej fotografii, a wspomniany rozdział jest doskonałym źródłem tej właśnie wiedzy. Aby łatwiej zrozumieć tajniki poprawnego oświetlenia pani Young zamieściła duże, czytelne, kolorowe grafiki przedstawiające rozmaite techniki oświetleniowe, przydatne w fotografii kulinarnej.

Podobnie jak Hélène Dujardin, Nicole Young opowiedziała o swoich tajnikach stylizacji, doborze kolorów i rekwizytów oraz o tym, jak samemu można je zrobić w warunkach domowych, a każda z omawianych przez nią kwestii ma swoje potwierdzenie na zamieszczonych fotografiach, co bardzo ułatwia czytelnikowi dokładne zrozumienie zagadnienia. Następnie autorka wprowadza w tajniki dobrej kompozycji oraz kadrowania, których wcale nie uważa za łatwe, a umiejętność ich stosowania często za ważniejszą od samych aspektów technicznych. Najszerzej jednak traktuje rozdział poświęcony obróbce zdjęć w "Adobe Photoshop", gdzie krok po kroku omawia poszczególne etapy edycji, podkreślając przy tym, że edycja powinna być subtelna, a zdjęcia pozostać jak najbardziej naturalne, aby nie wywołały negatywnego efektu.

Z kolei w rozdziale kończącym, "Za kulisami", można podpatrzeć proces powstawania fotografii kulinarnej "od kuchni", a na pięknych fotografiach zobaczyć, wszystkie, wcześniej omawiane techniki i triki.

Każdy rozdział książki rozpoczyna się od "omówienia zdjęcia". Każda rzecz na fotografii, niezależnie od tego czy to będzie potrawa, czy rekwizyt jest dokładnie opisana, a gdzie i dlaczego się w danym miejscu znajdują jest precyzyjnie uzasadnione.

Natomiast każdy koniec rozdziału jest uwieńczony swoistą pracą domową dla czytelnika. Nauczycielka Nicole chce się w ten sposób upewnić, że przedstawiona lekcja została należycie zrozumiana i proponuje aby to sprawdzić w praktyce, zadając po kilka "zadań na koniec rozdziału".

Po zakończeniu lektury, czytelnicy nie są zostawieni samym sobie, ale dana jest im możliwość zapisania się do anglojęzycznej grupy na Flickrze i aktywnego brania w niej udziału. Zainspirowana wspomnianą książka o tym samym tytule, "Food Photography from snaphops to great shots" jest idealnym miejscem dla tych, którzy chcieliby się podzielić swoimi sukcesami bądź porażkami jak i podyskutować o różnych zagadnieniach związanych
z tematem.

"Fotografia kulinarna od zdjęcia do arcydzieła" definitywnie jest książką godną polecenia. Jak sama autorka pisze "Wszyscy rozwijamy własny styl w fotografowaniu, lecz fotografując żywność, wszyscy kierujemy się tą samą zasadą: Ma wyglądać pysznie!".
W sposób łatwy i przystępny Nicole S. Young po kolei i krok po kroku wprowadza w sekrety fotografii kulinarnej, tak aby zatrzymana w kadrze potrawa wywoływała u czytelnika - np. bloga - głód.
nietypowewypieki.blogspot.de 2012-10-10