Recenzje
Jogasutry Patańdźalego. Techniki medytacji i metafizyczne aspekty jogi
Od początku cieszyłam się na okazję przeczytania Jogasutr Patańdźalego jeszcze raz, poznania nowego komentarza Chipa Hartranfta i napisania tej recenzji – chociaż wiedziałam, że żadne z tych zadań najpewniej nie będzie proste. Rozpoczęłam pracę metodycznie i z zapałem. Zasięgnęłam kilku informacji o autorze, zorientowałam się w zawartości książki i zabrałam się do lektury z właściwym sobie namaszczaniem do tekstów filozoficznych. Zawsze towarzyszy mi ten specyficzny stan, kiedy sięgam po lekturę filozoficzną, a gdy chodzi do tego o tekst tak znaczący jak Jogasutry, sprawa staje się jeszcze bardziej poważna. Ponieważ treść sutr, przynajmniej w znacznej mierze nie jest mi obca, siłą rzeczy myśl analityczna i krytyczna skierowała swoje tory głównie na pracę, jaką w tę pozycję włożył Chip Hartranft; ciekawa byłam także samego tłumaczenia z angielskiego na język polski, którego dokonał Krzysztof Krzyżanowski.
Jogasutry to swoiste arcydzieło, zarówno pod względem teoretycznym, jak i praktycznym. Bądźmy jednak szczerzy – nie jest to lektura łatwa. Zwięzłe twierdzenia sutr nie są tłumaczone przez autora i pozostawiają wiele znaków zapytania, nie wspominając już nawet o tezach dotyczących np. tzw. jogicznych mocy, których odbiór nie tylko jest trudny, ale może w pierwszej chwili zniechęcać lub nawet przerażać. Tym bardziej, że tekst liczy sobie ponad dwa tysiące lat i pochodzi z zupełnie innej kultury. Dlatego tak ważne jest, jak zostanie on podany odbiorcy, jak zostanie przetłumaczony, skomentowany i wyjaśniony. Dodajmy do tego jeszcze, że Jogasutry dotyczą metod osiągania stanu wyzwolenia z cierpienia, a będziemy mieli pewność, że na barkach tłumacza i komentatora spoczywa nie lada odpowiedzialność. Świadoma tego, rozpoczynałam więc lekturę także z pewną nieufnością. Obserwując reakcje, jakie powstają we mnie podczas każdego zdania, pokonywałam kolejne rozdziały, a czytając bodaj najbardziej trafny z opisów funkcjonowania ludzkiego umysłu, śledziłam działanie swojego.
Początkowa nieufność zaczęła się rozmywać już po przeczytaniu wstępu, którym książka może się poszczycić – jest naprawdę bardzo dobry, rzetelny i jasny, dzięki temu stanowi idealne wprowadzenie do Jogasutr. Podobał mi się bardzo także układ książki i niektóre jej dodatki, jak np. wskazówki, jak wymawiać sanskryckie nazwy, słowniczek pojęć zaczerpniętych z sanskrytu, a także spis ścieżek praktyki jogi. W głównej części Chip Hartranft komentuje kolejne sutry, starając się je przybliżyć i zinterpretować tak, żeby były zrozumiałe dla współczesnego odbiorcy. Dalsza część zawiera jednak także same sutry bez komentarza, co uważam za świetny pomysł. Tłumaczenia zwrotów szczególnie trudnych do oddania w naszym języku wzbogacone zostały o komentarze i wskazówki umożliwiające uchwycenie ich idei. Chociaż niektóre zwroty powodowały mieszane uczucia (jak np. „popadnięcie w stan rzeczy”, który ma oddawać sanskrycki termin samapatii), to jednak intuicyjnie i kontekstualnie są one zrozumiałe. Z czasem jednak chęć analizy tekstu, porównywania tłumaczeń i rozważania możliwych rozwiązań stopniowo ustępowała we mnie chęci wchłonięcia treści Jogasutr i komentarza do nich, chęci prawdziwego poczucia ich, obcowania z nimi. Wtedy po raz kolejny bardzo mocno uświadomiłam sobie, że analizowanie tekstu nawet największej świętej księgi nie zmieni naszego życia w taki sposób, w jaki może to zrobić prawdziwa uważność i prawdziwa praktyka. Nie znaczy to oczywiście, że nie warto czytać Jogasutr – wręcz przeciwnie – spis nauk jogicznych był niebywale potrzebny i ciągle się do niego odnosimy, ale należy zwracać uwagę na swoje nastawienie i pamiętać, że słowa mają tylko stanowić bodziec do praktyki. Jako ludzie Zachodu jesteśmy chyba szczególnie przywiązani do słów, definicji, analiz (o szczególnym przypadku nieboraków z tytułem magistra filozofii nie wspominając). To tendencja umysłu, która może bardzo przeszkadzać w odbiorze nauki jogi i która może odciągać od prawdziwej praktyki – od sprawdzania jej na własnej skórze. Dlatego też lektura Jogasutr może być trudna, ponieważ jest ze wszech miar wymagająca – wymaga skupienia uwagi, rozumowania, ale też czucia i odwagi wprowadzania dyscypliny pracy ze swoim umysłem choćby nawet wtedy, kiedy trzymamy tę książkę w rękach. Wówczas dopiero staje się prawdziwym bodźcem, prawdziwą inspiracją. W przypadku komentarza Chipa Hartranfta ma się poczucie bycia prowadzonym przez meandry nauk jogi w sposób łagodny, klarowny i mądry. Porównanie tej części książki ze zwięzłą treścią Jogasutr umieszczonych w następnym fragmencie książki jasno pokazuje, że komentarze do sutr są niezwykle potrzebne, tak jak potrzebne jest przewodnictwo w praktyce. Oczywiście czytanie traktatu jest możliwe bez wprowadzeń, ale zubaża odbiór, pozostawia wątpliwości, zawęża korzyści. Dlatego to świetnie, że można sięgnąć po takie przewodnictwo, jakim jest komentarz Chipa Hartranfta i to świetnie, że uważną praktykę pracy ze swoim umysłem mamy możliwość wprowadzać w życie przy każdej okazji – od czytania wielkiego dzieła filozoficznego, aż po jazdę w podmiejskim autobusie (lub też kto wie – być może w przypadku szczególnych nieboraków – nawet w obu tych opcjach na raz…).
Jogasutry to swoiste arcydzieło, zarówno pod względem teoretycznym, jak i praktycznym. Bądźmy jednak szczerzy – nie jest to lektura łatwa. Zwięzłe twierdzenia sutr nie są tłumaczone przez autora i pozostawiają wiele znaków zapytania, nie wspominając już nawet o tezach dotyczących np. tzw. jogicznych mocy, których odbiór nie tylko jest trudny, ale może w pierwszej chwili zniechęcać lub nawet przerażać. Tym bardziej, że tekst liczy sobie ponad dwa tysiące lat i pochodzi z zupełnie innej kultury. Dlatego tak ważne jest, jak zostanie on podany odbiorcy, jak zostanie przetłumaczony, skomentowany i wyjaśniony. Dodajmy do tego jeszcze, że Jogasutry dotyczą metod osiągania stanu wyzwolenia z cierpienia, a będziemy mieli pewność, że na barkach tłumacza i komentatora spoczywa nie lada odpowiedzialność. Świadoma tego, rozpoczynałam więc lekturę także z pewną nieufnością. Obserwując reakcje, jakie powstają we mnie podczas każdego zdania, pokonywałam kolejne rozdziały, a czytając bodaj najbardziej trafny z opisów funkcjonowania ludzkiego umysłu, śledziłam działanie swojego.
Początkowa nieufność zaczęła się rozmywać już po przeczytaniu wstępu, którym książka może się poszczycić – jest naprawdę bardzo dobry, rzetelny i jasny, dzięki temu stanowi idealne wprowadzenie do Jogasutr. Podobał mi się bardzo także układ książki i niektóre jej dodatki, jak np. wskazówki, jak wymawiać sanskryckie nazwy, słowniczek pojęć zaczerpniętych z sanskrytu, a także spis ścieżek praktyki jogi. W głównej części Chip Hartranft komentuje kolejne sutry, starając się je przybliżyć i zinterpretować tak, żeby były zrozumiałe dla współczesnego odbiorcy. Dalsza część zawiera jednak także same sutry bez komentarza, co uważam za świetny pomysł. Tłumaczenia zwrotów szczególnie trudnych do oddania w naszym języku wzbogacone zostały o komentarze i wskazówki umożliwiające uchwycenie ich idei. Chociaż niektóre zwroty powodowały mieszane uczucia (jak np. „popadnięcie w stan rzeczy”, który ma oddawać sanskrycki termin samapatii), to jednak intuicyjnie i kontekstualnie są one zrozumiałe. Z czasem jednak chęć analizy tekstu, porównywania tłumaczeń i rozważania możliwych rozwiązań stopniowo ustępowała we mnie chęci wchłonięcia treści Jogasutr i komentarza do nich, chęci prawdziwego poczucia ich, obcowania z nimi. Wtedy po raz kolejny bardzo mocno uświadomiłam sobie, że analizowanie tekstu nawet największej świętej księgi nie zmieni naszego życia w taki sposób, w jaki może to zrobić prawdziwa uważność i prawdziwa praktyka. Nie znaczy to oczywiście, że nie warto czytać Jogasutr – wręcz przeciwnie – spis nauk jogicznych był niebywale potrzebny i ciągle się do niego odnosimy, ale należy zwracać uwagę na swoje nastawienie i pamiętać, że słowa mają tylko stanowić bodziec do praktyki. Jako ludzie Zachodu jesteśmy chyba szczególnie przywiązani do słów, definicji, analiz (o szczególnym przypadku nieboraków z tytułem magistra filozofii nie wspominając). To tendencja umysłu, która może bardzo przeszkadzać w odbiorze nauki jogi i która może odciągać od prawdziwej praktyki – od sprawdzania jej na własnej skórze. Dlatego też lektura Jogasutr może być trudna, ponieważ jest ze wszech miar wymagająca – wymaga skupienia uwagi, rozumowania, ale też czucia i odwagi wprowadzania dyscypliny pracy ze swoim umysłem choćby nawet wtedy, kiedy trzymamy tę książkę w rękach. Wówczas dopiero staje się prawdziwym bodźcem, prawdziwą inspiracją. W przypadku komentarza Chipa Hartranfta ma się poczucie bycia prowadzonym przez meandry nauk jogi w sposób łagodny, klarowny i mądry. Porównanie tej części książki ze zwięzłą treścią Jogasutr umieszczonych w następnym fragmencie książki jasno pokazuje, że komentarze do sutr są niezwykle potrzebne, tak jak potrzebne jest przewodnictwo w praktyce. Oczywiście czytanie traktatu jest możliwe bez wprowadzeń, ale zubaża odbiór, pozostawia wątpliwości, zawęża korzyści. Dlatego to świetnie, że można sięgnąć po takie przewodnictwo, jakim jest komentarz Chipa Hartranfta i to świetnie, że uważną praktykę pracy ze swoim umysłem mamy możliwość wprowadzać w życie przy każdej okazji – od czytania wielkiego dzieła filozoficznego, aż po jazdę w podmiejskim autobusie (lub też kto wie – być może w przypadku szczególnych nieboraków – nawet w obu tych opcjach na raz…).
jogasutry.pl Olga Szkonter
Jogasutry Patańdźalego. Techniki medytacji i metafizyczne aspekty jogi
Z pewnym niepokojem brałam do ręki książkę „Jogasutry Patańdźalego. Techniki medytacji i metafizyczne aspekty jogi.” Wiedząc, że mam do czynienia z klasycznym traktatem filozofii indyjskiej obawiałam się, że mogę zetknąć się z niezrozumiałymi dla mnie, zawiłymi rozważaniami. Obawy te okazały się na szczęście bezpodstawne. Dobrym zabiegiem redakcyjnym było rozpoczęcie książki od komentarzy – wyjaśnień Jogasutr, którego autorem jest Chip Hartranft. Krótka informacja o komentatorze na okładce przekonuje, że nie jest to osoba przypadkowa. Tekst komentarza jest najobszerniejszą częścią książki, a jego wielką zaletą jest perspektywa czasów współczesnych. Ten aktualny punkt widzenia na szczęście nie spłyca sensu tego specyficznego przewodnika, a jedynie wykorzystuje pewne porównania, które dla nas, współcześnie żyjących są zrozumiałe. Nie ma zatem powtarzania oklepanego zdania „żyjemy w czasach pędu i ….”, ale pojawia się na przykład odwołanie do telewizji, jako iluzji. Opracowanie kolejnych sutr następuje w kolejności klasycznej, jest nie tylko obszerne, ale i bardzo klarowne. Dla mnie lektura tej książki była bardzo przyjemna (niektóre sutry oprócz sensu uderzają poetyckim pięknem) i co najważniejsze, okazała się krokiem wspomagającym mój rozwój jogiczny. Mam to szczęście, że mój Nauczyciel jogi wprowadza do swojego nauczania aspekty jogi, o których jest mowa w Jogasutrach, a nawet omawia poszczególne sutry. Nie był więc dla mnie zaskoczeniem fakt, że tak niewiele jest tam informacji o asanie. Pomimo tego wcześniejszego wstępnego zaznajomienia z Jogasutrami, zauważyłam natychmiastową niemal zmianę w swoim podejściu do codziennej praktyki. Zastanawiam się jak to jest czytać Jogasutry z komentarzami innego autora, jak również jak bym je rozumiała na różnych etapach swojego jogicznego rozwoju. Gdybym była na jeszcze wcześniejszym etapie procesu jogicznego niż jestem i dręczyły mnie obawy, że poprzez praktykę stanę się warzywem emocjonalnym, to ta lektura z pewnością rozwiałaby moje wątpliwości. Myślę, że będę ponawiać lekturę tego konkretnego wydania co jakiś czas, a także innych, które będą dla mnie dostępne. W tej chwili moje wrażenia po przeczytaniu tej książki nie mogą niestety zostać poszerzone o porównanie. Jogasutry Patandźalego wydane przez wydawnictwo Helion oprócz wspomnianych komentarzy zawiarają jeszcze same Jogasutry i dodatki w postaci posłowia – „Jogasutry w dzisiejszych czasach”(w nim między innymi rozdział „Jogasutry w świetle wczesnego buddyzmu” czy „Jogasutry w świetle współczesnej wiedzy naukowej”), „O tekście i przekładzie”, „Ścieżka praktyki jogi”. Ostatnią częścią książki jest bardzo przydatny słownik pojęć zaczerpniętych z sanskrytu. Na koniec muszę wspomnieć o powierzchownym, ale dla mnie istotnym aspekcie tego wydania. To jest bardzo ładna książka, estetycznie nie podkręcająca egzotyki lektury. Nie błyszczy się nadmiernie, jest skromna i dobrze zaprojektowana. Buduje odpowiedni stosunek do zawartej wiedzy.
joga-abc.pl Dominika Kowynia
Jogasutry Patańdźalego. Techniki medytacji i metafizyczne aspekty jogi
Nie ma chyba osoby postronnej, nie zaangażowanej w praktykowanie jogi, która wiedziałaby, kim jest niejaki Patańdźali. Jestem przekonana, że nawet wśród wielu joginów (przynajmniej tych początkujących) postać ta nie wywołuje żadnych skojarzeń. Tak naprawdę nie wiadomo dokładnie, kim był ów znany indyjskiej filozofii osobnik. Na kartach historii zapisało się bowiem kilka postaci noszących to imię i tak naprawdę nie ma pewności, który z nich był autorem tzw. joga sutr. Pewne jest jednak, że od Patańdźalego zaczyna się okres jogi klasycznej i trwający do około 1900 roku okres jogi postklasycznej. Po tym okresie mowa jest o jodze współczesnej.
Sutra jest zwięzłą formą wyrażania myśli, zaś Jogasutry Patańdźalego są jednym z najważniejszych dzieł filozoficznych. Teraz dzięki wydawnictwu Helion mamy możliwość obcować z tym wyjątkowym tekstem, stanowiącym w istocie zbiór prawie dwustu spostrzeżeń na temat świadomości oraz wyzwolenia. Choć Jogasutry zostały spisane prawie dwa tysiące lat temu, to ich przesłanie i logika nie straciły niczego ze swojej aktualności. Jogasutry Patańdźalego. Techniki medytacji i metafizyczne aspekty jogi, opatrzone komentarzami Chipa Hartranfta, założyciela The Arlington Center – instytucji edukacyjnej, zajmującej się zagadnieniami integracji jogi i praktyki dharmy, pozwalają przybliżyć wieki historii i zupełnie odmienne podejście do otaczającego nas świata.
Ten przewodnik po wszystkich stanach naszej świadomości zasługuje na to, by każdy ze współcześnie żyjących ludzi przeczytał go choć raz, zgłębiając prawdy i wartości, jakie ze sobą niesie. Jednak powszechna niechęć do tekstów ogólnie nazwanych filozoficznymi sprawia, że tak zapewne się nie stanie. Pozostaje zatem polecić tę pozycję wszystkim poszukującym odpowiedzi na pytania dotyczące kluczowych dla życia spraw oraz kwestii związanych z duchowością.
Według Patańdźalego Wszystko, co istnieje na tym świecie, różni się od czystej percepcji, stanu czystego widza. To, co uznajemy za składowe elementy naszej osoby, jest w rzeczywistości częścią natury i nawet najgłębsze czynniki naszego „ja” są czymś nietrwałym. Tylko stan czystego widza pozwala jednak postrzegać świat rzutowany na ekran, zwany świadomością. To właśnie ta świadomość jest podstawą ludzkiego doświadczenia, ukazuje tym samym świat zjawisk, do których należy. Podążając za stwierdzeniem Patańdźalego, żaden element stworzonego świata (w tym świadomość) nie może jednak – jako coś materialnego – widzieć samego siebie.
Ważnym przesłaniem płynącym z tekstów Patańdźalego jest konieczność oczyszczenia - i to oczyszczenia każdego aspektu naszej osoby. Jest ono konieczne, jeśli chcemy uspokoić aktywność świadomości, konieczną do osiągnięcia poznania. Jednak, by osiągnąć jogiczną transformację, niezbędny będzie wysiłek każdego aspektu naszej osoby – nie tylko dotyczący aktywności fizycznej, ale i czystości myśli oraz czynów. Mimo, iż dyscyplina zaproponowana przez mistrza jogi wydaje się być trudną do zaakceptowania i przyjęcia w codziennym życiu, warto jednak spróbować pokonać utrwalone nawyki, zarówno fizyczne, jak i mentalne, które tylko potęgują nasze cierpienie.
Dzięki książce możemy poznać traktat Patańdźalego, począwszy od rozdziału pierwszego, w którym opisuje on jogę jako metodę pozwalającą sprowadzić świadomość do stanu skupienia, poprzez rozdział, w którym ukazany został stan wolności – kaiwalji, aż po przedstawienia utajonych sił, które napędzają przemiany, tak w przypadku świadomości, jak i jej przedmiotów.
Chip Hartranft przybliża dziedzictwo jogasutr, udowadniając, że obecnie mamy możliwość spojrzenia na dzieło Patańdźalego z szerszej perspektywy – zarówno od strony filozofii, jak i od strony historycznej czy antropologicznej. Najważniejsze jest jednak to, iż jogasutry nie tracą nic ze swojej aktualności, oddziałując na ludzi dzięki ukazaniu trosk ludzkiej egzystencji.
Niewątpliwą perełką nie są zawarte w książce Jogasutry w polskim przekładzie, bowiem te możemy odnaleźć na wielu stronach internetowych poświęconych filozofii czy jodze, ale właśnie obszerne wprowadzenie w świat Patańdźalego oraz proponowanego przez niego sposobu postrzegania świata. Dzięki temu pozycja Jogasutry Patańdźalego... jest książką wyjątkową, choć niełatwą w odbiorze. Niejasności pomagają wyjaśnić załączniki, miedzy innymi słownik pojęć zaczerpniętych z sanskrytu, a także opisane zasady wymowy zgłosek w sanskrycie. Nie zmniejsza to dystansu pomiędzy kulturami czy współczesnym podejściem do świata a zachowaniem proponowanym przez mistrza, mimo tego warto jednak zagłębić się w wiedzę oferowaną przez Patańdźalego, która sprowadzić nas może na ścieżkę oświecenia…
Sutra jest zwięzłą formą wyrażania myśli, zaś Jogasutry Patańdźalego są jednym z najważniejszych dzieł filozoficznych. Teraz dzięki wydawnictwu Helion mamy możliwość obcować z tym wyjątkowym tekstem, stanowiącym w istocie zbiór prawie dwustu spostrzeżeń na temat świadomości oraz wyzwolenia. Choć Jogasutry zostały spisane prawie dwa tysiące lat temu, to ich przesłanie i logika nie straciły niczego ze swojej aktualności. Jogasutry Patańdźalego. Techniki medytacji i metafizyczne aspekty jogi, opatrzone komentarzami Chipa Hartranfta, założyciela The Arlington Center – instytucji edukacyjnej, zajmującej się zagadnieniami integracji jogi i praktyki dharmy, pozwalają przybliżyć wieki historii i zupełnie odmienne podejście do otaczającego nas świata.
Ten przewodnik po wszystkich stanach naszej świadomości zasługuje na to, by każdy ze współcześnie żyjących ludzi przeczytał go choć raz, zgłębiając prawdy i wartości, jakie ze sobą niesie. Jednak powszechna niechęć do tekstów ogólnie nazwanych filozoficznymi sprawia, że tak zapewne się nie stanie. Pozostaje zatem polecić tę pozycję wszystkim poszukującym odpowiedzi na pytania dotyczące kluczowych dla życia spraw oraz kwestii związanych z duchowością.
Według Patańdźalego Wszystko, co istnieje na tym świecie, różni się od czystej percepcji, stanu czystego widza. To, co uznajemy za składowe elementy naszej osoby, jest w rzeczywistości częścią natury i nawet najgłębsze czynniki naszego „ja” są czymś nietrwałym. Tylko stan czystego widza pozwala jednak postrzegać świat rzutowany na ekran, zwany świadomością. To właśnie ta świadomość jest podstawą ludzkiego doświadczenia, ukazuje tym samym świat zjawisk, do których należy. Podążając za stwierdzeniem Patańdźalego, żaden element stworzonego świata (w tym świadomość) nie może jednak – jako coś materialnego – widzieć samego siebie.
Ważnym przesłaniem płynącym z tekstów Patańdźalego jest konieczność oczyszczenia - i to oczyszczenia każdego aspektu naszej osoby. Jest ono konieczne, jeśli chcemy uspokoić aktywność świadomości, konieczną do osiągnięcia poznania. Jednak, by osiągnąć jogiczną transformację, niezbędny będzie wysiłek każdego aspektu naszej osoby – nie tylko dotyczący aktywności fizycznej, ale i czystości myśli oraz czynów. Mimo, iż dyscyplina zaproponowana przez mistrza jogi wydaje się być trudną do zaakceptowania i przyjęcia w codziennym życiu, warto jednak spróbować pokonać utrwalone nawyki, zarówno fizyczne, jak i mentalne, które tylko potęgują nasze cierpienie.
Dzięki książce możemy poznać traktat Patańdźalego, począwszy od rozdziału pierwszego, w którym opisuje on jogę jako metodę pozwalającą sprowadzić świadomość do stanu skupienia, poprzez rozdział, w którym ukazany został stan wolności – kaiwalji, aż po przedstawienia utajonych sił, które napędzają przemiany, tak w przypadku świadomości, jak i jej przedmiotów.
Chip Hartranft przybliża dziedzictwo jogasutr, udowadniając, że obecnie mamy możliwość spojrzenia na dzieło Patańdźalego z szerszej perspektywy – zarówno od strony filozofii, jak i od strony historycznej czy antropologicznej. Najważniejsze jest jednak to, iż jogasutry nie tracą nic ze swojej aktualności, oddziałując na ludzi dzięki ukazaniu trosk ludzkiej egzystencji.
Niewątpliwą perełką nie są zawarte w książce Jogasutry w polskim przekładzie, bowiem te możemy odnaleźć na wielu stronach internetowych poświęconych filozofii czy jodze, ale właśnie obszerne wprowadzenie w świat Patańdźalego oraz proponowanego przez niego sposobu postrzegania świata. Dzięki temu pozycja Jogasutry Patańdźalego... jest książką wyjątkową, choć niełatwą w odbiorze. Niejasności pomagają wyjaśnić załączniki, miedzy innymi słownik pojęć zaczerpniętych z sanskrytu, a także opisane zasady wymowy zgłosek w sanskrycie. Nie zmniejsza to dystansu pomiędzy kulturami czy współczesnym podejściem do świata a zachowaniem proponowanym przez mistrza, mimo tego warto jednak zagłębić się w wiedzę oferowaną przez Patańdźalego, która sprowadzić nas może na ścieżkę oświecenia…
granice.pl justyna Gul
Nawyk wytrwałości. Jak go wykształcić metodą małych kroków
Można powiedzieć, że jestem ,,psychologiem z zamiłowania" ;) i chociaż wybrałam studia dalekie od tego kierunku, to uwielbiam sięgać po poradniki stworzone właśnie przez psychologów. Jednym z nich jest,,Nawyk wytrwałości. Jak go wykształcić metodą małych kroków" .
Wiem, że znajdzie się wiele osób, które już po przeczytaniu tytułu powiedzą: to nie dla mnie! Ale czy na prawdę zaszkodzi spróbować? Większość z nas( kiedyś także ja) wyznacza sobie wielki cel, całkowicie zapominając o przygotowaniu drogi do jego osiągnięcia. I zazwyczaj kończy się na wielkich planach, a po pierwszym potknięciu nie dość, że rezygnujemy z naszych zamierzeń, to jeszcze pozostaje w nas niechęć do odważnych decyzji na resztę życia, prawda?
Poradnik pokazuje jak krok po kroku odpowiednio sformułować swoje cele i jakimi codziennymi działaniami przybliżyć jego realizację. Autorka wydaje się znać nas wszystkich, bo dobrze wie, że lubimy sobie posiedzieć przed tv, pospać o 5 minut dłużej, czy odłożyć wszystko co mamy do zrobienia na jutro bo mamy świetną wymówkę. Ale i z tym można sobie poradzić, bo w poradniku znajdziemy rady (i to działające !) które pozwolą nam wyłączyć tv i wziąć się do wcześniej zaplanowanej pracy. Znajdziemy tu schemat, który pozwoli nam napisać, narysować czy co tam jeszcze chcemy, nasz plan działania, a wiadomo od słowa pisanego nie ma wymówek;) Oraz techniki dzięki którym będziemy mogli zauważać nasze codzienne postępy.
Kolejne rozdziały odnoszą się już do konkretnych problemów, z którymi się zmagamy, np. do wyjścia z nałogu, osiągnięcia idealnej figury, zdobycie wymarzonej pracy czy zbudowania idealnego związku. Widzicie ile ważnych rzeczy można zaprzepaścić nie stosując metody małych kroków?! I na te wszystkie bolączki autorka przygotowała odpowiednie działania, schematy strategiczne, a nawet jadłospis. W każdym rozdziale znajdziemy także motywujące przysłowia i cytaty m.in. ludzi sukcesu. Tego jak zmienić swoje złe nawyki ( szczególnie po zimie) i wyjść na drogę do realizacji planów dowiecie się już z samej książki. Powiem Wam, że ja uwielbiam takie poradniki, które potrafią nam dać kopa i wyraźnie podkreślić, że leżąc na kanapie i ciągle wszystko odkładając nie osiągniemy celu. Książkę przeczytałam w jeden wieczór i od razu zabrałam się do działania. Oczywiście nie rzucam się na głęboką wodę tylko powoli dążę do celu.
Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do przeczytania !
Recenzję kończę chińskim przysłowiem, które idealnie oddaje motto zawarte w poradniku: ,,Podróż długa na tysiąc mil musi zacząć się od pierwszego kroku"
Wiem, że znajdzie się wiele osób, które już po przeczytaniu tytułu powiedzą: to nie dla mnie! Ale czy na prawdę zaszkodzi spróbować? Większość z nas( kiedyś także ja) wyznacza sobie wielki cel, całkowicie zapominając o przygotowaniu drogi do jego osiągnięcia. I zazwyczaj kończy się na wielkich planach, a po pierwszym potknięciu nie dość, że rezygnujemy z naszych zamierzeń, to jeszcze pozostaje w nas niechęć do odważnych decyzji na resztę życia, prawda?
Poradnik pokazuje jak krok po kroku odpowiednio sformułować swoje cele i jakimi codziennymi działaniami przybliżyć jego realizację. Autorka wydaje się znać nas wszystkich, bo dobrze wie, że lubimy sobie posiedzieć przed tv, pospać o 5 minut dłużej, czy odłożyć wszystko co mamy do zrobienia na jutro bo mamy świetną wymówkę. Ale i z tym można sobie poradzić, bo w poradniku znajdziemy rady (i to działające !) które pozwolą nam wyłączyć tv i wziąć się do wcześniej zaplanowanej pracy. Znajdziemy tu schemat, który pozwoli nam napisać, narysować czy co tam jeszcze chcemy, nasz plan działania, a wiadomo od słowa pisanego nie ma wymówek;) Oraz techniki dzięki którym będziemy mogli zauważać nasze codzienne postępy.
Kolejne rozdziały odnoszą się już do konkretnych problemów, z którymi się zmagamy, np. do wyjścia z nałogu, osiągnięcia idealnej figury, zdobycie wymarzonej pracy czy zbudowania idealnego związku. Widzicie ile ważnych rzeczy można zaprzepaścić nie stosując metody małych kroków?! I na te wszystkie bolączki autorka przygotowała odpowiednie działania, schematy strategiczne, a nawet jadłospis. W każdym rozdziale znajdziemy także motywujące przysłowia i cytaty m.in. ludzi sukcesu. Tego jak zmienić swoje złe nawyki ( szczególnie po zimie) i wyjść na drogę do realizacji planów dowiecie się już z samej książki. Powiem Wam, że ja uwielbiam takie poradniki, które potrafią nam dać kopa i wyraźnie podkreślić, że leżąc na kanapie i ciągle wszystko odkładając nie osiągniemy celu. Książkę przeczytałam w jeden wieczór i od razu zabrałam się do działania. Oczywiście nie rzucam się na głęboką wodę tylko powoli dążę do celu.
Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do przeczytania !
Recenzję kończę chińskim przysłowiem, które idealnie oddaje motto zawarte w poradniku: ,,Podróż długa na tysiąc mil musi zacząć się od pierwszego kroku"
czokomoreno.blogspot.com 2013-04-03
Chroń swoje nerwy. Rzecz o tym, jak współpracować z palantami. Wydanie II
Zmiana zachowania
Warto popracować nad „sprzedażą wewnętrzną”. Czyli jak lepiej sprzedać swoją osobę współpracownikom. Warto się zastanowić lub dowiedzieć, jakie zachowania wywołują niezadowolenie koleżanek i kolegów, a następnie zacząć zachowywać się właściwie. Do tego nie jest potrzebna zmiana osobowości.
Jeśli chce się, by zmianie uległy zachowania kogoś z naszego otoczenia – warto mu o tym otwarcie powiedzieć – podając przykłady trudnych, nieakceptowanych zachowań. Jeśli się tego ni zrobi – odbiera się szansę jemu i sobie na jakąkolwiek zmianę na lepsze.
Praca z krytykiem wartościującym
Jeśli masz do czynienia z podwładnym, który gros czasu poświęca na analizowanie danych i poszukiwanie zagrożeń kosztem konkretnego działania twoją rolą jest przejęcie kontroli wykonaniem zadania. Gdy przydzielisz pracę podwładnemu, prawdziwe problemy wystąpią jedynie wówczas, gdy dasz mu wolną rękę. Możesz być bowiem pewien, że on spokojnie zakopie się w danych. Najlepsze podejście w tej sytuacji polega na wyjaśnieniu mu na początku parametrów, celów, miar efektywności i harmonogramu dotyczącego wykonania powierzonej mu pracy. Następnie twoim zadaniem będzie często spotykanie się z nim i omawianie statusu zadania. Kontrola jest tu nieunikniona. Jeśli nastąpią opóźnienia – należy natychmiast zainterweniować, wyjaśniając jakie kroki należy obecnie zrealizować w świetle przyjętego harmonogramu. Pozwoli to pracownikowi skoncentrować swoje wysiłki na tym co jest do zrobienia, a nie na tym, co chciałby przeanalizować i przemyśleć. Gdy projekt zostanie zakończony nie zapomnij spotkać się z nim i podsumować . Oceń jego pracę i efektywność.
Pochwal i podziękuj.
W czasie realizacji zadania zawsze słuchaj pracownika uważnie i nie bagatelizuj sygnałów z jego strony o potrzebie analizy posiadanych danych. Upewnij się przy tym, że potrzeba jest rzeczywista, a nie wynika z naturalnej skłonności pracownika do zbyt wnikliwej diagnozy sytuacji.
Odpowiedzi na niekończące się akcje autopromocyjne i pytania o awans lub podwyżkę
Niektórzy pracownicy są bardzo wytrwali w promowaniu własnej osoby jako kandydata do awansu lub w zadawaniu pytań typu: Kiedy będzie podwyżka. Bywa ta bardzo męczące. Dlatego następnym razem, gdy taka osoba zwróci się do ciebie ze swoim ulubionym pytaniem, udziel mu otwartej odpowiedzi. Powiedz, że tymczasem nie ma żadnego wolnego stanowiska. Jeśli zwolni się jakieś – będziesz pamiętał o tym, że jest zainteresowany awansem. Jednocześnie zwróć uwagę, że jego pytania zmniejszają u cienie szansę na to, że awans otrzyma on.
W dłuższym kontekście warto pamiętać, że najlepszym rozwiązaniem jest przygotowanie długofalowych ścieżek rozwoju, do których można się odwołać w podobnej sytuacji, informując pracownika o procedurze, które w tej kwestii obowiązuje w waszej organizacji.
O silnych menedżerach i pracownikach
Pamiętaj! Silni menedżerowie zatrudniają silnych pracowników. Słabi menedżerowie zatrudniają pracowników jeszcze słabszych od siebie. Powoduje to, że efektywność ich zespołów jest znikoma.
Życzenia i zażalenia
Gdy menedżerowie są zarzucani bezużytecznymi zastrzeżeniami i sugestiami nierzadko mają ochotę zakrzyknąć: Dość!
Zatrzymaj się jednak i pomyśl, że wśród mnóstwa nietrafnych sugestii zawsze kryją się perły. Ceną pojawienia się i zrealizowania takich pomysłów jest przedarcie się przez gąszcz bezużytecznych myśli. To prowadzi do prawdziwej otwartości i kreatywności twoich ludzi.
Dlatego podkreślaj, że cenisz ich zaangażowanie, porządkuj i doprecyzowuj pomysły podczas waszych rozmów. Dziękuj za sugestie – niezależnie od tego, czy zostaną wdrożone czy nie.
Zawsze informuj o losach ich pomysłów.
Warto zachęcać pracowników, by przychodzili nie tylko z sugestiami, że trzeba coś zmienić, ale dążyli do tego, by mieć propozycję jak to zrobić.
Złe kierownictwo
Powszechnie uważa się, że liderzy skutecznie komunikujący się ze swoimi ludźmi efektywniej zarządzają swoimi zespołami. Jednym z najczęściej zachwalanych sposobów na zarządzanie jest: „zarządzanie przez spacerowanie”. Chodzi o to, by byli blisko swoich ludzi. Tymczasem nadal prym wiodą menedżerowie, których najmocniejszą stroną jest zarządzanie przez znikanie. Gdy menedżerowie znikają – pojawiają się problemy. Z nich wynika dezorientacja, nieufność, niezadowolenia, niechęć, błędy itp.
Kiedy pracownik czuje się lekceważony.
Okazywanie przez kierowników lekceważenie nie jest dobrym znakiem. Najpierw warto przyjrzeć się sobie i zastanowić się nad tym, czy twoje zachowanie nie jest przyczyną problemu. Jeśli stwierdzisz, że twoje zachowania może wywoływać negatywne oceny ze strony przełożonego zastanów się, co warto zmienić w swoich reakcjach. Zbierz w tym celu informacje zwrotne od otoczenia. Zaplanuj co, jak i kiedy zmienisz. Postanów jak będziesz kontrolować i mierzyć czy osiągnąłeś sukces. Ustal co będzie dla ciebie nagrodą i jak będziesz świętować realizację celu. Potem zrób to! Jest wielka szansa, że szef przestanie cię lekceważyć!
Podobieństwa się przyciągają
Najłatwiej jest udzielać konstruktywnych informacji zwrotnych osobom podobnym do nas. Wówczas są one motywujące i można je efektywnie wykorzystać w pracy. Dlatego, jeśli masz poczucie, że dobrze się rozumiesz z pracownikiem lub współpracownikiem stosuj otwartą komunikację i dbaj o to, aby dostarczać informacji, które będzie mógł wykorzystać z sukcesem w swoim rozwoju.
Rozwiązywanie problemów
Poważny problem wymaga poważnej reakcji. Czekając aż czas uleczy rany akceptujemy sytuację, której tak naprawdę nie chcemy. Łatwo wówczas jest wejść w rolę przegranego.
Pomijanie drogi służbowej przez przełożonych
Kiedy twój przełożony deleguje zadania, kontroluje, interweniuje, angażuje się w rozwiązywanie problemów i konfliktów w twoim zespole z pominięciem ciebie- poproś go o rozmowę. Podziękuj mu za pomoc, czas i starania dotyczące kierowania twoim zespołem. Następnie powiedz otwarcie, że twoim podstawowym zadaniem jest zarządzanie ludźmi czyli: zlecanie zadań, monitorowanie ich wykonania, wspieranie pracowników w rozwiązywaniu problemów, korygowanie ich niepożądanych zachowań, ale także nagradzanie. Kiedy wykonujecie te zadania równolegle istnieje zagrożenie wysyłania pracownikom sprzecznych komunikatów. Prowadzenie rozmów z pracownikami to twój obowiązek. Jeśli nie masz takiej możliwości – nie masz także szansy budowania swojego autorytetu. Potrzebujesz od niego zaufania i systematycznej informacji zwrotnej dotyczącej tego, jak postrzega twoją pracę. Pozwoli to tobie i twojemu zespołowi działać skutecznie. On z kolei będzie miał więcej czasu na tworzenie kreowanie wizji, planów i zarządzanie całościowe.
Chociaż nie możesz zmienić osobowości władczego kierownika, w niektórych sytuacjach może udać ci się zmienić jego zachowanie, jeśli poinformujesz go o kosztach i korzyściach związanych z podejmowanymi przez niego działaniami. Używaj słów, które mają dla twojego przełożonego specjalne znaczenie.
Współpracownik zachowujący się jak kierownik
Kiedy następnym razem koleżanka wyda ci polecenie, natychmiast poinformuj ją rzeczowo, co czujesz. Jasno daj do zrumienia, że nie będziesz stosować się do wydanych poleceń. Powiedz też, że chętnie ustalisz zasady waszej współpracy tak, abyście wspólnie mieli wpływ na to jak ona wygląda. Nie zmienisz cech jej osobowości. Jeśli będziesz działać asertywnie może usłyszy co masz do powiedzenia i zrozumie, że warto zmienić swoje zachowanie.
Nicnierobienie
Jeśli współpracujesz z osobą, która odmawia współdziałania w realizacji zespołowych zadań lub projektów zainicjuj rozmowę. Przedstaw na początku swoje zastrzeżenia dotyczące waszej współpracy w oparciu o konkretne przykłady zachowań. Przypomnij zasady gry. Powiedz czego potrzebujesz, żebyście mogli skutecznie wykonywać wspólne zadania. Doprowadź do potwierdzenia, względnie dostosowania reguł i deklaracji ich przestrzegania po obu tronach. Jeśli nie podejmiesz żadnych działań, by poradzić sobie z tą sytuacją, twoja frustracja będzie narastać. Ostatecznie uniemożliwi ci efektywne wykonywanie pracy i utrudni osiąganie sukcesów. Oprócz tego, że porozmawiasz ze współpracownikiem, skoncentruj się na tych aspektach twojej pracy, które kiedyś sprawiały ci radość. Znajdź ją na nowo. Jednym z podstawowych źródeł spełnienia zawodowego jest poczucie związane z wysokim poziomem produktywności.
Czy jesteś sprawiedliwy?
Kierownicy nieustannie wykazują się wysokim poziomem faworyzowania i nie ma w tym nic dziwnego. To ludzkie. Najczęściej wyróżniają tych pracowników, którzy są najskuteczniejsi i najbardziej produktywni.
Problem powstaje wówczas, gdy faworyzowanie oparte jest na czynnikach niezwiązanych z efektywnością pracy. Jeśli je stosujesz przeanalizuj swoje zachowania. Pomyśl, jak je zmienić. Warto to zrobić, ponieważ takie zachowanie obniża morale i motywację pracowników.
Jeśli zależy ci na zaangażowaniu ludzi chwal i wyróżniaj najlepszych. Inni też będą chcieli do nich dołączyć!
Kiedy zlecają ci najgorsze zadania
Warto się przyjrzeć dlaczego tak się dzieje. Nie tylko kierownictwo sprawia, iż pracownicy stają się ofiarami. Pracownicy czasem pozwalają się upokarzać. Gdy siedzisz cicho i nie protestujesz, przyjmując kolejne zlecenia, swoim zachowaniem dajesz przyzwolenie, żeby dawać ci ich coraz więcej i więcej.
Jeśli jesteś zdecydowany nie brać na siebie więcej niż możesz efektywnie wykonać zareaguj asertywnie. W sposób rzeczowy opisz sytuację. Powiedz, co jest dla ciebie problemem. Przedstaw swoje odczucia. Powiedz, jak twoim zadaniem powinna wyglądać zlecanie i organizacja pracy, byś działał najefektywniej. Zrób to. Jeśli nie chcesz być ofiarą – musisz przestać zachowywać się jak ofiara!
Krytykanctwo
Jako styl kierowania krytycyzm sprzyja powstawaniu oporu, reakcji obronnych lub niezadowolenia. Te reakcje nie sprzyjają podjęciu działań naprawczych, zmierzających do eliminacji błędów. Kiedy krytyczny szef niepochlebnie wyrazi się o twojej pracy poproś go o przedstawienie oczekiwań i kilka konkretnych wskazówek, jak masz się zachowywać, by w przyszłości uniknąć kłopotów. Następnie wprowadź szybko w życie i poinformuj o pozytywnych rezultatach.
Przyjaźń
Pamiętaj! Przyjaciele płaczą nie tylko wówczas, gdy ponosisz porażki, lecz również wtedy, kiedy odnosisz sukcesy - tylko z innych powodów.
Niestety jest wiele osób, które uważają, że kiedy ich przyjaciele robią krok naprzód – oni się cofają.
Kiedy twój przyjaciel zachował się wobec ciebie nielojalnie, kiedy ubiegałeś się o atrakcyjne zadanie. Dowiedziałeś się o tym od innej osoby. Co robić?
Najpierw zastanów się, jak bardzo ta sytuacja ci przeszkadza. Wyobraź sobie, jak mogłaby wyglądać wasza rozmowa. Wasza przyjaźń już ucierpiała. Teraz może ucierpieć relacje zawodowe. Jak zareagujesz zbyt emocjonalnie możesz być uznany za osobę niezrównoważoną, która nad sobą nie panuje. Lepiej skupić się w tej sytuacji na swojej efektywności i informowaniu o swoich sukcesach. Następnym razem, kiedy będziesz ubiegał się o interesujące się zadanie będziesz oczywistym kandydatem. Nie będziesz potrzebował zewnętrznego poparcia.
Przyjaźnie żyją – przechodzą przez okresy zdrowia i choroby, bliskości i dystansu, wzlotów i upadków. Przyjaźń opiera się na czymś więcej niż doraźne korzyści. Prawdziwi przyjaciele szanują swoje potrzeby, życzenia i dzielące ich różnice. Dbają o siebie, ale nie kosztem przyjaciela. Jeśli w twoim przypadku jest inaczej to – ma to jest przyjaźń?
Pożyczając możesz stracić nie tylko przyjaciela.
Twoi najlepsi pracownicy nie muszą być twoimi najlepszymi przyjaciółmi. W rzeczywistości miałbyś znacznie więcej problemów, gdybyś pozostawał z nimi w zażyłych stosunkach.
Grupy składające się z trzech osób są często uważane za szczególnie kłopotliwe. Podczas, gdy dwoje ludzi zwykle nawiązuje bezproblemową i produktywną współpracę, zdarza się że w zespołach trzyosobowych rozwija się scenariusz „dwóch na jednego”.
Bolesna krytyka
Kiedy ktoś krytykuje cię złośliwie na forum w firmie poproś go o rozmowę w cztery oczy. Bezzwłocznie wyraź swoje niezadowolenie. Pamiętaj, że jesteś w środowisku biznesowym. Jeśli naprawdę chcesz, żeby twoja opinia została wysłuchana, zachowuj się spokojnie. Zdecydowanie przedstaw kilka niepodważanych faktów, stanowiących dowód na bezpodstawną krytykę. Powiedz, co czujesz, kiedy padają takie informacje. Przedstaw swoje oczekiwania wobec rozmówcy. Możesz także zapowiedzieć, co zrobisz (jakie będą konsekwencje), jeśli nie zmieni swojego zachowania wobec ciebie.
Rozwiązuj konflikty
Żeby zacząć rozwiązywać sporną sytuację – najpierw trzeba sprawdzić dokładnie, co się stało. Nie wyciągaj pochopnych wniosków! One są zgubne. „Gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy”!
Żeby poznać wszystkie uwarunkowania i racje stron konfliktu postaw na otwartą komunikację. Mów o tym, co ci przeszkadza. Słuchaj drugiej strony z uwagą, zadawaj pytania, pogłębiaj i doprecyzowuj. Podsumowanie i parafraza to twoja siła! Jak już wyjaśnisz: o co chodzi przejdź do uzgodnienia zasad, które zaakceptują obie strony. Potem przestrzegaj ich uczciwie.
Jeżeli konflikty pojawiają się między działami w firmie sprawdź, czy nie występują jakieś strukturalne czynniki, powodujące tarcia. Być może forma stawia działom wykluczające się cele lub organizuje działania wymagające konkurowania ze sobą? Być może warto się temu przyjrzeć i zainterweniować?
Jeśli nie – zorganizuj spotkanie. Doprowadź do tego, by wszyscy jego uczestnicy wzięli udział w stworzeniu listy spraw, które powodują spięcia między działami. Następnym krokiem jest wyjaśnienie wątpliwości i zastrzeżeń. Na koniec pracownicy obu działów w oparciu o zebrane informacje mają stworzyć strategię eliminacji przyczyn konfliktów, zasad współpracy oraz zobowiązać się do ich przestrzegania.
Skargi, skargi, skargi
„Kto sieje wiatr, ten zbiera burze”.
W każdej organizacji pracują osoby, które zajmują się szukaniem problemów. Są też tacy, którzy je rozwiązują. Koncentracja na problemach jest częścią osobowości tej pierwszej grupy - tego kim i czym są. Osoby, które zawsze się skarżą, narzekają i szukają winnego z czasem reagują w ten sposób nawykowo. Jeśli nie zechcą zmienić swoich przyzwyczajeń będą nadal nieszczęśliwe. Będą nadal się skarżyć bez względu na to, jak bardzo będziesz chciał im pomóc i pokazać piękno świata dobrych rozwiązań i wprowadzania sensownych zmian.
Rada: „zanim zaczniesz szukać źdźbła w oku współpracownika, sprawdź, czy nie masz jakiejś belki we własnym”…
Ucz się, ucz, bo nauka to…
„To czego nie wiesz, złożyłoby się na wspaniałą książkę”
Sydney Smith
Słuchaj informacji zwrotnych od innych. Interesuj się tym, jak postrzegają twoje reakcje i zachowania. Może być to bezcenne źródło inspiracji rozwojowych.
Nie szczędź czasu na naukę. Twoich umiejętności i wiedzy nikt ci nie odbierze.
Szkolenia
Wdrażanie nowych umiejętności interpersonalnych wcale nie jest łatwe. Nawet, jak sprawdzały się na szkoleniu, to trudno jest je skutecznie zastosować w codziennej praktyce. Wymaga to wysiłku, korzystania z informacji zwrotnych oraz konsekwencji w stosowaniu nabytych umiejętności, aby na koniec stały się nawykiem. Ważne jest to, by wdrażać zmiany małymi krokami i zadbać o to, by nasze otoczenie przywykło do nich w komfortowym tempie.
Wynagrodzenia
W trendach związanych z wynagrodzeniem obserwuje się przesunięcie od niejawnej w stronę jawnej księgowości. W związku z tym, pracownicy otrzymują otwarcie informacje dotyczące wysokości pensji, ale także innych aspektów dotyczących finansowego funkcjonowania firmy.
Firmy rodzinne
Biznes rodzinny musi być oparty bardziej na biznesie niż na więzach rodzinnych. Między drzewem genealogicznym a strukturą organizacyjną firmy występują zasadnicze różnice. Im większy wpływ koneksji rodzinnych na ścieżki kariery, tym mniej efektywna jest twoja firma. Jeśli pracownik nie radzi sobie ze swoimi zadaniami ważne jest reagowanie w rzeczowy i konsekwentny sposób bez względu na stopień pokrewieństwa. Należy udzielać mu bieżących informacji zwrotnych, korygować niewłaściwe zachowania i nagradzać jeśli działa prawidłowo.
Z żoną właściciela pracującą w jego firmie jest jak z promieniowaniem radioaktywnym. Jeśli tylko nie podlegasz takiej osobie, trzymaj się od niej jak najdalej. Jeżeli masz z nią kontakt – staraj się traktować ją rzeczowo, przyjaźnie i profesjonalnie. Największym błędem jest przypuszczenie, że możesz wygrać z nią spór. Nawet jeśli uda wam się obalić wszystkie jej argumenty, nigdy nie zobaczycie, jak wywiesza białą flagę. Jeśli jednak jakimś cudem uda wam się wygrać, pamiętajcie, co osiągnęliście: pogrążyliście żonę właściciela! Zastanówcie się co to dla was oznacza? Czy można w tym przypadku mówić o wygranej?
Sposób na palantów w pracy
Najlepszy sposób na palantów w pracy polega na upewnieniu się, czy dobrze rozumiemy, dlaczego zachowują się w tak kontrowersyjny sposób, a następnie na racjonalnym wypracowaniu sobie strategii działania wobec konkretnej osoby lub sytuacji.
Pamiętajcie! Każdy z nas czasem ponosi odpowiedzialność za swoje postępowanie w charakterze prawdziwego palanta.
Żeby nie być palantem:
- Traktuj ludzi z szacunkiem i zaufaniem.
- Słuchaj, co inni mają do powiedzenia.
- Bądź sprawiedliwy i uczciwy.
- Miej pozytywne oczekiwania.
Doceniaj wartość różnorodności.
Dbaj o otwartą komunikację.
Bądź graczem zespołowym.
Ciągle zdobywaj wykształcenie.
Ustalaj realistyczne plany i cele.
Poszukuj rozwiązań, a nie tylko problemów.
Spróbuj rozumieć innych jako OSOBY.
Przekazuj należne podziękowania i wyrazy uznania.
Pamiętaj, aby koncentrować się na jakości i służbie.
Promuj innowacyjne oraz kreatywne myślenie.
…
Warto popracować nad „sprzedażą wewnętrzną”. Czyli jak lepiej sprzedać swoją osobę współpracownikom. Warto się zastanowić lub dowiedzieć, jakie zachowania wywołują niezadowolenie koleżanek i kolegów, a następnie zacząć zachowywać się właściwie. Do tego nie jest potrzebna zmiana osobowości.
Jeśli chce się, by zmianie uległy zachowania kogoś z naszego otoczenia – warto mu o tym otwarcie powiedzieć – podając przykłady trudnych, nieakceptowanych zachowań. Jeśli się tego ni zrobi – odbiera się szansę jemu i sobie na jakąkolwiek zmianę na lepsze.
Praca z krytykiem wartościującym
Jeśli masz do czynienia z podwładnym, który gros czasu poświęca na analizowanie danych i poszukiwanie zagrożeń kosztem konkretnego działania twoją rolą jest przejęcie kontroli wykonaniem zadania. Gdy przydzielisz pracę podwładnemu, prawdziwe problemy wystąpią jedynie wówczas, gdy dasz mu wolną rękę. Możesz być bowiem pewien, że on spokojnie zakopie się w danych. Najlepsze podejście w tej sytuacji polega na wyjaśnieniu mu na początku parametrów, celów, miar efektywności i harmonogramu dotyczącego wykonania powierzonej mu pracy. Następnie twoim zadaniem będzie często spotykanie się z nim i omawianie statusu zadania. Kontrola jest tu nieunikniona. Jeśli nastąpią opóźnienia – należy natychmiast zainterweniować, wyjaśniając jakie kroki należy obecnie zrealizować w świetle przyjętego harmonogramu. Pozwoli to pracownikowi skoncentrować swoje wysiłki na tym co jest do zrobienia, a nie na tym, co chciałby przeanalizować i przemyśleć. Gdy projekt zostanie zakończony nie zapomnij spotkać się z nim i podsumować . Oceń jego pracę i efektywność.
Pochwal i podziękuj.
W czasie realizacji zadania zawsze słuchaj pracownika uważnie i nie bagatelizuj sygnałów z jego strony o potrzebie analizy posiadanych danych. Upewnij się przy tym, że potrzeba jest rzeczywista, a nie wynika z naturalnej skłonności pracownika do zbyt wnikliwej diagnozy sytuacji.
Odpowiedzi na niekończące się akcje autopromocyjne i pytania o awans lub podwyżkę
Niektórzy pracownicy są bardzo wytrwali w promowaniu własnej osoby jako kandydata do awansu lub w zadawaniu pytań typu: Kiedy będzie podwyżka. Bywa ta bardzo męczące. Dlatego następnym razem, gdy taka osoba zwróci się do ciebie ze swoim ulubionym pytaniem, udziel mu otwartej odpowiedzi. Powiedz, że tymczasem nie ma żadnego wolnego stanowiska. Jeśli zwolni się jakieś – będziesz pamiętał o tym, że jest zainteresowany awansem. Jednocześnie zwróć uwagę, że jego pytania zmniejszają u cienie szansę na to, że awans otrzyma on.
W dłuższym kontekście warto pamiętać, że najlepszym rozwiązaniem jest przygotowanie długofalowych ścieżek rozwoju, do których można się odwołać w podobnej sytuacji, informując pracownika o procedurze, które w tej kwestii obowiązuje w waszej organizacji.
O silnych menedżerach i pracownikach
Pamiętaj! Silni menedżerowie zatrudniają silnych pracowników. Słabi menedżerowie zatrudniają pracowników jeszcze słabszych od siebie. Powoduje to, że efektywność ich zespołów jest znikoma.
Życzenia i zażalenia
Gdy menedżerowie są zarzucani bezużytecznymi zastrzeżeniami i sugestiami nierzadko mają ochotę zakrzyknąć: Dość!
Zatrzymaj się jednak i pomyśl, że wśród mnóstwa nietrafnych sugestii zawsze kryją się perły. Ceną pojawienia się i zrealizowania takich pomysłów jest przedarcie się przez gąszcz bezużytecznych myśli. To prowadzi do prawdziwej otwartości i kreatywności twoich ludzi.
Dlatego podkreślaj, że cenisz ich zaangażowanie, porządkuj i doprecyzowuj pomysły podczas waszych rozmów. Dziękuj za sugestie – niezależnie od tego, czy zostaną wdrożone czy nie.
Zawsze informuj o losach ich pomysłów.
Warto zachęcać pracowników, by przychodzili nie tylko z sugestiami, że trzeba coś zmienić, ale dążyli do tego, by mieć propozycję jak to zrobić.
Złe kierownictwo
Powszechnie uważa się, że liderzy skutecznie komunikujący się ze swoimi ludźmi efektywniej zarządzają swoimi zespołami. Jednym z najczęściej zachwalanych sposobów na zarządzanie jest: „zarządzanie przez spacerowanie”. Chodzi o to, by byli blisko swoich ludzi. Tymczasem nadal prym wiodą menedżerowie, których najmocniejszą stroną jest zarządzanie przez znikanie. Gdy menedżerowie znikają – pojawiają się problemy. Z nich wynika dezorientacja, nieufność, niezadowolenia, niechęć, błędy itp.
Kiedy pracownik czuje się lekceważony.
Okazywanie przez kierowników lekceważenie nie jest dobrym znakiem. Najpierw warto przyjrzeć się sobie i zastanowić się nad tym, czy twoje zachowanie nie jest przyczyną problemu. Jeśli stwierdzisz, że twoje zachowania może wywoływać negatywne oceny ze strony przełożonego zastanów się, co warto zmienić w swoich reakcjach. Zbierz w tym celu informacje zwrotne od otoczenia. Zaplanuj co, jak i kiedy zmienisz. Postanów jak będziesz kontrolować i mierzyć czy osiągnąłeś sukces. Ustal co będzie dla ciebie nagrodą i jak będziesz świętować realizację celu. Potem zrób to! Jest wielka szansa, że szef przestanie cię lekceważyć!
Podobieństwa się przyciągają
Najłatwiej jest udzielać konstruktywnych informacji zwrotnych osobom podobnym do nas. Wówczas są one motywujące i można je efektywnie wykorzystać w pracy. Dlatego, jeśli masz poczucie, że dobrze się rozumiesz z pracownikiem lub współpracownikiem stosuj otwartą komunikację i dbaj o to, aby dostarczać informacji, które będzie mógł wykorzystać z sukcesem w swoim rozwoju.
Rozwiązywanie problemów
Poważny problem wymaga poważnej reakcji. Czekając aż czas uleczy rany akceptujemy sytuację, której tak naprawdę nie chcemy. Łatwo wówczas jest wejść w rolę przegranego.
Pomijanie drogi służbowej przez przełożonych
Kiedy twój przełożony deleguje zadania, kontroluje, interweniuje, angażuje się w rozwiązywanie problemów i konfliktów w twoim zespole z pominięciem ciebie- poproś go o rozmowę. Podziękuj mu za pomoc, czas i starania dotyczące kierowania twoim zespołem. Następnie powiedz otwarcie, że twoim podstawowym zadaniem jest zarządzanie ludźmi czyli: zlecanie zadań, monitorowanie ich wykonania, wspieranie pracowników w rozwiązywaniu problemów, korygowanie ich niepożądanych zachowań, ale także nagradzanie. Kiedy wykonujecie te zadania równolegle istnieje zagrożenie wysyłania pracownikom sprzecznych komunikatów. Prowadzenie rozmów z pracownikami to twój obowiązek. Jeśli nie masz takiej możliwości – nie masz także szansy budowania swojego autorytetu. Potrzebujesz od niego zaufania i systematycznej informacji zwrotnej dotyczącej tego, jak postrzega twoją pracę. Pozwoli to tobie i twojemu zespołowi działać skutecznie. On z kolei będzie miał więcej czasu na tworzenie kreowanie wizji, planów i zarządzanie całościowe.
Chociaż nie możesz zmienić osobowości władczego kierownika, w niektórych sytuacjach może udać ci się zmienić jego zachowanie, jeśli poinformujesz go o kosztach i korzyściach związanych z podejmowanymi przez niego działaniami. Używaj słów, które mają dla twojego przełożonego specjalne znaczenie.
Współpracownik zachowujący się jak kierownik
Kiedy następnym razem koleżanka wyda ci polecenie, natychmiast poinformuj ją rzeczowo, co czujesz. Jasno daj do zrumienia, że nie będziesz stosować się do wydanych poleceń. Powiedz też, że chętnie ustalisz zasady waszej współpracy tak, abyście wspólnie mieli wpływ na to jak ona wygląda. Nie zmienisz cech jej osobowości. Jeśli będziesz działać asertywnie może usłyszy co masz do powiedzenia i zrozumie, że warto zmienić swoje zachowanie.
Nicnierobienie
Jeśli współpracujesz z osobą, która odmawia współdziałania w realizacji zespołowych zadań lub projektów zainicjuj rozmowę. Przedstaw na początku swoje zastrzeżenia dotyczące waszej współpracy w oparciu o konkretne przykłady zachowań. Przypomnij zasady gry. Powiedz czego potrzebujesz, żebyście mogli skutecznie wykonywać wspólne zadania. Doprowadź do potwierdzenia, względnie dostosowania reguł i deklaracji ich przestrzegania po obu tronach. Jeśli nie podejmiesz żadnych działań, by poradzić sobie z tą sytuacją, twoja frustracja będzie narastać. Ostatecznie uniemożliwi ci efektywne wykonywanie pracy i utrudni osiąganie sukcesów. Oprócz tego, że porozmawiasz ze współpracownikiem, skoncentruj się na tych aspektach twojej pracy, które kiedyś sprawiały ci radość. Znajdź ją na nowo. Jednym z podstawowych źródeł spełnienia zawodowego jest poczucie związane z wysokim poziomem produktywności.
Czy jesteś sprawiedliwy?
Kierownicy nieustannie wykazują się wysokim poziomem faworyzowania i nie ma w tym nic dziwnego. To ludzkie. Najczęściej wyróżniają tych pracowników, którzy są najskuteczniejsi i najbardziej produktywni.
Problem powstaje wówczas, gdy faworyzowanie oparte jest na czynnikach niezwiązanych z efektywnością pracy. Jeśli je stosujesz przeanalizuj swoje zachowania. Pomyśl, jak je zmienić. Warto to zrobić, ponieważ takie zachowanie obniża morale i motywację pracowników.
Jeśli zależy ci na zaangażowaniu ludzi chwal i wyróżniaj najlepszych. Inni też będą chcieli do nich dołączyć!
Kiedy zlecają ci najgorsze zadania
Warto się przyjrzeć dlaczego tak się dzieje. Nie tylko kierownictwo sprawia, iż pracownicy stają się ofiarami. Pracownicy czasem pozwalają się upokarzać. Gdy siedzisz cicho i nie protestujesz, przyjmując kolejne zlecenia, swoim zachowaniem dajesz przyzwolenie, żeby dawać ci ich coraz więcej i więcej.
Jeśli jesteś zdecydowany nie brać na siebie więcej niż możesz efektywnie wykonać zareaguj asertywnie. W sposób rzeczowy opisz sytuację. Powiedz, co jest dla ciebie problemem. Przedstaw swoje odczucia. Powiedz, jak twoim zadaniem powinna wyglądać zlecanie i organizacja pracy, byś działał najefektywniej. Zrób to. Jeśli nie chcesz być ofiarą – musisz przestać zachowywać się jak ofiara!
Krytykanctwo
Jako styl kierowania krytycyzm sprzyja powstawaniu oporu, reakcji obronnych lub niezadowolenia. Te reakcje nie sprzyjają podjęciu działań naprawczych, zmierzających do eliminacji błędów. Kiedy krytyczny szef niepochlebnie wyrazi się o twojej pracy poproś go o przedstawienie oczekiwań i kilka konkretnych wskazówek, jak masz się zachowywać, by w przyszłości uniknąć kłopotów. Następnie wprowadź szybko w życie i poinformuj o pozytywnych rezultatach.
Przyjaźń
Pamiętaj! Przyjaciele płaczą nie tylko wówczas, gdy ponosisz porażki, lecz również wtedy, kiedy odnosisz sukcesy - tylko z innych powodów.
Niestety jest wiele osób, które uważają, że kiedy ich przyjaciele robią krok naprzód – oni się cofają.
Kiedy twój przyjaciel zachował się wobec ciebie nielojalnie, kiedy ubiegałeś się o atrakcyjne zadanie. Dowiedziałeś się o tym od innej osoby. Co robić?
Najpierw zastanów się, jak bardzo ta sytuacja ci przeszkadza. Wyobraź sobie, jak mogłaby wyglądać wasza rozmowa. Wasza przyjaźń już ucierpiała. Teraz może ucierpieć relacje zawodowe. Jak zareagujesz zbyt emocjonalnie możesz być uznany za osobę niezrównoważoną, która nad sobą nie panuje. Lepiej skupić się w tej sytuacji na swojej efektywności i informowaniu o swoich sukcesach. Następnym razem, kiedy będziesz ubiegał się o interesujące się zadanie będziesz oczywistym kandydatem. Nie będziesz potrzebował zewnętrznego poparcia.
Przyjaźnie żyją – przechodzą przez okresy zdrowia i choroby, bliskości i dystansu, wzlotów i upadków. Przyjaźń opiera się na czymś więcej niż doraźne korzyści. Prawdziwi przyjaciele szanują swoje potrzeby, życzenia i dzielące ich różnice. Dbają o siebie, ale nie kosztem przyjaciela. Jeśli w twoim przypadku jest inaczej to – ma to jest przyjaźń?
Pożyczając możesz stracić nie tylko przyjaciela.
Twoi najlepsi pracownicy nie muszą być twoimi najlepszymi przyjaciółmi. W rzeczywistości miałbyś znacznie więcej problemów, gdybyś pozostawał z nimi w zażyłych stosunkach.
Grupy składające się z trzech osób są często uważane za szczególnie kłopotliwe. Podczas, gdy dwoje ludzi zwykle nawiązuje bezproblemową i produktywną współpracę, zdarza się że w zespołach trzyosobowych rozwija się scenariusz „dwóch na jednego”.
Bolesna krytyka
Kiedy ktoś krytykuje cię złośliwie na forum w firmie poproś go o rozmowę w cztery oczy. Bezzwłocznie wyraź swoje niezadowolenie. Pamiętaj, że jesteś w środowisku biznesowym. Jeśli naprawdę chcesz, żeby twoja opinia została wysłuchana, zachowuj się spokojnie. Zdecydowanie przedstaw kilka niepodważanych faktów, stanowiących dowód na bezpodstawną krytykę. Powiedz, co czujesz, kiedy padają takie informacje. Przedstaw swoje oczekiwania wobec rozmówcy. Możesz także zapowiedzieć, co zrobisz (jakie będą konsekwencje), jeśli nie zmieni swojego zachowania wobec ciebie.
Rozwiązuj konflikty
Żeby zacząć rozwiązywać sporną sytuację – najpierw trzeba sprawdzić dokładnie, co się stało. Nie wyciągaj pochopnych wniosków! One są zgubne. „Gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy”!
Żeby poznać wszystkie uwarunkowania i racje stron konfliktu postaw na otwartą komunikację. Mów o tym, co ci przeszkadza. Słuchaj drugiej strony z uwagą, zadawaj pytania, pogłębiaj i doprecyzowuj. Podsumowanie i parafraza to twoja siła! Jak już wyjaśnisz: o co chodzi przejdź do uzgodnienia zasad, które zaakceptują obie strony. Potem przestrzegaj ich uczciwie.
Jeżeli konflikty pojawiają się między działami w firmie sprawdź, czy nie występują jakieś strukturalne czynniki, powodujące tarcia. Być może forma stawia działom wykluczające się cele lub organizuje działania wymagające konkurowania ze sobą? Być może warto się temu przyjrzeć i zainterweniować?
Jeśli nie – zorganizuj spotkanie. Doprowadź do tego, by wszyscy jego uczestnicy wzięli udział w stworzeniu listy spraw, które powodują spięcia między działami. Następnym krokiem jest wyjaśnienie wątpliwości i zastrzeżeń. Na koniec pracownicy obu działów w oparciu o zebrane informacje mają stworzyć strategię eliminacji przyczyn konfliktów, zasad współpracy oraz zobowiązać się do ich przestrzegania.
Skargi, skargi, skargi
„Kto sieje wiatr, ten zbiera burze”.
W każdej organizacji pracują osoby, które zajmują się szukaniem problemów. Są też tacy, którzy je rozwiązują. Koncentracja na problemach jest częścią osobowości tej pierwszej grupy - tego kim i czym są. Osoby, które zawsze się skarżą, narzekają i szukają winnego z czasem reagują w ten sposób nawykowo. Jeśli nie zechcą zmienić swoich przyzwyczajeń będą nadal nieszczęśliwe. Będą nadal się skarżyć bez względu na to, jak bardzo będziesz chciał im pomóc i pokazać piękno świata dobrych rozwiązań i wprowadzania sensownych zmian.
Rada: „zanim zaczniesz szukać źdźbła w oku współpracownika, sprawdź, czy nie masz jakiejś belki we własnym”…
Ucz się, ucz, bo nauka to…
„To czego nie wiesz, złożyłoby się na wspaniałą książkę”
Sydney Smith
Słuchaj informacji zwrotnych od innych. Interesuj się tym, jak postrzegają twoje reakcje i zachowania. Może być to bezcenne źródło inspiracji rozwojowych.
Nie szczędź czasu na naukę. Twoich umiejętności i wiedzy nikt ci nie odbierze.
Szkolenia
Wdrażanie nowych umiejętności interpersonalnych wcale nie jest łatwe. Nawet, jak sprawdzały się na szkoleniu, to trudno jest je skutecznie zastosować w codziennej praktyce. Wymaga to wysiłku, korzystania z informacji zwrotnych oraz konsekwencji w stosowaniu nabytych umiejętności, aby na koniec stały się nawykiem. Ważne jest to, by wdrażać zmiany małymi krokami i zadbać o to, by nasze otoczenie przywykło do nich w komfortowym tempie.
Wynagrodzenia
W trendach związanych z wynagrodzeniem obserwuje się przesunięcie od niejawnej w stronę jawnej księgowości. W związku z tym, pracownicy otrzymują otwarcie informacje dotyczące wysokości pensji, ale także innych aspektów dotyczących finansowego funkcjonowania firmy.
Firmy rodzinne
Biznes rodzinny musi być oparty bardziej na biznesie niż na więzach rodzinnych. Między drzewem genealogicznym a strukturą organizacyjną firmy występują zasadnicze różnice. Im większy wpływ koneksji rodzinnych na ścieżki kariery, tym mniej efektywna jest twoja firma. Jeśli pracownik nie radzi sobie ze swoimi zadaniami ważne jest reagowanie w rzeczowy i konsekwentny sposób bez względu na stopień pokrewieństwa. Należy udzielać mu bieżących informacji zwrotnych, korygować niewłaściwe zachowania i nagradzać jeśli działa prawidłowo.
Z żoną właściciela pracującą w jego firmie jest jak z promieniowaniem radioaktywnym. Jeśli tylko nie podlegasz takiej osobie, trzymaj się od niej jak najdalej. Jeżeli masz z nią kontakt – staraj się traktować ją rzeczowo, przyjaźnie i profesjonalnie. Największym błędem jest przypuszczenie, że możesz wygrać z nią spór. Nawet jeśli uda wam się obalić wszystkie jej argumenty, nigdy nie zobaczycie, jak wywiesza białą flagę. Jeśli jednak jakimś cudem uda wam się wygrać, pamiętajcie, co osiągnęliście: pogrążyliście żonę właściciela! Zastanówcie się co to dla was oznacza? Czy można w tym przypadku mówić o wygranej?
Sposób na palantów w pracy
Najlepszy sposób na palantów w pracy polega na upewnieniu się, czy dobrze rozumiemy, dlaczego zachowują się w tak kontrowersyjny sposób, a następnie na racjonalnym wypracowaniu sobie strategii działania wobec konkretnej osoby lub sytuacji.
Pamiętajcie! Każdy z nas czasem ponosi odpowiedzialność za swoje postępowanie w charakterze prawdziwego palanta.
Żeby nie być palantem:
- Traktuj ludzi z szacunkiem i zaufaniem.
- Słuchaj, co inni mają do powiedzenia.
- Bądź sprawiedliwy i uczciwy.
- Miej pozytywne oczekiwania.
Doceniaj wartość różnorodności.
Dbaj o otwartą komunikację.
Bądź graczem zespołowym.
Ciągle zdobywaj wykształcenie.
Ustalaj realistyczne plany i cele.
Poszukuj rozwiązań, a nie tylko problemów.
Spróbuj rozumieć innych jako OSOBY.
Przekazuj należne podziękowania i wyrazy uznania.
Pamiętaj, aby koncentrować się na jakości i służbie.
Promuj innowacyjne oraz kreatywne myślenie.
…
abcdw.pl Dorota Wiśniewska, 2013-04-04